Świeżak
Posty: 27
Rejestracja: 2008-11-14, 20:59
jak wg Ciebie PB to przedszkole, to nic nie stoi na przeszkodzie abyś ty pisał scenariusze, oczywiście lepsze, bo przecież ty znasz się na tym lepiej od Santony
...
Świeżak
Posty: 18
Rejestracja: 2009-04-14, 23:04
Należy jednak rozróżnić rzeczy mało realistyczne, ale możliwe od rzeczy nieprawdopodobnych (niemożliwych, mon. zaprzeczającym prawom fizyki). Rzeczy mało prawdopodobne (o ile nie ma ich w filmie/serialu za dużo) dodają trochę niesamowitości i epickości, film (sensacyjny) przecież ma opowiadać fabułę która nie przydarza się każdemu, gdyby serial ten był realistyczny (nie pokazywał by rzeczy mało realistycznych, ale możliwych), na pewno znudził by wszystkich o wiele szybciej, kto by chciał oglądać jak Lincoln umiera na krześle, Michael trafia do innego więzienia i żyje tam parę lat, następnie wychodzi z niego, a później żyje niedługo (bo ma guza mózgu) i nieszczęśliwie.chester0512 pisze:Uczieczka tak z wiezenie to bardzo malo realistyczne
Świeżak
Posty: 45
Rejestracja: 2007-10-06, 16:41
Ucieczka z więzienia to akurat dosyć mocno prawdopodobne, zwłaszcza jeżeli byłeś nadzorującym ten projekt, lub kimś takim ;P
Wystarczy mieć dobry plan, poczytaj ile ludzi pouciekało z więzień na świecie, w polsce. Liczby są dosyć duże...
Ogólnie nie ma co finałowe odcinki były ciekawe i takie typowo Prisonowe. Te dwa dodatkowe odcinki to przegięcie, ale z drugiej strony PB mi się nigdy nie nudził i mógłbym go oglądać na okrągło. ;P Poza tym w PB każda ''nieprawdopodobną'' rzecz można wyjaśnić.
Wystarczy mieć dobry plan, poczytaj ile ludzi pouciekało z więzień na świecie, w polsce. Liczby są dosyć duże...
Ogólnie nie ma co finałowe odcinki były ciekawe i takie typowo Prisonowe. Te dwa dodatkowe odcinki to przegięcie, ale z drugiej strony PB mi się nigdy nie nudził i mógłbym go oglądać na okrągło. ;P Poza tym w PB każda ''nieprawdopodobną'' rzecz można wyjaśnić.
Tweener
fourth pisze: Należy jednak rozróżnić rzeczy mało realistyczne, ale możliwe od rzeczy nieprawdopodobnych (niemożliwych, mon. zaprzeczającym prawom fizyki). [...]
Ok. Nie będę pisał o wierceniu dziur w betonie przy pomocy trzepaczki do jajek i "wiertła" zrobionego ze śruby piłowanej o więzienną pryczę... Tym bardziej nie będę pisał o wierceniu w zbrojonym betonie wkrętarkami elektrycznymi (no, przynajmniej wtedy mogli kupić normalne wiertła
Ale jedna rzecz całkowicie zaprzeczająca prawom fizyki, i to w pierwszym sezonie. Michael napełnia wodą kanał pod spacerniakiem. Wpływa do niego i przywiązuje linkę do kraty. Spuszcza wodę. Teraz może się wspiąć po lince aż do samej kraty na powierzchni ziemi. No to się wspina. Wspiął się na górę, podnosi kratkę i wychodzi na powierzchnię. Zaraz zaraz! Jak on podniósł tą kratkę, skoro wisiał na lince, która była do niej przywiązana?
