Premiera - 22 września 2008
Michael Scofield
Odcinek wg mnie jak do tej pory najlepszy.
Troche już nudzi Sara i to krwawienie Majkiela.
Pamelcia wrocila --
Alex sie bedzie mścił.
Pan Morderca jakoś tak zwolnił.
Gretka uciekła i bardzo dobrze.
Tedzio ma układ.
Bradzio i Sucre mogą mysleć powaznie o takiej robocie ^^
Agencik bedzie miał kłopoty.
Informatyk jak zwykle nic nowego nie wnosi.
I dziadek zawsze wszystko chce widzieć...
No cóż...
Troche już nudzi Sara i to krwawienie Majkiela.
Pamelcia wrocila --
Alex sie bedzie mścił.
Pan Morderca jakoś tak zwolnił.
Gretka uciekła i bardzo dobrze.
Tedzio ma układ.
Bradzio i Sucre mogą mysleć powaznie o takiej robocie ^^
Agencik bedzie miał kłopoty.
Informatyk jak zwykle nic nowego nie wnosi.
I dziadek zawsze wszystko chce widzieć...
No cóż...
Świeżak
Posty: 1
Rejestracja: 2008-03-10, 15:28
okaże się, że Majkiel złapał jakieś świństwo w tej Sonie...
Świeżak
hmm, racja najlepszy odcinek jak dla mnie w 4 sezonie, ciekaw jestem jak to będzie z agantem selfem, koleś gra bardzo dobrze i szkoda będzie jak cos mu się stanie
jak zwykle niezwykły fart bohaterów
jak zwykle niezwykły fart bohaterów
Fernando Sucre
oj, biedny Teddy - sam nie wiedział w co się pakuje ;-)
Strasznie się cieszę, że Pam nie ma żalu do Alexa, bo bałam się jak to teraz będzie.
Odcinek bardzo mi się podobał, choć nie jestem pewna czy najbardziej (możliwe, że tak).
[ Dodano: 2008-09-23, 18:09 ]
W tym odcinku jak gadał o tym z Lincolnem, to Linc mówił coś, że jak miał (Mike) 13 lat, to nie było to nic niezwykłego, ale że teraz nie jest to normalne (coś w tym stylu).
Strasznie się cieszę, że Pam nie ma żalu do Alexa, bo bałam się jak to teraz będzie.
Odcinek bardzo mi się podobał, choć nie jestem pewna czy najbardziej (możliwe, że tak).
[ Dodano: 2008-09-23, 18:09 ]
Na pewno się tak nie okaże, ponieważ miał to już w dzieciństwie!sosiumasta pisze:okaże się, że Majkiel złapał jakieś świństwo w tej Sonie...
W tym odcinku jak gadał o tym z Lincolnem, to Linc mówił coś, że jak miał (Mike) 13 lat, to nie było to nic niezwykłego, ale że teraz nie jest to normalne (coś w tym stylu).
Tweener
Posty: 95
Rejestracja: 2008-09-02, 15:43
Self teraz stanie sie celem Wyatta pewnie, a T-Bag wkopal sie niezle, nie wie co to Scylla a ma kilka dni na jej zdobycie.
Fernando Sucre
Może ta sekretarka jednak zadzwoni do Bellicka... Pod koniec odcinka trzymała w ręcę tę kartkę z jego numerem i widać było, że to rozważa...
John Abruzzi
Właśnie go obejrzałem i muszę powiedzieć, że niezły, ale jednak poprzedni bardziej mi się podobał. Jeżeli chodzi o T-Baga to jestem pewny, że i tak wyjdzie z tego obronną ręką. Od pierwszego sezonu zawszę mu się udaje być w najlepszej sytuacji. Kurde im dalej w las to ten sezon coraz bardziej mi przypomina pierwszy. Wszystko niemal jest podobne, tylko różni się tym, że tam byli uwięzieni a tu są na wolności. podobał mi się moment jak wbijali się do tego sejfu, ale i tak od początku wiedziałem, ze zdarzą skopiować ten dysk. Teraz trzeba omówić Gretchan. Dobrze, że uciekła bo może teraz będą ją trochę częściej pokazywać, bo po trzecim sezonie bardzo polubiłem tę postać. Ogólnie odcinek nie był zły, ale nie był też wcale najlepszy. W sumie liczyłem na troszkę więcej.
