Fernando Sucre
Posty: 389
Rejestracja: 2007-10-08, 22:03
Fernando Sucre
Straaaszne historie

Post autor: Morgoth »

No aż dziwne mi się wydaje że jeszcze czegoś takiego tu nie ma^^
A więc wpisujmy tutaj znane nam straszne historie :P
Lubie je^^ niby nie sa straszne ale w nocy pobudzają wyobraźnię... przynajmniej ludziom młodym :D
A więc zacznę od czegoś takiego:
Obraz
Rodzina w składzie: mama, tata, i pięcioro dzieci zamieszkali w pewnym domu. Ludzie mówili, że w tym domu straszy. Oni się nie przejęli tym. W domu nie było nic prócz jedynego, pustego obrazu. Próbowali go zdjąć na różne sposoby - nie dało się. Wreszcie wybrali sobie pokoje i zaczęli się rozpakowywać. Co kilka nocy z obrazy spływała krew. W tym samym czasie, ktoś z rodziny umierał. W ten sposób umarło już dwoje dzieci - Natala i Bartek. Oboje mieli bo 13 lat. Gdy następnym razem obraz zaczął krwawić, Madzia szła do łazienki. Przechodziła koło obrazu. Obraz zwykle był czysty - nic nie było na nim namalowane. Tym razem na obrazie był krwawy napis: NIE OGLĄDAJ SIĘ ZA SIEBIE! Ale ciekawość zżarłą Madzię. Obejrzała się za siebie i... nic już więcej nie zobaczyła. Ktoś a raczej coś wbiło jej kuchenny nóż prosto w serce. Zwłoki Madzi przeniesiono do jej łóżka. Następnego dnia rodzice zaczęli wieżyć w klątwę przeklętego obrazu. Postanowili z pozostałą dwójką dzieci się wyprowadzić. Niestety dom stanął w płomieniach. Nic nie ocalało. Jedynie przeklęty obraz wisiał w powietrzu jakby wisiał na niewidzialnej ścianie. Z jego ram płynął strumień krwi. Na obrazie był tylko krzywy krwawy napis: ŻEGNAJCIE...
Michael Scofield
Posty: 5018
Rejestracja: 2007-10-23, 15:39
Lokalizacja: z łóżka Whistlera
Michael Scofield
Re: Straaaszne historie

Post autor: Tanira »

ja kocham takie rzeczy :mrgreen:

