Dla mnie też
Jest taki piekny. Kurcze, chcę mieć już kompa po formatowaniu
Zabiorę sie za tapetki z samym nim
Aż rozwale kompa
xD Ale mi odbija... 
Świeżak
Posty: 8
Rejestracja: 2008-07-03, 11:11
ja jestem ciekawy na co Alex Mahone brał te tabletki co miał w długopisie.. Jak sądzicie?
Mahone
Posty: 682
Rejestracja: 2007-12-01, 22:29
Nie ma być co ciekawym- przecież to w jakimś odcinku było wyjaśnione.dav pisze:ja jestem ciekawy
Świeżak
Posty: 8
Rejestracja: 2008-07-03, 11:11
Może żle się wyraziłem bardziej chodziło mi o to dlaczego Alex je wogóle brał, co mu dolegało 
Michael Scofield
Posty: 3654
Rejestracja: 2007-11-01, 12:12
hmmm ogladasz 2 sezon pierwszy raz?
jesli tak to nie pytaj tylko ogladaj, dowiesz sie w trakcie i bedziesz zaskoczony^^ ten motyw stanowi wazny element kreacji tej postaci i lepiej dowiedziec sie z kolejnych odcinków a nie z forum ;-)
a jesli ogladałes a wyleciało Ci z głowy, choc byłoby to dosc dziwne^^, to gdzies juz o tym pisalismy, pewnie w tym temacie wiec wróc sie o kilka(nascie) stron do tyłu lub poczekaj az bedziemy walkowac to po raz kolejny xD
jesli tak to nie pytaj tylko ogladaj, dowiesz sie w trakcie i bedziesz zaskoczony^^ ten motyw stanowi wazny element kreacji tej postaci i lepiej dowiedziec sie z kolejnych odcinków a nie z forum ;-)
a jesli ogladałes a wyleciało Ci z głowy, choc byłoby to dosc dziwne^^, to gdzies juz o tym pisalismy, pewnie w tym temacie wiec wróc sie o kilka(nascie) stron do tyłu lub poczekaj az bedziemy walkowac to po raz kolejny xD
Tweener
Koffciam Alexa! To jest najbardziej złożona postac w całym serialu! Obejrzałam po kilka razy 2 i 3 sezon i nadal nie mogę go do końca rozgryżć
Chociaż powoli zaczyna być przewidiwalny... Ale i tak jest beściakiem 
C-Note
zgadzam się, pomimo tego że niby jest jednym z tych złych to go lubie
ale nawet pomimo braku magicznych pigułek i to potrafił kombinować, popatrzmy na 3 sezon jak już uciekali, to nie chciał iść na początek "kolejki" w tunelu tak jakby wiedział co się szykuje 
C-Note
tak jak określił go jeden z jego pracowników "on umie czytać w myślach, to jego praca"

Tweener
Oj, jak umie czytać w myślach, to dobrze, że mnie nigdy nie spotka... Boże! Ale by się nasłuchał pieśni uwielbienia...
Ludzie! Zaczynam wariować!
Ludzie! Zaczynam wariować!
Michael Scofield
Posty: 3654
Rejestracja: 2007-11-01, 12:12
no normalnie dopiero teraz zauwazyłam ze w "sezonie 2" nie ma wszystkich odcinków
i nie mam gdzie sie wysłowic, wiec moze tu...^^
otóz
ogladajac wczorajszą powtórkę 2 sezonu ( 3 odcinki dali
) doszłam do wniosku ze nie moge sobie darowac małego "rozpływu" nad Alexem xD
moze z samym Willem mi juz troszke przeszło, ale jak widzę ten garniturek to
w któryms z odcinków, chyba tym o 21. leciał jeden z moich ulubionych momentów alexowych, ten z Bellickiem w gabinecie, gdy mu Mahone z półobrotu złozył sie na stópce
po prostu kocham ten moment, tą złość...
Następna scena: gdy stał w parku i wyczajal ze Burrows musiał obserwowac park z okna hotelu...
Kolejna: w pokoju hotelowym z Sarą, gdy łykał tabletki...
No i gdy przyniósł misia córce C-Note'a aaaaaaa...
jesli chodzi o tą postac to były naprawde fascynujące odcinki...i ogladałam je z taką samą ciekawością jak za pierwszym razem
wiem ze juz parokrotnie omawialismy te sceny, ale nie mogłam sobie odmówic by wrócic do nich jeszcze raz^^
ehhh ta "magia' Alexa...zadne inne wcielenie Willa nie robi takiego wrażenia.
otóz
moze z samym Willem mi juz troszke przeszło, ale jak widzę ten garniturek to
w któryms z odcinków, chyba tym o 21. leciał jeden z moich ulubionych momentów alexowych, ten z Bellickiem w gabinecie, gdy mu Mahone z półobrotu złozył sie na stópce
Następna scena: gdy stał w parku i wyczajal ze Burrows musiał obserwowac park z okna hotelu...
