Sara Tancredi
Posty: 131
Rejestracja: 2008-01-15, 19:04
Lokalizacja: Sona, Panama
Sara Tancredi
Re: Lincoln Burrows

Post autor: #Lukas# »

Szkoda, że okłamał wtedy brata, ale mimika była jak zwykle mistrzowska

Pozdrawiam :-)
Michael Scofield
Posty: 3654
Rejestracja: 2007-11-01, 12:12
Michael Scofield
Re: Lincoln Burrows

Post autor: B... »

jak dla mnei to ta scena była beznadziejna, mimika twarzy Michaela była 100020 razy "lepsza" niz Lincolna,
no ale fakt, każdy ma prawo do wyrazania swojego zdania ;-)
Michael Scofield
Posty: 3495
Rejestracja: 2007-12-07, 15:27
Lokalizacja: z Mahonarium ^^
Michael Scofield
Re: Lincoln Burrows

Post autor: agulec »

jak dla mnie, Linc ma zazwyczaj minę jakby 'się zawiesił'. Gra takiego twardziela z uczuciami schowanymi głęboko pod mięśniami i co zrobić..
Michael Scofield
Posty: 5018
Rejestracja: 2007-10-23, 15:39
Lokalizacja: z łóżka Whistlera
Michael Scofield
Re: Lincoln Burrows

Post autor: Tanira »

agulec pisze:jak dla mnie, Linc ma zazwyczaj minę jakby 'się zawiesił'. Gra takiego twardziela z uczuciami schowanymi głęboko pod mięśniami i co zrobić..
tak ale akurat w tej scenie gdy mowił Majkielowi o Sarze...to było coś innego...zagrał doskonale wtedy...
Michael Scofield
Posty: 3495
Rejestracja: 2007-12-07, 15:27
Lokalizacja: z Mahonarium ^^
Michael Scofield
Re: Lincoln Burrows

Post autor: agulec »

Tanira pisze:zagrał doskonale wtedy...
doskonale jak na swoje możliwości :] scena była dobra, ale mi ciągle za mało 'Lincolna w Lincolnie' :|
Michael Scofield
Posty: 5018
Rejestracja: 2007-10-23, 15:39
Lokalizacja: z łóżka Whistlera
Michael Scofield
Re: Lincoln Burrows

Post autor: Tanira »

jeszcze zobaczymy na co go stać. mam takie dziwne przeczucie ze nas zaskoczy
Sara Tancredi
Posty: 131
Rejestracja: 2008-01-15, 19:04
Lokalizacja: Sona, Panama
Sara Tancredi
Re: Lincoln Burrows

Post autor: #Lukas# »

Widzę, że na tym forum jedynym cieniem nadziei dla Lincolna poza mną jest Tanirka, dziękuje Ci za to, że pomimo nacisku "jadących" próbujesz go jakoś bronić :->
Wyjaśnijcie mi, ale tak dokładnie, za co własciwie mu tak pojeżdzacie i go nie lubicie bo coś myśle i pojąc nie mogę . . . .

Pozdrawiam :-)
Michael Scofield
Posty: 5018
Rejestracja: 2007-10-23, 15:39
Lokalizacja: z łóżka Whistlera
Michael Scofield
Re: Lincoln Burrows

Post autor: Tanira »

a no bronie go bo mimo tego że jest mięśniakiem potrafi okazywać swoje uczucia. A scena kiedy siedział na krześle? w oczach miałam łzy bo żal mi było tego człowieka. Tak samo jak żal mi go było gdy mówił Majkielowi o smierci Sary. Widać jak kocha brata. Gdy nie musiał nie powiedział by mu o tym...to było straszne. Linc mimo tego że jest jaki jest potrafi okazywać uczucia tylko trzeba mu sie bardziej przyjzec...
Sara Tancredi
Posty: 131
Rejestracja: 2008-01-15, 19:04
Lokalizacja: Sona, Panama
Sara Tancredi
Re: Lincoln Burrows

Post autor: #Lukas# »