W ulewną noc pewna dziewczyna wracała samochodem do domu. Krople rzęsistego deszczu bębniły o dach jej samochodu i ściekały strumieniami po szybach, wiatr zawodził na zewnątrz a ona przemierzała samochodem drogę pośród gęstych lasów. Wkrótce miała rozpętać się prawdziwa burza. Usłyszała już pierwsze, stłumione odgłosy grzmotów, gdy nagle spiker radiowy przerwał audycję muzyczną by nadać komunikat o niebezpiecznym psychopacie który uciekł z pobliskiego zakładu psychiatrycznego. Dokonał on wcześniej kilku brutalnych morderstw, toteż spiker poważnym tonem pouczył słuchaczy, by ci zamknęli się w swych domach, dopóki policja nie złapie uciekiniera. Dziewczyna zdołała jeszcze przejechać paręset metrów po tym komunikacie, gdy nagle jej auto zaczęło powoli zwalniać i się zatrzymywać…skończyła jej się benzyna! Przerażona dziewczyna wpadła w panikę, gdy nagle tuż za drzewami ujrzała małą stację benzynową i sklepik. Włączyła rezerwę i udało jej się resztkami paliwa wtoczyć wóz na betonowy podjazd. Otworzyła drzwi i wysunęła się z samochodu wprost w mroźny, niemiłosiernie siąpiący deszcz. Zatankowała bak do pełna i szybkim krokiem udała się do sklepiku, by zapłacić za benzynę. Otworzyła drzwi i weszła do mrocznego, oświetlonego zaledwie jedną, psującą się jarzeniówką pomieszczenia. „Zatankowałam i chciałabym zapłacić za benzynę!” zawołała dziewczyna, gdyż pomieszczenie było zupełnie puste. Poczekała chwilę, lecz nie usłyszała żadnej odpowiedzi…Postąpiła kilka kroków naprzód, w kierunku obskurnych drzwi prowadzących na zaplecze. Podeszła do nich i delikatnie nacisnęła klamkę…drzwi skrzypnęły i powoli się uchyliły odsłaniając skąpane w mroku pomieszczenie. Dziewczyna wytężyła wzrok i zobaczyła, że w cieniach pomiędzy półkami ktoś stoi. Wysoki mężczyzna ubrany w roboczy kombinezon wyszedł z cienia i powoli, bez słowa szedł w kierunku dziewczyny. „Kim pan jest?” zapytała dziewczyna. Ręce drżały jej ze strachu. „Ja-a je-ee-estem kie-kierownikiem stacji” wyjąkał nieznajomy. Dziewczyna zmierzyła go wzrokiem i dostrzegła, że w ręce trzyma on długi nóż…Pobladła i spojrzała przerażeniem na mężczyznę. Ten szybko zorientował się, że dostrzegła ona jego nóż i zaczął wyjaśniać: „to-o ty-tylko…” lecz nie zdołał dokończyć gdyż dziewczyna pędem rzuciła się w kierunku wyjścia. Nieznajomy rzucił się za nią w pogoń. Oboje wypadli ze sklepu wprost w strugi ulewnego deszczu. Przerażona dziewczyna biegła w kierunku swego samochodu słysząc kroki napastnika tuż za sobą. Nieustanne pluskanie ciężkich butów o pokryty kałużami beton zbliżało się coraz bardziej…gdy dziewczyna zdołała dosięgnąć klamki od drzwi swego samochodu. Wskoczyła do środka i zatrzasnęła za sobą drzwi nim mężczyzna zdążył ją dogonić. Szybko wyciągnęła z kieszeni kluczyki i rzucając nerwowe spojrzenia w kierunku nieznajomego, zdołała przekręcić kluczyk w stacyjce. Jednakże on już jej nie gonił - widziała tylko czarny kontur postaci stojący kilka metrów od jej auta wśród siąpiącego deszczu. Światła samochodu rozbłysły, gdy nagle mężczyzna rzucił się w kierunku jej okna, waląc po nim pięściami i krzycząc „O-On….on..!” Jednakże dziewczyna wcisnęła gaz, koła zapiszczały i samochód ruszył pędem przed siebie zostawiając mężczyzną w kombinezonie na podjeździe…Pośród pisku opon i ryku silnika nie zdołała usłyszeć ostatniego zdania, które próbował jej powiedzieć nieznajomy. Na nieszczęście dla niej. Brzmiało ono: „on jest na tylnym siedzeniu!”
Michael Scofield
Posty: 3654
Rejestracja: 2007-11-01, 12:12
Michael Scofield
Re: Straaaszne historie

Post autor: B... »

straszno tuuuu... ;-)

jak mnie natchnie to napisze taką jedną jaką ja słyszałam kilka lat temu i która zrobiła na mnie duże wrażenie, może dlatego ze miałam duże wątpliwości czy była zmyślona czy prawdziwa, bo podła z ust osoby, która, jezeli można powiedzec, po części doświadczyła czegoś dziwnego...
ale muszę wenę złapac bo nie skróce tego w 3 zdaniach tylko sie musze rozpisac! w każdym razie czekam narazie na wasze dalsze STRASZNEEE histori :-D e
Michael Scofield
Posty: 1452
Rejestracja: 2007-09-25, 21:11
Michael Scofield
Re: Straaaszne historie

Post autor: MarQ »

hehe :D tanira dobre :D

aja znam takie:

byl sobie facet i uderzyl w niego pociag :D

straszne nie ?? :064:
Michael Scofield
Posty: 3268
Rejestracja: 2007-08-27, 02:06
Lokalizacja: from Stata Mind ^^
Michael Scofield
Re: Straaaszne historie

Post autor: AutumnLeaf »

Kopiuje na chama z innego forum, gdzie też o tym pisałam:

Bloody Mary

"Tak jak ja słyszałam tę historię: wchodzisz do pomieszczenia z lustrem, wszystkie światła wyłączone. Zaczynasz szeptać słowa krwawa mary coraz głośniej i głośniej aż prawie krzyczusz i kiedy wypowiesz je około 13 raz ONA powinna pojawić się w lustrze, Moja przyjaciółka wykonała kiedyś tego typu rytuał i wybiegła z pokoju krzycząc panicznie, z nikim nie chciała rozmawiać, ale ci którzy uważnie ją obserwowali, zobaczyli iż jej zaciśniete palce są całe umazane krwia...."

Jest takie mądre powiedzenie: "Jeżeli zaczniesz wzywać rwawą mery, uznam cię za idiotę, jeżeli tego nie zrobisz, uznam cię za tchórza".

Wybór należy do WAS

Duchy na drogach.

