C-Note
ryczeć to może nie, ja bym powiedział że się po prostu wzruszył 
Tweener
Nie widziałeś, jak mu łzy ciekły po policzkach? Rozpłakała się dziecinka 
T-Bag
Posty: 951
Rejestracja: 2008-02-13, 13:29
Ogólnie mysłaem ze to pierwsze spotkanie bedzie lepsze a tu taka lipa
szkoda bo mogłaby łezka poleciec jak by lepiej ta scene zrobili ;-)
Fernando Sucre
A mnie się bardzo podobało
Uważam, że była właśnie naturalna... Że w prawdziwym życiu tak by to właśnie mogło wyglądać... obojgu zabrakło słów.
Podobało mi się. Takie bez "fejrwerków" - i dobrze.
Podobało mi się. Takie bez "fejrwerków" - i dobrze.
Michael Scofield
Nie sądziłam, że to już w pierwszym odcinku się stanie. Scena bardzo zaskakująca.. nigdy bym nie przypuszczała, że to właśnie ona jest za tymi drzwiami.
..wszystko było takie naturalne, choć szczerze to spodziewałam się czegoś lepszego. Michael mógł się popłakać albo nie wiem.. lepiej okazać tą radość, tak bym się wzruszyła. Swoją drogą cieszę się, że już są razem.
..wszystko było takie naturalne, choć szczerze to spodziewałam się czegoś lepszego. Michael mógł się popłakać albo nie wiem.. lepiej okazać tą radość, tak bym się wzruszyła. Swoją drogą cieszę się, że już są razem.
Michael Scofield
Posty: 3654
Rejestracja: 2007-11-01, 12:12
mi sie akurat ta scena podobała, bo nie była własnie jakos 'napakowana' emocjami, łzami itp. była zaskakująca i to jej zaleta ;-) co prawda czytałam wczesniej spoilery i wiedziałam co się swięci^^ ale nawet jesli ktos nie wiedział to mógł sie domyślić, ze po tym jak ten gość wpłacił kaucję i przywiózł ich do tego mieszkania to coś musi być ' na rzeczy'
wiec emocje były, ale jednak mniejsze niż zawsze, ogólnie scena spotkania nie była zła, ale zle wkomponowana w całosc, z resztą także niedopracowaną...
aaaa i tak bardziej niz pierwsza scena za drzwiami, bardziej poruszająca była dla mnie ta, w której Sara pokazała swoje blizny na plecach
aaaa i tak bardziej niz pierwsza scena za drzwiami, bardziej poruszająca była dla mnie ta, w której Sara pokazała swoje blizny na plecach
Świeżak
Posty: 10
Rejestracja: 2008-09-11, 21:48
Według mnie to całe spotkanie było troszeczke sztuczne.
Michael Scofield
Scena w której pokazała mu te blizny.. też mnie poruszyła. I to bardzo.
Tak wiele musiała przejść dla niego.. tak dużo mu poświęciła.
Mam nadzieję, że przetrwają do końca. Razem..
Tak wiele musiała przejść dla niego.. tak dużo mu poświęciła.
Mam nadzieję, że przetrwają do końca. Razem..
Świeżak
Posty: 8
Rejestracja: 2008-09-02, 22:25
Zobaczyli się, rzucili się w ramiona i koniec ...
fail ...
fail ...
C-Note
zobaczyli się, wzruszyli, rzucili w ramiona i tyle no ale czego wy oczekiwaliście że na miejscu ją tam stuknie na podłodze 
Świeżak
Posty: 39
Rejestracja: 2008-09-30, 09:16
Przepiękne spotkanie, oczka mi się zaszkliły i nawet mój chłopak wymiękł. Tak jak Luthien uważam, że scena była naturalna więc nic dodać nic ująć.
Tweener
Posty: 56
Rejestracja: 2008-10-11, 16:50
Nie tak to sobie wyobrażałam, chciałam czegoś więcej.
Chciałam się bardziej wzruszyć, a tu nic.
Ale scena była naturalna, prawdziwa.
Chciałam się bardziej wzruszyć, a tu nic.
Ale scena była naturalna, prawdziwa.
Świeżak
Posty: 1
Rejestracja: 2008-10-20, 20:01
Ja spodziewałam się że to będzie kawał porządnego seksu....a tu scena niczym pierwsza noc Marysi i Artura z M jak moszna. I to ma byc to porządne Amerykańskie kino trzymające w napięciu.
Sara Tancredi
To nie ten gatunek filmowyProzopagnozja pisze:Ja spodziewałam się że to będzie kawał porządnego seksu....a tu scena niczym pierwsza noc Marysi i Artura z M jak moszna. I to ma byc to porządne Amerykańskie kino trzymające w napięciu.
Wracajac do tematu to spotkanie bylo zwykle, bez sztucznych ochow i achow i to wlasnie mi sie podobalo
C-Note
obrazi
? xD fajnie to ujoles xD , Sara go kocha
heh ;P