Sara Tancredi
Posty: 161
Rejestracja: 2008-09-20, 19:47
Lokalizacja: Zielony Śląsk
Sara Tancredi
Re: 4x15 Going Under

Post autor: Żmij »

Załamka :cry:
Naprawdę, ja nie wiem na co ja patrzę... Przecież... ja pamiętam zupełnie inny Prison Break, wszyscy byli jacyś tacy bardziej... prawdopodobnymi psychologicznie postaciami. No i wyarzenia bardziej prawdopodobne, a tu naprawdę nad scenarzyści i reżyser funduje naiwne sf. Błagam, mam na mysli wyrywanie zęba (zgodzę się z Snajper, ), poza tym ozdrowienie Michaela po operacji, nagłe... takie, dziwne.
Poza tym potwornie nudny to był odcinek. Niestety akcje mnie nie poruszyły, ciągle to samo, ten zdobywa Scylle, to kto inny ją odbiera. Nieprawdopodobne koalicje, po co na co? Po co Burrowsowi T-Bag do pomocy?... Co, generał mając pod ręką tylu a tylu wykwalifikowanych ludzi postawił na bandytę bez ręki i zęba, i to bandytę, który dał sobie tak po prostu tego zęba wyrwać... no sorry.
Nie, nie podoba mi się prison break.
Nie mogą zdzierżyć wątka miłosnego Sary i Michaela, jest mdły, bez polotu i idealny. Nie podoba mi się fabuła serialu. Nie lubię Burrowsa, który staj sie większym psychopatą niż T-Bag. Mahone mi się nie podoba, bo już tak nie szokuje, nie jest dynamiczną postacią, nie tak niesamowitą, jak w 3 sezonie. Nie podoba mi się Padman, czy jak mu tam. Ani straszny ani charyzmatyczny. I T-Bag przestaje mi się podoba, a to moja ulubiona postać od 1 sezonu. Tylko Gretchen się trzyma poziomu. Tylko ona jeszcze jakoś nakręca ten serial.
No i jeszcze odejście Sucre, choć może wróci jeszcze. Serial bez Sucre?
Nie, Prison Break opowiada już teraz wyłącznie historię romansu Sara + Michael, z dodatkiem kotłowaniny woków Firmy i dwóch braci, którzy nie wiedzą czy mają walczyć z Firmą, czy pasć przed nią na kolana. Porażka.
John Abruzzi
Posty: 616
Rejestracja: 2008-03-16, 11:36
Lokalizacja: Modła
John Abruzzi
Re: 4x15 Going Under

Post autor: Dominik676 »

Żmij, nieźle pojechałeś na ten odcinek. Niestety z większością z tego co napisałeś muszę się zgodzić, to na prawdę robi się bardzo naciągane, ale mnie to tak bardzo nie przeszkadza. Nadal oglądam Prison Break z przyjemnością, a nie tylko dla tego, że nie można tak po prostu przestać. Zgodzę się także z tym, że postacie są już coraz bardziej sztuczne, już nie tak charakterystyczne jak dawniej. A co do samego odcinka, to nie był on aż tak bardzo zły jak mówisz, owszem jest to jeden odcinek z nudniejszych w tej serii, ale na pewno nie najgorszy i obawiam się, że w przyszłości mogą nas czekać jeszcze gorsze. Mi osobiście bardzo podobał się wątek zwidzeń Michaela, taka nowość.
Sara Tancredi
Posty: 161
Rejestracja: 2008-09-20, 19:47
Lokalizacja: Zielony Śląsk
Sara Tancredi
Re: 4x15 Going Under

Post autor: Żmij »

Ach, no zwidy, wizje, czy jak je nazwać, to był ogromny plus odcika, zapomniałem o tym :oops: I Merlin teżbyła, hihihi. Te zwidy, to taka retrospekcja, czy introspekcja, czy wejrzenie w głowę Michaela, takie Co Kryje Się Scofieldowi W Głowie. Nie no, za to to scerzarzyści dostaję szóstkę.
Zatęskniłem za DB.
C-Note
Posty: 217
Rejestracja: 2008-11-19, 12:04
Lokalizacja: z Gwiazd
C-Note
Re: 4x15 Going Under

