Ja tam lubię Toma (chyba ze względu na aktora
Mariel wydaje się miła i kochająca rodzinę, ale coś jest z nią nie tak, ale w sumie to się nie dziwię.
Za Russelem to nie przepadam.
Za to lube Davea, który wszystko powymyślał, zabawny jest i ma bujną wyobraźnię.
I jeszcze lubię Rose. Jest fajną dziewczynką i ta mała fajnie gra ;-)