Mnie się wydaje, że nawet bardzo dobrze! On w środku jest człowiekiem, potrafi kochać, potrafi płakać. Trzeba by było go przytulić i już milutki by się stałAlexxa pisze:Pewnie jak by traktowało się go normalnie, dałoby się z nim dobrze żyć
Mahone
Posty: 704
Rejestracja: 2008-01-01, 14:49
C-Note
Posty: 272
Rejestracja: 2008-02-12, 07:30
on jest takii biedny i zagubiony
kto by go nie przygarnłą pod swój dach 
Michael Scofield
T-Bag zagubiony. On jest sprytny zawsze sobie poradzi. Według mnie sprawia wrażenie pewnego siebie i niesamowicie przebiegłego. Świetnie udaje kogoś kim nie jest, co mu wychodzi na dobre w pewnym sensie.
Michael Scofield
Posty: 1110
Rejestracja: 2008-02-13, 21:28
T-bag się rozkręcił w ostatnim odcinku ;-)
Mahone
Posty: 704
Rejestracja: 2008-01-01, 14:49
To prawda, powróciło trochę starego złeeego T-Bag'a 
Michael Scofield
No w końcu T-bag pokazał pazurki... już myślałamże sie nie doczekam. a ta była Lachero to chyba bedzie nastepczynią Susie Q
John Abruzzi
SUBSTYTUTEM !bedzie nastepczynią Susie Q
Michael Scofield
ech cwaniak z tego Teddiego.. taki co to się zawsze potrafi ustawić..
i se lachona jeszcze będzie miał w Sonie xD
Mahone
Posty: 682
Rejestracja: 2007-12-01, 22:29
Oj, z tym się nie zgodzę. Mimo, że T-Bag jest jaki jest, to chyba jednak Susie Q zajmowała/zajmuje szczególne miejsce w jego życiu i żadna kobieta jej nie zastąpi. A z tą byłą Lechero- jak tak rozmawiali , to widać było że ona jest pierwszą od dawna kobietą, z którą gada całkiem szczerze, bez żadnego 'bajerowania'. A scena, jak odsunął tą sztuczną dłoń i chciał podać jej swoją- rzekłabym przesadnie, że nawet romantyczna..patus1905 pisze:a ta była Lachero to chyba bedzie nastepczynią Susie Q
John Abruzzi
otóż właśnie to.Alexxa pisze:żadna kobieta jej nie zastąpi
tak... szkoda tylko że ktoś inny nie stał tam przy płocie...Alexxa pisze:A scena, jak odsunął tą sztuczną dłoń i chciał podać jej swoją- rzekłabym przesadnie, że nawet romantyczna..
Michael Scofield
T-Bag mimo wszystko zasługuje na prawdziwe uczucie.
C-Note
Posty: 272
Rejestracja: 2008-02-12, 07:30
długo nie pożyje ta laska od Lechero. T-Bag sie na nią pewnego pięknego dnia wkurzy i po niej.
Co do sytuacji w Sonie, jak przekupił więźniów tą gadką i pieniędzmi. Jestem pewna, ze gdyby miał ręke to by to inaczej wyglądało
Bum, ciach i połowy Sony nie ma
no, ale fakt, zaradny chłop no i to prawda, ze potrafi sobie poradzic w każdej sytuacji. Nawet gdyby jeździł na wózku inwalidzkim w Sonie to i tak by coś wykombinował.
A mój poprzedni post:
on jest takii biedny i zagubiony
kto by go nie przygarnłą pod swój dach 
to metafora xP szkoda mi, że Suzie go odrzuciła, no ale w sumie jej się nie dziwię.
Co do sytuacji w Sonie, jak przekupił więźniów tą gadką i pieniędzmi. Jestem pewna, ze gdyby miał ręke to by to inaczej wyglądało
A mój poprzedni post:
on jest takii biedny i zagubiony
to metafora xP szkoda mi, że Suzie go odrzuciła, no ale w sumie jej się nie dziwię.
Mahone
Posty: 704
Rejestracja: 2008-01-01, 14:49
Mi się wydaje, że on kocha tylko Suzie i już 
John Abruzzi
bo tylo Susie i dzieci mogły czuć się bezpieczne przy nim (no pomijając akcję z pistoletem... ale w końcu się opanował i to się liczyhbc pisze:T-Bag sie na nią pewnego pięknego dnia wkurzy i po niej.
metafora metaforąon jest takii biedny i zagubionykto by go nie przygarnłą pod swój dach
to metafora xP szkoda mi, że Suzie go odrzuciła, no ale w sumie jej się nie dziwię.
