Wczoraj też był świetny
Jak zwykle śmiałam się z Grega przez cały odcinek
Te jego teksty 
Sara Tancredi
Łuuu..
Ja wczoraj przegapiłam ;<
No pierwszy raz od dłuższego czasu mi się zdarzyło nie oglądać House'a ;P
O czym był?...
Ja wczoraj przegapiłam ;<
No pierwszy raz od dłuższego czasu mi się zdarzyło nie oglądać House'a ;P
O czym był?...
Michael Scofield
oj tak odcinek genialny. Roe przywiezli sportowca ze zlamana reka (fajnie mu chrupla xD) ale nie pamietam co mu bylo Xd. Hehe House na randce z Cameron xD. Liczylam na cos wiecej
Tweener
Ten facet zatruł się kadmem,który był w ziemi,z której brał marychę.House wyglądał słodko z Cameron na tym pokazie Monster Trucków,szkoda tylko,że na TVP2 przetłumaczyli to jako "ciężarówki potwory"
Odcinek ogólnie był świetny jak wszystkie inne...
Fernando Sucre
Posty: 295
Rejestracja: 2008-05-28, 13:15
gaross pisze:szkoda tylko,że na TVP2 przetłumaczyli to jako "ciężarówki potwory"
No właśnie, przecież gdyby powiedzieli normalnie i tak każdy by kumał o co chodzi. A odcinek fajny jak zwykle.
Michael Scofield
ehehehe to prawda - szczególnie na końcu jak kłócili się o tą piankęgaross pisze:House wyglądał słodko z Cameron na tych Monster Truckach
Sama bym se taką zjadła, nie wspominając już o pójściu na te Monstery xD
Szkoda mi się go powoli robi, bo wszyscy mu ciągle jadą, że jest sam, a on ukrywa się pod tym swoim sceptycyzmem i ironizmem. Pokazuje co naprawdę czuje jak wie, że nikt go nie widzi i jest sam. A przy Cameron było widać, że się trochę.. otworzył^^
Chociaż i tak mi do siebie nie pasują, to miło było na nich patrzeć
A najbardziej lubię go słuchać, jak zauważa i ubiera w słowa takie proste rzeczy, że aż przez chwilę się zastanawiam nad tym co powiedział i stwierdzam, że rzeczywiście tak jest, np. ostatni tekst o tym że "chory pamięta ile ma tabletek, uzależniony patrzy tylko ile mu jeszcze zostało".
Ten kto pisał teksty House'owi jest niesamowity
Michael Scofield
dokladnie. zastanawialam sie co to moze byc xDNo właśnie, przecież gdyby powiedzieli normalnie i tak każdy by kumał o co chodzi
a no faktycznie... Jezu co za skleroza!Ten facet zatruł się kadmem,który był w ziemi,z której brał marychę.
I tak najlepsze sa teksty House vs. cuddy xD
Mahone
akcja z monster trukami była świetna...
najpierw to całe jego "załatwianie biletów"
już prędzej bym podejrzewałą narkotyki.... no i ten dialog "-trudno, zaproszę innego najlepszego kumpla...
- masz innych kumpli?
- jasne Mitcha (nie pamiętam imienia ) z onkologii
-ale on się nazywa Mike (tego też nie)
- bo my mamy takie sekretne imiona ^^ "
a na całej tej imprezie jak się ganiali do samochodu to już masakra... ^^
a przypadek dosyć dosyć... no i przynajmniej żona nie zostawiła mężusia, jak zlew żonę w pewnym odcinku
a i jeszcze tekst "zachowamy próbkę, House wleje sobie we flakonik i powiesi na szyi "
I jak oni po nim jechali na kolacjii... aż żal biednego doktorka...
najpierw to całe jego "załatwianie biletów"
już prędzej bym podejrzewałą narkotyki.... no i ten dialog "-trudno, zaproszę innego najlepszego kumpla...
- masz innych kumpli?
- jasne Mitcha (nie pamiętam imienia ) z onkologii
-ale on się nazywa Mike (tego też nie)
- bo my mamy takie sekretne imiona ^^ "
a na całej tej imprezie jak się ganiali do samochodu to już masakra... ^^
a przypadek dosyć dosyć... no i przynajmniej żona nie zostawiła mężusia, jak zlew żonę w pewnym odcinku
a i jeszcze tekst "zachowamy próbkę, House wleje sobie we flakonik i powiesi na szyi "
I jak oni po nim jechali na kolacjii... aż żal biednego doktorka...
Michael Scofield
haha ^^ to było mocnemadamebutterfly pisze:"-trudno, zaproszę innego najlepszego kumpla...
- masz innych kumpli?