Tweener
Posty: 69
Rejestracja: 2007-08-27, 15:17
Odcinek jeden z lepszych, jak pozostałe ;P Oczywiście można dyskutować co i jak będzie. Ciekawie byłoby gdyby Gretchan i TBag dołączyli do ekipy
Gretchan z zemsty, a TBag aby się ocalić w końcu ma tą książeczkę 
Co do sceny z kopiowaniem danych pod koniec można było już przewidzieć, że coś się przedłuży i uda im się to zrobić jednak niepewność była
No i co do pościgu za Sarą na autostradzie to lekko wątpię żeby taki kolos jak ten tir wyhamował tak szybko
No i podobała mi się scena gdy "zabójca" biegł za Sarą w pewnym momencie przypomniała mi się scena na cmentarzu w Terminatorze 3 
No i ucieczka Gretchan ogólnie to pomieszczenie jak i ta scena z gwoździem istna Piła
Co do sceny z kopiowaniem danych pod koniec można było już przewidzieć, że coś się przedłuży i uda im się to zrobić jednak niepewność była
No i co do pościgu za Sarą na autostradzie to lekko wątpię żeby taki kolos jak ten tir wyhamował tak szybko
No i ucieczka Gretchan ogólnie to pomieszczenie jak i ta scena z gwoździem istna Piła
Sara Tancredi
Jeden z najlepszych odcinków 4 sezonu, a możei i najlepszy. Trzymał w napięciu, zaskakiwał, jak stary dobry PB z sezonu 1. Po prostu suuuuuuper!!!!!!!! Scena Pam z Alexem, mistrzostwo, piękna scena, zero patosu, zero tkliwości, po prostu zwykłe emocje, emocje człowieka dogłębnie zrozpaczonego i próbującego w zemście odszukać spokoju. Niesamowity motyw, jestem naprawdę pod wrażeniem tej sceny. Mahone dzięki niej taki ludzki się wydaje, bliski...
Ucieczka Sary i Wyatta - nic nowego, autostrada, ona przebiegła, on nie.
Mogli jakoś tę pogoń uatrakcyjnić. Akurat nie mam alternatywnej wizji.
Sposób skopiowania Scylii - obłędny!!! Szkoda, że udało im się skopiować, mogło szlag wziąść i to by smaczku dodało, a nie tak, że pomimo nawet największych trudności i tak im się powiedzie, a my mamy to jak w banku, że tak się stanie.
Krew Michaela jak Tanira, napisała - przynudza. Nie robi to na mnie wrażenia, za to sposób w jaki Linc patrzy wówczas na brata... TO robi wrażenie
Taka świadomość faktu, nienajlepszego faktu o stanie zdrowia brata.
Teddy!!!
Przecież kwasek cytrynowy wydobywa tzw niewidzialny atrament! Ale jak się przeraził, gdy wszedł ten Chińczyk/ Japończyk... Nie wiem dokładnie
No i ten niepewny układ z lalunią w czerwieni i z białym biustem - oj, coś się zachwieje mocno tutaj, oj, Teddy będzie musiał coś się nakombinowac, nie ma co. Ale przynajmniej juz zaczyna odkrywać prawdziwą naturę przewodnika ornitologicznego 
No i scena z Gretchen. Brrrrrrrrrrrrrr
Ten gwóźdź w skroni!!!!!!!! Te drzazgi! O mój Boże te tortury!!! Aż mi się jej szkoda zrobiło.
No, moje wrażenia.
Ucieczka Sary i Wyatta - nic nowego, autostrada, ona przebiegła, on nie.
Sposób skopiowania Scylii - obłędny!!! Szkoda, że udało im się skopiować, mogło szlag wziąść i to by smaczku dodało, a nie tak, że pomimo nawet największych trudności i tak im się powiedzie, a my mamy to jak w banku, że tak się stanie.
Krew Michaela jak Tanira, napisała - przynudza. Nie robi to na mnie wrażenia, za to sposób w jaki Linc patrzy wówczas na brata... TO robi wrażenie
Teddy!!!
No i scena z Gretchen. Brrrrrrrrrrrrrr
No, moje wrażenia.
Michael Scofield
a jeszcze dodam swoje trzy gr do sceny Alex-Pam.
Tu widze kolega wyżej, kolega Żmij napisał, że piękna itp itd.
Ok.
Jednak gdy Alex pokazywał jej zdjecia i zobaczyła w końcu W. zagrała to tak sztucznie...tak okropnie, że zaczęłam się śmiać.
I w ogóle skąd ona wytrzasnęła broń? Hmmm...
I jeszcze wtrące kolejne trzy gr
James był genialny ^^
Tu widze kolega wyżej, kolega Żmij napisał, że piękna itp itd.
Ok.
Jednak gdy Alex pokazywał jej zdjecia i zobaczyła w końcu W. zagrała to tak sztucznie...tak okropnie, że zaczęłam się śmiać.
