agulec pisze:Pokazał już, że zna się tylko na jednym i raczej do niczego innego się nie przyda
Nie mogę się zgodzić. Glenn jest ważniejszy niż Bellick z Sucre razem wzięci i podniesieni do kwadratu. Zna się na jednym, ale jest to jedna z najbardziej obecnie potrzebnych rzeczy. Jego wkład w działania grupy jest, póki co, olbrzymi. Jak wiem Scylla to dane, cyfry, litery, znaczki i inne pierdoły, które rozszyfrować jest w stanie tylko on. W dodatku urządzenie, które posiada jest genialnie dobrane do potrzeb misji. W ciągu trzech odcinków już kilkukrotnie pokazał, że bez niego Micheal&spółka już dawno spakowaliby walizki.
agulec pisze:Dla mnie lekka postać, nie wnosząca wiele do serialu - taki zabawny cwaniaczek.
IMO świetnie skonstruowana postać, typowy haker, który całe życie spędził przed komputerem, a jego umiejętności widać gołym okiem. Wie o hackingu wszystko co się da i jeszcze więcej. Mimo że nie jest specjalnie zaangażowany w akcję, to jest niesamowicie pomocny.