Tweener
Posty: 54
Rejestracja: 2007-09-03, 22:59
Tweener
Re: 4x01 Scylla

Post autor: prison oszolom »

Mia pisze: Największym szokiem jaki przeżyłam i przeżywam do tej pory od rana jest śmierć Pam i Cameron'a :shock: Nie wiem dlaczego to zrobili, nie potrafię sobie tego poukładać...jest mi Alex'a szkoda jak jasna cholera i aż płakać mi się chciała jak podjechał pod dom :-( co do gdybań czy to sfingowali to watpię, po co mieliby powtarzać sytuację Sary, bez sensu kompletnie...
Podoba mi się kreacja postaci tego murzuniaka. Świetna postać, świetnie zagrana, ten jego wyraz twarzy... superancko :mrgreen:
Taa i może dziwić ta obojętność i zupełny brak emocji Mahone`a .Niby siedzi przybity , ale mnie to nie przekonuje . Przecież chyba nawet w tym odcinku padły z jego ust słowa w czasie rozmowy z Pam : Tylko wy się dla mnie liczycie i nic więcej . No to powinien być wku..iony na maxa i na własną rękę szukać tych wszystkich złych ludzi z Firmy i probować ich załatwić , skoro rodzina to całe jego życie .
Tego afroamerykanina przemilczę , bo jak dla mnie to postać komiczna i PB dużo traci po jego wejściu . Skoro jest taki zaje..sty to czemu kilka sezonów wczęsniej go nie wynajęli do tej roboty ? Gdyby to zrobili po ucieczce z Fox to po 2 odcinkach 2 sezonu cała 8 byłaby już tylko wspomnieniem.
Tweener
Posty: 54
Rejestracja: 2008-08-28, 11:39
Tweener
Re: 4x01 Scylla

Post autor: trzysiek »

Nie wynajęli go dlatego, bo po ucieczce z Fox River, zbiegowie nie byli jeszcze tak niebezpieczni. Teraz toczy się walka o przetrwanie Firmy. Przecież to jasne, że Firma nie zajmuje się tylko znajdowaniem i zabijaniem Scotfielda czy Burrowsa, ale masą innych rzeczy, do których on mógł być przydatny.

Jedyne co Mahone może teraz zrobić dla Pam i Camerona, to zniszczyć Firmę. To ona ich zabiła. Poza tym, musi pomagać Michaelowi, bo inaczej trafiłby do więzienia.
Fernando Sucre
Posty: 283
Rejestracja: 2008-05-16, 16:33
Lokalizacja: Kraków :)
Fernando Sucre
Re: 4x01 Scylla

Post autor: Luthien »

prison oszolom pisze:Taa i może dziwić ta obojętność i zupełny brak emocji Mahone`a .Niby siedzi przybity , ale mnie to nie przekonuje . Przecież chyba nawet w tym odcinku padły z jego ust słowa w czasie rozmowy z Pam : Tylko wy się dla mnie liczycie i nic więcej . No to powinien być wku..iony na maxa i na własną rękę szukać tych wszystkich złych ludzi z Firmy i probować ich załatwić , skoro rodzina to całe jego życie.
Tak jest właśnie bardziej prawdziwie. Jak człowiek tak strasznie cierpi, to właśnie nie płacze, nie złości się ani nic, tylko się tak jakoś zamyka w sobie, czy raczej cały ból zamyka głęboko w sobie. Jego cierpienie i ból są zbyt wielkie, żeby to wyrazić.
Nie zdziwiłabym się nawet, gdyby wcale nie walczył już z Firmą, tylko stał się obojętny na wszystko i wszystkich, stwierdził, że nie ma już po co ani dla kogo żyć.
Michael Scofield
Posty: 3268
Rejestracja: 2007-08-27, 02:06
Lokalizacja: from Stata Mind ^^
Michael Scofield
Re: 4x01 Scylla

Post autor: AutumnLeaf »

I pamiętajmy też, że to jest Alexander Mahone, zimny agent FBI bez uczuć, który przeżył już bardzo wiele, tyle razy musiał skrywać to, co naprawdę dzieje się w jego wnętrzu, tłumić ból. Na pewno dobrze nauczył się jak maskować własne cierpienie.

Wiedząc, jaki był Alex w poprzednich sezonach, sądzę, że nie podda się i nadal uparcie będzie dążył do zniszczenia Firmy, tylko że tym razem, jego motorem nie będzie chęć złączenia się z rodziną, ale zemsta za jej utratę.