Michael Scofield
Posty: 3654
Rejestracja: 2007-11-01, 12:12
ta scena przy siatce...i fakt ze nie odsuneła reki...chyba zrobiły na nim wrazenie. Potem jeszcze chwile tam stał zamyslony, mysle ze cos moze z tego byc^^ pomimo tego co czuł do Susie Q.
Tylko nie rozumie do konca dlaczego ta dziewczyna tak zareagowała i dodało to , ze na niego zaczeka? Mimo ze on ja wtedy, noooo uratował, to sam fakt ze jest w Sonie powinien jej dac do myslenia, ze Aniołkiem to on nie jest...tym bardziej ze miała juz doczynienia z Lechero i widziała jak wyglada zycie w Sonie i co robi z ludzmi...
no ale w kazdym razie ta scena była niezwykła. ;-)
Tylko nie rozumie do konca dlaczego ta dziewczyna tak zareagowała i dodało to , ze na niego zaczeka? Mimo ze on ja wtedy, noooo uratował, to sam fakt ze jest w Sonie powinien jej dac do myslenia, ze Aniołkiem to on nie jest...tym bardziej ze miała juz doczynienia z Lechero i widziała jak wyglada zycie w Sonie i co robi z ludzmi...
no ale w kazdym razie ta scena była niezwykła. ;-)
Mahone
Posty: 704
Rejestracja: 2008-01-01, 14:49
O tak, to było piękne.B... pisze:ta scena przy siatce...i fakt ze nie odsuneła reki...chyba zrobiły na nim wrazenie
C-Note
Posty: 272
Rejestracja: 2008-02-12, 07:30
*Madziula* no właśnie
ja też bym go przygarnęła 
Mahone
Posty: 682
Rejestracja: 2007-12-01, 22:29
On sam przcież powiedział o sobie, że ma problemy z temperemantem, kiedy jest zdradzany..Ale pomijając to, przecież jakoś mogliby razem żyć*Madziula* pisze:no pomijając akcję z pistoletem...
Bez przesady, jak nie znajdzie konkretnego powodu, to jej nie ruszy ^^. Jak ona go nie oszuka, nie obrazi Susie ( II sezon-przypominamhbc pisze:T-Bag sie na nią pewnego pięknego dnia wkurzy i po niej.
C-Note
Posty: 272
Rejestracja: 2008-02-12, 07:30
Jeżeli go nie oszuka i będzie w stosunku do niego w porządku, to nic sie jej nie stanie.
No, ale jak Lechero zapytał się jej czy Scofield jest najprzystojniejszym więźniem i odpowiedziała "może", no to ona moze T-Bagowi zadziałać na nerwy. Jeszcze się jej Sucre spodoba
No, ale jak Lechero zapytał się jej czy Scofield jest najprzystojniejszym więźniem i odpowiedziała "może", no to ona moze T-Bagowi zadziałać na nerwy. Jeszcze się jej Sucre spodoba
Michael Scofield
Posty: 1110
Rejestracja: 2008-02-13, 21:28
Oj w tej Sonie może być jeszcze całkiem ciekawie. 
Mahone
Posty: 704
Rejestracja: 2008-01-01, 14:49
No, będzie ciekawie, i ciekawe będzie, czy się dogadają czy nie, bo jak narazie to małe szanse 
Michael Scofield
Posty: 1110
Rejestracja: 2008-02-13, 21:28
Nigdy nic nie wiadomo jak potoczy się akcja. ale na pewno ciekawie. 
Mahone
Posty: 704
Rejestracja: 2008-01-01, 14:49
T-Bag to ma mózg. Sprytnie rozegrał to wszystko. Ta akcja z tą forsą... To było świetne!
Michael Scofield
Racja ..a jaedna jak chce to potrafi wymyslec... powiedziałbym, że zagranie godne nawet Michaela... wszystko zaplanował , przewidział... no no rozwija nam sie Teddy
Michael Scofield
Posty: 3654
Rejestracja: 2007-11-01, 12:12
wezcie, ja sie na pocztaku zdziwiłąm ze tak ruszył na pomoc Lechero ale moje zdziwienie trwało tylko momencik bo wiadomo ze musiał cos kombinowac, z reszta juz przed Sona gdy szedł koło tego straznika i cos tam dyskutował to było wiadomo ze juz cos knuje ;-)
eh podoba mi sie to...^^
a ten usmiech na samym koncu...wato było czekac na ten moment cały 3 sezon z sługusem Teodoro zeby zobaczyc prawdziwe oblicze tej postaci, takie 1 -sezonowe
eh podoba mi sie to...^^
a ten usmiech na samym koncu...wato było czekac na ten moment cały 3 sezon z sługusem Teodoro zeby zobaczyc prawdziwe oblicze tej postaci, takie 1 -sezonowe