Czyśby kolejne debilne tłumaczenie polsatowskie? ^^mad89 pisze:"Ja tu wydaję rozkazy, a ty jesteś zwykłym cieciem"
Lincoln Burrows
Posty: 486
Rejestracja: 2007-10-07, 21:47
Świeżak
Posty: 10
Rejestracja: 2007-11-06, 19:02
Hmm na Polsacie oglądałem może 2 odcinki, a ten akurat u siebie na kompie. I korzystałem z napisów, które podobnie jak lektor, nie są idealne
W każdym razie tekst mi się podobał...jak ktoś zna jego angielską wersję, to niech tu przytoczy...
Michael Scofield
przynajmniej dobitnie pokazała mu, jakie jest jego miejsce w hierarchii 
Michael Scofield
ja go również nie lubiłam. Nie podobało mi się to w nim, iż cały czas rozkazywał wszystkim. typowy czarny charakter. Chciał śmierci uczestników ucieczki z Fox River, czasami się zastanawiam czy on miał jeszcze uczucia, sadzac po jego zachowaniu jednoznacznie wynika,iż był ich całkowicie pozbawiony. No i ten jego fałszywy uśmiech, potrafił sie tak uśmiechnąć w każdej trudnej sytuacji, nawet jeśli chodziło o czyjeś zycie. Nigdy nie dawał po sobie poznać, że nie idzie cos po jego mysli. Ubierał wtedy tzw. maske. Szczerze; nie było mi go szkoda, jak umierał.
Michael Scofield
Posty: 3654
Rejestracja: 2007-11-01, 12:12
dziwna postać, niesympatyczna-jesli wogole takie okreslenie mozna w stosunku do niego uzyc
denerwował mnie ta swoja zaciętościa, zachowaniem w stosunku do innych (szczególnie jesli chodzi o Mahone'a) no i tym swoim uśmiechem, ktory nie zchodził z jego twarzy nawet, gdy był wsciekły i cos nie szło po jego myśłi-przypominał mi w tym mojego "kolegę"z gimnazjum, którego wiele razy miałam ochote zakopać żywcem
;-) cieszę sie ze zniknął. Amen. 
Świeżak
No cóż. (Przeważnie) w każdym serialu są postacie znienawidzone i lubiane, dobre i złe.
Pan Bill zalicza się głównie do nie lubianych i złych. Jednak można go odrobinkę usprawiedliwić: Pan B. jest czarnym charakterem, który jest niezbędny w każdy serialu, no. On przecie podnosi/ł nam ciśnienie. No i bardzo dobrze. Musimy się trochę podenerwować, a nie cieszyć się szczęściem naszych ulubionych bohaterów. Dzięki nim (czornym charokter.) film nie jest monotonny i bezpłciowy.
Swoją drogą Pan B. ma bardzo ładną, czystą cerę, która też może być dla wielu powodem złości.
Pan Bill zalicza się głównie do nie lubianych i złych. Jednak można go odrobinkę usprawiedliwić: Pan B. jest czarnym charakterem, który jest niezbędny w każdy serialu, no. On przecie podnosi/ł nam ciśnienie. No i bardzo dobrze. Musimy się trochę podenerwować, a nie cieszyć się szczęściem naszych ulubionych bohaterów. Dzięki nim (czornym charokter.) film nie jest monotonny i bezpłciowy.
Swoją drogą Pan B. ma bardzo ładną, czystą cerę, która też może być dla wielu powodem złości.
Świeżak
Nie specjalnie go lubiłem, ale nie zgodzę się z tymi osobami, które mówią że nie odgrywał ważnej roli.
Michael Scofield
mi się ... podobało jak mu Lincoln powiedział ze chce nie spocznie dopóki nie zaciśnie rąk na jego gardle... a on wtedy take przerażenie w oczach i głupawy usmieszek...
w końcu ktoś musiał byś tym "złym"
w końcu ktoś musiał byś tym "złym"
Michael Scofield
Posty: 3654
Rejestracja: 2007-11-01, 12:12
wolicie jego czy Susan, bo jak dla mnie stoją na bardzo podobnym poziomie swojej "wredności"?
