Michael Scofield
Strasznie irytujaca postac. Nie trawie jej pomimo ze pomaga naszym chlopakom. Wydaje sie byc niesamowicie egoistyczna postacia. Dobrze ze jego watek nie jest az tak szeroko rozwiniety
Michael Scofield
Takiemu to dać laptopik i już się cieszy. Zdolny chłopak ale jakiś nie za bardzo szczery. Na początku go lubiłam ale teraz zaczął coś kombinować na boku.
Michael Scofield
Jak dla mnie nudziarz xD Nic ciekawegow nim nie widzę...
Myslałam, że będzie fajniejszy bo w sumie lubię hakerów i podziwiam ich za umiejętności jakie posiadają oO, ale ten jest chyba wyjątkiem.
Myslałam, że będzie fajniejszy bo w sumie lubię hakerów i podziwiam ich za umiejętności jakie posiadają oO, ale ten jest chyba wyjątkiem.
Michael Scofield
Roland Roland i po Rolandzie..
Tragicznie zginął. Szkoda mi go było, ale nie wiem, czy to było bardziej żałowanie jego, czy bardziej byłam w szoku patrząc na postawę Wyatta - że go zabije, to było wiadomo z góry, ale że tak z zimną krwią, to się nie spodziewałam.
Z drugiej strony to nie wiem czego on się spodziewał. Siedziałby cicho w magazynie i wszystko byłoby dobrze. Ale wolał wydać braci no i jak widać średnio mu się to opłaciło xD
Przynajmniej zrozumiał to na końcu. Chyba.
Tragicznie zginął. Szkoda mi go było, ale nie wiem, czy to było bardziej żałowanie jego, czy bardziej byłam w szoku patrząc na postawę Wyatta - że go zabije, to było wiadomo z góry, ale że tak z zimną krwią, to się nie spodziewałam.
Z drugiej strony to nie wiem czego on się spodziewał. Siedziałby cicho w magazynie i wszystko byłoby dobrze. Ale wolał wydać braci no i jak widać średnio mu się to opłaciło xD
Przynajmniej zrozumiał to na końcu. Chyba.
Świeżak
Posty: 39
Rejestracja: 2008-09-30, 09:16
Śpij smacznie Rolandzie. AMEN

T-Bag
Mi też było go troszkę żal jak umierał, bo było widać że naprawdę przepraszał Michaela, nie to co wcześniej
No ale jakoś szczególnie mi to nie przeszkadza, ze już go nie zobaczę, bo koleś był denerwujący.
Chyba tak...agulec pisze:Przynajmniej zrozumiał to na końcu. Chyba.
John Abruzzi
Jak zwykle moja ulubiona postać musiała umrzeć, no ale co tam. Dostał za swoje, nie powinien ich wydawać. Moim zdaniem Michael dobrze postąpił, że mu wybaczył. Wydaję mi się jednak, że gdyby Wyatt go nie zabił Michael by mu nie wybaczył, ale tego i tak się nie dowiemy.
Fernando Sucre
Nie będzie mi go brakować, bo mnie denerwował, ale strasznie mi go było żal, gdy Wyatt do niego strzelał i gdy potem umierał. Straszna była ta scena!
Świeżak
Posty: 39
Rejestracja: 2008-09-30, 09:16
Dla mnie nie było nic strasznego w tej scenie, podobała mi się wręcz a Roland mnie rozbawił jak zaczął płakać. He he naiwny frajer myślał, że dostanie kasę i odejdzie w siną dal 
Michael Scofield
Taa, wszyscy zawsze rozumieją na końcu, jak czują żelazo w bebechach ^^
Okrutna ze mnie istota, ale mi go nie szkoda. O jedną denerwującą gębę mniej. Tak dalej ^^
Okrutna ze mnie istota, ale mi go nie szkoda. O jedną denerwującą gębę mniej. Tak dalej ^^
Świeżak
Kombinował, Kombinował i zginął 
Sara Tancredi
jak to Azjata znal sie doskonale na Hi-Tech
wlasnie za chwile obejrze 8 odcinek i zobacze jego zgon 
Świeżak
Posty: 7
Rejestracja: 2008-10-26, 17:14
fajna postac ... odbiegajaca od innych
szkoda , ze tak szybko umiera
szkoda , ze tak szybko umiera
Świeżak
Posty: 43
Rejestracja: 2008-11-14, 15:27
Dobrze że go zabili bo poco już by miał grać?