I w ogóle skąd ona wytrzasnęła broń? Hmmm...
I jeszcze wtrące kolejne trzy gr
James był genialny ^^
Lincoln Burrows
Posty: 443
Rejestracja: 2007-10-01, 16:50
Biedny Teddy nie wie, o co chodzi, ba, pewnie nie ma pojęcia co to jest Scylla. Ciekawe jak się dalej potoczy z tym chińczykiem.
A Majkel? Dalej krew z nosa, Lincoln prawie nie zwraca na to uwagi.
Scena Alex i Pam: zwykła scena. Popieram Tanirę co do sztuczności zagrania Pam.
A Self? Nie wie w co się wpakował...
A Majkel? Dalej krew z nosa, Lincoln prawie nie zwraca na to uwagi.
Scena Alex i Pam: zwykła scena. Popieram Tanirę co do sztuczności zagrania Pam.
A Self? Nie wie w co się wpakował...
Tweener
Posty: 69
Rejestracja: 2008-08-14, 18:50
Poziom Prisona leci w dół. Odcinek nie był rewelacyjny. ;-) Chciałbym żeby wrócił klimat 1 i 2 sezonu. 
John Abruzzi
Wydaję mi się, że klimat w IV sezonie jest niemal identyczny jak w sezonie I. Moim zdaniem jest to wielka zaleta tego sezonu.Chciałbym żeby wrócił klimat 1 i 2 sezonu.
Sara Tancredi
Tanira, napisała:
naiwne pytanie!!! Przecież w USA nabycie broni to żaden kłopot. US to państwo, gdzie można się zaopatrzyć w broń na bazarze. A co dopiero Pam, żona agenta FBI!
- ja nie wiem jakbym zareagował na widok faceta, który zabiłby mi dziecko. Uważam, że reakcja Pam jest normalna, nie zauważyłem sztuczności.Jednak gdy Alex pokazywał jej zdjecia i zobaczyła w końcu W. zagrała to tak sztucznie...tak okropnie, że zaczęłam się śmiać.
I w ogóle skąd ona wytrzasnęła broń? Hmmm...
Świeżak
Posty: 12
Rejestracja: 2008-09-12, 19:45
Po pierwsze - Mahone w scenie z Pam - nie mam pytań... Baardzo podobało mi się to, jak się "rozkleił" - moim zdaniem świetnie zagrane, natomiast Pam, może sztucznie, może prawdziwie; i tak Alex ją "przyćmił".
Po drugie - no faajnie rozwiązali sprawę z dyskiem, jak zwykle pomysłowo, emocjonująco i baardzo szczęśliwie.
Mam mieszane uczucia co do ucieczki Sary - z jednej strony dobrze, że uciekła, bo i chyba Wyatt za wcześnie chciał ją dorwać, a wraz z nią całą resztę; niech się facet trochę pomęczy, ale z drugiej można było jakoś inaczej to przedstawić, za łatwo go zgubiła - Kellermana przynajmniej poparzyła, a ten nieomylny i bezwzględny Wyatt zwyczajnie za nią nie nadążył. Ale za to biega świetnie
T-Bag jak T-Bag - nadal, powiedzmy, groźny z tą różnicą, że mniej żartuje, a szkoda.
Mam nadzieję, że Don poradzi sobie w ewentualnym "starciu" z Wyattem, polubiłam jego postać, a poza tym liczę na Alexa w tej kwestii.
No Gretchen uciekła i dobrze, z dwóch powodów - fajna postać i nie powiem, zaczęłam jej współczuć.
Zobaczymy co ciekawego wymyślą za tydzień:)
Po drugie - no faajnie rozwiązali sprawę z dyskiem, jak zwykle pomysłowo, emocjonująco i baardzo szczęśliwie.
Mam mieszane uczucia co do ucieczki Sary - z jednej strony dobrze, że uciekła, bo i chyba Wyatt za wcześnie chciał ją dorwać, a wraz z nią całą resztę; niech się facet trochę pomęczy, ale z drugiej można było jakoś inaczej to przedstawić, za łatwo go zgubiła - Kellermana przynajmniej poparzyła, a ten nieomylny i bezwzględny Wyatt zwyczajnie za nią nie nadążył. Ale za to biega świetnie
T-Bag jak T-Bag - nadal, powiedzmy, groźny z tą różnicą, że mniej żartuje, a szkoda.
Mam nadzieję, że Don poradzi sobie w ewentualnym "starciu" z Wyattem, polubiłam jego postać, a poza tym liczę na Alexa w tej kwestii.
No Gretchen uciekła i dobrze, z dwóch powodów - fajna postać i nie powiem, zaczęłam jej współczuć.