Nie ukrywajmy, takich momentów w PB były dziesiątki. Serial stoczył się mocno, ale w sumie nie żałuję chwil przy nim spędzonych. Zawsze człowiek miał jakieś zajęcie
Świeżak
Posty: 18
Rejestracja: 2009-04-14, 23:04
Wcale nie mówię że serial ten jest idealny, wręcz przeciwnie absurdów namnożyło się już wiele, chciałem tylko powiedzieć że mimo iż pierwszy sezon nie był super realistyczny, był najbardziej prawdopodobny ze wszystkich pozostałych. Chciałem pokazać że nie można porównywać ucieczki ze (bardzo) strzeżonego więzienia (mało prawdopodobne ale możliwe) do głupot z sezonu 4.

Tutaj dodałbym jeszcze to że obok stał komputer któremu nic się nie stało.javelin pisze:O wyginaniu zbrojenia elektromagnesem zasilanym z dwóch akumulatorów samochodowych też nie wspomnę (ani o tym, że ten magnes powinien przywrzeć do ściany i zmiażdżyć dłonie osoby, która go trzymała).
Świeżak
Posty: 4
Rejestracja: 2009-05-16, 18:30
whytkkl pisze:Wiec tak:
Nie pasi mi tutaj ten dzieciak Michaela - ma minimum z 5 lub nawet 6 lat. Sarah byla
w ciazy, pokazuja sceny 4 lata pozniej, wiec ciekaw jestem jak chlopak mogl tak
wyrosnac.. Reklama "Łaciate"?
Nie klasyczny koniec z Michaelem czyli happy-end z malym dramatem czyli to co
jest w terazniejszych nowych serialach - podoba sie to.
Brak LJ'a. Dziwne, ze tak by sie odplacal swojemu wujkowi po tym wszystkim co zrobil i
nie pokazal sie na koncu..
Geniusz to Ty nie jestes. Wyciagnal to wczesniej, i ot co mial to w kieszonce..5) Scofield bedac inzynierem budownictwa/architektem rozkladal sobie kilka razy w serialu Scylle na rozne czesci, przemienial, zamienial, chowal, podkladal jakies bomby zaprogramowane na ilestam sekund (nie byl elektronikiem, nie mial sprzetu, a programowal). Skad w jakims warsztacie w ostatnich odcinkach zdobyl podobny podzespol jaki byl w Scylli, o takim samym ksztalcie.
Teczke mialy osoby zaufane dzialajace w Firmie. By odczytac Scylle, wszystkie teczki4) zbyt wiele osob posiadalo teczke, za pomoca ktorej mozna odczytac Scylle
musialy byc w jednym miejscu, wiec logiczne jest to, ze bylo to trudne.
Bylo mowione, ze ma to samo po matce - pozatym taka operacja nie znaczyla6) choroba Scofielda, ktora niby wrocila i zabila - skoro lekarze generala przeprowadzili druga taka operacje (pierwsza byla dokonana na jego matce, po ktorej Scofield to odziedziczyl i matka jakos zyla)
absolutnego bezpowrotu choroby, tylko ja usmierzyla. Bylo to widac gdy Michael byl
na plazy z Sarah i z nosa mu krew pociekla - byl to znak jako iz choroba wrocila..
Pozatym, szkoda mi Selfa. T-bag jest tam gdzie powinien.
Ogolnie 9/10 za caly serial.
Ale Ty glupi jestes, wyraznie napisalem, ze mialem na mysli ta czesc Scylli, ktora zaprogramowana byla na wybuch, ktory Mahone pozniej wykonal recznie. Skad mial dokladnie taki sam podzespol, dokladnie tak samo wygladajacy i o tym samym ksztalcie...i w dodatku jeszcze byl tam material wybuchowy sterowany elektronicznie
Michael Scofield
Prosiłabym, abyśmy się tu nie obrażali oraz przenieśli się do tego:
bledy-w-prison-break-vt1282.htm
lub tego tematu:
niepenosci-podejrzenia-vt1273.htm
..jeżeli zamiast dyskutować o danym odcinku, zaczynamy w zbyt odchodzący od tematu sposób wytykać błędy danego odcinka niedotyczące.
lub tego tematu:
..jeżeli zamiast dyskutować o danym odcinku, zaczynamy w zbyt odchodzący od tematu sposób wytykać błędy danego odcinka niedotyczące.
