Tweener
Posty: 54
Rejestracja: 2008-08-28, 11:39
Ok.
Coś mi się pomyliło widocznie.
Tweener
Posty: 90
Rejestracja: 2007-08-26, 13:37
Napisałam po prostu swoją pierwszą myśl na widok kolesia.
żźe strzelali 10 razy, to wiem, ale nie świadczy o tym, że trafili w niego. :]
ale ktoś już tu coś o tym napisał.
no i w sumie sama pamiętam gdzieś fragment wywiadu z aktorem, mówił, że raczej się nie pojawi wśród żywych..
żźe strzelali 10 razy, to wiem, ale nie świadczy o tym, że trafili w niego. :]
ale ktoś już tu coś o tym napisał.
no i w sumie sama pamiętam gdzieś fragment wywiadu z aktorem, mówił, że raczej się nie pojawi wśród żywych..
Fernando Sucre
Posty: 304
Rejestracja: 2008-02-15, 20:13
W furgonetce na bank nie siedział z tyłu sam, specjalnie przyjrzałam się temu odcinkowi dokładniej, żeby wysnuć jakieś pełniejsze wnioski, nawet mój tata się pytał czy go zabili, więc ta scena może budzić wątpliwości...wydaje mi się, że scenarzyści celowo tak ujęli tą scenę, żeby było nad czym myśleć, byćmoże mieli dla niego coś w zanadrzu na wypadek, gdyby im się pomysły skończyły
ale jak widać pomysły maja inne, Paul przegrał z Sarą w walce o powrót zza grobu i raczej go już nie zobaczymy
a szkoda, bo to postać, której mi strasznie brakuje w serialu
Mi się też na nią ciężko patrzy, nie będę ukrywała, że nigdy nie darzyłam jej zbytnią sympatią, jej smierć wywarła na mnie wrażenia ale tylko ze względu na Michael'a, teraz kiedy jest z powrotem patrze na nia jak na szczęśliwy dodatek do Mike'a ;-)B... pisze:Sara wróciła z "zaswiatów" w których myslelismy ze była i czuje lekki niesmak teraz do jej postaci...
Świeżak
Posty: 10
Rejestracja: 2008-07-13, 17:55
Ach Paul...
Fajny koleś z niego był
To znaczy na koniec ofc.
Chociaż w sumie na początku odwalał tylko swoją robotę... Wiadomo, jak "pracuje się" w Firmie. Raczej nie łatwo z niej odejść, nawet jak się chce. A Kellerman jednak zrobił coś dobrego przed śmiercią:)
Oj coś mi się zdaje, że to "wina" Sarah
A poza tym wydaje mi się, że już nie wróci. Niby mógłby, bo nie pokazali dokładnie jego zabójstwa, ale już go nie przywrócą do świata żywych. Chociaż ja tam bym się nie obraziła- scena np. gdzie np. chcą Michaelowi wpakować kulkę w łeb, a tu ni stąd ni zowąd pojawia się Paul i go ratuje, a potem zaczyna z nimi współpracować
Fajny koleś z niego był
To znaczy na koniec ofc.
Chociaż w sumie na początku odwalał tylko swoją robotę... Wiadomo, jak "pracuje się" w Firmie. Raczej nie łatwo z niej odejść, nawet jak się chce. A Kellerman jednak zrobił coś dobrego przed śmiercią:)
Oj coś mi się zdaje, że to "wina" Sarah
A poza tym wydaje mi się, że już nie wróci. Niby mógłby, bo nie pokazali dokładnie jego zabójstwa, ale już go nie przywrócą do świata żywych. Chociaż ja tam bym się nie obraziła- scena np. gdzie np. chcą Michaelowi wpakować kulkę w łeb, a tu ni stąd ni zowąd pojawia się Paul i go ratuje, a potem zaczyna z nimi współpracować
Świeżak
Posty: 3
Rejestracja: 2008-10-05, 17:38
Podobała mi się ta postać... charakter Paula został złożony z wielu wątków które były rozwinięte (a szkoda) dopiero w drugim sezonie ... i to było bardzo ciekawe,nigdy nie było tak naprawdę wiadomo czego się można po nim spodziewać...