Michael Scofield
jej, nawet sie nad tym nie zastanawiałam.
Ciezko jest to powiedziec. kazdy z nich zrobił coś przez co ich nie lubię.
Jednakże stawiam na Bill Kima to do niego sie wszystko sie zaczeło, to on stanal na drodze do 'szczescia' michaela z sarą
w pewnym sensie to rowniez przez niego michael wyladował w Sonie.
Ciezko jest to powiedziec. kazdy z nich zrobił coś przez co ich nie lubię.
Jednakże stawiam na Bill Kima to do niego sie wszystko sie zaczeło, to on stanal na drodze do 'szczescia' michaela z sarą
Mahone
Posty: 682
Rejestracja: 2007-12-01, 22:29
Jak ja go nie cierpiałam..
Zwłaszcza tego wrednego uśmieszku, który miał na twarzy zawsze.. Dobrze, że W KOŃCU zniknął 
Michael Scofield
Posty: 2154
Rejestracja: 2008-01-27, 18:19
nie nawidziłam go...był taki perfidny.potrafił tylko rozkazywać.
Michael Scofield
ooooooOOOooo... to była taka szumowina, że jak go pokazywali to miałam ochotę przywalić mu w ten uśmiechnięty ryj..ek. Cieszę się, że nie żyjesz ty patafianie..!! hahahahaxD
Michael Scofield
świetny był xD jego uśmiech śnił mi się po nocach xD
Mahone
Posty: 704
Rejestracja: 2008-01-01, 14:49
O bosz jak ja go nienawidziłam, bo krzywdził Alexa! 
Michael Scofield
Dawno jego usmieszku tu nie było ^^
a tutaj w całkiem innej postaci

a tutaj w całkiem innej postaci

Michael Scofield
łiiiii tam, nic mnie do niego nie przekona, nawet ta 'inna postać', chociaż sympatyczniej wygląda^^ ale ten uśmiech z Prisona to ma tak ironiczny.. najgorsze rzeczy potrafił powiedzieć z nim na twarzy.
Michael Scofield
...eee z długimi włosami to nasz Kimi całkiem inaczej wyglada,tak sympatycznie... a ten jego uśmieszek--zawsze mnie dobijał 
Mahone
hehe... nie wiem ale on mi zawsze przypominał mojego kuzyna 
nie lubiłam go...
dobrze że zginął
nie lubiłam go...
dobrze że zginął
Michael Scofield
Dobrze że zginął bo za dużo było czarnych charakterków w serialu. Poza tym jego postać była dziwna. Zgrywał takiego pewnego siebie i silnego, a przy przełożonych diametralnie się zmieniał-jak kameleon. ;-)
Michael Scofield
kolo był mocny tylko w gębie i jak wiedział, że ma nad kimś władzę. A jak było na odwrót - to zaraz potulniał jak baranek :]
Tweener
Bill Kim...wrrr...jak ja go nie lubiłam...Strasznie...
Dobrze, że zginął...Bo nie znosiłam go. I tego jego uśmieszku...
Dobrze, że zginął...Bo nie znosiłam go. I tego jego uśmieszku...
T-Bag
O rany... To był koleś którego nienawidziłam ze wszystkich sił i nie mogłam na niego patrzeć przez ten jego uśmieszek. Wkurzył mnie jak wrobił Alexa, ale w sumie to od samego początku mnie wkurzał. Najbardziej znienawidzona przeze mnie postać serialu. Dobrze, że Sara go potem zastrzeliła. Nie było mi go żal.
Mahone
Czy ktoś zauważył jak ta szumowina dzwoni do Kellermana na wyświetlaczu telefonu Paula widzimy napis William Kim. 
W którym momencie dokładnie, bo nie kojarze... Wtedy jak dzwoni do Camerona??
Gościu jest obleśny... Fuj!!! Ino go widzę to mi sie zbiera na hafty
Gościu jest obleśny... Fuj!!! Ino go widzę to mi sie zbiera na hafty