Zobaczymy co ciekawego wymyślą za tydzień:)
Świeżak
Posty: 17
Rejestracja: 2008-09-02, 09:31
Ja generalnie jestem wielkim fanem PB, jako całosci, swietny scenariusz, ale tak o ile sezony 1,2 i 3 mialy taki jakis super klimat, to w tej 4 nie czuje az tak tego bardzo, ze to ten moj ukochany prison. Wiadomo, czeka sie na odcinki jak na szpilkach, ale oglada sie juz bez takich emocji i napiecia. Jest to nadal fajny serial, ale poprzednie sezony, a szczegolnie 1 byly duzo bardziej zaskakujace, nieprzewidywalne, zapierajace dech w piersiach. W 1 wszystko moglo sie zdarzyc i wszystko bylo w jakis tam sposob realne. W 4 to juz troche na sile wymyslane, to wiercenie, dziura w scianie (nie wiem jak ja mogli zalatac tak zeby widac nie bylo) itd, akcja jest taka na sile, nienaturalna.... Pozdrawiam
Świeżak
Posty: 3
Rejestracja: 2008-09-02, 09:41
Potwierdzam powyższe.M. Scofield pisze:Poziom Prisona leci w dół. Odcinek nie był rewelacyjny. ;-) Chciałbym żeby wrócił klimat 1 i 2 sezonu.
Niestety IV sezon nie jest już taki jak poprzednie a szczególnie I który był według mnie najlepszym.
Odcinki IV sezonu są strasznie przewidywalne no i jeszcze to szczęście bohaterów
Świeżak
Posty: 13
Rejestracja: 2007-10-08, 18:53
nie zalatali, bo tam stala szafa ktora to zaslonilipopiolkas pisze:to wiercenie, dziura w scianie (nie wiem jak ja mogli zalatac tak zeby widac nie bylo) itd, akcja jest taka na sile, nienaturalna.... Pozdrawiam
Świeżak
Posty: 3
Rejestracja: 2007-09-18, 16:14
a ja mam pytanie odnosnie tej sekretareczki
jak sie nazywa ta aktorka 
Michael Scofield
Odcinek dobry, może i najlepszy
Kolejny dysk zdobyty, jak zwykle niezły plan i bez względu na to jak bardzo niemożliwy do wykonania i naciągany lubię te Scofieldowskie plany^^ (bo np. trudno mi uwierzyć chociażby w to, że maszyna do sprzątania zagłuszyła takie wiertło, przy czym ścianka oddzielająca biuro od korytarza to szklany parawan.)
Teddy wdepnął równo - nie ma pojęcia o co chodzi, a czas ucieka^^
Na tym "herbacianym" obrazku, który odkrył, jest chyba pokazana drabina w dół, nie..?
Self też powoli kopie sobie grób - lepiej dla ekipy, żeby jednak nie kipnął.
Gretchen. Ten gwóźdź.. skroń mnie zaczyna boleć jak o tym myślę xD No ale uciekła, ciekawe co teraz zrobi
W każdym bądź razie myślę, że generał się myli i Gretchen nie wróci do domu 
Poza tym zaczyna mnie denerwować ten cały motyw chiński czy tam japoński..

Teddy wdepnął równo - nie ma pojęcia o co chodzi, a czas ucieka^^
Na tym "herbacianym" obrazku, który odkrył, jest chyba pokazana drabina w dół, nie..?
Self też powoli kopie sobie grób - lepiej dla ekipy, żeby jednak nie kipnął.
Pięknie to ująłeś. Mi również podobała się ta scena, chociaż "podobała" to raczej mało odpowiednie słowo - przy czymś takim sceny Sara/Michael to flaki z olejem w budyniu.Żmij pisze:Pam z Alexem, mistrzostwo, piękna scena, zero patosu, zero tkliwości, po prostu zwykłe emocje, emocje człowieka dogłębnie zrozpaczonego i próbującego w zemście odszukać spokoju.
Gretchen. Ten gwóźdź.. skroń mnie zaczyna boleć jak o tym myślę xD No ale uciekła, ciekawe co teraz zrobi
Poza tym zaczyna mnie denerwować ten cały motyw chiński czy tam japoński..
Shannon Lucioczarny723 pisze:a ja mam pytanie odnosnie tej sekretareczkijak sie nazywa ta aktorka
Sara Tancredi
Posty: 147
Rejestracja: 2007-08-28, 17:10
wiec tak odcienek musze stwierdzic dobry
ale nie bylo zaskoku zadnego
T-Bag i jego herbatka z cytrynka bezcenne, mial robote ze ho ho
Ta cycata sekretarka mnie denrwuje...
