John Abruzzi
Jak wyglądały szkolne randki Wentwortha? I gdzie najchętniej zabrałby ukochaną? Na hawajską plażę? Do paryskiej kawiarni? Tego chyba nie zgadniecie!
Went jest przystojniakiem, o randce z którym zapewne marzy wiele kobiet. Zapytany o to, jak powinno według niego wyglądać idealne romantyczne spotkanie, wyznał, że ukochaną zabrałby... na łyżwy. A wszystko dlatego, że najlepsza randka, na której był w szkole średniej, miała miejsce, gdy zaprosił na lodowisko dziewczynę, w której podkochiwał się od dwóch lat i która prawdopodobnie nie znała nawet jego imienia. Od tego czasu wspólny wypad na łyżwy oznacza dla niego coś szczególnie romantycznego.
Taki wieczór również wydawał się nam bardzo przyjemny. O ile oczywiście któreś z zakochanych podzieli przygód nieszczęśników z "Tańca na lodzie". Jednak Wentworth dodał jeszcze:
Słysząc to niektórzy moi znajomi naśmiewali się ze mnie, ponieważ zakładali, że miałem na myśli gwiaździste niebo, zamarznięty staw gdzieś na wsi oraz ciebie i twoją ukochaną robiącą ósemki, szaliki trzepoczące za wami, a zupełnie nie o to mi chodziło. Mam na myśli zaciągnięcie kogoś na pobliskie lodowisko i założenie tych tanich łyżew, od których pojawiają się odciski na stopach. Przeczłapanie raz wokół lodowiska, upadnięcie na tyłek, który potem boli przez resztę dnia i odwrót do kawiarni na dwie filiżanki naprawdę kiepskiej gorącej czekolady. Tak wygląda mój pomysł na romantyczną noc! Jak sądzę, jest trochę pokręcony, ale każdy lubi coś innego.
Wentworth już kiedyś zadziwił nas swoim podejściem do randek, stwierdzając, że jedzenie kanapek na plaży może być czasem bardziej romantyczne niż noc w Paryżu.
Źródło: plotek.pl
Went jest przystojniakiem, o randce z którym zapewne marzy wiele kobiet. Zapytany o to, jak powinno według niego wyglądać idealne romantyczne spotkanie, wyznał, że ukochaną zabrałby... na łyżwy. A wszystko dlatego, że najlepsza randka, na której był w szkole średniej, miała miejsce, gdy zaprosił na lodowisko dziewczynę, w której podkochiwał się od dwóch lat i która prawdopodobnie nie znała nawet jego imienia. Od tego czasu wspólny wypad na łyżwy oznacza dla niego coś szczególnie romantycznego.
Taki wieczór również wydawał się nam bardzo przyjemny. O ile oczywiście któreś z zakochanych podzieli przygód nieszczęśników z "Tańca na lodzie". Jednak Wentworth dodał jeszcze:
Słysząc to niektórzy moi znajomi naśmiewali się ze mnie, ponieważ zakładali, że miałem na myśli gwiaździste niebo, zamarznięty staw gdzieś na wsi oraz ciebie i twoją ukochaną robiącą ósemki, szaliki trzepoczące za wami, a zupełnie nie o to mi chodziło. Mam na myśli zaciągnięcie kogoś na pobliskie lodowisko i założenie tych tanich łyżew, od których pojawiają się odciski na stopach. Przeczłapanie raz wokół lodowiska, upadnięcie na tyłek, który potem boli przez resztę dnia i odwrót do kawiarni na dwie filiżanki naprawdę kiepskiej gorącej czekolady. Tak wygląda mój pomysł na romantyczną noc! Jak sądzę, jest trochę pokręcony, ale każdy lubi coś innego.
Wentworth już kiedyś zadziwił nas swoim podejściem do randek, stwierdzając, że jedzenie kanapek na plaży może być czasem bardziej romantyczne niż noc w Paryżu.
Źródło: plotek.pl
Tweener
Ten pomysła jest naprawde pokreony ale nawet mi sie spodobałą 
T-Bag
No właśnie, ale podoba mi się randka na lodzie; całkiem nowe doświadczenie, mimo iż jeździć nie umiem to by nie było z tym żadnego problemu skoro ktoś będzie w pobliżuKhAn pisze:Tak wygląda mój pomysł na romantyczną noc! Jak sądzę, jest trochę pokręcony, ale każdy lubi coś innego.
Przynajmniej w tym się zgadzamy, bo też mam zwariowane jak i czasem intrygujące pomysły na ten temat; a przecież jeśli jest się z ukochaną osobą to każde miejsce jest romantyczneKhAn pisze:Wentworth już kiedyś zadziwił nas swoim podejściem do randek, stwierdzając, że jedzenie kanapek na plaży może być czasem bardziej romantyczne niż noc w Paryżu.
Fernando Sucre
Ja się nadaję zwłaszcza w "upadnięciu na tyłek" jeśli w ogóle bym na tym lodzie stanęła ;p
T-Bag
hehe to u mnie by było podobnie, ale wiesz stanąć to nie ma problemu gorzej tylko się tak utrzymaćMs_psycho pisze:Ja się nadaję zwłaszcza w "upadnięciu na tyłek" jeśli w ogóle bym na tym lodzie stanęła ;p
Michael Scofield
oj zgadzam się...a przecież jeśli jest się z ukochaną osobą to każde miejsce jest romantyczne
ja umiałam jeździć tylko na rolkach więc może dałabym radę i na łyżwach
całkiem fajne ma Wencik pomysły, ja jestem do bólu romntyczna więc pewnie przystałabym na każdą jego propozycje co do wyboru miejsca ;-)
Sara Tancredi
Posty: 158
Rejestracja: 2007-09-25, 08:19
Fajne miejsce 
Lincoln Burrows
Posty: 486
Rejestracja: 2007-10-07, 21:47
a może każdy opisze swoją wymarzoną randkę?? ale to chyba dział "własne twórczości" czy jakoś tak..
a co do randki na lodzie to świetna.. do czasu pierwszej gleby ^^