Nie wierzę, że ja to piszę :roll:
Michael Scofield
Posty: 5018
Rejestracja: 2007-10-23, 15:39
Lokalizacja: z łóżka Whistlera
Michael Scofield
Re: 4x01 Scylla

Post autor: Tanira »

ja jednak stawiam na to, że jeszcze ich zobaczymy.
Przeciez tak na dobrą sprawę wszyscy tam cierpią --'
"Panowie od..." muszą poprowadzic jakas postac ku czemus dobremu
Michael Scofield
Posty: 3268
Rejestracja: 2007-08-27, 02:06
Lokalizacja: from Stata Mind ^^
Michael Scofield
Re: 4x01 Scylla

Post autor: AutumnLeaf »

Przecież tak na dobrą sprawę wszyscy tam cierpią --'
A szczególnie Linc przez swój mały rozumek ^^

sory, musiałam to napisać.
Świeżak
Posty: 2
Rejestracja: 2008-01-15, 16:23
Świeżak
Re: 4x01 Scylla

Post autor: michalmaestro »

Świetny odcinek, mam nadzieje, że w dalszych odcinkach będzie podoby albo jeszcze lepszy!!!
Sara Tancredi
Posty: 147
Rejestracja: 2007-08-28, 17:10
Sara Tancredi
Re: 4x01 Scylla

Post autor: Alice_in_Chains »

taki bezpluciowy ten odcinek...
łistlera zabili no coz takie zycie, ale mogliby zabic Linka nikt by nie zauwazl...
tego afro co zabija nie lubie, taki drug diler awet jego usta a'la Angelina nie urzekaja ani nie chwytaja za seerce ;-)
mike i sara zero entuzjazmu czekalam na jakies ostre sceny a tu dupa :mrgreen:
hit to brad i jego mama smialam sie ze szok az... :D
a t-bag taki łom zabil tyle ludzi a kojoty go przechytrzyly wstyd mi za niego zero recpectu :-P
Michael Scofield
Posty: 2154
Rejestracja: 2008-01-27, 18:19
Michael Scofield
Re: 4x01 Scylla

Post autor: Xaneta »

Dżizys OO mam okazję się wypowiedzieć więc ekhm.

Teraz wiadomo kim i po której stronie był James. Ale no kurde. Zginął no za szybko no poczatek odcinka a tu *bam* i nie ma. Kompletnie bez sensu.
Gretchen to już wogóle. Kobieta która była taka twarda ze az do końca,która walczyła zawsze o swoje i tu też *pum* i koniec historii.
Ej no ludzie...Tak sie nie robi.
Majk. Już też chciał we wszystkich strzelać i robić oszołomy. Za miętki na to i dobrze bo bym już wogóle tego nie oglądała. Te usuwanie tatuaży... UUuuuu... Ekipie nie chce się go tyle czasu robić. To sobie prace likwiduja^^
Bradzio jak sie ucieszył łohoho xDD
Spotkanie Majka i Sary. No ludzie bez przesady xD Sara nic nie mówi tylko sie szczerzy sama do siebie na początku xD no błagam :lol:
Teddy.Wogóle nie zrozumiałe oO Morderca dał sie tak wykiwać?
Sucre.To spotkanie z córeczka o mamuniu... No wspaniałe ale ak krótko...
Alex.Ta rozmowa z Pam ... miał taką nadzieje na odbudowanie swojego zycia a tu oo.... no nie no to chamskie jest.

Dżizys...Co za idiota pisał scenariusz? :roll:
Mia
Fernando Sucre
Posty: 304
Rejestracja: 2008-02-15, 20:13
Fernando Sucre
Re: 4x01 Scylla

Post autor: Mia »

Luthien pisze:Tak jest właśnie bardziej prawdziwie. Jak człowiek tak strasznie cierpi, to właśnie nie płacze, nie złości się ani nic, tylko się tak jakoś zamyka w sobie, czy raczej cały ból zamyka głęboko w sobie. Jego cierpienie i ból są zbyt wielkie, żeby to wyrazić.
Zgadzam się. Właśnie przez to swoje milczenie wyraża więcej emocji niż miałby wszystkim skakać do gardeł, jak w zwyczaju ma nasz goryl Linc. Bardzo podobała mi się scena przed domem i nie uważam, żeby była bez emocji, wystarczyło spojrzeć na jego twarz...mnie wzruszył strasznie, o wiele bardziej niż scena Mike'a i Sary na którą się szykowałam cały ten czas, a Sarah...własnie
Xaneta pisze:Sara nic nie mówi tylko sie szczerzy sama do siebie
Beznadziejnie to zagrała i aż szkoda mi się zrobiło, że ją w ogóle zobaczyłam :-P Mogła zostać po części w tym pudełku i nie byłoby srania, o jeden wątek mniej i może głowa by tak nie bolała od nadmiaru scen
Michael Scofield
Posty: 2945
Rejestracja: 2007-10-27, 18:51
Lokalizacja: Łódź
Michael Scofield
Re: 4x01 Scylla