Najlepsi bylo Brad i Sucre jak czyscli ten dywan (spece jak 150)
Greczyn dobrze zrobila nawet nie wiem czemu tak uwazam ale jest ok
Murzyn a'la Angelina juz mnie nudzi tak szczerze
Self okazuje sie ze jest bardzo wporzadku
Krew Majkela mnie juz nudzi
A Sara jaki kombinator a prop Laosu
T-Bag i jego herbatka z cytrynka bezcenne, mial robote ze ho ho
Ta cycata sekretarka mnie denrwuje...
Najlepsi bylo Brad i Sucre jak czyscli ten dywan (spece jak 150)
Greczyn dobrze zrobila nawet nie wiem czemu tak uwazam ale jest ok
Murzyn a'la Angelina juz mnie nudzi tak szczerze
Self okazuje sie ze jest bardzo wporzadku
Krew Majkela mnie juz nudzi
A Sara jaki kombinator a prop Laosu
Michael Scofield
To najlepszy odcinek z IV serii 
Jest zbliżony do tego co było w I serii... Fajnie to wykombinowali z tym wejściem do budynku
Ciekawe co TB bedzie robił... Przecież on nawet nie wie jaka ma prace xD I jak zdobędzie dysk... Ja na jego miejscu całą książkę bym tą herbatką przejechała...
Wreszcie Brad zabrał sie za Siebie xD
Mam nadzieję, ze Gretchen pozbedzie się tego AfroAmerykanina... I dołączy do drużyny!! Mam szczerą nadzieje...
Jak sie Don poświęcił!!
szacun!!
"-Jak długo to trwa?
- To nic takiego.
- Jak się ma 13 lat.
-Obiecaj, że nie powiesz Sarze.
-Jest lekarką,|mogłaby ci pomóc.
-Mój organizm przystosowuje się do cieplejszego klimatu, może być?"
Zastanawiam się co to za choroba Mika...
I moja ulubiona scena to z Alexam i Pam... Tylko mi sie tak wydawało, ze Pam wymusza u siebie współczucie... Tak jakos nie była zbyt przejeta...
Jest zbliżony do tego co było w I serii... Fajnie to wykombinowali z tym wejściem do budynku
Ciekawe co TB bedzie robił... Przecież on nawet nie wie jaka ma prace xD I jak zdobędzie dysk... Ja na jego miejscu całą książkę bym tą herbatką przejechała...
Wreszcie Brad zabrał sie za Siebie xD
Mam nadzieję, ze Gretchen pozbedzie się tego AfroAmerykanina... I dołączy do drużyny!! Mam szczerą nadzieje...
Jak sie Don poświęcił!!
nie... chodziło o to, ze jakby miał 13 lat to to nie byłoby nic poważnego bo w tym wieku się to zdarza... Ale teraz...Luthien pisze:W tym odcinku jak gadał o tym z Lincolnem, to Linc mówił coś, że jak miał (Mike) 13 lat, to nie było to nic niezwykłego, ale że teraz nie jest to normalne (coś w tym stylu).
"-Jak długo to trwa?
- To nic takiego.
- Jak się ma 13 lat.
-Obiecaj, że nie powiesz Sarze.
-Jest lekarką,|mogłaby ci pomóc.
-Mój organizm przystosowuje się do cieplejszego klimatu, może być?"
Zastanawiam się co to za choroba Mika...
I moja ulubiona scena to z Alexam i Pam... Tylko mi sie tak wydawało, ze Pam wymusza u siebie współczucie... Tak jakos nie była zbyt przejeta...
Świeżak
Posty: 19
Rejestracja: 2007-10-02, 15:35
ja tylko powiem ze po prostu ogladam sobie ten serial bo chce zobaczyc jak sie skonczy, wiem ze nie ma juz sie czym podniecac bo to nie jest 1 sezon gdzie moglbym po 5 odcinkow na dzien ogladac,
po prostu jest jakas tam akcja ale juz nie ma takich wielkich zagadek jak byly kiedys
ale serial jak to serial i tak bede ogladal
po prostu jest jakas tam akcja ale juz nie ma takich wielkich zagadek jak byly kiedys
ale serial jak to serial i tak bede ogladal
C-Note
ale zauważcie jaką oni tam mieli tą wiertarkę że Linc właściwie nie wkładał żadnego wysiłku w to wiercenie :-> ale odcinek ogólnie bardzo fajny, tylko coś im szczerze mówiąc za łatwo poszło to wszystko
no ale szykują się utrudnienia no bo firma wpadła na ślad Dona Selfa