Post autor: Misterek999 »

ehe ;d mi sie podobał akurat;pp co wam ten sen michaela przeszkadza;D?
John Abruzzi
Posty: 616
Rejestracja: 2008-03-16, 11:36
Lokalizacja: Modła
John Abruzzi
Re: 4x15 Going Under

Post autor: Dominik676 »

co wam ten sen michaela przeszkadza;D?
A czy ktoś napisał, że przeszkadza? Przecież to był duży plus.
Sara Tancredi
Posty: 161
Rejestracja: 2008-09-20, 19:47
Lokalizacja: Zielony Śląsk
Sara Tancredi
Re: 4x15 Going Under

Post autor: Żmij »

i cała sceneria, klimat i to, że poza celą taka czerń ziała.
Mnie ciekawi co z Sucre? Naprawdę już go nie zobaczę?... :roll:
Tweener
Posty: 70
Rejestracja: 2008-01-14, 23:48
Tweener
Re: 4x15 Going Under

Post autor: AnGi »

maciekd14 pisze:Jak Micheal rozmawial z Charlesem to myslalem ze to jest wymyslone przez Firme by mu pamiec zniszczyc i by raz na zawsze zszedl z tropu ich.
Jesli chodzi o kule i Gretchen to faktycznie jakos zwinnie im ucieka. W tym odciunku to w sumie wygladalo realistyczniej bo pierw celwoal do Dona ale w poprzednim jak unikla postrzalu kilku osob z pistoletami maszynowymi to nie mam pojecia jak to zrobila.
I jeszcze troche o nazwiskach troche dziwnie sie to ukła bo Micheal i Lincolna maja inne a przeciez rodzina, ale podobnie jest z Generalem - Krantz i Lisa - Taback . Wiec ciekawe z kim General ma corke i byc moze w tajemniczym telefonie nie slyszelismy glosu Lisy, a jej matki. Poczekamy to sie dowiemy :-)
Ponieważ Linc ma po ojcu a Micheal przejął nazwisko po matce było to w pierwszym sezonie 4 odcinku. Kellerman mówił do vide precydent "Ojca scofilda nie było na zdjęciu z jego urodzin. Przyjął panieńskie nazwisko matki"
John Abruzzi
Posty: 616
Rejestracja: 2008-03-16, 11:36
Lokalizacja: Modła
John Abruzzi
Re: 4x15 Going Under

Post autor: Dominik676 »

No właśnie, ciekawe co z Sucre. Przecież on już jest taką charakterystyczną postacią PB, ja np. nie wyobrażam sobie teraz jakby go nie było, ale mi się jednak wydaje, ze on wróci, zawsze wraca.
Świeżak
Posty: 37
Rejestracja: 2008-11-26, 17:24
Lokalizacja: Krk
Świeżak
Re: 4x15 Going Under

Post autor: Mevader »

Dominik676 pisze:No właśnie, ciekawe co z Sucre. Przecież on już jest taką charakterystyczną postacią PB, ja np. nie wyobrażam sobie teraz jakby go nie było, ale mi się jednak wydaje, ze on wróci, zawsze wraca.
no ja mam nadzieje, że wróci........ bo jak nie to juz nie bedzie ten sam PB.... załamkaa :-(
Świeżak
Posty: 27
Rejestracja: 2008-11-14, 20:59
Świeżak
Re: 4x15 Going Under

Post autor: krupson »

generał nie może być ojcem Scofielda... w 1 odc 4 serii generał mówi w samochodzi Wyettowi aby ten posprzątał wszystkich co mieli związek z Whistlerem i wymienił kolejno: Scofielda , Mahone'a i Burrowsa ... Wątpie że ojciec chciałby abić swego syna a że pózniej sprawy potoczyły się jak potoczyły to nie znaczy że Krantz jest jego ojcem :O
Świeżak
Posty: 18
Rejestracja: 2008-09-30, 18:40
Świeżak
Re: 4x15 Going Under

Post autor: KitO »

No właśnie, ciekawe co z Sucre. Przecież on już jest taką charakterystyczną postacią PB, ja np. nie wyobrażam sobie teraz jakby go nie było, ale mi się jednak wydaje, ze on wróci, zawsze wraca.
Charakterystyczną? Wiesz ja mam wrażenie, że robi wszystko co mu bracia każą. Kiedyś może był, ale teraz jest tylko chłopcem na posyłki.


