Żyj nam Robciu sto lat. Dużo szczęścia, pomyślności. I uśmiechów i radości
Ja też sie dołączam do życzeń
Żyj nam Robciu sto lat. Dużo szczęścia, pomyślności. I uśmiechów i radości
NIECH ŻYJE NAM!!

Żyj nam Robciu sto lat. Dużo szczęścia, pomyślności. I uśmiechów i radości
Mahone
Ja także życzę Robertowi sto lat!
Michael Scofield
Posty: 2154
Rejestracja: 2008-01-27, 18:19
Sto lat! (on nie wygląda na swój wiek). A zeby miał to co chce ;D dużo szczęscia i wgl 
Mahone
Happy Birthday to you, Robert (za rok będziemy świętować jego 50tkę... nie wygląda na takiego starucha...ja bym mu dala najwyżej 35-38...^^ )
Mahone
Posty: 682
Rejestracja: 2007-12-01, 22:29
Hmm..Może po prostu udane życie zawodowe i rodzinne (jak sądzę) jest receptą na taki w miarę młody wygląd ?madamebutterfly pisze:za rok będziemy świętować jego 50tkę... nie wygląda na takiego starucha...ja bym mu dala najwyżej 35-38...^^
Michael Scofield
"hepi berzdej kuva tu ju hepi berdej kuva tu ju" xD
nie no bez przesady xD ale 44 gdzies tak. W sumie to bardzo dobrze sie trzyma jak na swoj wiekja bym mu dala najwyżej 35-38...
Mahone
Posty: 682
Rejestracja: 2007-12-01, 22:29
Ej, ale nie mówcie o nim tak jakby już był jakimś niedołężnym staruszkiem
. 50 lat to dojrzały , nie stary wiek
>
Michael Scofield
Posty: 2154
Rejestracja: 2008-01-27, 18:19
E tam nie taki stary xD no ale ja też bym mu dała tak 35-38. Bo serio nie wygląda na 49 
Fernando Sucre
Posty: 295
Rejestracja: 2008-05-28, 13:15
Sto lat sto lat niech żyje żyje nam....... 
Michael Scofield
OOO... to wszystkiego najlepszego panie Robercie
I dalszych sukcesów w karierze oraz więcej tak wspaniale zagranych T-Baggowych oraz innych ról 

I zgadzam się z Wami - nie wygląda nawet na te 49, osobiście dałabym mu 40^^
hehe.. no wiesz.. 49 lat to jeszcze nie taki staruch.. może na 79-letniego człowieka można tak powiedzieć, ale chyba nie na 50 latka. Oczywiście to tylko moje zdaniemadamebutterfly pisze:nie wygląda na takiego starucha.
I zgadzam się z Wami - nie wygląda nawet na te 49, osobiście dałabym mu 40^^
T-Bag
Ja też zdecydowanie dałabym mu ok. 40 lat. A staruch to on wcale nie jest, bo pan William Fichtner jest troszkę od niego starszy i tez wygląda na ok. 42 
Dla mnie wygląda jako 44-latek. Nawet nie wiedziałam, że już ma 49
Nawet nie wygląda na tyle...
Michael Scofield
John Abruzzi
Bardzo szanuje tego aktora ponieważ wiem, że jego rola jest chyba najtrudniejsza ze wszystkich ról w PB, a on się z niej wzorowo wywiązał. W I sezonie wyglądał tak jakby naprawdę był pedofilem, a takie coś zagrać nie jest łatwo. W drugim sezonie też jeszcze był najlepszy, ale już w III i IV troszkę jego forma spadła, ale nie ma co się dziwić, nie można grać super całą wieczność, kiedyś człowiek musi się zmęczyć. Nawet jeżeli teraz do samego końca grał słabo to i tak zasługuje na uznanie za role T-Baga w pierwszym i drugim sezonie. Wydaje mi się, że teraz nawet jeżeli go wezmą do jakiejś innej ważnej roli np. w inny serialu to on i tak już do końca będzie kojarzony tylko z T-Bagiem z PB.
Mahone
Posty: 704
Rejestracja: 2008-01-01, 14:49
Ja myślę, że to nie chodzi o to, czy Robert gra lepiej czy gorzej, bo zawsze gra fantastycznie, cudownie akcentuje, wyraża emocje poprzez mimikę twarzy itd. Chodzi o to, co każą mu grać. W 1 sezonie miał bez wątpienia pierwszoplanową rolę. Teraz z tym już nieco inaczej jest... Już nie ma tych tekstów, i w ogóle. Im bardziej w las, tym scenarzyści pokazują więcej ludzkich cech u niego, co chyba nie wychodzi tej postaci na dobre.