- jasne Mitcha (nie pamiętam imienia ) z onkologii
-ale on się nazywa Mike (tego też nie)
- bo my mamy takie sekretne imiona ^^ "
A czemu w czwartek nie było odcinka, ja tu pedze do domu na załamanie karku a ty jakies "wyznania.." bleee... a ja tak chciałam Housa
Mahone
House jest teraz od pon do śr o 20 .05 chyba... ^^
ojjj... jak ja wytrzymam ten tydzień bez Housa !!!
będę musiała potem ściągnąć
ojjj... jak ja wytrzymam ten tydzień bez Housa !!!
będę musiała potem ściągnąć
Sara Tancredi
Madame, jakoś trzeba będzie ^^'
mnie czekają takie 2 tygodnie ;<
No dobra, póki co to dzisiaj nie zapomnę pooglądać
i liczę na ciekawy odcinek, chociaż .. tam nie ma nudnych odcinków ;>
mnie czekają takie 2 tygodnie ;<
No dobra, póki co to dzisiaj nie zapomnę pooglądać
T-Bag
"Mów do mnie wujek Greg"
Fajne teksty dzisiaj rzucał House ;-)
Michael Scofield
Posty: 3654
Rejestracja: 2007-11-01, 12:12
Odc niczego sobie^^
przede wszystkim fajny przypadek ;-) jaka wysypka
"Dom Husajna" xD
wąglik & trąd
tego bym sie nie spodziewała
i niezly motyw z ojcem Chase'a. W ogole ta scena w gabinecie House'a gdy Chase mówił o tej obojetnosci' łagodnie' mnie ruszyła^^ Ladnie wkomponowali tez od razu zauwazalny paralelizm miedzy historia Chase'a a przypadkiem tego 12-latka. Nie widziałam tego odcinka wczesniej wiec zrobił na mnie wrazenie ;-)
na razie twórcy raczą nas odrobinką tych 'filozoficzno-refleksyjnych' momentów, w zasadzie w kazdym odcinku cos sie znajdzie, cos co zmusza do myslenia (z pozoru zdolnego przewidziec wszystko) House jak i w jakims stopniu nas-widzów. Lubie te sceny, gdy ktos go tak 'przygasi', gdy jest w stanie powiedziec tylko zwykłe "OK" jak dzis^^
Juz w 2 sezonie bedzie tego troche wiecej i w wiekszym stopniu bedzie odnosic sie wlasnie do postaci tytułowej.
juz czekam na jutrzejszy seans
przede wszystkim fajny przypadek ;-) jaka wysypka
"Dom Husajna" xD
wąglik & trąd
i niezly motyw z ojcem Chase'a. W ogole ta scena w gabinecie House'a gdy Chase mówił o tej obojetnosci' łagodnie' mnie ruszyła^^ Ladnie wkomponowali tez od razu zauwazalny paralelizm miedzy historia Chase'a a przypadkiem tego 12-latka. Nie widziałam tego odcinka wczesniej wiec zrobił na mnie wrazenie ;-)
na razie twórcy raczą nas odrobinką tych 'filozoficzno-refleksyjnych' momentów, w zasadzie w kazdym odcinku cos sie znajdzie, cos co zmusza do myslenia (z pozoru zdolnego przewidziec wszystko) House jak i w jakims stopniu nas-widzów. Lubie te sceny, gdy ktos go tak 'przygasi', gdy jest w stanie powiedziec tylko zwykłe "OK" jak dzis^^
Juz w 2 sezonie bedzie tego troche wiecej i w wiekszym stopniu bedzie odnosic sie wlasnie do postaci tytułowej.
juz czekam na jutrzejszy seans
Michael Scofield
- Jeżeli szybko czegoś nie wymyślimy, będzie sparaliżowany do końca życia.
- Czyli przez jakiś tydzień. [House]
Nie mogę z tych tekstów 
No i poznaliśmy w końcu człowieka, po telefonie którego House przyjął Chasea do swojej ekipy, czyli jego ojca. Smutna historia w ogóle - myślałam, że na końcu ojciec mu powie, że ma raka
A tu jednak nie - i za to właśnie (między innymi) lubię ten serial, potrafi zaskoczyć 
- Czyli przez jakiś tydzień. [House]
No i poznaliśmy w końcu człowieka, po telefonie którego House przyjął Chasea do swojej ekipy, czyli jego ojca. Smutna historia w ogóle - myślałam, że na końcu ojciec mu powie, że ma raka
Fernando Sucre
Posty: 304
Rejestracja: 2008-02-15, 20:13
Odcinek jak każdy inny-dobry
Nie pamiętam dzisiejszych tekstów zbyt dobrze prócz jednego
"Chłopak ma wąglika. A myślałem, że to własność Husajna" ;-)
"Chłopak ma wąglika. A myślałem, że to własność Husajna" ;-)
Michael Scofield
kurczak a ja kawalek widzialam bo malowalam w chacie i lipa. Przykra widomosc bo w przyszlym tygodniu nie bedzie House'a w srode przez jakis denny mecz ;/
Sara Tancredi
Phh..też nie maja kiedy piłki kopać...