Kolejna: w pokoju hotelowym z Sarą, gdy łykał tabletki...
No i gdy przyniósł misia córce C-Note'a aaaaaaa...
jesli chodzi o tą postac to były naprawde fascynujące odcinki...i ogladałam je z taką samą ciekawością jak za pierwszym razem
wiem ze juz parokrotnie omawialismy te sceny, ale nie mogłam sobie odmówic by wrócic do nich jeszcze raz^^
ehhh ta "magia' Alexa...zadne inne wcielenie Willa nie robi takiego wrażenia.
Michael Scofield
Oj Alex, Alex...
Dawno tu nie pisałam, ale teraz czuję wewnętrzną potrzebę, że muszę.
Ty biedaku. Zawsze byłam za tym, żeby poukładał sobie życie, nie sam, z rodziną... Ten synek był taki uroczy...wierna, kochająca nadal i mimo wszystko żona. Zabolało mnie, kiedy niemal położył się na tym trawniku z rozpaczy.
Zastanawiam się, czy zacznie znowu brać te swoje 'lekarstwa'. A możliwe, że już bierze, bo wygląda całkiem nieźle, nie jak ten roztrzęsiony sonowski Mahone. Albo śmierć jego rodziny będzie motorem napędzającym do działania, albo nawiedzające go obrazy załamią go całkiem. Facet przeżył ZA dużo.
Dawno tu nie pisałam, ale teraz czuję wewnętrzną potrzebę, że muszę.
Ty biedaku. Zawsze byłam za tym, żeby poukładał sobie życie, nie sam, z rodziną... Ten synek był taki uroczy...wierna, kochająca nadal i mimo wszystko żona. Zabolało mnie, kiedy niemal położył się na tym trawniku z rozpaczy.
Zastanawiam się, czy zacznie znowu brać te swoje 'lekarstwa'. A możliwe, że już bierze, bo wygląda całkiem nieźle, nie jak ten roztrzęsiony sonowski Mahone. Albo śmierć jego rodziny będzie motorem napędzającym do działania, albo nawiedzające go obrazy załamią go całkiem. Facet przeżył ZA dużo.
Michael Scofield
Właściwie to nie pokazali ich ciał i wcale bym się nie zdziwiła jak pod koniec ni z tego ni z owego zza zakręta wyskoczy Pam z dzieckiem na rekach 
Michael Scofield
Do teraz nie mogę uwierzyć. Jak można być takim bez serca i pozbawić człowiekowi najbliższą rodzinę, kogoś kto jest dla Ciebie wszystkim. Nie wyobrażam sobie co musiał czuć Alex.. nie zasłużył na to. Przeszedł już za dużo.. i tylko oni mu pozostali. Teraz został całkowicie sam, nie ma do kogo wrócić.. stracił wszystko co miał najcenniejsze. I mam nadzieję jedynie, że po tym wszystkim nie wróci do nałogu.
A scena kiedy patrzył się na tą ramkę ze zdjeciem..
To nie tak miało być. On miał do nich wrócic.. i odbudować to co zniszczył
brak słow
A scena kiedy patrzył się na tą ramkę ze zdjeciem..
To nie tak miało być. On miał do nich wrócic.. i odbudować to co zniszczył
brak słow
T-Bag
Tak się cieszyłam jak opuścił Sonę, bo myślałam ze wróci do rodziny,a tu taką przykrość mu wyrządzili
Juz przesadzają z ta jego sytuacja raczej... Jak widzę jakieś sceny z nim, gdzie ma smutna minę lub wtedy jak patrzył na ta ramkę to aż zal serce ściska
No ale pisałam już kilka dni temu w opisie odcinka 1 ze mogą zrobić coś typu ze jego rodzina jest gdzieś przetrzymywana a Alex musi wydać Michaela za nich. Strasznie mi się to nie podoba, ale nie wiadomo co tam scenarzyści wymyśla...