Świeżak
Posty: 4
Rejestracja: 2009-05-16, 18:30
Rowniez zle podejscie. To, ze przed usmierceniem Lincolna na krzesle zadzwonil telefon i opoznim egzekucje to nie znaczy, ze to jest malo realistyczne i gdyby nie to, serial bylby nudny, bo Linc by umarl. To jest wlasnie bardzo realistyczne, gdyz w rzeczywistosci wystepuje cos takiego jak prawdopodobienstwo. Linc mial szczescie, tak jak wszyscy mieli szczescie, ze Sara jednak zostawila otwarte drzwi. Kazdy normalnie zyjacy czlowiek ma w zyciu szczescie np. ktos dostal dobra prace, bo w dobrym momencie poszedl na rozmowe kwalifikacyjna, a gdyby np poszedlby tam tydzien wczesniej, kandydatow byloby 10 razy wiecej i nie mialby szans. Wiele osob w tym serialu mialo szczescie tak jak np. Mike, ktory pod koniec celowal do matki, a gdy sie okazalo, ze nie ma czym strzelac, pojawila sie Sara i ubila jego matke. Matka chciala jeszcze powiedziec jedno slowo zanim pociagnie za spust, a dopiero potem strzelic. Trudno, zeby nikt nie przyszedl Mikowi z pomoca, skoro w tym pokoju bylo wczesniej kilka osob, ktore sie rozbiegly, gdy matka wpadla z ekipa. Prawa fizyki nie sa tak bardzo istotne dla tego serialu, ktorego sila jest fabula - bardzo ciekawa, szczegolnie w pierwszej serii. Osoba inteligentna przymknie oko na to, ze np Mike wisial na linie i wyszedl na powierzchnie, bo tu istota jest kierunek jego dzialan, co robi po kolei, zeby cos z tego wyniklo. Moim zdaniem warto zwrocic uwage na inne rzeczy - dalszy plan fabuly, otoczenie tych bohaterow. Tego otoczenia nie dostrzegaja dzieciaki 16-letnie, ktore dodaja tu posty w stylu "1) T-Bag: w koncu w swoim zywiole wsrod swoich ziomkow, lub 2) Super! General w koncu na krzesle". Mam na mysli glownie funkcjonowanie Firmy. Widac bylo w calej 2 serii i w 4 (gdy Scofield wlamal sie do siedziby), ze w samej siedzibie w LA pracuje sztab ludzi. Widzielismy tylko ochrone, ktora biegala z giwerami. Ci wszyscy ludzie regularnie chodzili tam do pracy, codziennie rano wstawali i szli do roboty i mowili znajomym, ze pracuja w ochronie i ze to bardzo powazna korporacja. Oprocz tego musieli tam pracowac inni....np ksiegowi itp. Poza tym w strukturach wladz panstwowych byli och wielu. Byli prawie wszedzie. Gdzie wiec byli Ci wszyscy ludzie, jak general byl przykuty do poreczy? Co sie z nimi stalo po aresztowaniu generala? Przeciez general nie wreczal kazdemu z nich wynagrodzenia w gotowce pod koniec kazdego miesiaca, musiala istniec rozbudowana struktura organizacyjna. Nie mogl byc jedyna osoba, ktora miala w firmie cos do powiedzenia. Zadna zorganizowana jednostka, ktora prowadzi jakies dzialania nakierowane na zysk, nie jest uzalezniona od decyzji jednej osoby. Jest szereg ludzi, ktorzy podejmuja decyzje, np. w spolkach akcyjnych sa to organy tych spolek: akcjonariusze, zarzad, rada itp. Zagrania scenarzystow w tej kwestii sa bardzo nieprofesjonalne. W trakcie tego serialu zabito wiele osob, niewazne czy z firmy czy nie, czemu tego nie scigala policja? Za kazdym razem lecial tylko suchy tekst: "spadamy stad". Nikt ich nie sledzil, nikt nie prowadzil