Tanira pisze:a no bronie go bo mimo tego że jest mięśniakiem potrafi okazywać swoje uczucia. A scena kiedy siedział na krześle? w oczach miałam łzy bo żal mi było tego człowieka. Tak samo jak żal mi go było gdy mówił Majkielowi o smierci Sary. Widać jak kocha brata. Gdy nie musiał nie powiedział by mu o tym...to było straszne. Linc mimo tego że jest jaki jest potrafi okazywać uczucia tylko trzeba mu sie bardziej przyjzec...
Tanirka - bez komentarza >>> Kocham Cię :-)
Michael Scofield
Posty: 1458
Rejestracja: 2007-10-21, 16:32
Lokalizacja: z Krainy marzeń.
Michael Scofield
Re: Lincoln Burrows

Post autor: niunia »

Tanira pisze:jak mowil Majkielowi o smierci sary...
:( Strasznie podobała mi sie ta scena.. Michael tak cudnie to zagrał. Choć Linc też niczego sobie.. W każdym bąż razie sprawili obaj, że ryczałam ^^
Michael Scofield
Posty: 5018
Rejestracja: 2007-10-23, 15:39
Lokalizacja: z łóżka Whistlera
Michael Scofield
Re: Lincoln Burrows

Post autor: Tanira »

#Lukas# pisze:
Tanira pisze:a no bronie go bo mimo tego że jest mięśniakiem potrafi okazywać swoje uczucia. A scena kiedy siedział na krześle? w oczach miałam łzy bo żal mi było tego człowieka. Tak samo jak żal mi go było gdy mówił Majkielowi o smierci Sary. Widać jak kocha brata. Gdy nie musiał nie powiedział by mu o tym...to było straszne. Linc mimo tego że jest jaki jest potrafi okazywać uczucia tylko trzeba mu sie bardziej przyjzec...
Tanirka - bez komentarza >>> Kocham Cię :-)
ale żem zapusciła wykłada :shock: ja ciebie tez Łukasz ^^

Niunia kochanie nie tylko ty...ja puściłam taka bekse że masakra...a najbardziej wlasnie ujął mnie Linc...taki miesniak a z jakim trudem mu to przychodziło...
Michael Scofield
Posty: 3495
Rejestracja: 2007-12-07, 15:27
Lokalizacja: z Mahonarium ^^
Michael Scofield
Re: Lincoln Burrows

Post autor: agulec »

no nieeeee...co ja? ja nie lubie Linc'a? ja Linc'a bardzo lubię. Uważam, że historia jego postaci jest świetna, ale sama postać, którą wykreował Purcell moim zdaniem pozostawia sobie wiele do życzenia. Już gdzieś pisałam, że widocznie taki był pomysł scenarzystów na niego, i nic nie poradzę na to, że on do mnie jakoś swoją grą nie przemawia :] ale sceny, o których wspomniały dziewczyny były rzeczywiście dobre.
Mahone
Posty: 682
Rejestracja: 2007-12-01, 22:29
Mahone
Re: Lincoln Burrows

Post autor: Alexxa »

#Lukas# pisze:jedynym cieniem nadziei dla Lincolna poza mną jest Tanirka
Hola hola! A ja to co ? :mrgreen:
Tanira pisze:potrafi okazywać swoje uczucia
Potrafi, widać to było w rozmowach z synem najbardziej chyba...A scena śmierci Veronici ? Tak samo..
Michael Scofield
Posty: 1458
Rejestracja: 2007-10-21, 16:32
Lokalizacja: z Krainy marzeń.
Michael Scofield
Re: Lincoln Burrows

Post autor: niunia »

Tanira pisze:Niunia kochanie nie tylko ty...ja puściłam taka bekse że masakra...a najbardziej wlasnie ujął mnie Linc...taki miesniak a z jakim trudem mu to przychodziło...
no wlasnie na to samo zwróciłam uwagę..
mi rowniez trudno było pochamowac łzy..
:*
Michael Scofield
Posty: 5018
Rejestracja: 2007-10-23, 15:39
Lokalizacja: z łóżka Whistlera
Michael Scofield
Re: Lincoln Burrows

Post autor: Tanira »

i jeszcze jak stał sam przy tym plocie a Majkiel już wracał...straszne...w ogole sama scena gdy znalazl głowę Sary tez była bardzo poruszająca
Michael Scofield
Posty: 3654
Rejestracja: 2007-11-01, 12:12
Michael Scofield
Re: Lincoln Burrows

