Fernando Sucre
Michael pomógł mu w ucieczce no i przecież został z nim, jak ten był przygnieciony pod wodą tym konarem i jeszcze tropiciele na karku, a ten dosyć niechętnie chciał początkowo pomóc Michaelowi...
T-Bag
no właśnie; to też oto mi chodziło; ale w końcu Sucre podjął mądrą decyzję mimo wątpliwości (bo pewnie takie ma) to chce mu pomóc!
Świeżak
Posty: 23
Rejestracja: 2007-09-25, 16:42
On sie chyba wtedy zdecydował jak Linc wykrzyczał do Sofi ze [spoiler]przysłali mu ucietą głowę Sary [/spoiler]. To chyba przemówilo mu do serca 
Fernando Sucre
No fakt, to się liczy. Ale ciekawe jak szybko odkryją ten ich "grabarzowy" podstęp, bo to, że strażnicy załapią, że coś nie tak to prawie pewne.
T-Bag
hehe strażnicy załapią? dobre; no jak będzie tak jak było z nimi w Fox River; to na pewno załapią już po całej skończonej sytuacji; a właśnie w końcu Sucre zdecydował tylko szkoda, że w takiej okoliczności; widać było iż się facet wkurzył (Lincoln), ale przecież kasę będzie za to miał, a jej też potrzebuje, ale fajnie wyglądał Sucre; dobrze, że wszedł do akcji, bo będę miała kogo podziwiać 
Fernando Sucre
Podziwiać? heh ciekawie powiedziane ;p Ja myślę, że jednak prędzej załapią, że grabarz jest podstawiony ale i tak im się uda nooo 
T-Bag
dlaczego?Ms_psycho pisze:Podziwiać? heh ciekawie powiedziane ;p
e tam... nie myśl tak dużoMs_psycho pisze:Ja myślę, że jednak prędzej załapią, że grabarz jest podstawiony ale i tak im się uda nooo
Fernando Sucre
Ej właśnie, o tym nie pomyślałam
Może tam w Panamie gazet nie czytają ;p Przecież Michael się zdziwił jak mu Whistler (dobrze to napisałam czy nie? xP ) wyjechał, że wie, że jest zbiegiem czy jakoś tak. Czyli tam nikt o tym nie wiedział.
Dlaczego? Bo to tak śmiesznie zabrzmiało ^^ I się zastanawiam czy chodziło o podziwianie w sensie gry aktorskiej, uroku osobistego czy w ogóle jeszcze inne
Dlaczego? Bo to tak śmiesznie zabrzmiało ^^ I się zastanawiam czy chodziło o podziwianie w sensie gry aktorskiej, uroku osobistego czy w ogóle jeszcze inne
T-Bag
No tak, bo przecież nawet ten jak mu tam... PATRON nic o nim nie wie; podobnie przecież jest z T-Bag'iem i z innymi postaciami, ale nie wykluczam takiej opcji by jednak Bellick znów wykazał się swoją głupotą by coś doniósł tym razem na Sucre, jak się dowie, że tam pracuje...
A tak; teraz chodzi mi tu o wygląd
A tak; teraz chodzi mi tu o wygląd
Fernando Sucre
On dostanie za to kase?
T-Bag
no przecież; to też praca; a Lincoln sam mówił iż Sucre pomoże, bo też potrzebuje kasy
Fernando Sucre
AA no fakt, nie pomyślałam o tym jako o formie zarobku xD Raczej skupiłam się na tym, iż jest to przysługa.
Michael Scofield
A mnie się wydaje, że nie zależy już mu tak bardzo na pieniądzach, po tym jak dowiedział się, że zginęła Sara. Bądź co bądź wie jak to jest mieć ukochaną i prawie ją utracić...
T-Bag
masz rację, ale przecież kasę potrzebuje, by wysyłać ją Maricruz; tak by wyjechał do Kolumbii i by miał z wszystkimi spokój, ale na szczęście został i pomoże Michael'owi jak i kasę dostanie, więc to działa na obie strony
Michael Scofield
Posty: 1452
Rejestracja: 2007-09-25, 21:11
bardzo lubie jego gre aktorska, zwlaszcza to slowo papi

T-Bag
ładnie śpiewa 
Michael Scofield
on ma taki operowy głos ^^ latino lover 
T-Bag
hehe perfekcyjnie to ujełaśAutumnLeaf pisze:operowy głos
Tweener
Posty: 53
Rejestracja: 2007-10-01, 18:33
Fajna postać, nie jest typowym 'bandytą', skazano Go tylko przez swoją głupotę, gdyż potrzebował pieniędzy na pierścionek dla Maricruz.
Uczciwy i mądry z Niego chłopak. Ciekawy jestem Jego dalszych losów.
Uczciwy i mądry z Niego chłopak. Ciekawy jestem Jego dalszych losów.
Fernando Sucre
Tak w ogóle, to nie sądzę, żeby on w tym serialu zginął... jakoś mi się to wydaje mało prawdopodobne.
Michael Scofield
mnie również...ale zwykle okazuje się, że w tym serialu nic nie można przwidzieć, więc wolę za wczasu nie gdybać ;-)
T-Bag
Szkoda by było, gdyby go uśmiercili
mam nadzieję, że do tego nie dojdzie
Fernando Sucre
Ja Sucre bardzo ale to bardzo bardzo lubiłam w drugiej serii
. To jak pomagał Majkowi, jak sobie ufali i jak kochał Mari cruz (to znowu było smutne). W trzeciej podpadł tym swoim pijaństwem (jedna flaszka, ale podpadł i już XD), ale ogólnie Sucre Grabarz rulah 
Fernando Sucre
Taki śmieszny pajac z niego był w 2 serii.
Jedna flaszka... no trzeba mu jeszcze wybaczyć ^^
Jedna flaszka... no trzeba mu jeszcze wybaczyć ^^
T-Bag
no właśnie; ja się nie dziwię iż w takiej sytuacji potrzebował tego alkoholu
pisałam to w innym temacie, ale napisze i tutaj, skoro to temat o Sucre
mi się podobała najbardziej ta scena z "diabelską ścianą", gdzie to Sucre musiał wiercić w nim dziury
pisałam to w innym temacie, ale napisze i tutaj, skoro to temat o Sucre
mi się podobała najbardziej ta scena z "diabelską ścianą", gdzie to Sucre musiał wiercić w nim dziury