"Ta historia naprawdę mnie wystraszyła. Dwoch gości jechało autostradą, kiedy nagle zauważyli trzęsącą się z zimna, stojącą na poboczu młodą dziewczynę. Zaoferowali jej przejażdżkę i okryli kocem, podwożąc do domu.Zapomnieli jednak o kocu, którym dali dziewczynie. Rano podjechali pod jej dom aby sprawdzić czy wszystko ok. Od kek matki dowiedzieli się, że jej jedyna córka już dawno temu zginęła w wypadku samochodowym!jako dowód kobieta pokazała im grób córki. Na pomniki wisiał koc....

Mryganie światłami

Po USA krążyła legenda, która narodziła się wraz z grasowaniem po autostradach niebezpiecznego mordercy czy według innych źródeł członka gangu.
Podobno po autostradach jeździł samochód bez zapalonych świateł. Pierwsze auto, które do niego mrygnęło było ścigane a następnie wszyscy jego pasażerwoe brutalnie zastrzeleni...

od momentu poznania tej historii, za każdym razem kiedy moja ciocia chce grać MIŁĄ I UCZYNNĄ strzelam ją po łapach.

MORRRRRdercy z tylnego siedzenia lol

Młoda para, nocą (zaskakujące) wracała do domu kiedy na poboczu zauważyła zaparkowany samochód, a obok niego stojącą mała 7- letnią dziewczynkę. Zatrzymali się aby pomóc( zaczyna się). Kobieta zaczęła pocieszać dziewczynkę a mężczyzna ruszył do samochodu. szybko zawrócił i wraz ze swoją żoną i mała dziewczynką wsiadł do samochodu, odjężdżając pośpiesznie. Dopiero w samochodzie zaczął opowiadać żonie, że widział mężczyznę i kobietę z podciętymi gardłami, kiedy nie uzyskiwał od niej żadnej odpowiedzi, odwrócił się aby sprawdzić czy wszystko jest OK. Ledwie zdąrzył sprawdzić, że jego żona ma podcięte gardło, kiedy nóż gładko przesunął się po jego własnym gardle...

PRZESTROGA:nie ufaj małym 7-letnim dziewczynkom stojącym na opuszczonych autostradach z nożem za plecami.

SZKOLNE HISTORIE

ta jest chyba całkiem znana nawet:

Dziewczyna wróciła do akademika i nie chcąc przeszkadzać swojej wspólokatorce , nie zapalała światła tylko od razy poszła spac. Rano budząc się zobaczyła swoją zmaltretowaną koleżankę, zakrwawione łóżko i krwawy napis na ścianie :"JESTEŚ ZADOWOLONA, ŻE NIE WŁĄCZYŁAŚ ŚWIATŁA???"
cholera, a ja się do akademika pcham

Dziewczyna leżała sama na łóżku w swoim pooje.Jej koleżanka miała nie przyjść na noc, kiedy nagle dziewczyna usłyszała jakieś "gulgoczące" (lol inaczej nie umiałam przetłumaczyc ^^) odgłosy z jej pokoju obok. Przerażona wpadła do łazienki i i zamknęła drzwi na klucz. Nagle usłyszała drapani w drzwi, spanikowana chciała czuwaćcałą noc, ale w końcu zmęczona zasnęła. Rano budząc sie i ostrożnie wychodząc z łazienki zobaczyła ciało swojej koleżnki z podciętym gardłem i zakrwawionym od drapania w podłogę paznokciami...

Opiekunki do dzieci

Młoda dziewczyna opiekowała się dziećmi. Kiedy te były już w swoich łóżkach poszła oglądać tv. Nagle zadzwonił telefon i usłyszała skrzekliwie śmiejący się głos, odłożyła słuchawkę, jednak tel zadzwonił ponownie i tym razem usłyszała pytanie"sprawdziłaś co u dzieci na górze"?Dziewczyna wystraszona, zadzwoniła na policję, jednak ci zupełnie się tym nie przejęli. Telefony powtarzały się więc i znowu dziewczyna zadzwoniła na policję, i ci tym razem kazali jej się szybko wynosić z domu. Morderca bowiem zabił dzieci i dzwonił z pokoju na górze...

a ja chciałam sobie dorobić

Krasnoludki ^^

Starsza kobieta wyglądając przez okno zauważyła, że dwa jej krasnoludki ogrodowe zniknęły. Kilka dni później dostała kartkę "Postanowiliśmy zrobić sobie wakacje. MIło spędzamy czas. Szkoda , że nie ma cię tu z nami . KRASNOLUDKI ^^.Dwa tygodnie później usłyszała dzwonek do drzwi i kiedy je otworzyła krasnoludki stały na wycieraczce ^^

lol RÓWNOUPRAWNIENIE DLA KRASNALI OGRODOWYCH!!!!