dochodzenia, nie bylo w tym zakresie konfliktow firmy i organow scigania. Pomysl z Firma - dobry. Rozwiazanie - zle. Pozdrofourth pisze:Należy jednak rozróżnić rzeczy mało realistyczne, ale możliwe od rzeczy nieprawdopodobnych (niemożliwych, mon. zaprzeczającym prawom fizyki). Rzeczy mało prawdopodobne (o ile nie ma ich w filmie/serialu za dużo) dodają trochę niesamowitości i epickości, film (sensacyjny) przecież ma opowiadać fabułę która nie przydarza się każdemu, gdyby serial ten był realistyczny (nie pokazywał by rzeczy mało realistycznych, ale możliwych), na pewno znudził by wszystkich o wiele szybciej, kto by chciał oglądać jak Lincoln umiera na krześle, Michael trafia do innego więzienia i żyje tam parę lat, następnie wychodzi z niego, a później żyje niedługo (bo ma guza mózgu) i nieszczęśliwie.chester0512 pisze:Uczieczka tak z wiezenie to bardzo malo realistyczne
Świeżak
Moim zdaniem oczywiście serial świetny i z przyjemnością obejrzał bym sobie kolejne sezony
tylko jak by to mogło wyglądać po takim zakończeniu sezonu 4
. Nigdy nie zapomnę tego serialu i pewnie jeszcze długo będę oglądał go do znudzenia
Pozdro
Świeżak
Posty: 1
Rejestracja: 2008-09-03, 18:04
ja jestem za tym co napisal D Duch. Nagrobek to sciema. Moim zdaniem Scofield zrobil sobie nagrobek zeby zaczac nowe zycie a dotychczasowo zostawic w grobie i nie wracac juz do tych problemow. W koncu udalo sie to czego wszyscy pragneli wolnosci!!
Świeżak
Posty: 2
Rejestracja: 2009-03-19, 13:25
trochę smutno ze skazany się już skończył ale wszystko się kończy szkoda że skofild nie żyje mam nadzieje ze będzie 5 sezon 
Świeżak
Posty: 4
Rejestracja: 2008-02-12, 18:44
rilion,
I krew z nosa naplazy tez sam wywolal ? Opamietajcie sie Prison break sie skonczyl na 99% a Micheal niezyje na 100%
I krew z nosa naplazy tez sam wywolal ? Opamietajcie sie Prison break sie skonczyl na 99% a Micheal niezyje na 100%
Świeżak
Posty: 49
Rejestracja: 2007-10-11, 17:00
No, generał powiedział tam komu trzeba żeby załatwił michaela a ten gdy chcieli go zabic w jakikolwiek sposób zrobił tak że myślel że nie żyje, potem ludzie z firmy sprawdzili to jak chowaja go na pogrzebie i powiedzieli Krantzowi że koniec problemu
, Sara nie jest zbyt załamana przy grobie, ZAUWAŻCIE
, fajnie by było, no ale jak mówi xxx, też mnie niepokoi ta krew z nosa 
Świeżak
Teoria niezła. To by nawet miało pewien sens. Jednak po tak fantastycznie dopracowanym zakończeniu takie "naciaganie" w celu zrealizowania kolejnego sezonu z udziałem Scofielda jest przynajmniej moim zdaniem mocno przesadzone.
Chociaż przy szóstym, jedenastym sezonie może zupełnie zapomnimy, że miał jakiś grób, i będzie latał z bronią dalej wyciągajac brata z kłopotów. W końcu Sarę przywrócili na poczatku tego sezonu, też zupełnie niespodziewanie i po kilku odcinkach człowiek sie przyzwyczaił że była jest i bedzie u boku Mika, a 3 sezon nieobecności poszedł w niepamięć
Swoją drogą znając nieoczekiwane obroty akcji w PB, całkiem możliwe że Mike umarł w zupełnie innych okolicznościach niż się to na pierwszy rzut oka wydaje <rak mózgu>.
