Przez prace raczej nie, bo, jesli dobrze pamietam, w któryms odc Bellick powiedział, ze poznal ja własnie na terapii i wtedy zaproponował jej prace w FR ( jesli cos pokreciłam to sorry^^), wiec praca z wiezniami raczej nie miała na to wpływu.
Moim zdaniem to mogła byc własnie wina jej rodziny, ojca, ktory zapewne zbyt zajety pracą, nie interesował sie dorastajacą córką, a przy tym pewnie stawiał jej wysokie wymagania, którym w jej mniemaniu nie jest w stanie podołac. Zostawiona samej sobie zaczełą barac, by móc choc na chwile zapomniec o problemach, presji która na niej ciazyła...
Mahone na miano narkonana zasłuzył dopiero w 3 sezonie, wczesniej był co najwyzej lekomanem^^
jesli juz przy tym temacie jestesmy to mnie na serio poruszyło tych kila scen z Sony z poczatkowych odc, gdy Mahone "na głodzie" przechadzał sie korytarzem

i do tego ta muzyka Oo
m a s a k r a