Szczoteczki do zębów ^^

Młoda para wyjechała na miesiąc miodowy. Kiedy róciła do swojego pokoju zobaczyła iż wszystko został zrabowane oprócz ich szczoteczek do zębów i aparatu. Kiedy po powrocie do domu, oglądali zdjęcia zobaczyli na jednym wielkiego, owłosionego faceta, który wkładał sobie szcoteczkę w ......no wiecie gdzie^^

morał?NIE MYJ ZĘBÓW!

Udzielałem korpetycji z matmy małemu dzieciakowi w tym starym, okropnym domu. Jego rodziców nie było w domu, więc byłem tylko ja i on. Chłopak nie mógł się skupić, ponieważ był wcześniej tego samego dnia w cyrku i był bardzo podekscytowany, więc nie mógł się uspokoić. Potrzebowałem małej przerwy więc poszedłem do salonu, a później do łazienki, gdzie stała ta duża figura klauna z uśmieszkiem na twarzy. Poczułem się trochę dziwnie, ale w końcu roześmiałem się, myśląc o tym rozpuszczonym dzieciaku, któremu rodzice są w stanie kupić wszystko. Poszedłem na dół i zażartowałem "tak bardzo kochasz cyrk, że namówiłes rodziców nawet na figurę clowna"??? Dzieciak spojrzał na mnie zaniepokojony pytając o czym mówię. Zaprowadziłem go więc do łazienki, aby jako dowód pokazać clowna. Jednak jego już tam nie było!!!!"

Bądźcie ostrożni rozmawiając z ludźmi przez msn (albo gg):

DeadNBl00DY:hej
bbEachBayBi:eee hej?
DeadNBl00DY: jak się masz moja droga?
bbEachBayBi:ok, ale mam jedno pytanie...kim jesteś?
DeadNBl00DY:jestem twoim najstraszniejszym koszmarem. jestem wszystkim czego się boisz, wszystkim czym nie chcesz żeby się zdarzyło, i wybrałem ciebie jako następną Lauren.
bbEachBayBi:hej skąd znasz moje imię?lol to na pewno jakiś żart. jesteś z mojej szkoły?
DeadNBl00DY:nie, nie znasz mnie, ale ja znam ciebie, obserwwałem cię od tygodnia i wiem o tobie wszystko. wiem do czego jesteś zdolna i czego niegdy byś nie zrobiła.
bbEachBayBi:ok natychmiast pwiedz mi kim jesteś bo to już nie jest śmieszne.
DeadNBl00DY:a kto powiedział, że to będzie smieszne?nie ja.to rzeczywistość gdybym był tobą uważałbym na siebie.
bbEachBayBi k daj spokój kim jesteś, teraz jestem naprawdę przerażona.
DeadNBl00DY: oh daj spokój to kim jestem nie jest ważne. ale będąc na twoim miejscu zostałbym dzisiaj w pokoju bezpiecznie zamknięty na klucz, a nawet trzymał obok siebie jakąś broń.wiem, że jesteś teraz w dmou. sama. wpatrując się z przerażeniem w monitor komputera. twój mały piesek leży obok ciebie.
bbEachBayB: oh nie prosze!kim jsteś!skąd to wszystko wiesz obserwujesz mnie?prosze nigdy nie zrobiłam nic zlego!!
DeadNBl00DY: DeadNBl00DY dowiesz się kim jestem juz wkrótce moja kochana.

Później dziewczyna stwierdziła, że to był żart i postanowiła uczyć się do testu. Jej rodzice byli na przyjęciu, nie poszła z nimi, ponieważ gdyby nie zaliczyła tego tekstu miałaby poważne problemy. Kiedy siedziała przy biurku, z lekko przygaszonym światłem i psem spiącym na jej łóżku, usłyszała lekkie drapanie w okno. Zaluzje miała zasłonięte i była 10.30 w nocy. czy był to ptak? tak, na pewno. była przecież na 2 piętrze swojego domu, nikt inny nie dostałby się tam. Wstała żeby zobaczyć, ale w kóncu pomyślała ze to nic i postanowiła iść po szklanke mleka. Przechodząc przez salon zobaczyła, że drzwi do piwnicy są otwarte. doszła do wnosku, że albo wróciła do domu jej siostra albo rodzice, kiedy jednak zajrzała do piwnicy nie zobaczyła nikogo. spokojnie wrócila do pokoju, aby spokojnie się uczyc.zauważyła, że swiatlo w garderobiejeste włączone, wzięła więc kij bejsbolowy swojego brata i powoli skierowała sie do pomieszczenia.otworzyła drzwi bardzo szybko i nagle po podłodze poturlał się czerwony okrągły nos klauna. Odetchnęła z ulgą dochodząc do wniosku, że to z kostiumu z zeszłego halloween. usiadła na łóżku żeby pobawic się ze swoim psem kiedy coś posiadającego ostre pazury złapało ją za kostke.rzuciła się do ucieczki na korytarz szukając telefonu, aby zadzwonić na policję, ale ten oczywiście nie miał sygnału. wróciła więc do pokoju złapała za kij bejsbolowy i skierowała się do garderoby gdzie już czekał na nią przerażający klaun. próbowała uciekać, ale ten złapał ja i zaczął pozerać żywcem (ohyyydddaaa). wzystko co po niej pozostało to krew i kilka kości. policja dowiedziała się, że był to mężczyzna, który uciekł z więzienia, skazany za kanibalizm. wszyscy byli przerażeni, ponieważ mordercy nigdy nie odnaleziono."
Michael Scofield
Posty: 5018
Rejestracja: 2007-10-23, 15:39
Lokalizacja: z łóżka Whistlera
Michael Scofield
Re: Straaaszne historie

