Świeżak
Lubię ten odcinek. A gość od tego psa. Albo jak nie pozwalał sobie odciać nogi, bo to była jego noga i on ją bardzo lubił.
Fernando Sucre
Posty: 304
Rejestracja: 2008-02-15, 20:13
Dzisiejszy odcinek to jeden z moich ulubionych. Świetna akcja przy wywołaniu napadu u Marc'a, powrót Stacy i jej dyskusje z Hous'em, dobre zakończenie watku z Cameron...nie wiem...ale strasznie było mi dzisiaj szkoda Hous'a
Ale humor poprawila mi scena z Cuddy
-Musimy coś omówić>
-Już nigdy więcej nie pójdę z tobą do łóżka!!Pierwszy raz był okropny!
Mina Cuddy, zakłopotanie...nieocenione
KOCHAM TEN SERIAL
Ale humor poprawila mi scena z Cuddy
-Musimy coś omówić>
-Już nigdy więcej nie pójdę z tobą do łóżka!!Pierwszy raz był okropny!
Mina Cuddy, zakłopotanie...nieocenione
KOCHAM TEN SERIAL
T-Bag
Kolejny fajny tekst House'a:
"Zaatakuj krępego Murzyna, ja zajmę się małą dziewczynka, a kangur się przestraszy i ucieknie". Lałam z tego niesamowicie
"Zaatakuj krępego Murzyna, ja zajmę się małą dziewczynka, a kangur się przestraszy i ucieknie". Lałam z tego niesamowicie
Michael Scofield
Odcinek kosa. jak dal zastrzyk z zaskoczenia marcowi to az mnie reka zabolala xd. No i szkoda mi go bylo... Glupia ta laska na maxa 
Ale mi się żal House'a zrobiło
Rozpaczałam z jego powodu 
I teraz już nie będą emitowali uhh... Za co muszą dawać te cholerne MJM???
Też z tego nie mogłam <hahaha>Mahonia pisze:"Zaatakuj krępego Murzyna, ja zajmę się małą dziewczynka, a kangur się przestraszy i ucieknie"
I teraz już nie będą emitowali uhh... Za co muszą dawać te cholerne MJM???
T-Bag
No narobili siary z tym MJM że tak powiem... Bym wolała 1000000... razy bardziej ogladac superowego House'a niż jakieś tam...
Ja właśnie wolę zagraniczne seriale, a nie polskie. No oprócz "Facetów do wzięcia"
I dlatego tez wolę House'a czy PB.
Bez House'a nie ma zycia że tak powiem.
I dlatego tez wolę House'a czy PB.
Bez House'a nie ma zycia że tak powiem.
Michael Scofield
A po wakacjonach bedzie Hose w TV? Mam nadzieje ze tak...
Oby był bo nie mam zamiaru oglądać dwoch odcinkow MJM dziennie...
I żeby dali o wczesnej porze gdzieś ok 9
Michael Scofield
a przed wakacjami w jakie dni elcial? i o ktorej godzinie? chyba dosyc pozno bo ja nie kojarze
Chyba leciał o 9. Nie pamiętam...
Michael Scofield
Jakis zastoj w temacie xD
Odcinek wczorajszy fajny, ale taki malo...house'owy xD. Przypadek- fakt ciekawy, ale nie bylo pacjenta z przychodni! A i odcinek z zeszlego tygodnia byl boski! szczegolnie scena wyjmowania kleszcza w windzie
Odcinek wczorajszy fajny, ale taki malo...house'owy xD. Przypadek- fakt ciekawy, ale nie bylo pacjenta z przychodni! A i odcinek z zeszlego tygodnia byl boski! szczegolnie scena wyjmowania kleszcza w windzie
T-Bag
Kleszcz w windzie to było coś
A wczorajszy odcinek nie był aż taki zły, tylko House coś nerwowy był, wszystko przez ten przypadek z przed lat. Fajne było jak grali sobie w pokera
i to jak Greg wszystkim opowiadał dziwne rzeczy ;-)
Michael Scofield
wiadomo xDi to jak Greg wszystkim opowiadał dziwne rzeczy
do bani ze jest tylko jeden odcinek w tygdniu ;/.
Michael Scofield
No z tym to rzeczywiście do baniedzik pisze:do bani ze jest tylko jeden odcinek w tygdniu ;/.
