Kolejne opowiadanie z serii PB
(wyszło trochę przydługie, bo zajęło prawie 8str. w Wordzie, więc podzieliłam na części
"My tylko chcemy mieć z powrotem nasze rodziny!"
Postacie: Susan = Susie Q, Pam, Teddy, Alex, Michael, Lincoln Burrows, LJ, Greta, Zack, Cameron, Susan, James Whistler, Sofia (Jego dziewczyna)
I
To był bardzo parny dzień w Sonie. Michael miał już momentami dosyć. LJ był uwięziony niewiadomo gdzie a on nie był wstanie nic zrobić. Mógł tylko siedzieć w tym upale i czekać… Czekać… tylko na co? Przecież Sara nie żyje, ostatnia próba ucieczki się nie powiodła, jemu zaczyna brakować pomysłów a Linc...
>>> Scofield wizyta, Scofield wizyta <<<
Michael przerwał swoje pesymistyczne rozmyślania i podążył na spotkanie z bratem.
- Hej Linc. Co się dzieje? Jak LJ?
- Dostałem zdjęcie. Żyje. Dostaliśmy tydzień.
- Ale jest coś jeszcze, prawda? Widzę po Twoich oczach…
- Nie mamy już żadnych pieniędzy. Jeśli stąd uciekniesz nie będziemy mieli za co zniknąć. A Oni nas zabiją. Nie mamy szans…
- Może coś się wydarzy… nie można tracić nadziei… - odparł mało pewnym głosem Michael i już musiał wracać za mury więzienia.
Linc w zamyśleniu wracał do hotelu kiedy spotkał Susan
- I co? Powiadomiłeś brata o nowym terminie?
- Tak.
- Wydostanie Whistler’a? Czy mogę zabić LJ?
- Wydostanie. Nie rób krzywdy mojemu synowi – Susan zniknęła a Linc powlókł się do hotelu.
Słońce leniwie pojawiało się nad horyzontem. Nastał świt – jedna z najchłodniejszych, najbardziej ożywczych pór dnia w Panamie. Lincoln jeszcze spał kiedy obudziło go stukanie do drzwi. Pełen złych przeczuć zerwał się z łóżka by zobaczyć dwie kompletnie nieznane mu kobiety.
- Lincoln Burrows.
- ……. – Linc spojrzał podejrzliwie w ich stronę…
- Nie musisz potwierdzać, obie na bieżąco śledziłyśmy waszą ucieczkę.
- Kim jesteście? I czego chcecie.
- Susan Hollander.
- Pam Mahone
- Mahone… - powtórzył z zaskoczeniem Linc
- Możemy wejść? Myślę, że możemy sobie nawzajem pomóc.- Powiedziała Susan i nie czekając na jego odpowiedź weszła do hotelowego pokoju. Panie usiadły przy stoliku, wskazały Lincowi wolne krzesło i zaczęły przedstawiać swoją propozycję.
- Wiemy, że potrzebujecie z bratem pieniędzy.
- Skąd? – wyskoczył z pytaniem Linc nie zwracając uwagi na to, że mógłby trochę mądrzej rozgrywać tę dziwną partię, która mu się trafiła.
- Po prostu wiemy – odrzekła spokojnie Pam – Wystarczy wam milion dolarów aby zorganizować ucieczkę z Sony? Co zostanie będziecie mogli zabrać, aby zniknąć gdzieś daleko.
- Milion… - wyszeptał zafascynowany Linc. – Starczyłoby…ale co wy za to chcecie? – zapytał podejrzliwie.
- Nic wielkiego. Po prostu uciekając Michael Scofield zabierze z sobą dwie osoby więcej.
- Kogo?
- Nie domyślasz się? – zapytała Pam spoglądając przekornie na Lincolna.
- Alex Mahone to pewne, ale kto jeszcze? Przepraszam pani nazwisko…
- Hollander, ale nic panu to nie mówi, prawda?
-Nic.
- Teodor Bagwell.
- Przecież on jest…!
- Wiem. Zgadzasz się czy nie?
- Michael się nie zgodzi. To przecież mordercy.
- Cholera! My tylko chcemy mieć z powrotem nasze rodziny! Spójrz! – obie wyciągają fotografie. Na jednej są uśmiechnięci Alex, Pam i Cameron; na drugiej- Teddy, Susan, Greta i Zack.
- Podejmij decyzję. Teraz.
CDN.