Michael Scofield
nie dostrzegał, ale jednak na końcu widać było dokładnie, że wrócił do gry, szkoda jednak, że nie tak jak zwykle w wielkim stylu ...
Tweener
Fajowy gostek
Na początku nie za bardzo go lubiłam, ale potem jakoś się do niego przekonałam... A juz tak naprawdę go polubiłam, kiedy uratował Michaela w tym więzieniu. Dokładnie to chodzi mi o tą scenę :
http://pl.youtube.com/watch?v=2V_6ddDe0MM
http://pl.youtube.com/watch?v=2V_6ddDe0MM
Lincoln Burrows
Posty: 486
Rejestracja: 2007-10-07, 21:47
Nom ta scena ogólnie była fajna
Michael pokazał pazurki
A Mahone potwierdził to że dla niego zabicie człowieka to jest nic..
Michael Scofield
coś stępione miał Majkiel te pazurki skoro nie mogł sobie nawet z jakimś zaplutym gościem poradzic
gdyby nie Mahone, to Majkelek już by nie był taki kryształowy
gdyby nie Mahone, to Majkelek już by nie był taki kryształowy
T-Bag
masz rację; Michael tylko potrafi myśleć, a Mahone zaś potrafi też myśleć, ale też wie jak sprzątnąć każdego gostka, a udaje cwaniaczka, ale na dobre mu to wychodzi, bo przecież trzeba w jakiś sposób wykurzyć słabeuszy przynajmniej, dlatego by nie wtrącali się w jego sprawy
Michael Scofield
o i z tym się zgadzam w 100 procentach^^ a zresztą ten, którego zabił w Sonie, to nie był typ, którego należy żałować
*brutal*
T-Bag
aaa się ze mną zgadzasz - połowa sukcesu; hehe no tak jego nie można żałować, bo przecież chciał zabić głównego bohatera, ale gdyby Scofield już nie żył to może Mahone musiałby uwolnić Whistlera i wszystko by się na nim oparło, ale wtedy fanki Miller'a by już serialu nie oglądały... 
Michael Scofield
o lol to by się dopiero porobiło ^^ oglądalność by spadła i trzeba by zakończyć 4 serię na 7 odcinku 
T-Bag
hehe nie no łach by był, ale spójrzmy na to ze strony zwolenników Mahone; może by dzięki temu oglądalność wzrosła hę? by podziwiać Mahone'a w akcji, aaa toż to szpan by był, facet przecież kombinować umie, skoro potrafił przechytrzyć samego Scofield'a, więc by wykonał zadanie
Michael Scofield
do tego niestety chyba nigdy nie dojdzie
dzięki niebiosom mogę się rozpływać nad Williamem w Inwazji, równie dobrym serialem z nim, nareszcie, w roli głównej ^_~
uwielbiam natomiast starcia Mahone Whistler, oboje się nie cierpią, nie ufają sobie i docinają ile wlezie:P
uwielbiam natomiast starcia Mahone Whistler, oboje się nie cierpią, nie ufają sobie i docinają ile wlezie:P
T-Bag
hehe od nienawiści do miłości, wiec może Ci co chcą mieć jakikolwiek wątek miłosny to go otrzymają
a na inwazję zamierzam sie wybrać jak tylko poleci w moim kinie
Michael Scofield
ale to nie ta inwazja;) Invasion z Williamem Fichtnerem na tvnie leci;)
T-Bag
a ja myślałam, że wystąpi w najnowszym filmie z Kidman...
Michael Scofield
pewnie znowu by go przyćmiła
zawsze musi się znaleźć jakiś willis albo inna gwiazda;)
T-Bag
tym razem byłby to Craig, bo też występuje w tym filmie
ale przynajmniej mogłabym podziwiać Mahone'a na dużym ekranie, a tak nie bedzie mi dane, no chyba, ze doczekam się serialu, aby był emitowany w kinie
ale przynajmniej mogłabym podziwiać Mahone'a na dużym ekranie, a tak nie bedzie mi dane, no chyba, ze doczekam się serialu, aby był emitowany w kinie
Lincoln Burrows
Posty: 486
Rejestracja: 2007-10-07, 21:47
Aleście się rozgadały
a co do Mikiego to przecież pięknie sobie poradził z tym kolesiem po prostu nie był w stanie zabić człowieka więc tamten sie pozbieral i chcial go zaskoczyc nozem
eehh rakie zycie kazdy ci wbije noz wplecy nawet jak oszczedzisz mu zycie ...
T-Bag
no tak, zresztą Michael zrobił tak jak mu powiedział Mahone, a on tylko dla formalności go zabił, bo przecież musiał bronić swojego "wybawcę", tzn. człowieka, który prawdopodobnie zamierza mu pomóc w ucieczce
Lincoln Burrows
Posty: 486
Rejestracja: 2007-10-07, 21:47
Taa
oglądałem ten odcinek z mamą śmialiśmy się jak miki połamał noge tamtemu kolesi a alex tak krzyknął "yes!" .. ;D:D
T-Bag
to nie jest śmieszne, zresztą Michael tzn. Mahone nie miał innego wyboru...
Lincoln Burrows
Posty: 486
Rejestracja: 2007-10-07, 21:47
no w sumie masz rację
tylko że gdyby miki troszke nie oszukał to by nie wygrali tej walki...
T-Bag
no tak, ale wątpie czy by innym sposobem potrafili go w tak szybkim tempie unieruchomić (że się tak wyrażę)
Lincoln Burrows
Posty: 486
Rejestracja: 2007-10-07, 21:47
Pewnie nie.. a Mahone pokazał że nie tylko jest swirem i mordercą ale że też jest swietnie przeszkolony 
T-Bag
no tak, wystarczyło trochę spotrzegawczości i sprytu, a no i trzeba znać to i owo o naszym ciele, żeby wiedzieć w jakim miejscu najbardziej boli i w jaki sposób trzeba zadziałać, by unieszkodliwić daną część ciała...
Lincoln Burrows
Posty: 486
Rejestracja: 2007-10-07, 21:47
Tak. Nie zapominajmy że Mahone jaki jest, taki jest, ale był przecież świetnym agentem FBI. To mu się przydaje 
T-Bag
szkoda tylko, że w taki sposób skończył, chociaż może gdyby uciekł jakoś by się pozbierał