W pierwszym sezonie był zwyczajna maszyna do zabijania,trudno było o to by budził jakieś emocje po za oczywiście negatywnymi lecz już w PB2 ,można było się wgłębić w jego analizę, dalej był tym czarnym charakterkiem ale już inaczej, i tak powinno być bo nie ma takich ludzi którzy są tak po prostu stworzeni do zabijania do bycia złym każdy ma jakieś uczucia i błędem w filmach jest pokazywanie bohaterów jako po prostu złych,dlatego bardzo dobrze że o tym bohaterze można powiedzieć o wiele więcej.
W pierwszym sezonie był zwyczajna maszyna do zabijania,trudno było o to by budził jakieś emocje po za oczywiście negatywnymi lecz już w PB2 ,można było się wgłębić w jego analizę, dalej był tym czarnym charakterkiem ale już inaczej, i tak powinno być bo nie ma takich ludzi którzy są tak po prostu stworzeni do zabijania do bycia złym każdy ma jakieś uczucia i błędem w filmach jest pokazywanie bohaterów jako po prostu złych,dlatego bardzo dobrze że o tym bohaterze można powiedzieć o wiele więcej.
Michael Scofield
Heh...też mi momentami tęskno do Kellermana, bo chole$nie lubiłam ten wredny uśmieszek ^^ Ale nie wszystko stracone, zawsze jest szansa, że odrodzi się niczym Feniks z popiołów ;p
Tweener
Posty: 69
Rejestracja: 2008-08-14, 18:50
To już by było przegięcie. ;-) Ale uważam, że Paul idealnie pasowałby do 4 serii, z nim zniszczyliby Firmę w pierwszych paru odcinkach. 
Michael Scofield
Ano co racja to racja, przegięcie maksymalne, ale rzeczywiście z całym tym swoim kellermanowskim urokiem pasowałby jak ulał do czwartego sezonu ^^ Zostawili mu furtkę w trzecim, więc jak dla mnie bardziej prawdopodobne byłoby 'przywrócenie' Paula niż Sary, ale too late jak dla mnie. Jak nie chcą się pogrążyć jeszcze bardziej, to niech lepiej zostawią Paula w spokoju ^^
Michael Scofield
Dla mnie też, ale tak jak mówisz - teraz już na to za późno.AutumnLeaf pisze:dla mnie bardziej prawdopodobne byłoby 'przywrócenie' Paula niż Sary
Zdecydowanie wolałabym jego niż Sarę.. on fajny był, polubiłam go z czasem^^
Mam nadzieję, że nie będą już robić szopki i zostawią go w spokoju, bo jeżeli on jeszcze teraz wróci, to kto wie, może gdzieś tam wśród tych 'nowo wątkowych' Japończyków wypatrzymy Billa Kima
Świeżak
Posty: 39
Rejestracja: 2008-09-30, 09:16
Uważam że ta postać była świetnie zagrana - facio naprawdę bardzo skuteczny a do tego ten wredny uśmiech na twarzy mówiący jakby kochał zabijać.
John Abruzzi
No właśnie, on nie za bardzo to kochał, on musiał to robić, bo jak nie to sam by najprawdopodobniej był zabity. Ale uśmiech rzeczywiście miał taki jakiś wredny.mówiący jakby kochał zabijać.
Michael Scofield
E tam. On zabijał bo mu kazali. Nie ze strachu, że ukatrupią jego.
Według niego rozkazy były największą świętością.
Każą mi kogoś odstrzelić? Pewnie mają ku temu powody. To zabiję. Będę dobrym żołnierzem.
Myślał, że służył ojczyźnie i może na samym początku tak było, ale później trochę się pogubił.
Według niego rozkazy były największą świętością.
Każą mi kogoś odstrzelić? Pewnie mają ku temu powody. To zabiję. Będę dobrym żołnierzem.
Myślał, że służył ojczyźnie i może na samym początku tak było, ale później trochę się pogubił.