Post autor: Tanira »

Czarna Wołga
W latach 60 i 70 XX w. w Polsce niezwykłą popularnością cieszyła się legenda o złowieszczym samochodzie - czarnej wołdze. W zależności od przekazywanych wersji mieli nią kierować księża, zakonnice, wampiry lub też sataniści. Ponoć jeździła ona ulicami miast i porywała dzieci z chodników. Ponoć wyruszała wraz z zachodem słońca, a porwanym dzieciom spuszczała całą Krew w bliżej nieokreślonych celach. Historia ta miała głównie na celu wystraszenie niesfornych dzieci i zatrzymani ich w domu po zmroku, dlatego też może dziwić fakt iż powracająca w latach 90 zmieniona wersja tej opowieści wzbudziła w Polsce powszechne zamieszanie. Wedle nowej wersji ulicami miast kursowało czarne BMW kierowane przez samego diabła. Zatrzymywał on przechodni i pytał która godzina - jeśli nieszczęśnik udzielił odpowiedzi miał on umrzeć następnego dnia właśnie o tej godzinie. Historia ta szybko rozeszła się po całym kraju wzbudzając wiele obaw, głównie wśród ludzi pamiętających jeszcze czasy czarnej Wołgi.
Michael Scofield
Posty: 1458
Rejestracja: 2007-10-21, 16:32
Lokalizacja: z Krainy marzeń.
Michael Scofield
Re: Straaaszne historie

Post autor: niunia »

ale tu strasznie..
jeszcze po tych wszystkich opowiadań od natalii, to naprawde zaczełam sie bać ^^


Kilka kilometrów od najbliższego miasta na skraju lasu mieszkała w samotnej chatce mała Dziewczynka. Nie miała rodzeństwa ani sąsiadów, więc żeby się nie nudziła i żeby nie było jej smutno, rodzice kupili jej psa.

Kiedy Dziewczynka skończyła siedem lat, rodzice uznali, że jest już wystarczająco duża żeby zostawać w domu sama i zaczęli pracować również nocami. Ale dziewczynka nie bała się, miała przecież psa, który nigdy się z nią nie rozstawał. Wystarczyło, że wyciągnęła dłoń i od razu zjawiał się przy niej, łasił się i lizał ją po dłoni. Uwielbiał, kiedy drapała go za uszami i pocierała jego wilgotny nos. Odpłacał jej się za to bezgraniczną miłością i uwielbieniem.



W pewien piątek, kiedy rodzice wyszli do pracy, Dziewczynka położyła się spać. Jej wierny pies ułożył się wygodnie pod łóżkiem. Nagle Dziewczynka usłyszała miarowe kapanie dobiegające z piętra. Wystraszyła się odrobinę - była przecież jeszcze bardzo mała - ale jej wierny przyjaciel jakby to wyczuł . Polizał ją po ręce, trącił wilgotnym nosem i nastawił głowę do podrapania. To uspokoiło trochę Dziewczynkę, pobawiła się z nim chwilę i bezpieczna zasnęła. Z głębi domu słychać było rytmiczne kapanie, ale mała Dziewczynka już się nie bała.
Rano wrócili rodzice i wzięli córeczkę na spacer.

Minął tydzień. W piątek wieczorem mała Dziewczynka znowu została w domu sama. Zgasiła światło, zagwizdała na psa i położyła się spać. Nie mogła jednak usnąć bo z góry słychać było znowu kapanie. Krople rozbijały się o twardą powierzchnię.
Dziewczynka wiedziała, ze pilnuje jej pies; kiedy polizał ją po dłoni, uspokojona zasnęła.
Rano rodzice wrócili i znowu wszystko było w porządku.