Post autor: B... »

mnie tam Linc wcale nie poruszył, choćby grał w scenach nie wiem jak poruszających...i nic na to nie poradzę,
i nie chodzi mi nawet o to, ze go nie lubię czy coś w tym stylu, on mnie po prostu śmieszy i nic a nic tego nie zmieni, chocby sie nie wiem jak starał, prężył, wił i napinał :-D
Michael Scofield
Posty: 3495
Rejestracja: 2007-12-07, 15:27
Lokalizacja: z Mahonarium ^^
Michael Scofield
Re: Lincoln Burrows

Post autor: agulec »

matko ludzie stał się cud! Linc mnie pozytywnie zaskoczył w 10 odcinku! xD widzieliście już?
Michael Scofield
Posty: 5018
Rejestracja: 2007-10-23, 15:39
Lokalizacja: z łóżka Whistlera
Michael Scofield
Re: Lincoln Burrows

Post autor: Tanira »

to co linc zrobił w 10 odcinku było boskie. i dzisiaj z całym szacunkiem mowie ze zagral najlepeij w tym odcinku ze wszystkich...jako jedyny ujal mnie za serce w tym odcinku (oprocz Jamesa oczywiscie bo on mnie w kazdym odcinku chwyta za serduszko ^^)
Michael Scofield
Posty: 3654
Rejestracja: 2007-11-01, 12:12
Michael Scofield
Re: Lincoln Burrows

Post autor: B... »

no mnie tez pozytywnie zaskoczył w tym odc ale jakos bez rewelacji, jesli chodzi o ten jego "plan"... zbyt duzo sie działo innych rzeczy zebym mogła sie na tym skupic jakos szczególnie. Podobała mie sie tylko jego stanowczość z rozmowie z tym gościem i to jego "nie marnowanie czasu"^^
Michael Scofield
Posty: 3495
Rejestracja: 2007-12-07, 15:27
Lokalizacja: z Mahonarium ^^
Michael Scofield
Re: Lincoln Burrows

Post autor: agulec »

no! Linc zakozaczył przed Sofią..! xD ale powiem Wam, że w tym odcinku Linc był dla mnie spoko - jak nigdy xD
Michael Scofield
Posty: 3654
Rejestracja: 2007-11-01, 12:12
Michael Scofield
Re: Lincoln Burrows

Post autor: B... »

no w sumie tak, tylko ja sie boje ze ten jego plan moze utrudnić zycie Michaelowi i spółce^^ bo wiecie, Linc sie stara ale głowa jednak nie ta sama co jego brata ;-)

ale niech kombinuje, podoba mi sie ten wątek motki z Sofią, Paryżem i naszym mózgiem :-D
Tweener
Posty: 62
Rejestracja: 2007-11-18, 16:44
Tweener
Re: Lincoln Burrows

Post autor: kuba107 »

od począdku wiedziałem że Linc "wyjdzie na ludzi" :-P
Michael Scofield
Posty: 2945
Rejestracja: 2007-10-27, 18:51
Lokalizacja: Łódź
Michael Scofield
Re: Lincoln Burrows

Post autor: PatuŚ »

no to była świetna scena , wykazal sie chłopaczyna- musze go za to pochwalić. no no Linc oby tak dalej :-D
Michael Scofield
Posty: 5018
Rejestracja: 2007-10-23, 15:39
Lokalizacja: z łóżka Whistlera
Michael Scofield
Re: Lincoln Burrows

Post autor: Tanira »

kuba107 pisze:od począdku wiedziałem że Linc "wyjdzie na ludzi" :-P
boskie podsumowanie xD nic dodać nic ująć xD
Tweener
Posty: 62
Rejestracja: 2007-11-18, 16:44
Tweener
Re: Lincoln Burrows

Post autor: kuba107 »

B... pisze: Linc sie stara ale głowa jednak nie ta sama co jego brata ;-)
No akcja z bąbą już nie wypaliła bo Susan B. ma dziewczyna Sucre
ODPOWIEDZ

Wróć do „Postacie”