Mahone
Posty: 682
Rejestracja: 2007-12-01, 22:29
No tak, z tym się muszę zgodzić. Szkoda tylko, że większość osób nie ma pojęcia o tym, że nie jest to 'świeżak' w aktostwie, a przecież już grający w wielu filmach i serialach aktor. Denerwuje mnie strasznie patrzenie na takie osoby jak Robert przez pryzmat tylko jednej postaci z serialu.Dominik676 pisze:Wydaje mi się, że teraz nawet jeżeli go wezmą do jakiejś innej ważnej roli np. w inny serialu to on i tak już do końca będzie kojarzony tylko z T-Bagiem z PB.
A ja właśnie wolę urozmaicenie postaci T-Baga. To, że typowe cechy mordercy przeplatają się w nim z zwykłymi odruchami ludzkiego serca. I rzeczywiście, w pierwszym sezonie był T-Bag bezapelacyjnie najlepszy aktorsko, ale ja jakoś polubiłam go od sezonu 2.Babydoll pisze: Im bardziej w las, tym scenarzyści pokazują więcej ludzkich cech u niego, co chyba nie wychodzi tej postaci na dobre.
Mahone
Posty: 704
Rejestracja: 2008-01-01, 14:49
Tak, zgadzam się, tylko boję się że w którymś momencie przegną i T-Bag zrobi się w ogóle potulny jak baranek... Schemat serialowy, zły bohater spotyka miłość czy coś w tym stylu i staje się dobrym człowieczkiem, gromadka dzieci... Nie chciałabym tego.
Mahone
Posty: 682
Rejestracja: 2007-12-01, 22:29
On jużspotkał miłość, która go odrzuciła.Babydoll pisze:zły bohater spotyka miłość
Ale, ale- czy to nie posty raczej do tematu o serialowej postaci, a nie o tym aktorze ?
Mahone
Posty: 704
Rejestracja: 2008-01-01, 14:49
No właśnie dobrze że tak się stało. Oczywiście każdy ma prawo do szczęścia i tak dalej, chodzi mi tylko o to żeby w tym serialu nie zrobili z niego milutkiego pana z bródką. Facet ma swoje lata, przeżył niewyobrażalne traumy, więc niech nie przeginają z tymi jego przebłyskami miłosierdzia. Mam nadzieję, że ta postać zachowa klasę do końca, bo to jedna z moich ulubionych, obok Mahona. Świetnie napisana w 1 sezonie.
John Abruzzi
Możecie mi polecić jakieś ciekawe filmy w których grał?, ale nie takie gdzie zagrał w jednej scenie i prawie go widać nie było, tylko najlepiej takiego gdzie zagrał jakąś główną rolę. Chciałbym zobaczyć jak radzi sobie z innymi rolami, bo ja kojarzę go tylko i wyłącznie z T-Bagiem. Nigdzie indziej go nie widziałem.
Mahone
Posty: 682
Rejestracja: 2007-12-01, 22:29
No bo niestety filmy z nim są trudno dostępne
... Ja dorwałam póki co jedynie 'Hitmana' i jeden odcinek z 'CSI:Miami', gdzie też miał swoj ądrogą ciekawą rolę.
John Abruzzi
On grał w Hitmanie? Hehe tak się składa, że mam ten film w domu, ale nie miałem pojęcia, że on tam jest, no ale skoro jest to jeszcze dzisiaj biorę się do oglądania. Swoją drogą jednak słyszałem, że Hitman to cienizna, więc nie wiem jak dobrze się Robert w swojej roli w tym filmie wywiązał. Pożyjemy zobaczymy. Jakie jest wasze zdanie o jego grze w Hitmanie?
Mahone
Posty: 682
Rejestracja: 2007-12-01, 22:29
Film kiepski- ponad połowa to lekko bezmyślna strzelanina. Ale Robert w tym filmie- no nieźle, nieźle się spisał. Nie była to tak szeroka rola do popisu jak T-Bag, ale też pokazał co potrafi.
Mahone
Posty: 704
Rejestracja: 2008-01-01, 14:49
Ja też nie widziałam żadnego filmu z nim, a szkoda. Ale chyba teraz będę patrzeć na niego przez pryzmat fenomenalnego T-Bag'a. To jak on go gra... Ten akcent, gesty, ruchy, zachowanie, no i w ogóle wygląd, wszystko pasuje, wszystko jest w jego wykonaniu genialne. Potrafi grać złego chłopca.
John Abruzzi
No ja sobie jakoś nie wyobrażam go w roli człowieka dobrego, na pewno tylko dlatego, że pierwszy raz oglądałem go w roli czarnego charakteru i teraz tylko mi na niego pasuje. Aktor jak dla mnie najlepszy, że wszystkich, których kiedykolwiek przyszło mi oglądać. Szkoda, że jest tak mało filmów, w których obsadzie można go oglądać. Może jak skończy się PB, to dzięki roli T-Baga będzie dostawał wiele ciekawych propozycji, czego jak najbardziej mu życzę, bo wiem, ze on dużo potrafi jako aktor.