Nadszedł kolejny piątek i znowu mała Dziewczynka musiała zostać w domu sama. Długo bawiła się z psem, ale kiedy kładła się spać znowu usłyszała kapanie wody. Szybko wyciągnęła rękę, żeby pogłaskać pieska i uspokojona jego dotykiem zasnęła.

Sytuacja powtarzała się przez kolejne dwa piątki. Za każdym razem wystraszona mała dziewczynka głaskała psa i uspokojona jego przyjacielskimi liźnięciami zasypiała w spokoju, a rano zapominała o wszystkim opowiedzieć rodzicom.


Nadszedł kolejny piątek. Rodzice wyszli do pracy, a mała Dziewczynka zgasiła światło, rozebrała się i położyła do łóżka. I znowu usłyszała kapiącą wodę. Odruchowo zsunęła rękę z łóżka, żeby pogłaskać swojego wielkiego przyjaciela.
PSA NIE BYŁO!
Przestraszona sięgnęła głębiej pod łóżko i zaczęła nerwowo szukać. Poczuła mokry szorstki język na dłoni i choć serce waliło jej jak oszalałe, to nakryła się kocem.
Jednak dzisiaj kapiąca woda nie dawała jej spokoju. Krople uderzały mocniej i spadały częściej. Mała postanowiła to sprawdzić i odważnie wstała z łóżka. Pies jakby wyczuwając jej zdenerwowanie i strach ponownie polizał ją po dłoni mokrym językiem, dodając tym samym odwagi.

Dziewczynka wyszła z pokoju i weszła na piętro. Wydawało jej się, ze odgłos spadających kropli dochodzi z łazienki. Otworzyła drzwi, zapaliła światło i zamarła.

Pod sufitem, na ogromnym haku wisiał jej pies z poderżniętym gardłem, a na podłogę kapała jego krew.
Dziewczynka krzyknęła przerażona i odwróciła się w drugą stronę. Zamarła w bezruchu - na lśniącej tafli lustra widniał wielki, wypisany krwią napis:

CZŁOWIEK TEŻ POTRAFI LIZAĆ
Michael Scofield
Posty: 2945
Rejestracja: 2007-10-27, 18:51
Lokalizacja: Łódź
Michael Scofield
Re: Straaaszne historie

Post autor: PatuŚ »

haha^^ ja większość znałam ... :-D fajnytemat no to moje :

Zakochana para wybrała się na przejażdżkę samochodem. Znaleźli nieuczęszczaną drogę pośród lasu, zaparkowali samochód i zaczęli się całować. Robiło się coraz goręcej, kiedy to w radiu przerwali nadawanie muzyki podając komunikat o niebezpiecznym szaleńcu zbiegłym z pobliskiego zakładu psychiatrycznego. Spiker nazwał go „Kapitanem Hakiem”, gdyż psychopata miał zamocowany hak zamiast prawej dłoni… Dziewczyna zaczęła się denerwować, lecz chłopak zapewniał ją, że nic się im nie stanie. Po kilku minutach znów zaczęła nalegać by udali się w bezpieczniejsze miejsce, lecz chłopak znów odrzucił propozycję. Minęło kilka chwil gdy dziewczyna usłyszała zgrzyt czegoś ostrego o dach ich samochodu… zaczęła krzyczeć i domagać się, by natychmiast stąd odjechali. Zdenerwowany chłopak stwierdził, iż to tylko gałąź, jednak zapalił silnik i ruszył. Gdy dotarli do domu dziewczyny, ta wysiadła lecz od razu zaczęła krzyczeć i pokazywać palcem w kierunku drzwi od strony pasażera… przestraszony chłopak wybiegł sprawdzić co się dzieje i zobaczył… że na klamce od drzwi zaczepiony był zakrwawiony hak wyrwany z ręki psychopaty, któremu umknęli w ostatniej chwili…



Hostessa przechadzająca się po pokładzie samolotu osobowego lecącego z Amsterdamu do Nowego Yorku zauważyła coś bardzo niepokojącego. Otóż dziecko, siedzące pomiędzy śpiącą na swych siedzeniach parą małżeńską wyglądało na bardzo chore. Na pierwszy rzut oka jego stan był tak przerażająco zły, że hostessa postanowiła interweniować. By nie budzić innych pasażerów nocnego lotu podeszła do dziecka, delikatnie odpięła mu pasy i wzięła go na ręce. Ku swemu przerażeniu odkryła, iż dziecko jest bardzo zimne…niosąc go na rękach do pomieszczenia dla personelu sprawdziła czy ma puls i oddycha… dziecko okazało się martwe. Natychmiastowo wezwano lekarza, który dokonał przerażającego odkrycia - od mostka dziecka, przez cały brzuch rozlegała się prowizorycznie zszyta rana. Lekarz rozciął szwy by przekonać się…że dziecko zostało wypatroszone ze wszystkich wnętrzności a w martwym ciele para małżeńska przemycająca narkotyki ukryła torebki kokainy…
Michael Scofield
Posty: 5018
Rejestracja: 2007-10-23, 15:39
Lokalizacja: z łóżka Whistlera
Michael Scofield
Re: Straaaszne historie

