Michael Scofield
zgadzam się w 100% z AutumnLeaf- trafiłaś w sedno osobowości MAhona 
Michael Scofield
ach, jak miło mi się to...czyta
dzięki ^^
Michael Scofield
oczywiście nie ma za co
. dobrze wiedziec ze Alex/ William (jak kto woli) ma swoich fanów 
Michael Scofield
i cieszy mnie niezmiernie, że jest ich coraz więcej ^^
Michael Scofield
dlatego mam WielGAśnĄ nadzieję że Alex ucieknie...może nie z Scofieldem, bo to by było banalne. ale przeciez dorównuje mu rozumem , sprytem ,a czasami nawet go przewyższa więc może wykaże się i sam zorganizuje swoja ucieczkę... w wielkim stylu
. o tak, to by mnie się bardzo podobało. a WAM?? ;-)
Michael Scofield
Posty: 1452
Rejestracja: 2007-09-25, 21:11
tez mi by sie podobalo, mi sie zdaje ze mahne odkryje jak uciekl scofield i ucieknie po nim ale ta sama droga... a potem na wolnosci bedzie chcial go dorwac za to ze nie chcial mu pomoc
:P
Michael Scofield
Ja Alexa w Sonie nie widzę, gnijącego i ćpającego do końca życia. Musi się coś zmienić, albo ucieknie ZA Majkiem, albo ktoś go wyciągnie. Ale nie podoba mi się perspektywa, Mahone'a trafiającego z więzienia panamskiego do więzienia w USA.
Poza tym, gdyby uciekł inaczej niż Majkel, to wątpię, czy chciałby się na nim mścić. Ma swoje sprawy do załatwienia, i wystarczająco poplątane życie, raczej chyba będzie chciał wyjść na prostą i, stwierdzę nieśmiało, wrócić do Pam i Camerona...?
Poza tym, gdyby uciekł inaczej niż Majkel, to wątpię, czy chciałby się na nim mścić. Ma swoje sprawy do załatwienia, i wystarczająco poplątane życie, raczej chyba będzie chciał wyjść na prostą i, stwierdzę nieśmiało, wrócić do Pam i Camerona...?
T-Bag
masz rację; Mahone nie zostanie, on się tak łatwo nie podda, a co dopiero wykończy, facet jest sprytny i na pewno coś wykombinuje tylko musimy poczekać na odpowiednią sytuację 
Lincoln Burrows
Posty: 486
Rejestracja: 2007-10-07, 21:47
AutumnLeaf, Może masz rację.. ale mi chodziło o to że gdyby Mahone nie zabił Shalesa to nigdy by się nie rozwiódł z Pam.. tak mi się wydaje.
Michael Scofield
Zamordował Shalesa i tym zakończył jeden rozdział w swoim życiu a rozpoczął nowy.
Wydaje mi się, że nie rozwiódłby się z Pam, ale Shales nadal grasowałby na wolności. Jeszcze więcej trupów na sumieniu Mahone'a, przecież on obwiniał siebie. Każdą z ofiar tego mordercy miał na sumieniu, uważał, że to przez niego giną, przez to, że nie jest dośc sprytny, aby to zakończyć. Tak mi się wydaje...
Wydaje mi się, że nie rozwiódłby się z Pam, ale Shales nadal grasowałby na wolności. Jeszcze więcej trupów na sumieniu Mahone'a, przecież on obwiniał siebie. Każdą z ofiar tego mordercy miał na sumieniu, uważał, że to przez niego giną, przez to, że nie jest dośc sprytny, aby to zakończyć. Tak mi się wydaje...
Świeżak
Posty: 22
Rejestracja: 2007-11-03, 09:46
tylko, ze skoro go zabił tzn, ze go wytropił. Zamiast zabic mogł uwięzic. Tylko, ze nim kierowała furia, ego itd. wiedział, ze go wystrychnał na dudka przez tak długi czas, dlatego w złości wolał go sprzatnac, żeby dalej nie zabijał... Chociaz tak by miał dozywocie czyli mniej wiecej jakby juz był martwy... I tym samym stał sie jak on. Więc go to zabijało od srodka. Zwłaszcza, ze go zakopał na ogródku! Dlatego chciał oszczedzic swojej zonie.
Michael Scofield
Posty: 3654
Rejestracja: 2007-11-01, 12:12
Moim zdaniem nie mógł go uwięzic. Ja na jego miejscu pewnie tez bym go pewnie zabiła ;-) ;-) ;-)Tylko może w ogródku bym go jednak nie zakopywała...
W kazdym razie nie dziwie mu sie. Tak jak to pisała AutumnLeaf on za kazde morderstwo Shalesa brał na siebie odpowiedzialność. Nie da sie normalnie funkcjonowac z takim obciążeniem psychicznym. Uwiezienie go nie przyniosło by pełnej "ulgi", nie zalatwiło by do końca tej sprawy! Wg mnie zamordowanie Shalesa bylo z jednej str zemsta na nim a z drugiej jakims takim wyzwoleniem sie od tego poczucia winy, niestety nie do konca udanym...
W kazdym razie nie dziwie mu sie. Tak jak to pisała AutumnLeaf on za kazde morderstwo Shalesa brał na siebie odpowiedzialność. Nie da sie normalnie funkcjonowac z takim obciążeniem psychicznym. Uwiezienie go nie przyniosło by pełnej "ulgi", nie zalatwiło by do końca tej sprawy! Wg mnie zamordowanie Shalesa bylo z jednej str zemsta na nim a z drugiej jakims takim wyzwoleniem sie od tego poczucia winy, niestety nie do konca udanym...
