T-Bag
Każdy z odcinków wnosi coś nowego, jest napięcie, obawa przed tym co się może w danej chwili wydarzyć, a co najważniejsze czy bedziemy zdolni do tego bo wytrzymać do kolejnego odcinka, którego każda końcówka jest pełną niewyjaśnionych problemów i sytuacji. Tak też każdy odcinek jest zniewalający i znakomicie przedstawiony, ale chyba najbardziej utkwił mi w pamięci nie tyle poczatek co odcinek 16, gdzie dowiadujemy się o tym w jaki sposób więźniowie, czyli można rzec pomocnicy Scofield'a dostali się do Fox River. Na początku myślałam, iż coś musiałam pomylić jednakze po zobaczeniu iż faktycznie jest to odcinek 16 byłam całkiem mile zaskoczona, bo bynajmniej zdałam sobie sprawę iż czekano na chwilę gdy to wszyscy wejdą do tej akcji i wtedy dopiero będą starali się każdego pokolei przedstawić, a całkiem dobrze im to wyszło, były to krótkie wydarzenia jak i same sceny, które tylko nam uświadamiały co i w jaki sposób... Atutem tych wszystkich odcinków jest to iż wszystko staje się szybko jak i konkretnie, bez owijana w bawełnę dzięki czemu widz nie może się nudzić oglądając ciągle jakąś akcję...
Ostatnio zmieniony 2007-08-26, 16:56 przez Mela0607, łącznie zmieniany 2 razy.
Świeżak
Posty: 22
Rejestracja: 2007-11-03, 09:46
no pierwszy sezon to ja przezywałam chyba razem z nimi! A pod koniec już mnie wkurzał Scofield tymi swoimi wyprawami, bo często było tak, że straznik już sprawdzał cele, a jego jeszcze nie było hehe
Fernando Sucre
No! Mnie też to nerwowało XD. Biedny Sucre i jego nadciśnienie XD.
Michael Scofield
Ale i tak nic nie przebije prześcieradła 
T-Bag
a mnie wręcz przeciwnie; bardzo mi sie to podobało; pojawiło się napięcie - a to jest przecież najważniejsze szczegolnie w tym serialu; początkowo sama się denerwowałam, ale własnie o to chodzi; odrobinę adrenaliny jeszcze nie zaszkodziło zważając na Sucre, który już tak był przewrażliwiony tą całą akcją, ale najważniejsze jest to iż się facet trzyma, a skoro jeszcze nie dostał zawału to jest dobrze
Michael Scofield
Sucre trochę przeżył z Majkiem ^^. Pierwszy sezon to pierwszy sezon, drugiego takiego nie będzie
chociaż ja osoboście wolę 2 
Lincoln Burrows
Posty: 486
Rejestracja: 2007-10-07, 21:47
wszyscy wiemy dlaczego.. albo raczej dla kogo ^^AutumnLeaf pisze:chociaż ja osoboście wolę 2
T-Bag
hmm... dla AutumnLeaf na pewno dwójka jest lepsza skoro poznała Alex'a, a ja nie wiem, który sezon był lepszy, ponieważ oba są na takim samym poziomie; w 1 podobało mi się to przygotowanie, plan ucieczki jak działali, przedstawione nam potacie; ech Abruzzi i na dokładkę T-Bag, a zaś w 2 sezonie ucieczka w której każdy z osobników musiał praktycznie działać sam, zniewalające pościgi, akcja jaka się działa z czego wynikneła rewelacyjna przygoda...
Michael Scofield
2 sezon lubię za całokształt, oprócz przefantastycznego Fichtnera, dostrzegam jeszcze te rzeczy, które wymieniła Mela
ja raczej wole, jak akcja dzieje się "w terenie", wtedy właśnie możemy obserwować świetne pościgi, strzelaniny czy ucieczki przez pole kukurydziane XD
Michael Scofield
oczywiście zgadzam się z AutumnLeaf (powody tez te same
) sezon drugi był -jak dla mnie- poprostu ciekawszy i było w nim wiecej akcji (i swietnych aktorów)
John Abruzzi
Dwójka może i była ciekawsza ale to jedynka tak naprawdę trzymała nas w najwiekszym napieciu 
Sara Tancredi
Posty: 158
Rejestracja: 2007-09-25, 08:19
popieram KhAn,
to napięcie w 1 było super
to napięcie w 1 było super
Lincoln Burrows
Posty: 486
Rejestracja: 2007-10-07, 21:47
Wg. mnie pierwszy sezon niepobity... fox river ahhh..
może dlatego podoba mi się sezon 3
a 2 najmniej 
T-Bag
Jak to zazwyczaj bywa 1 część (w tym przypadku sezon) jest najlepsza, bo przecież więzienie Fox River jest nie pokonane - nawet taka Sona go nie potrafi przebić, a szczególnie jeśli mi chodzi o pewien ład i porządek jak i same postacie, których mi jednak w Sonie brakuje, a zachowanie T-Bag'a powoli mnie irytuje, bo przecież miał być gorszy niż w dwóch poprzednich sezonach, a wcale tak nie jest, przynajmniej ja jeszcze tego nie odczułam
Michael Scofield
w Fox River więcej specyficznego klimatu nadawali strażnicy, w Sonie ich natomiast nie ma...T-bag chyba nie ucieknie z kicia, więc ma jeszcze czas stać się "nieokiełznaną bestią" xD no dobra, ale EOT.