Post autor: Tanira »

o tym piesku to była pierwsza historia którą mi opowiedziano...jak ja wtedy srałam ze strachu :shock: nie wiem ile wtedy miałąm lat...z 8 albo 9 :shock:
Michael Scofield
Posty: 2945
Rejestracja: 2007-10-27, 18:51
Lokalizacja: Łódź
Michael Scofield
Re: Straaaszne historie

Post autor: PatuŚ »

no moja pierwsza to chyba była właśnie czarna wOŁga a razcej BMW, albo to z psem ..i lizaniem :-P
Michael Scofield
Posty: 5018
Rejestracja: 2007-10-23, 15:39
Lokalizacja: z łóżka Whistlera
Michael Scofield
Re: Straaaszne historie

Post autor: Tanira »

W czasach obecnych słuch o tej miejskiej legendzie zaginął już zupełnie, lecz nasze babcie i nasi dziadkowie, którzy żyli w czasach, kiedy to jeszcze grozy nie budzili seryjni mordercy w maskach, złodzieje narządów, czy wymykająca się spod kontroli nowoczesna technologia, a „zwyczajne” diabły, wampiry i duchy, pamiętają ją doskonale. Dziś możemy ją usłyszeć praktycznie tylko od nich, gdyż nie powstała zmodernizowana wersja tej legendy (lub przynajmniej ja nigdy się jeszcze z nią nie zetknąłem). Tak więc przysłuchując się rozmowie naszych babć nieraz możemy usłyszeć: „A tam we wsi to na potańcówkę som dioboł przyszedł!”. Tak krótko można streścić tą historię. Mówi ona o dziewczynie, która spotyka na potańcówce przystojnego chłopaka z bródką. Zaczyna z nim tańczyć i bawi się doskonale aż do momentu, kiedy zauważa, że jej partner ma kopyta zamiast stóp! Z opowieści naszych babć można wywnioskować, iż chodząc na tańce, zanim zaczęły pląsy z jakimkolwiek chłopakiem, to z przerażeniem sprawdzały, czy przypadkiem ich wybranek nie ma pary kopyt…

:mrgreen:
Michael Scofield
Posty: 2945
Rejestracja: 2007-10-27, 18:51
Lokalizacja: Łódź
Michael Scofield
Re: Straaaszne historie

Post autor: PatuŚ »

lol* fajnie by tak było; tanczysz sobie z kolesiem a tam takie raciczki zamiast butów ^^hahaha :-P
Michael Scofield
Posty: 5018
Rejestracja: 2007-10-23, 15:39
Lokalizacja: z łóżka Whistlera
Michael Scofield
Re: Straaaszne historie

Post autor: Tanira »

u mnie w Poznaniu (ale to juz dawno dawno) był koleś który twierdził że widział diabła po północy na moście niedaleko katedry :shock:
Michael Scofield
Posty: 1452
Rejestracja: 2007-09-25, 21:11
Michael Scofield
Re: Straaaszne historie

Post autor: MarQ »

:O przeczytalem wszystkie :O

najlepsza jest ta z tym pieskie malej dziewczynki :D
Michael Scofield
Posty: 1458
Rejestracja: 2007-10-21, 16:32
Lokalizacja: z Krainy marzeń.
Michael Scofield
Re: Straaaszne historie

Post autor: niunia »

Tanira pisze:o tym piesku to była pierwsza historia którą mi opowiedziano...jak ja wtedy srałam ze strachu nie wiem ile wtedy miałąm lat...z 8 albo 9
moja również, pamietam jak opowiadał mi to kolega jak miałam około 8,9 lat..
byłam młoda i spac przez to nie mogłam ^^, a on jeszcze mnie tak nastraszył, że to wszystko naprawdę sie wydarzyło. A w tym wieku jeszcze piesek ze mną spał.. no który juz neistety nie zyje : (
Michael Scofield
Posty: 5018
Rejestracja: 2007-10-23, 15:39
Lokalizacja: z łóżka Whistlera
Michael Scofield
Re: Straaaszne historie