A wczorajszy odcinek taki ciut inny niż reszta, bo podejście do przypadku inne, ale za to House bez zmian
Jego wczorajsze teksty do Chase'a "Jak tam Twoja szczelina w odbycie? Babrze się czy już się zagoiła?" podczas gdy on podrywa dziewczynę i "Nerwowy jesteś jak sobie nie pociupciasz"
Podobało mi się też jak psychologicznie rozpracował Cuddy podczas gry w karty, przez telefon^^
No ale co jak co, przez jego powracające od 12 lat koszmary i niemożność zniesienia myśli, że się pomylił chłopiec mógł zginąć - chociaż i tak wiedziałam, że ma rację, bo raczej każdy odcinek tego serialu kończy się na właściwej diagnozie House i w ogóle mi to nie przeszkadza :]
Michael Scofield
Kurcze zapomnialam o tym temacie!
Wczorajszy odcinek byl prze-boski...swietnie wykombinowali calosc...Brak mi slow po prostu
. Momentami byl dosc oblesny (wylatujace oko czy pekajace...jadra xD), ale dalo sie wytrzymac...
Poprzedni tez byl niezly..szczegolnie teksty:
"Wys*ala sie przez usta" i "Skonczyly sie jej baterie w wibratorze?"
:D:D:D
Wczorajszy odcinek byl prze-boski...swietnie wykombinowali calosc...Brak mi slow po prostu
Poprzedni tez byl niezly..szczegolnie teksty:
"Wys*ala sie przez usta" i "Skonczyly sie jej baterie w wibratorze?"
Michael Scofield
Posty: 3654
Rejestracja: 2007-11-01, 12:12
powrót do swiata telewizji i telewizorów nie pozwolił mi odmówic sobie tego seansu^^
no i zgadzam sie z edziorem...całosc była tak pomysłowo skonstruowana ze brak słów, filozoficzne teksty pomieszane z typowo hałsowymi rowniez. Ale to rozciecie brzuchaaaaaa......

no i zgadzam sie z edziorem...całosc była tak pomysłowo skonstruowana ze brak słów, filozoficzne teksty pomieszane z typowo hałsowymi rowniez. Ale to rozciecie brzuchaaaaaa......
Sara Tancredi
nom wczorajszy odcinek dziwny jak cholera, przy tym filmie nie wskazane jest cos konsumowac przy takich scenach jak ta z okiem
Zakrecony odc. , polowa scen nie wiadomo czy byla jego urojeniem czy nie...
Michael Scofield
dobrze ze mama tego nie widziala...zamykala oczy na widok jezyka lub wylatujacego oka to wiesz....Ale to rozciecie brzuchaaaaaa......
hmm...sadzac po ostatniej scenie smie twierdzic ze wszystko bylo hm...snem? a moze swego rodzaju smiercia kliniczna czy jakas zapascia?polowa scen nie wiadomo czy byla jego urojeniem czy nie...
Tweener
uwielbiam House'a ;D jest boski;) zwłaszcza gdy przychodzi do porodówki bo tam lepszy telewizor mają
oglądam go od początku i nie przegapiłam chyba żadnego odcinka..jako serial jest niesamowity ale z drugiej strony osobiście nie chciałabym mieć nic wspólnego z takim lekarzem w realu:P
Michael Scofield
To mogloby byc ciekawe doswiadczenienie chciałabym mieć nic wspólnego z takim lekarzem w realu:P
fajnie, ze beda teraz dwa odcinki, a nie jeden jak mialo to miejsce wczesniej
mam takei pyatnie... Chcialam zadac je juz wczesnie, ale nie nalzey pisac posta pod postem wiec wsztrzymalam sie. Po operacji nogi House'a byl czas ze nie bolala go i nie zazywal Vicodinu, a jak wiemy byl od niego uzalezniony. Co zatem stalo sie z jego nawykiem?
Tweener
po pary tygodniach noga zaczęła go boleć choć nadal chodził bez laski,wtedy zaczął domagać się od Cudy recepty ale ona mówiła ,że to jego wyobraźnia i że nic mu nie jest..a że noga go bolała naprawdę to podrobił jej podpis i sam sobie recepte wydał:P....ale mimo że był uzależniony^^ dopóki nie zaczeła go boleć noga nie brał!trzymał się chłopina jakoś;)
Michael Scofield
No tak, ale jak go nie bolala to nie lykal tabletek, a ponoc byl uzalezniony
Tweener
widocznie przekoloryzował z tym uzależnieniem;) chyba scenarzyści tego nie dopracowali xD
Świeżak
Posty: 5
Rejestracja: 2008-11-25, 16:48
On nie zazywał ale po postrzale i operacji bol od wysiłku i biegania zaczął sie nasilac i sie chłopaczyna uzależnił
