Mahone
Posty: 704
Rejestracja: 2008-01-01, 14:49
Mahone
Re: Śmierć Ambruzzi'ego

Post autor: Babydoll »

Misterek999 pisze:ale jakos bardziej mnie obchodza aktorzy t-bag, Michael , Burrows , Sara :) , Sucre;]
Helou, to są postacie, nie aktorzy ;)

W każdym razie chętnie bym pooglądała jeszcze w serialu Abruzziego, ale niestety to nierealne :(
C-Note
Posty: 217
Rejestracja: 2008-11-19, 12:04
Lokalizacja: z Gwiazd
C-Note
Re: Śmierć Ambruzzi'ego

Post autor: Misterek999 »

hehe mala pomylka ;)) , ja tez bym zobaczyl chetnie go , ale jaka on by role mial niby miec?? juz chyba nie mial by co :)
Michael Scofield
Posty: 1616
Rejestracja: 2008-01-30, 11:10
Lokalizacja: Kielce
Michael Scofield
Re: Śmierć Ambruzzi'ego

Post autor: Ania1991_ck »

Abruzzi a takimi wpływami w mafii napewno by się przydał. No i kase ma. Tacy ludzie zawsze są potrzebani i nie można powiedzieć że jego rola już była by nieprzydatna.
Mahone
Posty: 704
Rejestracja: 2008-01-01, 14:49
Mahone
Re: Śmierć Ambruzzi'ego

Post autor: Babydoll »

Już oni by coś wymyślili, bez obaw. Ja myślę, że mógłby odegrać sporą rolę. No ale niestety.
W ogóle moim zdaniem ekipa z 1 sezonu to jest właśnie trzon tego serialu. Bo postacie, które pojawiały się później to już taki jakby dolepek. No, może Mahone się wgryzł mocno w serial, bo jest już 3 sezony. Ale inni... Przychodzą, odchodzą. A tych starych zawsze będę pamiętała.
C-Note
Posty: 217
Rejestracja: 2008-11-19, 12:04
Lokalizacja: z Gwiazd
C-Note
Re: Śmierć Ambruzzi'ego

Post autor: Misterek999 »

tylko ze problem jest taki , ze było widac wyraznie ze Abruzziego zabijaja , wiec to juz by sie go wrocic nie dalo ;) ,
Michael Scofield
Posty: 1616
Rejestracja: 2008-01-30, 11:10
Lokalizacja: Kielce
Michael Scofield
Re: Śmierć Ambruzzi'ego

Post autor: Ania1991_ck »

Jego śmierć była jedna z najlepszych. Nikt chyba nie umarł tak jak on. Żył z klasą i umarł z klasą. Takiej śmierci to każdy bohater by chyba chciał. Nie umarł za nic. Umarł bo do końca chciał zrobić coś na co czekał od lat. Chciał zemsty w jakiś sposób chciał sprawiedliwości.
John Abruzzi
Posty: 616
Rejestracja: 2008-03-16, 11:36
Lokalizacja: Modła
John Abruzzi
Re: Śmierć Ambruzzi'ego

Post autor: Dominik676 »

Scena jego śmierci bardzo mi się podobała, wykonanie jak mało jakie i ten jego tekst, ze klęka tylko przed Bogiem, to dla mnie było najlepsze. Zawsze lubiłem tego bohatera i jak umarł to nie wiedziałem co myśleć. Jako jedyny potrafił sobie bardzo dobrze poradzić z T-Bagiem, no ale długo sobie nie pożył. Chciałbym aby jeszcze teraz w IV sezonie była taka widowiskowa scena czyjejś śmierci, chociaż tej to już się chyba nie da pobić.
Sara Tancredi
Posty: 161
Rejestracja: 2008-09-20, 19:47
Lokalizacja: Zielony Śląsk
Sara Tancredi
Re: Śmierć Ambruzzi'ego

Post autor: Żmij »

Oj taak. Brad umarł tak jakoś pokątnie, Roland tak... sadystycznie. A Abruzzi to on umarł z godnością, honorem, nawet z pewną dozą elegancji. Majestatycznie. Człowiek patrzył i śledził scenę sekunda po sekundzie.
I dodam, że widziałem tę scenę raz tylko, to niespotykane jak na mnie, ale tylko dlatego, że scena nadal wywołuje we mnie wiele emocji. Strasznie lubłem Abruzziego. Pewnie ze sceną jego śmierci będzie tak, jak ze śmiercią T-Baga.
Po prostu nie powtarzając tego i nie oglądając, tak nieco udaję, że może oni gdzieś sobie żyją...?...
Nie lubię, jak mi zabijają ulubionych bohaterów :-/
Michael Scofield
Posty: 1616
Rejestracja: 2008-01-30, 11:10
Lokalizacja: Kielce
Michael Scofield
Re: Śmierć Ambruzzi'ego

Post autor: Ania1991_ck »

Scena wyszła super. Jeszcze to w zwolnonym czasie jak wbijają się w niego kule. Widać że walczył do ostatniej chwili. Taką miał minę zadziorną jakby chciał zabić wzrokiem jeszcze tego Alexa. Taki paradox to był bo w jednej ręce miał różaniec a w drugiej pistolet. Jedno nie ma się ku drugiemu a jednak duet świetny.
John Abruzzi
Posty: 616
Rejestracja: 2008-03-16, 11:36
Lokalizacja: Modła
John Abruzzi
Re: Śmierć Ambruzzi'ego

Post autor: Dominik676 »

jak mi zabijają ulubionych bohaterów :-/
Nikt chyba tego nie lubi, ale ja mam z tym takiego pecha, że w PB zabijają mi dosłownie wszystkie ulubione postacie: najpierw Abruzzi, później Whistler, a niedawno Roland. Zgodzę się z tym, że śmierć Abruzzi'ego była z tych wszystkich śmierci pokazana najlepiej.
Sara Tancredi
Posty: 161
Rejestracja: 2008-09-20, 19:47
Lokalizacja: Zielony Śląsk
Sara Tancredi
Re: Śmierć Ambruzzi'ego

Post autor: Żmij »

Cholera, ja Whistlera polubiłem, kiedy ogladałem 3 sezon na polsacie... A juz wówczas wiedziałem jak gość umrze :roll: Dosyć późno go polubiłem.

Ania1991_ck, napisała:
Taki paradox to był bo w jednej ręce miał różaniec a w drugiej pistolet. Jedno nie ma się ku drugiemu a jednak duet świetny.
Taak, taki duuuuży paradoks, choć może wynikać z ogromnej hipokryzji, albo zakłamania religijnego Abruzziego. Z jednej strony pobożny na swój sposób, z drugiej strony człowiek niewierygodnie okrótny...
Sara Tancredi
Posty: 123
Rejestracja: 2009-11-08, 17:48
Sara Tancredi
Re: Śmierć Ambruzzi'ego

Post autor: Anders »

Dobre rozwiązanie. Oglądając następne odcinki jakoś nie widziałem miejsca dla Abruzziego choć nie ukrywam - jedna z moich ulubionych postaci.
Świeżak
Posty: 20
Rejestracja: 2009-11-10, 08:47
Lokalizacja: zewsząd
Świeżak
Re: Śmierć Ambruzzi'ego

Post autor: Fereon »

Mogli skonczyc z nim tak jak z C-Note, odszedł z żonką i dzieckiem, a Ci go zabili :573:
ODPOWIEDZ

Wróć do „Ogólnie o Prison Break ”