Post autor: PatuŚ »

matko...ja dopiero jestem po odcinku ... i powiem szczerze zepsuł mi sie humor ..łeee

Wogóle zabili Whistlera, ledwo co sie pojawił i tu 'ni z gruch ni z pietruchy' kulka w łeb i zero jakiejkolwiek reakcji pozostałych - wogóle Sofii to chyba nikt nie powiadomił. Szkoda ledwo powrócił i już go usmiercili i to jakoś tak "szybko i bezpoleśnie" - zero emocji.

Fakt że zabili Pam i Camerona to już wogóle powinnam przemilczec. Takie było słodkie jak do niej dzwonił - a Tu takie coś , i nawet zabili malutkiego Cam'a ?? Dajcie spokój - ten serial robi się powoli mała rzeźnią ... no jak można było tak "ukarać" człowieka tak doswadczonego przez zycie jak Alex... tyle przeszedł .. bo " chciał tylko odzyskac soje dawne zycie i rodzinę" i za przeproszeniem d*pa blada- nic mu już nie zostało

Gdzie tu sparwiedliwość?
Mahone
Posty: 682
Rejestracja: 2007-12-01, 22:29
Mahone
Re: 4x01 Scylla

Post autor: Alexxa »

Pierwsze wrażenie ? Za dużo akcji na raz. Scenarzyści jakby chcieli poupychać jak najwięcej sytuacji w jednym odcinku, urywając dialogi w pół zdania i skacząc z jednego miejsca akcji na drugie. Gretchen rzekomo nie żyje- nie pokazano nawet jej ciała. Tak samo z Pam i Cameronem. Aż dziw, że na kilka sekund kamera pokazała nam Jamesa ^^. 4 trupy w jednym odcinku to jednak za dużo. Scenarzyści chyba nie mieli czym ożywić akcji, i zdecydowali się na takie bzdurne kroki. Co to będzie dalej z Alexem, jak jedyne osoby do których chciał wrócić, i chciał dla nich żyć, zginęły. Sprawiedliwość to jednak bardzo mgliste pojęcie ^^. Teddy- ah, ten mój Teddy ^^. Zawsze taki mądry , cwany i przebiegły, a tu niespodzianka. Po Panamie chodził sobie z ogromną torbą pelnąkasy, i jakoś wyszedł z wszystkiego cało, a tu nagle dał się jakimś bandytom wykiwać ? Szkoda, że nie pokazali tego jak uciekł z Sony i trafił do 'kobiety Lechero'. I swoją drogą, mogli by pokazać więcej, jakie między nimy były relacje :-P . Teddy romantyk i uwodziciel to jest to ^^.
Tweener
Posty: 95
Rejestracja: 2008-09-02, 15:43
Tweener
Re: 4x01 Scylla

Post autor: skotar »

Alexxa pisze:4 trupy w jednym odcinku to jednak za dużo.
wiecej niz 4 bo jednego ziomka zabił Whistler na początku, jednego Lincoln, a Susan zyje !
Mahone
Posty: 682
Rejestracja: 2007-12-01, 22:29
Mahone
Re: 4x01 Scylla

Post autor: Alexxa »

Chodziło mi raczej o osoby, które są istotne dla fabuły serialu. A SUsan póki co jednak nie żyje ^^.
Tweener
Posty: 54
Rejestracja: 2008-08-28, 11:39
Tweener
Re: 4x01 Scylla

Post autor: trzysiek »

A tak w ogóle, to co to za kasa była, z którą chodził Teddy? Skąd on ją wziął?
T-Bag
Posty: 964
Rejestracja: 2008-06-09, 16:16
Lokalizacja: Poznań
T-Bag
Re: 4x01 Scylla

Post autor: Mahonia »

To pewnie była ta kasa, którą w 3 sezonie zdobył od tam już nie pamiętam dokładnie kogo... chyba od kogoś z ludzi Lechero, lub od tej 'siostry zakonnej'. Coś takiego było. Później na końcu rozdawał tą kasę więźniom z Sony.
Tweener
Posty: 54
Rejestracja: 2008-08-28, 11:39
Tweener
Re: 4x01 Scylla