Michael Scofield
już gdzieś o tym pisałam dokładniej, ale mniej więcej chodziło mi o to samo co B..., 
Alex miał do wyboru dwie drogi. Zamordować Shalesa albo wpakować go do więzienia. Oba wybory poniosłyby za sobą jakieś konsekwencje, żaden z nich nie byłby do końca dobry. Dlatego ja nadal utrzymuję zdanie, że Mahone to postać tragiczna. Kropka^^
Alex miał do wyboru dwie drogi. Zamordować Shalesa albo wpakować go do więzienia. Oba wybory poniosłyby za sobą jakieś konsekwencje, żaden z nich nie byłby do końca dobry. Dlatego ja nadal utrzymuję zdanie, że Mahone to postać tragiczna. Kropka^^
John Abruzzi
popieramAutumnLeaf pisze:Mahone to postać tragiczna. Kropka^^
Mam nadzieję, że Alex szybko wydostanie się z Sony (z T-Bagiem
Michael Scofield
Alex wydostał się z Sony Oo Nawet wolę nie mysleć jakby skończył, gdyby nie przyjął propozycji Sullivana...
Aż nie mogłam patrzec jak mu się te łapki trzęsły...
Jakie to musiało być dla niego upokarzające pokazać się w takim stanie przed Lang i tym drugim garniturkiem. Zawsze elegancko odpicowany, zimny agent FBI, nie okazujący przed podwładnymi żadnych uczuć, a teraz...ech.
Mam nadzieję, że Lang może zaufać i nie wkręcą go w kolejne bagno... bo tego moja psychika już nie wytrzyma ;P
Aż nie mogłam patrzec jak mu się te łapki trzęsły...
Jakie to musiało być dla niego upokarzające pokazać się w takim stanie przed Lang i tym drugim garniturkiem. Zawsze elegancko odpicowany, zimny agent FBI, nie okazujący przed podwładnymi żadnych uczuć, a teraz...ech.
Mam nadzieję, że Lang może zaufać i nie wkręcą go w kolejne bagno... bo tego moja psychika już nie wytrzyma ;P
Michael Scofield
no wtedy było z niego stakie biedactwo ... taki potargany ,brudny , "rozstrojony" musiał stanac przed swoim wrogiem "z pracy" to takie upokarzające było, ale w sumie podją ł dobra decyzję i wydostał sie z SOny w najlepszym monencie.
ja nie wiem może mi sie wydaje ale to coś z Tym prokuratorem ,może nie wypalić , (ta "formalność") ale mam nadzieje że się mylę, bo chce znówu oglądac czystego , sprytnego , zabójczo pociągającego ALexa w akcji
ja nie wiem może mi sie wydaje ale to coś z Tym prokuratorem ,może nie wypalić , (ta "formalność") ale mam nadzieje że się mylę, bo chce znówu oglądac czystego , sprytnego , zabójczo pociągającego ALexa w akcji
Michael Scofield
O tak OO W najlepszym! Mam tylko nadzieję, że konsekwencje tej decyzji nie będą jeszcze gorsze od tych jakie spotkałyby go w Sonie. Alex powiedział, że w więzieniu nie wytrzymałby nawet 8 lat, co jeśli wsadzą go na resztę życia? Pewnie zamiast choć trochę wyprostować mu życie, poplątają je jeszcze bardziej. O ile to w ogóle możliwe...
Lincoln Burrows
Posty: 486
Rejestracja: 2007-10-07, 21:47
SullinsaAutumnLeaf pisze:Sullivana..
Michael Scofield
też miałam takie podejżenia ale LAng by go tak zrobiła w balona??? mi sie wydaje że raczej nie ale co do tego Sulinsa to już nie była bym taka pewna. Mam nadzieje że nie i Alex niebawem znów powróci a blasku chwały... 
Lincoln Burrows
Posty: 486
Rejestracja: 2007-10-07, 21:47
do Sony......patus1905 pisze:niebawem znów powróci a blasku chwały...
Michael Scofield
ej nie
wcale nie o to mi chodziło... i mam nadzieje że tak się nie stanie
Michael Scofield
to on Sullins jest? Przynajmniej ktoś mnie z błędu wyprowadził xD
do Sony nie wróci. Do więzienia "zwykłego" też nie...ucieknie...
A może go nie wkręcają... zasiejmy choć odrobinkę optymizmu, bo zakładamy same najczarniejsze scenariusze ;P
do Sony nie wróci. Do więzienia "zwykłego" też nie...ucieknie...
A może go nie wkręcają... zasiejmy choć odrobinkę optymizmu, bo zakładamy same najczarniejsze scenariusze ;P
Michael Scofield
tak ten scenariusz bardzo mi się podobaAutumnLeaf pisze: do Sony nie wróci. Do więzienia "zwykłego" też nie...ucieknie...
Lincoln Burrows
Posty: 486
Rejestracja: 2007-10-07, 21:47
jeśli go nie wkręcają to będzie w zwykłym więzieniu przez 4 lataAutumnLeaf pisze:A może go nie wkręcają...
Michael Scofield
Dopiero teraz obejrzałam z napisami, i rzeczywiście wpakują go na 4 lata...oj to się musi skończyć inaczej. Nie widzę go w więzieniu, jak to już pisałam. Wydaje mi się, że Sollins (jeszcze inaczej ;P) go oszukuje, ale Lang byłabym zdolna zaufać. Wydaje mi się, że ona jako jedyna z tych garniturowych sztywniaków czuła do niego sympatię (taką koleżeńską oczywiście)^^.