Świeżak
Posty: 13
Rejestracja: 2007-10-19, 21:06
Sara powinna zostac po tamtej stronie swiata, a Kellerman niech wroci. To byla postac wyjatkowa. A Sara? Ciagle zmartwiona, zero enegrii.
Mahone
Posty: 704
Rejestracja: 2008-01-01, 14:49
Kellerman był jedną z moich ulubionych postaci. Aktor świetnie dobrany. Genialna była ta scena, w której ubrał się w mundur, wyjął te odznaki i chciał się zabić. To świadczyło o tym, jak ważna dla niego była służba i że chciał po prostu dobrze wykonywac rozkazy... Ale wiadomo, psychika ludzka też ma jakieś granice wytrzymałości.
C-Note
noo , wlasnie to byla ta najlepsza scena poswiecenie Kellermana 
Mahone
Posty: 704
Rejestracja: 2008-01-01, 14:49
Zawsze imponują mi ludzie / postacie, które mają dumę i honor. I jakis tam swój system wartości, którego się trzymają. I którzy chcą robić dobrze to, co robią.
Michael Scofield
Paul miał swój system wartości, ale na początku był to narzucony sysytem przez firmę. Jak postąpił tak jak chciał i jak uważał za słuszne to zapłacił za to najwyższą cenę - własne życie. Michael i Sara chyba o tym nie wiedzą ale spodziewali się takiego rozwiązania. Najlepszy moment to był jak mu się broń zacięła i się nie zabił.
Mahone
Posty: 704
Rejestracja: 2008-01-01, 14:49
Ja tam wcale nie jestem pewna, że on nie żyje... Nie pokazali jego śmierci, a zawsze pokazują śmierć kiedy ktoś ginie. Myślę że zostawili sobie furtkę.
Michael Scofield
Ale nigdy jej nie otworzą. Bo za dużo czasu minęło od jego niby śmierci. Co prawda nikt nie powiedział że on nie żyje ale to było do przewidzenia. Jak powiedział takie rzeczy i to jeszcze w sądzie to długo nie pożył.
Mahone
Posty: 704
Rejestracja: 2008-01-01, 14:49
No niby tak, ale przecież to PB, więc wcale a wcale bym się nie zdziwiła. Wszyscy (no prawie) myśleli że Sara nie żyje a tu bęc.
Dla mnie byłoby to ciekawe, gdyby on powrócił (ale jak powiedziałam tylko jeżeli miałby do odegrania - być może krótką - istotną rolę). Taki powót do jakiegoś tam procentu starego PB
Dla mnie byłoby to ciekawe, gdyby on powrócił (ale jak powiedziałam tylko jeżeli miałby do odegrania - być może krótką - istotną rolę). Taki powót do jakiegoś tam procentu starego PB
Tweener
Posty: 95
Rejestracja: 2008-09-02, 15:43
tak samo bylo z Gretcen. wyatt wyciagnal pistolet, przeladowal i wszystcy mysleli ze ja zabil, a tu nagle jest torturowana 
John Abruzzi
Taki powrót to była już wizja Michaela z Charlsem Westmorlandem. Kellermana nigdy nie lubiłem i zawsze sądziłem, że on nie zginął, że Ci ludzie co strzelali do furgonetki to byli jego ludzie. Takie jest moje zdanie. Niech już lepiej nie wraca.Taki powót do jakiegoś tam procentu starego PB
Świeżak
Paul Kellerman to mója ulubiona postać serialu.
W 1 serii nie lubilam go gdyż zabił rodziców LJ'a a w drugie serii pomagał braciom Lincolnowi i Michaelowi
W 1 serii nie lubilam go gdyż zabił rodziców LJ'a a w drugie serii pomagał braciom Lincolnowi i Michaelowi
Świeżak
GOśc wkurzał mnie bo usuwał dowody niewinności Lincolna... ale potem podobał się mi jak zaczoł pomagdac Michaelowi... szkoda ze zostawili go podczas tej całej akcji oprózniania szefeczki gubernatora!
C-Note
mi sie podobało jak zeznawał w sądzie zeby pomoc Sarze, 