Może jedynie to co to by te lasery może zlikwidował !
Może jedynie to co to by te lasery może zlikwidował !
Tweener
Co ja o nim sądzę?
Zdrajca i tyle, od początku uważałem go za durnia.
Zdrajca i tyle, od początku uważałem go za durnia.
Michael Scofield
Dla mnie to on był fajny szkoda że tak szybko go zabili. Ja go lubiłam. Trochę był pazerny na piniądze, ale to można wybaczyć. Szczególnie biorąc pod uwagę jego zdolności. Zdolniacha był i tego mu się nie odmówi. A co odpalał w Vegas przy tych maszynach. Widać było że go to rajcowało. Szkoda że go zabili.
Tweener
Średnia postać...niezbyt zasługuje na szacunek...tzn zasługuje ale tylko za to co robił te swoje sztuczki techniczne i w ogóle..też bym chciała tak umieć
Te urządzenie którym kopiowali zawartość dysków było niesamowicie pomysłowe. Za to należy mu się uznanie.
Świeżak
Posty: 8
Rejestracja: 2008-11-13, 18:00
Dla mnie postac bezsensowna w tym filmie, mogli dostac te orzadzenie od rzadu. No ale dzieki niemu Alex odnalazl zabujce syna
Niema tego zlego co by na dobre nie wyszlo :]
Michael Scofield
Roland ma dużo cech pozytywnych. Jedyną jego wadą była pazerność na pieniądze.
To go zniszczyło. Biedny Roland a chciał sobie tylko trochę kasy zdobyć. Widać było że rajcuje go hazard. Jak mu się w Vegas podobało. Wszysci idą taka powaga a ten się cieszy.
To go zniszczyło. Biedny Roland a chciał sobie tylko trochę kasy zdobyć. Widać było że rajcuje go hazard. Jak mu się w Vegas podobało. Wszysci idą taka powaga a ten się cieszy.
Michael Scofield
Ja tam lubiłam rolanda. Teraz jak tak się zastanawiam nad tym to on byl spoko. Fajne miał teksy i proste myślenie. Zginął przez pazerność na pieniadze. Był naiwny. Nie wiedział do czego firma jest zdolna, widocznie przeżył mniej złego niż reszta. Bo tamci byli uważniejsi.
Mahone
Posty: 704
Rejestracja: 2008-01-01, 14:49
No prawda, Roland był zielony jeżeli chodzi o firmę. Młody i naiwny, myślał że można iść z nimi na jakikolwiek uczciwy układ. Ogólnie to lubiłam go, ale wkurzało mnie że ilekroć chciał dojść do głosu to najczęściej Linc albo ktoś inny wrzeszczał "shut up"! Przecież bez niego to by nie poszło, on miał to urządzenie i wiedział co trzeba robić. Trochę go źle traktowali, może dlatego wystawił ich potem. No ale i tak źle się to dla niego skończyło.
Świeżak
bez rolanda nie mieliby tego urządzenia no i kopii dysków, a pozatym nie dowiedzieliby się, że trzeba 6 dyskow.. no może po jakimś czasie by sie skapli no ale roland im to bardzo ulatwil
Michael Scofield
Nie tylko ułatwił im zdobycie dysków ale i dużo wniósł do serialu.
Mówie tu o tym humorze i tekstach. Fajnie było jak powiedział że on kradł przed komputerem z płatkami śniadoniowymi do towarzystkwa. Szkoda tylko że tak dał się nabrac i zginął w głupi sposób
Mówie tu o tym humorze i tekstach. Fajnie było jak powiedział że on kradł przed komputerem z płatkami śniadoniowymi do towarzystkwa. Szkoda tylko że tak dał się nabrac i zginął w głupi sposób
Mahone
Posty: 704
Rejestracja: 2008-01-01, 14:49
Tak, zginął w bardzo głupi, nieprzemyślany sposób... No był naiwny i temu nie da się zaprzeczyć. Ale rzeczywiście dużo wniósł do serialu. Fajnie się go oglądało.
Michael Scofield
Fajnie fajnie był taki inny niż pozostali. Taki wyluzowany i beztroski. Biedak na własnej skórze przekonał się co to jest prawdziwe życie skazańca. Jaby się poraadził Michaela to on by mu pomógł, nie wydał by do przed innymi. Ale za krótko się znali na takie zwierzenia. Myśle że by się olubili. Takie same realcje jak międzi Mikiem a Tweenerem.