Post autor: trzysiek »

No ok, tylko że tam było 50k dolarów. I on wszystko (lub znaczną większość) rozdał. Dał jeszcze dosyć dużo forsy tej siostrze zakonnej, więc jemu bardzo mało zostało. Czemu więc tak szpanował tą kasą?
Michael Scofield
Posty: 3268
Rejestracja: 2007-08-27, 02:06
Lokalizacja: from Stata Mind ^^
Michael Scofield
Re: 4x01 Scylla

Post autor: AutumnLeaf »

zero jakiejkolwiek reakcji pozostałych - wogóle Sofii to chyba nikt nie powiadomił. Szkoda ledwo powrócił i już go usmiercili i to jakoś tak "szybko i bezpoleśnie" - zero emocji.
O dokładnie. Zabili go nie tak, jakby był jednym z najważniejszych bohaterów tego serialu, ale jakąś drugorzędną postacią, nie zasługującą na krztynę szacunku. Majk i Alex widać jakoś też za bardzo się nie przejęli. No do cholery, przecież przebywali z tym człowiekem 'te 13 odcinków 3 sezonu' a jak dostaje kulkę w łeb, to zwiewają ratując własne tyłki. Alex raczej powinien być przyzwyczajony do takich akcji, jako agent FBI --' Bez pomyślunku zupełnie.

Tedzia to już przemilczę, zdziadział nam chłop.
John Abruzzi
Posty: 616
Rejestracja: 2008-03-16, 11:36
Lokalizacja: Modła
John Abruzzi
Re: 4x01 Scylla

Post autor: Dominik676 »

Hehe, co by tu powiedzieć ;] Odcinek niezły, ale jakoś nie przypadł mi do gustu. Te sceny tak jakoś szybko mijały. Za dużo śmierci jak na jeden raz. Coś mi się wydaje, że ten sezon nie pobije trzeciego... właśnie Sona, tak jakoś szybko rozwinęli jej wątek. I to co mi się najbardziej nie podoba po obejrzeniu tego odcinka to, że scenarzyści mają tendencje do uśmiercania moich ulubionych bohaterów;/ najpierw Abrucci, teraz Whistler.
Pozdrawiam
C-Note
Posty: 210
Rejestracja: 2008-01-14, 18:57
Lokalizacja: Racoon City
C-Note
Re: 4x01 Scylla

Post autor: Serdziu »

no właśnie to jest ciekawe że jakieś "zamieszki" wybuchły w sonie i wszyscy pouciekali :-> mogli w sumie jakoś pokazać to albo co, bo to wygląda tak jakby nagle mury się pozawalały i czterech kolesi w wieżach nie zauważyło nikogo i nic ;-)
Świeżak
Posty: 1
Rejestracja: 2008-09-06, 09:08
Świeżak
Re: 4x01 Scylla

Post autor: kacperek69 »

Witam
Kim jest Bruce Bennett, bo nie pamietam? :-)
C-Note
Posty: 210
Rejestracja: 2008-01-14, 18:57
Lokalizacja: Racoon City
C-Note
Re: 4x01 Scylla

Post autor: Serdziu »

przyjacielem ze strony Sary, pracował z jej ojcem
Tweener
Posty: 95
Rejestracja: 2008-09-02, 15:43
Tweener
Re: 4x01 Scylla

Post autor: skotar »

Alexxa pisze:Chodziło mi raczej o osoby, które są istotne dla fabuły serialu. A SUsan póki co jednak nie żyje ^^.
Jak nie zyje, jak zyje ?
Michael Scofield
Posty: 3268
Rejestracja: 2007-08-27, 02:06
Lokalizacja: from Stata Mind ^^
Michael Scofield
Re: 4x01 Scylla

Post autor: AutumnLeaf »

Do końca pierwszego odcinka może i nie żyje, ale później to różnie z nią bywa ^^
Michael Scofield
Posty: 1481
Rejestracja: 2008-02-23, 10:55
Lokalizacja: cima xD
Michael Scofield
Re: 4x01 Scylla

Post autor: Aglek »

Normalnie śmierć Whistlera mnie przygnębiła!! I to jak Susan się bała śmierci... To mi jej żal było... Ale ogólnie za szybko się Sara pojawiła i nie było to takie jak sobie wyobrażałam!!
ODPOWIEDZ

Wróć do „Sezon IV”