Świeżak
Dla mnie najlepszy i tak jest 3 seria . Pierwsza też byla fajna ... FOX RIVER ahh.Druga troszeczke nudna 
John Abruzzi
No dla mnie też III najlepsza, ale pierwsza nie była zła. Fox River też miało klimat. Kombinowanie Michaela oglądało się na pewno lepiej niż teraz w IV sezonie. Teraz postacie są już czasami takie nijakie, a w I sezonie każdy miał swój niepowtarzalny charakter, co sprawiało, że aż chciało się oglądać ich przygody. No i zakończenie I sezonu jest moim zdaniem nie do pobicia, nawet koniec III sezonu nie serwował takich emocji jak ten.
Michael Scofield
Posty: 3654
Rejestracja: 2007-11-01, 12:12
wezcie 1 sezon wymiata, ostatnio ogladałam chyba 15 odc z tym niby pierwszym podejsciem do egzekucji i mimo, ze wiedziałam, ze ten muł jednak przezył, ze sobie biega ładnie w 4 sezonie, mimo tego, ze dokładnie wiedziałam jak bedzie wygladał przebieg akcji odcinek wciągnął mnie bardziej niz poniektóre z 4 sezonu, które teraz wychodza. 1 seria miała swoj urok "nowosci" tej tematyki, wyrazistych postaci itp. ale przede wszystkim była bardzo dokładnie rozplanowana. To była jedyna seria, ktora ogladajac mozna było odniesc wrazenie, ze pomysł na nia był naprawde rozważony pod kazdym wzgledem, w pozostałych było jzu z tym gorzej, a im dalej w las tym wiecej krzaków^^, teraz ogladajac 4 sezon odnosze wrazenie ze znaczna czesc zdarzen była stworzona "na goraco". W 1 sezonie ciezko natomiast wskazac odcinek, który zwalniałby tempo akcji, a emocje trzymały do ostatnich minut.
2 sezon moim zdaniem był równie dobry, choc oparty na innej koncepcji, 3 sezon moze sie niektórym podobac, bo pod pewnymi wzgledami był jak pierwszy, ale przeniesiony w nowe, "egzotyczne" realia i musze przynac, ze mnie tez to na poczatku "jarało" ^^Teraz juz z tym gorzej, najchetniej wracam do 1 sezonu, ze wzgledu na cały serial, do 2 podobnie, ale raczej ze wzgledu na poszczegolne elementy np postacie równe tam takie
2 sezon moim zdaniem był równie dobry, choc oparty na innej koncepcji, 3 sezon moze sie niektórym podobac, bo pod pewnymi wzgledami był jak pierwszy, ale przeniesiony w nowe, "egzotyczne" realia i musze przynac, ze mnie tez to na poczatku "jarało" ^^Teraz juz z tym gorzej, najchetniej wracam do 1 sezonu, ze wzgledu na cały serial, do 2 podobnie, ale raczej ze wzgledu na poszczegolne elementy np postacie równe tam takie
Michael Scofield
Zgadzam się z tym całkowicie!
I sezon sprawia wrażenie zaplanowanego od A do Z, i tak zapewne jest. Wszystko trzyma się kupy, nie ma niewyjaśnionych czy niedokończonych akcji, nie ma niczemu niesłużących scen, wszystko ma swój sens, swój początek i koniec. Każdy szczegół jest przemyślany, pokazany w odpowiednim momencie i stanowi część całości - to właśnie sprawia, że bezsprzecznie uważam ten sezon za najlepszy ze wszystkich.
Drugi sezon jest również zrobiony z pomysłem - inaczej, ale równie interesująco i porównywalnie dopracowany.
Dalej jest już tylko gorzej pod tym względem, również odnoszę wrażenie pisania "na gorąco", tak jakby nikt nie usiadł i nie przemyślał całości, tylko leciał z wiatrem w zależności od tego jak zawieje.
Jeżeli miałabym kiedykolwiek wrócić do ponownego oglądania PB, to skończyłabym na dwóch pierwszych sezonach, a resztę ewentualnie przejrzałabym urywkami zatrzymując się na fajniejszych scenach.
I sezon sprawia wrażenie zaplanowanego od A do Z, i tak zapewne jest. Wszystko trzyma się kupy, nie ma niewyjaśnionych czy niedokończonych akcji, nie ma niczemu niesłużących scen, wszystko ma swój sens, swój początek i koniec. Każdy szczegół jest przemyślany, pokazany w odpowiednim momencie i stanowi część całości - to właśnie sprawia, że bezsprzecznie uważam ten sezon za najlepszy ze wszystkich.
Drugi sezon jest również zrobiony z pomysłem - inaczej, ale równie interesująco i porównywalnie dopracowany.
Dalej jest już tylko gorzej pod tym względem, również odnoszę wrażenie pisania "na gorąco", tak jakby nikt nie usiadł i nie przemyślał całości, tylko leciał z wiatrem w zależności od tego jak zawieje.
Jeżeli miałabym kiedykolwiek wrócić do ponownego oglądania PB, to skończyłabym na dwóch pierwszych sezonach, a resztę ewentualnie przejrzałabym urywkami zatrzymując się na fajniejszych scenach.
Świeżak
Posty: 43
Rejestracja: 2008-11-14, 15:27
Zgadzam się z tobą.agulec pisze:sezon sprawia wrażenie zaplanowanego od A do Z,
Według mnie PB może myślało tylko o 1 sezonie?
Nad 1 sezonem najdłużej pracowali ale opłacało się!
1 Sezon najlepszy ! Wszystko jest OK w 1 sezonie co do szczegół !
Tweener
Posty: 91
Rejestracja: 2008-05-19, 21:02
Wystarczy obejrzeć 1 odcinek 1 sezonu. Widać, już zaplanowaną drogę ucieczki. 
Michael Scofield
W pierwszym sezonie była taka Magia. Taka Magia PB. Jak ktoś się wtedy wciągnął to już wiadomo było że szybko się z tego nie wykręci. Nowe postacie. Niewiadomo było czego się można po nich spodziewać. Każdy odcinek zaskakiwał czymś nowym. Poprostu magia.
C-Note
według mnie pierwszy sezon najlepszy
najlepiej odzwierciedla klimat Prison Break'a :-> od niego się zaczęło i on najlepiej utkwił w pamięci 
Sara Tancredi
Posty: 123
Rejestracja: 2009-11-08, 17:48
Najlepszy sezon Prison Breaka dla mnie, każdy odcinek był ciekawy.
Świeżak
Posty: 6
Rejestracja: 2011-04-06, 10:44
Rzeczywiście 1-wszy sezon to chyba, a na pewno najlepszy z sezonów. Dużo fajnych akcji, zaskakujących, wzruszających i w ogóle 
Świeżak
Sezon I zdecydowanie najlepszy, trzyma w napieciu od początku do końca. Cały serial był świetny póki był związany z tatuażem 
Michael Scofield
A więc podzielasz zdanie większości społeczności forumowej.
Za sezonem czwartym rozumiem, że też nie przepadasz?
Za sezonem czwartym rozumiem, że też nie przepadasz?
Świeżak
tak, oczywiście że podzielam
czwarty sezon moim zdaniem najsłabszy ze wszystkich i niestety zepsuł dobrą opinię o serialu 