Poczekamy <do niedzieli>, zobaczymy.
Chociaż przy szóstym, jedenastym sezonie może zupełnie zapomnimy, że miał jakiś grób, i będzie latał z bronią dalej wyciągajac brata z kłopotów. W końcu Sarę przywrócili na poczatku tego sezonu, też zupełnie niespodziewanie i po kilku odcinkach człowiek sie przyzwyczaił że była jest i bedzie u boku Mika, a 3 sezon nieobecności poszedł w niepamięć
Swoją drogą znając nieoczekiwane obroty akcji w PB, całkiem możliwe że Mike umarł w zupełnie innych okolicznościach niż się to na pierwszy rzut oka wydaje <rak mózgu>.
Poczekamy <do niedzieli>, zobaczymy.
Michael Scofield
Sara była szczęśliwa, bo zdążyła się otrząsnąć po śmierci Michaela - 4 lata to szmat czasu, poza tym ma syna, dziecko, które najprawdopodobniej stało się jej całym światem - dodam jeszcze, że ma syna MacGyweraScofielda, co jest chyba wystarczającym powodem, żeby być zadowolonym. xD
Poza tym mówiła, że 'idą do taty' - trochę niedobrze byłoby przyzwyczajać dziecko, że tatuś nie żyje, a potem mu go przedstawić.
Jak dla mnie mógł go nawet rekin zeżreć na tej plaży - ważne, że umarł i umarł, mam nadzieję, naprawdę. Bo jak się okaże, że nie umarł, to ten serial stanie się dla mnie jedną wielka pomyłką.
(Osobiście uważam, że umarł i zrobił to na serio.)
Poza tym mówiła, że 'idą do taty' - trochę niedobrze byłoby przyzwyczajać dziecko, że tatuś nie żyje, a potem mu go przedstawić.
To brzmi jak najnudniejszy, 11 sezonowy serial świata. xDmike8686 pisze:Chociaż przy szóstym, jedenastym sezonie może zupełnie zapomnimy, że miał jakiś grób, i będzie latał z bronią dalej wyciągajac brata z kłopotów.
mike8686 pisze:Swoją drogą znając nieoczekiwane obroty akcji w PB, całkiem możliwe że Mike umarł w zupełnie innych okolicznościach niż się to na pierwszy rzut oka wydaje <rak mózgu>.
Jak dla mnie mógł go nawet rekin zeżreć na tej plaży - ważne, że umarł i umarł, mam nadzieję, naprawdę. Bo jak się okaże, że nie umarł, to ten serial stanie się dla mnie jedną wielka pomyłką.
(Osobiście uważam, że umarł i zrobił to na serio.)
Świeżak
Posty: 11
Rejestracja: 2007-10-09, 09:33
No i wypadało zakończyć to po 1 sezonie na 13 odcinku (tak jak miało być w oryginale) gdy rozpoczęła się ucieczka z Fox River, jednakże jak z rękawa rurę kanalizacyjną im wymienili ($$ to jest TO dla scenarzystów, reżysera, aktorów ... a potrzeba bycia zapamiętanym po wsze czasy?, tak "prawie" bezinteresownie?, jako najlepsi z najlepszych?). O jaka szkoda.mike8686 pisze: Jednak po tak fantastycznie dopracowanym zakończeniu takie "naciaganie" w celu zrealizowania kolejnego sezonu jest przynajmniej moim zdaniem mocno przesadzone.
Wtedy ocena serialu na Filmwebie dalej wskazywałaby na fotel lidera. Jednakże należy zauważyć, iż od 2 sezonu (no może 3) toczy się serial na samo dno. I o to dno już zawadził.
Nawet końcówką która przewidziałem we wrześniu 2008roku na Forum XON. Żałosne!