Moim marzeniem, było zawsze żeby Alexowi się to życie poukładało i mam nadzieję, ze może jakoś to będzie
Moim marzeniem, było zawsze żeby Alexowi się to życie poukładało i mam nadzieję, ze może jakoś to będzie
Michael Scofield
Zal i rozgoryczenie- to mi pozostało po obejżeniu odcinka, na poczatku taka radocha jak znów dzownił do Pam i strezlał takie słodkie minki- a potem TO . scena rozpaczy była poruszająca- tak mi go się zrobiło żal ... to nie sprawiedliwe, potym co przeszedł powrót do rodziny miał byćwynagrodzeniem za te wszystkie cierpienia a okazuje sie ze nie ma do czego wracać. Jak mozna było "usmiercić" Pam i Camerona ?? ja nie wiem - ci scenarzyście to powinni pomyslec zanim takie bzdety piszą w scenariuszu!
Mahone
Posty: 682
Rejestracja: 2007-12-01, 22:29
Teraz to pozostaję dwie opcje- albo nagle okaże się, że Pam cudownie udało się przeżyć, i że Alex do niej wróci. Albo po prostu zostanie tak jak jest. A jest baaardzo nieciekawie.
Liczylam na to, że Alex wróci do żony i synka. Przeszedł już tyle, że należałoby mu się choć trochę szczęścia. A tutaj nic, została mu tylko pustka po stracie najbliższych i ogromny ból. Niby aż tak bardzo tego nie widać- nie było jakiegoś krzyku, łez ale widać było potem po Alexie, że jest w psychicznej rozsypce. Oj, scenarzyści w jednym odcinku stworzyli dwie absurdalne syuacje- śmierć Jamesa śmierć rodziny Alexa. Kiepsko, kiepsko ^^.
Liczylam na to, że Alex wróci do żony i synka. Przeszedł już tyle, że należałoby mu się choć trochę szczęścia. A tutaj nic, została mu tylko pustka po stracie najbliższych i ogromny ból. Niby aż tak bardzo tego nie widać- nie było jakiegoś krzyku, łez ale widać było potem po Alexie, że jest w psychicznej rozsypce. Oj, scenarzyści w jednym odcinku stworzyli dwie absurdalne syuacje- śmierć Jamesa śmierć rodziny Alexa. Kiepsko, kiepsko ^^.
Mahone
Byłam załamana po tym jak się dowiedziałam, że zabili rodzinę Alexa...
Biedny. Przecież on cały czas dążył do tego żeby być z rodziną, a tu taka sytuacja...
W pierwszej fazie aż odechciało mi się oglądać 4 serię...
Biedny Alex, jaki on po tej całej sytuacji był przybity... strasznie żal mi go....
Biedny. Przecież on cały czas dążył do tego żeby być z rodziną, a tu taka sytuacja...
W pierwszej fazie aż odechciało mi się oglądać 4 serię...
Biedny Alex, jaki on po tej całej sytuacji był przybity... strasznie żal mi go....
Fernando Sucre
albo jego też "uśmiercą", jak na bohatera tragicznego przystałoAlexxa pisze:Teraz to pozostaję dwie opcje- albo nagle okaże się, że Pam cudownie udało się przeżyć, i że Alex do niej wróci. Albo po prostu zostanie tak jak jest.
Tweener
Posty: 69
Rejestracja: 2008-08-14, 18:50
Mam nadzieje że tak się nie stanie.
Alex to jeden z moich ulubieńców, musi przeżyć. ;-)
Michael Scofield
Teraz w sumie, jak dla mnie, kogoś kto kiedyś piał peany na jego cześć, najwłaściwszym zakończeniem drogi Alexa, byłaby właśnie śmierć w walce z Firmą, czyli w sumie złem, jako odkupienie grzechów z wcześniejszych sezonów...ok, zaczynam brzmieć jak mój własny były katecheta, ale tak myślę.
Postać tragiczna? Hmmm. Śmierć Alexa i odkrycie przez innych, że jego rodzina żyje oO auć.
Postać tragiczna? Hmmm. Śmierć Alexa i odkrycie przez innych, że jego rodzina żyje oO auć.
Mahone
Posty: 682
Rejestracja: 2007-12-01, 22:29
Jest to zakończenie jego postaci w sposób jak najbardziej dramatyczny, ale i w pewien sposób ciekawy... Odszedłby w wielkim stylu ^^AutumnLeaf pisze:byłaby właśnie śmierć w walce z Firmą, czyli w sumie złem, jako odkupienie grzechów z wcześniejszych sezonów...