Mnie właśnie trochę denerwuje ciągłe przekazywanie scylli i "zamiana miejsc". Dodaje to emocji (mi się podoba), ale bez przesady z kilkoma zmianami w jednym odcinku :-|

Nie wiem czego większosc doszukuje się w PB elementów nierealistycznych, zwłaszcza, że większosc może się wydarzyc. Poza tym to tylko serial.
poza tym ozdrowienie Michaela po operacji, nagłe... takie, dziwne.
Już teraz w medycynie są operacje, które dzięki technologii trwaja krócej, są prostsze i pacjent może opuscic szpital zaraz po operacji (a dawniej trzeba byłoby jeszcze spędzic kilka dni w szpitalu).

Nie jest tak łatwo chwycić, trzeba jeszcze odpowiednio dźwignię założyć i trochę się nagimnastykować, wyrwanie zęba jednym pociągnięciem jest po prostu niemożliwe. Poza tym, T-Bag by prawdopodonie zemdlał z bólu, a jeżeli nie to mógłby chociaż lepiej zagrać reakcję na wyrwany ząb.
Przecież on rękami zębów T-Baga nie wyrywał :-P Miał do tego odpowiedni przyrząd. Poza tym ludzie są różni (bardziej odporni na ból). Jeden zemdleje na widok krwi, a drugi nie.



Ja dalej zostaje przychylny PB ;-) Jest swego rodzaju nowością w serialach. Może traci troszkę na realistyczności, ale za to jest o wiele ciekawszy od reszty.
Świeżak
Posty: 19
Rejestracja: 2007-10-02, 15:35
Świeżak
Re: 4x15 Going Under

Post autor: adasio123 »

witam mam pytanie moze nie powinienem tu pytac ale nie wiem sam gdzie i z gory przepraszam jesli jednak nie tutaj :)

ale czy wie ktos ile w koncu bedzie odcinkow w 4 sezonie ?? bo kazdy mowi ze podobno 22 ale nigdzie nie moge znalezc informacji na ten temat a w necie są podane tytuly do 16 odcinka, chyba ze macie dostep do innych dobrych stron wiec z gory dziekuje za odpowiedz :)
Sara Tancredi
Posty: 161
Rejestracja: 2008-09-20, 19:47
Lokalizacja: Zielony Śląsk
Sara Tancredi
Re: 4x15 Going Under

Post autor: Żmij »

adasio123, 22 będą, a jak się poszcześci to 23.
Co do Sucre, to jak on naprawdę odejdzie, to z 1 sezonu tylko T-Bag i Sara zostaną. A z drugiego tylko Mahone. Czyli Pb robi się serialem opowiadającym historię mdłego romansu Michael and Sara i irracionalnych, niejasnych i dziwnych ziałań bracia ws Firma. A teraz to nawet nie wiadomo kto z kim trzyma, kto jest po dobrej drodze...
A ja nie lubię ani Michaela, ani Linca, ani Sary. I został mi po smierci Brada, tylko Sucre, Mahone i T-Bag, plus Susan. A jak Sucre odszedł, to tylko T-Bag i Mahone. Phi!
Twórcy Pb likwidują wszystkich, tylko nie tych, których nie lubię.
To irytujące :evil:
Mahone
Posty: 704
Rejestracja: 2008-01-01, 14:49
Mahone
Re: 4x15 Going Under

Post autor: Babydoll »

Żmij pisze:A ja nie lubię ani Michaela, ani Linca, ani Sary
Ja też. Dla mnie ten serial tworzą Mahone, T-Bag i teraz trochę Susan. Bez nich to byłby kompletny bubel.
C-Note
Posty: 217
Rejestracja: 2008-11-19, 12:04
Lokalizacja: z Gwiazd
C-Note
Re: 4x15 Going Under

Post autor: Misterek999 »

tylko ze bez Michaela , i Linca by wogole serialu nie było ,
Mahone
Posty: 704
Rejestracja: 2008-01-01, 14:49
Mahone
Re: 4x15 Going Under

Post autor: Babydoll »

Misterek999 pisze:tylko ze bez Michaela , i Linca by wogole serialu nie było ,
W 1 sezonie to było zupełnie coś innego. Teraz te postaci są kompletnie bezbarwne jak dla mnie, zbyt statyczne, zbyt płasko napisane. I gra aktorów jakaś taka drewniana.
Tweener
Posty: 95
Rejestracja: 2008-09-02, 15:43
Tweener
Re: 4x15 Going Under