Świeżak
Posty: 4
Rejestracja: 2009-05-16, 18:30
Sara nie jest zbyt zalamana? a widziales napis "4 lata pozniej" ? po 4 latach ludzie nie reaguja na widok grobu kogos bliskiego tak, jak na pogrzebie? czas leczy rany i pozniej chodzi sie na cmentarz zeby postawic znicz i polozyc kwiatkiyester pisze:No, generał powiedział tam komu trzeba żeby załatwił michaela a ten gdy chcieli go zabic w jakikolwiek sposób zrobił tak że myślel że nie żyje, potem ludzie z firmy sprawdzili to jak chowaja go na pogrzebie i powiedzieli Krantzowi że koniec problemu, Sara nie jest zbyt załamana przy grobie, ZAUWAŻCIE
, fajnie by było, no ale jak mówi xxx, też mnie niepokoi ta krew z nosa
Ostatnio zmieniony 2009-05-23, 17:15 przez wojtek123, łącznie zmieniany 1 raz.
Świeżak
Posty: 3
Rejestracja: 2009-04-24, 07:43
Bardzo podobał mi się ten odcinek ; ]
Serial powienien się na nim skończyć a nie jeszcze wymyślili że sara w wiezieniu bleeeeeeee.Zepsuli zakończenie !! !
A to w 22 odcinku jest takie fajne
Serial powienien się na nim skończyć a nie jeszcze wymyślili że sara w wiezieniu bleeeeeeee.Zepsuli zakończenie !! !
A to w 22 odcinku jest takie fajne
Tweener
Posty: 87
Rejestracja: 2007-09-24, 15:29
0no niby tak, ale te 2 odcinki ostatnie są dla tych ktorzy kupia DVD. I tak naprawde to nie sa OSTATNIE 2 odcinki, ponieważ to jest epilog do odcinka 22.. Ja np. dzięki temu epilogowi przestalem rozmyslac o zakonczeniu Prison Break'a w 4x22. Po obejrzeniu 4x22 caly czas rozmyslalem co moglo sie stac z Mikiem:P A po obejrzeniu 4x23,24 cala tajemniczosc serialu zostala rozwiana [moze to i dobrze, moze izle - sam nie wiem...]
Sara Tancredi
kurczę fajne zakończenie... Dość nieoczekiwanie to Kellerman pomógł zakończyć to wszystko raz na zawsze.
I tak Krantz został usmażony na krześle, T-Bag wrócił tam gdzie jego miejsce, szkoda Selfa...
skończył najgorzej ze wszystkich, mamuśka zabita, wogóle koncowa scena była
wzruszająca, w dodatku taka nastrojowa muzyka, jakby ktoś potrzebował tytul piosenki:
Spiritualized - Lay It Down Slow
I tak Krantz został usmażony na krześle, T-Bag wrócił tam gdzie jego miejsce, szkoda Selfa...
skończył najgorzej ze wszystkich, mamuśka zabita, wogóle koncowa scena była
wzruszająca, w dodatku taka nastrojowa muzyka, jakby ktoś potrzebował tytul piosenki:
Spiritualized - Lay It Down Slow
Mahone
Posty: 682
Rejestracja: 2007-12-01, 22:29
Taaaak..W końcu i ja znalazłam czas na obejrzenie tego ostatniego odcinka. I powiem tak- moim zdaniem ze wszystkich czterech odcinków finałowych ten był zdecydowanie najlepszy. Sprawy zakończyły się tak, że już trudno by wyciągnąć jakieś pomysły na sezon 5- na całe szczęście. Gdy odcinki oglądałam wcześniejsze, trudno mi było uwierzyć, że tak wiele otwartych spraw zostanie ot, tak zakończonych. A tutaj, w jednym odcinku to się udało. I to nawet nienaciągając pewnych momentów, jak to dość często bywało. A ta sama końcówka- '4 lata później', z tą muzyką w tle- no nie powiem, trochę się wzruszyłam...Michaela to ja nigdy nie lubiłam, ale przykre jest to, że po tylu wysiłkach, zmartwieniach, problemach odszedł zostawiając żonę i synka..Zbytnio się sobą z Sarą nie nacieszyli, niestety. Alex razem z Lang- hm, może na pierwszy rzut oka to wydaje siębyćdziwne, ale ona już chyba od dłuższego czasu miała na niego oko
, a Alexowi też w końcu należy się coś od życia- tzn. spokój, i kobieta, która go kocha . Może tylko szkoda, że jednak nie udało mu się wrócić do Pam. Choć pewnie mimo wszystko, zbyt dużo złego przeszli razem- zaczynając od śmierci synka. No i Teddy- tak długą przeszedł drogę, by znów wrócić do tego FR...Może i jestem dzwian, ale żal mi go. Nie twierdzę, że osoba o tak znieształconej psychice jest w stanie się nagle zmienićw anioła dobroci, ale przecież już kilka razy Teddy był na drodze ku lepszego. Ale zawsze, albo ktoś go przekreślił, albo on sam sobie nie dał szansy, pozwalając tej swojej silneijszej, złej stronie duszy zwyciężyć. I ta książka z GATE- przypomniała mu pewnie o tym, co stracił ...
