Myje zwykle dwa razy dziennie, ale jak stosowałam ten z Vichy to gdy umyłam poprzedniego dnia wieczorem mogłam "przechodzic" w nich cały dzien az do wieczora, chyba ze rano nie mogłam ujarzmić w zaden sposób fryzury i wtedy musiałam myc od nowa.
ktos oprócz mnie ma tutaj problem z włosami wychodzącymi prawie ze "grasciami" podczas mycia i szczotkowania? bo kurde narazie to nie jakis wielki problem, gorzej jak za jakis rok zaczne łysiec Oo