T-Bag
Obyś miała rację... ale jak na razie to wydaje mi się iż I sezon jest nie pokonany, bo właśnie tak myślałam nad tymi seriami i doszłam do wnioski iż na nim się najbardziej stresowałam, a może dlatego, że to było coś całkiem nowego, czego się nie spodziewałam iż wywoła we mnie takie emocje...AutumnLeaf pisze:T-bag chyba nie ucieknie z kicia, więc ma jeszcze czas stać się "nieokiełznaną bestią" xD no dobra, ale EOT.
Michael Scofield
Posty: 1452
Rejestracja: 2007-09-25, 21:11
pierwszy sezon na razie najlepszy.. mam nadzieje ze 3 sie rozkreci
p.s. glupie pytanie co to znaczy EOT ?

End off topic? W polskim tłumaczeniu koniec tematu.
IMO- in my opinion.
IMHO- in my humble opinion, czyli moim skromnym zdaniem.
IMAO- in my arogant opinion, czyli moim...hmm...bezczelnym zdaniem
(tłumaczenie AutumnLeaf)
Wpisałem to tutaj z innych postów po to żeby nie robić offtopa niepotrzebnie.
KhAn
p.s. glupie pytanie co to znaczy EOT ?
End off topic? W polskim tłumaczeniu koniec tematu.
IMO- in my opinion.
IMHO- in my humble opinion, czyli moim skromnym zdaniem.
IMAO- in my arogant opinion, czyli moim...hmm...bezczelnym zdaniem
(tłumaczenie AutumnLeaf)
Wpisałem to tutaj z innych postów po to żeby nie robić offtopa niepotrzebnie.
KhAn
Ostatnio zmieniony 2007-11-10, 15:28 przez MarQ, łącznie zmieniany 3 razy.
Świeżak
Posty: 15
Rejestracja: 2007-11-06, 07:17
1 sezon rzeczywiście wymiata. Ale oglądałem go już 3 razy (czasem do niego wracam) i widzę coraz więcej błędów, ale trudno, nic nie jest doskonałe. 
Michael Scofield
a ja koniecznie musze oglądnąć I sezon jeszcze raz; bardzo mało z niego pamiętam.. początek kiedy wszystko odkrywamy na nowo, dowiadujemy się i dopiero co poznajemy bohaterów jest najciekawszy; więc, sezon I nalezy do lepszych, oczywiscie to tylko moje zdanie i opinia na ten temat 
Mahone
Pierwszy sezon najlepszy. Troszkę gorszydrugi i trzeci sezon (wielki plus- William Fichtner).
Bardzo mi się ten sezon podoba
Najlepsze było to, co Michael robił...
Drugi sezon też jest świetny! Tylko szkoda mi trochę Świrka
Dobrze Fichtner zagrał (jak zawsze)
A trzeci już mi tak nie za bardzo przypadł do gustu...
Drugi sezon też jest świetny! Tylko szkoda mi trochę Świrka
A trzeci już mi tak nie za bardzo przypadł do gustu...
Tweener
[glow=blue]Hahahaha, rzeczywiście nic tego nie przebije. Bo przecież geje zasłaniali się żeby coś tam porobić (....). Ale oni musieli też przecież skorzystać z tej opcji ^^.[[/glow]AutumnLeaf pisze:Ale i tak nic nie przebije prześcieradła
Świeżak
Posty: 2
Rejestracja: 2008-08-17, 15:16
Nom,ja tez to przezywalem razem z Sucre,Dlugo nie bylo michaela a sucre cos tam nawijal i nagle michael sie pojawial!!Wlasnie takie filmy lubie 
Świeżak
Posty: 4
Rejestracja: 2008-09-21, 17:50
Kiedy obejrzałem pierwszy odcinek to nie mogłem się powstrzymać i zacząłem oglądać...A to że miałem od razu cały sezon na płycie od kolegi sprawiło że obejrzałem cały sezon na dwa razy!Niesamowite emocje i przeżycia.Jednym słowem Sezon pierwszy-Najlepszy.
John Abruzzi
Mi szczerze mówiąc pierwszy sezon tak super bardzo się nie podobał. Że tak powiem nałogowo zacząłem oglądać od jednego z końcowych odcinków, a mianowicie jak zaczęli uciekać, a wcześniej uważałem PB za serial jak każdy inny, po prostu do obejrzenia dla ciekawości, mimo to obejrzałem cały. Moja prawdziwa przygoda z PB zaczęła się dopiero od II sezonu, ale nie powiem, że pierwszy był zły.