Post autor: skotar »

Sucre moze beda pokazywac tak jak w 2 serii, jak samemu chcial se zycie ulozyc z Maricruz :P
Michael Scofield
Posty: 1616
Rejestracja: 2008-01-30, 11:10
Lokalizacja: Kielce
Michael Scofield
Re: 4x15 Going Under

Post autor: Ania1991_ck »

Sucre nawet jak zniknie to i tak będzie na każde zawołanie Michaela. Linc już i tak głupio się czuł jak go tak wykorzystywali. To go nie dotyczyło przecież on już dawno chciał być z Maricruis, ale odkładał to bo chciał pomagać przyjaciołom. I to mu się chwali.
Martwi mnie Lincoln. Zrobił sie taki jak inni dryblase z firmy. Walczył z nimi a teraz stał się taki jak oni. Torturuje ludzi i myśle że jakby mu przyszło zabić to by zabił. W tej teczce musiały być na prawden ważne informacje skoro tak się zmienił.
Mahone
Posty: 704
Rejestracja: 2008-01-01, 14:49
Mahone
Re: 4x15 Going Under

Post autor: Babydoll »

Ania1991_ck pisze:Martwi mnie Lincoln. Zrobił sie taki jak inni dryblase z firmy. Walczył z nimi a teraz stał się taki jak oni.
Moim zdaniem to w ogóle ta zmiana zbyt błyskawicznie nastąpiła... Jakby twórcom serialu się spieszyło. Trochę bez sensu :/
Sara Tancredi
Posty: 161
Rejestracja: 2008-09-20, 19:47
Lokalizacja: Zielony Śląsk
Sara Tancredi
Re: 4x15 Going Under

Post autor: Żmij »

Taak, Linc stał się brutalny, pozbawionym zasad typem, który jeśli walczy, to tylko walczy o własną wygodę, bo już nawet nie o Michaela, bo Michael się sprzeciwił, a skoro się sprzeciwił...
Za to Linca gorąco nie lubię jeszcze bardziej. A to miał być pozytywny bohater... :573:
Babydoll, napisała:
Teraz te postaci są kompletnie bezbarwne jak dla mnie, zbyt statyczne, zbyt płasko napisane. I gra aktorów jakaś taka drewniana.
nie licząc Susan, Mahone'a i T-Baga. Nie zapomnę, jak córka Susan powiedziała, że w domu jest zły pan, i Susan przyłozyła rękę do ust,w takim zwykłym, ale wiele mówiącym geście, genialnie to pokazała. T-Bag za to świetnie zagrał, gdy np. Self zastrzelił agentkę i zadzwonił do kogoś tam z rządu i jak strzelił i podszedł do T-Baga w samochodzie, z pytaniem, czy chce kulkę w łeb, albo czy mu pomoże, to Robert zagrał to tak, że naprawdę trząsł się ze strachu i widać było, że dla T-Baga to jest sytuacja bardzo trudna. Chodzi o takie detale. One są najważniejsze, a nie widzę ich u nikogo - ani u Scofielda, ani u Burrowsa, ani u Sary. U Sary zwłaszcza.
Te same miny, ten sam ton głosu, o samo spojrzenie...
Świeżak
Posty: 18
Rejestracja: 2008-09-30, 18:40
Świeżak
Re: 4x15 Going Under

Post autor: KitO »

Wydaje mi się, że Linc walczy o życie Michaela. I pewnie zrobi wszystko by go uratowac, w końcu Michael go uratował. A musi się stac bardziej brutalny, aby odzyskac Scyllę, przecież nikt mu jej ot tak nie odda. Też Linc nie ma czasu w nieskończonośc na odzyskanie Scylli, a musi to wykonac jak najszybciej. Przecież nie będzie czekał spokojnie aż ktoś mu ją odda. Musi zacząc szybko, a nawet brutalnie działac. Poza tym jego rodzina pracowała w tej firmie.