T-Bag
Jeżeli Alex miałby umrzeć kiedykolwiek, to właśnie chciałabym, żeby było to w czasie walki z Firmą, żeby okazał się jeszcze bardziej bohaterski^^ i żebyśmy mogli go zapamiętać jako człowieka o wielkim sercu, mimo iż na początku wcale tego nie okazywał.
W sumie to chyba chciałabym, żeby Alex właśnie tak zakończył swój żywot pod koniec całego serialu, niż miałby żyć sam bez swojej rodziny. Chyba że jakimś tam cudem scenarzyści przywrócą jego rodzinę do życia, to mógłby nie umierać ;-)
W sumie to chyba chciałabym, żeby Alex właśnie tak zakończył swój żywot pod koniec całego serialu, niż miałby żyć sam bez swojej rodziny. Chyba że jakimś tam cudem scenarzyści przywrócą jego rodzinę do życia, to mógłby nie umierać ;-)
Michael Scofield
Posty: 3654
Rejestracja: 2007-11-01, 12:12
z tym ze juz kilka takich "odejsc " było...a pomysły im się ewidentnie koncza^^Mahonia pisze:Jest to zakończenie jego postaci w sposób jak najbardziej dramatyczny, ale i w pewien sposób ciekawy... Odszedłby w wielkim stylu ^^
co do Alexa to mi go cholernie zal. Ogladałam tylko 1 odc wiec widziałam zaledwie 2 czy 3 sceny po tym jak dowiedział sie o smierci rodziny...
gdy tak stał tam przy oknie...ehhhh...
wydaje mi sie ze go nie usmiercą, ale rodziny tez nie przywrócą.
ciekawi mnie tylko co bedzie z jego nałogiem, wczesniej powtrzymywał sie dla rodziny własnie, teraz juz nie ma dla kogo...
Mahone
Ja nie chcę, żeby go uśmiercili.
A co do rodzinki to w 5 odcinki 4 sezonu występuję aktorka grająca rolę żony Mahona.
Nie wiem czy to będą flashabcki czy może jednak ona żyje a zabili tylko Camerona...
W 3 odcinku Alex wspomina tylko, że zabili mu syna, nic o żonie nie mówi.
A co do rodzinki to w 5 odcinki 4 sezonu występuję aktorka grająca rolę żony Mahona.
Nie wiem czy to będą flashabcki czy może jednak ona żyje a zabili tylko Camerona...
W 3 odcinku Alex wspomina tylko, że zabili mu syna, nic o żonie nie mówi.
Michael Scofield
Taa..
Mnie tak ścisnęło po scenie na trawniku, że ciężko mi się było skupić na reszcie serialu ..oO
Co jak co, ale tego się nie spodziewałam. Myślałam, że może ich (Pam i Camerona) porwą i będą gdzieś przetrzymywać.. a tu niespodziewanka. Co prawda nie pokazali tego, ale słowa policjanta "Nie chce pan tego widzieć" są dla mnie raczej jednoznaczne i oznaczają w ogóle jakąś rzeź w tym domu.
Już tyle się nacierpiał ten człowiek to jeszcze mu dowalili teraz.. ech.
Obawiam się, że nie ma dla niego za bardzo innego zakończenia niż śmierć, bo co oni z nim teraz zrobią? Pokażą go na końcu jak siedzi i czyta książkę na Hawajach? Już prędzej w sposób niezwykle poruszający zatłuką, co jest ostatnią rzeczą jaką chce oglądać.
A że nie płakał.. no nie płakał.. scena "miękkich nóg" na trawniku i wyraz jego twarzy raczej mi wystarczyła.
Mnie tak ścisnęło po scenie na trawniku, że ciężko mi się było skupić na reszcie serialu ..oO
Co jak co, ale tego się nie spodziewałam. Myślałam, że może ich (Pam i Camerona) porwą i będą gdzieś przetrzymywać.. a tu niespodziewanka. Co prawda nie pokazali tego, ale słowa policjanta "Nie chce pan tego widzieć" są dla mnie raczej jednoznaczne i oznaczają w ogóle jakąś rzeź w tym domu.
Już tyle się nacierpiał ten człowiek to jeszcze mu dowalili teraz.. ech.
Obawiam się, że nie ma dla niego za bardzo innego zakończenia niż śmierć, bo co oni z nim teraz zrobią? Pokażą go na końcu jak siedzi i czyta książkę na Hawajach? Już prędzej w sposób niezwykle poruszający zatłuką, co jest ostatnią rzeczą jaką chce oglądać.
A że nie płakał.. no nie płakał.. scena "miękkich nóg" na trawniku i wyraz jego twarzy raczej mi wystarczyła.