Dziadek Edek mój kochany,
ciągle chodzi roześmiany.
Bo siódemkę wnucząt ma,
która mu na nerwach gra:
Madzia, Jola i Kamilka,
Michaś Karola i Michalinka.
Najmniejsza jest Marysieńka mała,
choć mniejsza dzidzia będzie się śmiała.
Jak jej na imię jeszcze nie wiemy,
wnuczka lub wnuczek za miesiąc się dowiemy.
Lecz nasz dziadek będzie sie smucił,
czy do domu swojego wróci.
Bo gdy ośmioro wnucząt będzie,
jeszcze większy bałagan wszędzie.
hmn... wiem że daleko temu do ideału, bo jest to prosty wierszyk,m w zasadzie to chyba fraszka która przynajmniej mnie nie dołuje, co jest w zasadzie rzadkością