Fajnie, że są zmiany postaw bohaterów, ludzie się zmieniają pod wpływem jakiś rzeczy. Jedynie czego miałbym się czepiac odnośnie aktorstwa to związek Scofielda z Sarą. W pierwszym sezonie był fajny, ale później stał się jakiś mdły.
Świeżak
Posty: 37
Rejestracja: 2008-11-26, 17:24
Lokalizacja: Krk
Świeżak
Re: 4x15 Going Under

Post autor: Mevader »

Żmij pisze: Chodzi o takie detale. One są najważniejsze, a nie widzę ich u nikogo - ani u Scofielda, ani u Burrowsa, ani u Sary. U Sary zwłaszcza.
Te same miny, ten sam ton głosu, o samo spojrzenie...


Dokładnie.
U tej trójki nie widze w ogóle emocji... najgorzej jest u Sary... bezbarwna postac, zero emocji w stosunku do Michaela, cały ich ten 'zwiazek' jest jakis niekompletny, nie ma tam uczuć, pożądania, miłości!
A Lincoln to już w ogóle, stał sie teraz wg. mnie najgorsza postacia ( chodzi mi o gre aktorska), cały czas ten sam wyraz twarzy, przymulony taki, coraz bardziej brutalny, chamski... nawet cos do Michaela niewyrazny jest ostatnio .... No nie wspomne juz o wspolpracy z Firma... wiem, że nie miał wyjscia... ale no od poczatku dązyli do tego, żeby zniszczyć Firme...
Podsumowując: Ten serial coraz bardziej traci swoje przesłanie! w 1 sezonie celem było uwolnienie Lincolna, pozniej 2 sezon- ucieczka i chęc znieszczenie Firmy, 3 sezon- pobyt w Sonie i uwolnienie LJ i co za tym idzie dalsza chec rozwalenie Firmy, no i ostatni sezon 4- juz ostateczne starcie, proba odzyskania Scylli-> odzyskanie Scylli :arrow: zniszczenie Firmy..
No a teraz okazuje sie ze niby Firma jest ok, Scylla to przyszlosc, Lincoln + Firma...
Ten serial naprawde jest albo był genialny..... nadal będę go oglądać.... ale to juz nie to samo... Kazdy odcinek wywiera na mnie wrazenie i zawsze jakies odczucia mam na jego temat czasem pozytywne, czasem mieszane
Nadal uważam go za jeden z najlepszych seriali ale teraz coraz bardziej odczuwam ze jest na siłe kontynuowany... od odcinka 'Selfless' [04x12]. Nie chce pohopnie oceniac PB, bo moje zdanie nic nie zmieni, może nas zaskoczą jeszcze czym nieoczekiwanym. Mam taką nadzieję... bardzo dużą nadzieję.
Świeżak
Posty: 33
Rejestracja: 2008-10-06, 21:23
Świeżak
Re: 4x15 Going Under

Post autor: vasil.zajcev »

wiecie, tworza ten sesrial mocno na opini. Kazdy odcinek kto inny. Wiec jak x stwierdzi,ze y zwalił akcje podrkeci lub zwolni atmosfere, stad mozna byc pewny,ze po to narzekamy by sie ostudzic,a potem znowu boom - tak jak to w kazdym sezonie. Teraz ogladam sobie 1- byly odcinki przeciez tez takie - nudniejsze w stosunku do reszty, więc nie ma co płakać.
Świeżak
Posty: 17
Rejestracja: 2008-09-02, 09:31
Świeżak
Re: 4x15 Going Under

Post autor: popiolkas »

wiecie co powiem wam tak, pb zawsze byl numerem 1 z obecnych seriali i nadal nim jest (dla mnie oczywiscie:) ), fakt 1 sezon byl najlepszy, ale tak bywa bardzo czesto... z reszta takie szczegolowe ocenanie jakie tu robicie jest srednim pomyslem, bo moze jednak sie okaze ze wszystko to co widzielismy w odcinku 15 bedzie mialo rece i nogi, trzeba przeczytac cala ksiazke a nie tylko 10 rozdziałow;) zobaczymy co jeszcze scenarzysci wymysla:)
Świeżak
Posty: 37
Rejestracja: 2008-11-26, 17:24
Lokalizacja: Krk
Świeżak
Re: 4x15 Going Under

Post autor: Mevader »

No tak dlatego mowie, że nie chce pohopnie oceniac PB bo sie wszystko może jeszcze zdarzyć.
ODPOWIEDZ

Wróć do „Sezon IV”