Pewnie, że to tylko serial ale jednak wzruszyłam się przy tym ostatnim odcinku
. Tak już czasem mam, że gdy skończę oglądać/czytać coś, co polubiłam i to bardzo, czuję przez moment taką..'pustkę'.
A, i tylko jednego mi zabrakło w tym zakończeniu- sceny jeszcze z I sezonu- szczęśliwego Abruzziego ze swoimi dziećmi.
Pewnie, że to tylko serial ale jednak wzruszyłam się przy tym ostatnim odcinku
A, i tylko jednego mi zabrakło w tym zakończeniu- sceny jeszcze z I sezonu- szczęśliwego Abruzziego ze swoimi dziećmi.
Świeżak
Posty: 1
Rejestracja: 2009-10-15, 18:13
Uśmiercenie Scofielda - porażka kompletna! W ogóle nie rozumiem, w tym momencie nic sie nie trzyma kupy. A ponadto czemu nie pokazali jego smierci w 22 odc. tylko nakrecili jakiś epilog. Tak mi się podobał ten serial a tu ostatni odcinek - dali ciała. Albo ta para Mahon i ta czarna, kto to powymyślał. Naprawdę się zawiodłam!!
Świeżak
Posty: 2
Rejestracja: 2009-09-21, 17:31
Dla mnie nienormalne jest to, że Michael zginął. Przecież jego matka żyła długo i szczęśliwie (dopóki nie sięgnęła po Scyllę ;p)? Jeżeli nawet Firma celowo tylko odwlekła śmierć... przecież Scylla była w rękach ONZ...
A wdową po kim była ta kobieta, która opluła Kellermana?
A wdową po kim była ta kobieta, która opluła Kellermana?
Świeżak
Posty: 5
Rejestracja: 2010-05-12, 22:40
Po byłbym współpracowniku Kallermana.Cavalorn pisze:A wdową po kim była ta kobieta
Po 1 sezonie przestałem oglądać. Ostatnio zabrałem się za siebie i dzisiaj oglądnąłem finał. Zawsze przeżywam finał serialu, nawet jeśli był do bani i płakać mi się chce. Tyle godzin oglądania... Zawsze jest tak, że nie wiadomo co powiedzieć. Za 30 lat jak będzie jeszcze ten świat i jeśli będzie istniało to forum to oglądnę jeszcze raz i napiszę ponownie o tym genialnym serialu.
Świeżak
Posty: 9
Rejestracja: 2010-05-16, 16:26
Ja ogladałem cały czas i jak obejrzałem ten ostatni odcinek czyli wczoraj to mi nie daje spokoju mysle o tym cały czas czuje taka pustke . Niewiem dlaczego ale dlamnie jest to genialny serial i genialni aktorzy . Chciał bym zobaczyc 5 seria tak bardzo chciał bym zeby ona była . 