Post autor: Tanira »

niunia pisze:
Tanira pisze:o tym piesku to była pierwsza historia którą mi opowiedziano...jak ja wtedy srałam ze strachu nie wiem ile wtedy miałąm lat...z 8 albo 9
moja również, pamietam jak opowiadał mi to kolega jak miałam około 8,9 lat..
byłam młoda i spac przez to nie mogłam ^^, a on jeszcze mnie tak nastraszył, że to wszystko naprawdę sie wydarzyło. A w tym wieku jeszcze piesek ze mną spał.. no który juz neistety nie zyje : (
oj :( *przytula*
lubie takie historie ale pozniej sie masakrycznie boje...
nienawidze opowiesci o klaunach...boje sie na maksa tych ludzi :shock:
Michael Scofield
Posty: 1458
Rejestracja: 2007-10-21, 16:32
Lokalizacja: z Krainy marzeń.
Michael Scofield
Re: Straaaszne historie

Post autor: niunia »

Tanira pisze:oj *przytula*
lubie takie historie ale pozniej sie masakrycznie boje...
nienawidze opowiesci o klaunach...boje sie na maksa tych ludzi
:*..

no jacyś podejrzani oni są.. ^^ niewiem może przez tą maske, i twarz umalowaną. Nigdy nie wiadomo co się pod nimi kryje i w ogole za dużo złych historii o nich juz słyszałam ^^
Michael Scofield
Posty: 5018
Rejestracja: 2007-10-23, 15:39
Lokalizacja: z łóżka Whistlera
Michael Scofield
Re: Straaaszne historie

Post autor: Tanira »

nie wiem jak wy ale jak byłam mała oglądałam jakieś "opowieści z krypty" czy coś takiego :P nie apmietam tytułu ^^ grupka młodziezy siadała przy ognisku i opowiadali sobie straszne historie...od tego czasu boje sie klaunów xD
Michael Scofield
Posty: 3268
Rejestracja: 2007-08-27, 02:06
Lokalizacja: from Stata Mind ^^
Michael Scofield
Re: Straaaszne historie

Post autor: AutumnLeaf »

ja się tam nie boję...
Michael Scofield
Posty: 1458
Rejestracja: 2007-10-21, 16:32
Lokalizacja: z Krainy marzeń.
Michael Scofield
Re: Straaaszne historie

Post autor: niunia »

AutumnLeaf pisze:ja się tam nie boję...
a ja nie wiem czemu za kazdym razem mam takiego cykora ^^
to chyba wychodzi tak samo z siebie, ja mam bujną wyobraźnie wiec ogladajac jakis horror, czy coś w tym rodzaju wyobrazam sobie jakbym to była ja w tej sytuacji.. i co bym zrobiła ^^
Michael Scofield
Posty: 1452
Rejestracja: 2007-09-25, 21:11
Michael Scofield
Re: Straaaszne historie

Post autor: MarQ »

a ja ogolnie nie lubie klaunow xD
kiedys fajny byl dilm: the game ogladal ktos ??
Michael Scofield
Posty: 5018
Rejestracja: 2007-10-23, 15:39
Lokalizacja: z łóżka Whistlera
Michael Scofield
Re: Straaaszne historie

Post autor: Tanira »

ja jak oglądam horrory to wiem ze zginęłabym na samym początku ^^
Michael Scofield
Posty: 2945
Rejestracja: 2007-10-27, 18:51
Lokalizacja: Łódź
Michael Scofield
Re: Straaaszne historie

Post autor: PatuŚ »

Tanira pisze: jak byłam mała oglądałam jakieś "opowieści z krypty"
opowieści z krypty to ten fajny trupek opowiadał..bo tez ogladałam..

ja się boje ludzi w maskch , a zwłaszcza klownów po obejzeniu "HAloween" straszny ten film, taki pokrecony
Michael Scofield
Posty: 3268
Rejestracja: 2007-08-27, 02:06
Lokalizacja: from Stata Mind ^^
Michael Scofield
Re: Straaaszne historie

Post autor: AutumnLeaf »

Haloween, a tam nie zabijał czasem Mike Myers?
Ja uwielbiam Freddy kontra Jason aaaach. zmiata wszystkie Piątki 13 itede.
Michael Scofield
Posty: 5018
Rejestracja: 2007-10-23, 15:39
Lokalizacja: z łóżka Whistlera
Michael Scofield
Re: Straaaszne historie

Post autor: Tanira »

tak tam jest Majk xD odrzucaja mnie te filmy ^^
a Fredi jest taki se xD
ODPOWIEDZ

Wróć do „Offtopic”