Wczorajszy odcinek mi się podobał ;]
W ogóle też się spodziewałam, że mu ojciec powie o raku, a tu nic... ;<
No i oczywiście teksty ^^'
"-Dwunastolatki nie uprawiają sexu.
-Ich strata. " xD
Wczorajszy odcinek mi się podobał ;]
W ogóle też się spodziewałam, że mu ojciec powie o raku, a tu nic... ;<
No i oczywiście teksty ^^'
"-Dwunastolatki nie uprawiają sexu.
-Ich strata. " xD
C-Note
hehexD te teksty ich są świetne ..
a wczorajszy odcinek świetny
zresztą jak każdy Dr House
a wczorajszy odcinek świetny
No z tego to nie mogęRoe pisze:"-Dwunastolatki nie uprawiają sexu.
-Ich strata. " xD
Ale odcinek naprawdę był ciekawy, połaczenie dwóch chorób. Niezłe. To naprawde musiała być jakaś klątwa...
A Chase jak minął swojego ojca. Jakby go wogóle nie znal. Ale dobrze ze później im się te kontakty poprawiły
Michael Scofield
Posty: 3654
Rejestracja: 2007-11-01, 12:12
ja sie wczoraj przekonałam ze nie ogladam tego zbyt uwaznie^^
bo kiedy w któryms z pierwszych odc House mowił ze Chase'a zatrudnił z powodu rozmowy z jego ojcem to ja sobie dopowiedziałam( bądź nie przyswoiłam dokładnie jego słów), ze widziała sie z nim osobiscie a nie tylko gadał przez telefon
wiec jak wczoraj go spotkał i nie wiedzial kim jest, to cos mi zaczeło 'smierdziec' xD
nie wiem na czym (kim?
) ja sie tak skupiam ze pomijam takie rzeczy 
bo kiedy w któryms z pierwszych odc House mowił ze Chase'a zatrudnił z powodu rozmowy z jego ojcem to ja sobie dopowiedziałam( bądź nie przyswoiłam dokładnie jego słów), ze widziała sie z nim osobiscie a nie tylko gadał przez telefon
wiec jak wczoraj go spotkał i nie wiedzial kim jest, to cos mi zaczeło 'smierdziec' xD
nie wiem na czym (kim?
Michael Scofield
Tam było chyba, że przyjął go po telefonie jego ojca
tzn.. nawet się nad tym nie zastanawiałam, a w poprzednim poście też tak napisałam, że po telefonie, więc chyba musisz mi zaufać xD
Fernando Sucre
Posty: 295
Rejestracja: 2008-05-28, 13:15
Vogler wkracza do akcji. Jak ja nie znoszę tego typa. Ale na szczęście....Może nie będę zdradzać akcji bo chyba są tacy co nie oglądali jeszcze.
A co do wczorajszego odcinka to House pokazał że ma serce. Ryzykować karierę dla kobiety której nie znał. I Vogler przerwał mu koncert. A tak pięknie grał
A co do wczorajszego odcinka to House pokazał że ma serce. Ryzykować karierę dla kobiety której nie znał. I Vogler przerwał mu koncert. A tak pięknie grał
Wczorajsze teksty mnie rozwaliły.
Np. słucha sobie muzyki i wchodzi ten nowy kierownik. House na to, ze to jego ulubiony fragment, a jak już miał wyłaczoną piosenke, to "zawsze musi wszystko zepsuc"
Co to by było za życie bez House'a??
Np. słucha sobie muzyki i wchodzi ten nowy kierownik. House na to, ze to jego ulubiony fragment, a jak już miał wyłaczoną piosenke, to "zawsze musi wszystko zepsuc"
Co to by było za życie bez House'a??
Michael Scofield
Nie zdradzaj, nie zdradzajScylla pisze:Może nie będę zdradzać akcji bo chyba są tacy co nie oglądali jeszcze.
Kurde ja od razu wiedziałam, że ta jego nie budząca podejrzeń postawa, szeroki uśmiech i z pozoru sympatyczne usposobienie to tylko przykrywka. Straszny facet. Jak na końcu przywalił, że łatwiej zwolnić Cuddy i Wilsona niż House'a, to krew mnie zalała, nawet House nie wiedział co odpowiedzieć.
Cameron jak dała czadu xD Gdyby była taka na co dzień to nie dało by się z nią pracować.
A jak komuś podobała się piosenka na końcu wczorajszego odcinka, którą House tak ładnie grał
T-Bag
Nie spodobał ma się od samego początku ten gruby murzyn ;-)
House to mnie coraz bardziej zadziwia
Jak słuchał tej muzyczki to ja na to "CSI NY leci?"
House to mnie coraz bardziej zadziwia
Jak słuchał tej muzyczki to ja na to "CSI NY leci?"