zaprawdę powiadam wam nic z tego zwiazku nie bedzie
Michael Scofield
Posty: 3654
Rejestracja: 2007-11-01, 12:12
Bestia! o jak mozna go pieknie i prosto podsumowac
zaprawdę powiadam wam nic z tego zwiazku nie bedzie
;-)
zaprawdę powiadam wam nic z tego zwiazku nie bedzie
Michael Scofield
stwierdzenie jakbyś z ambony to zapodała xD hahaB... pisze:zaprawdę powiadam wam nic z tego zwiazku nie bedzie
oj tam jak sie kogos kocha to się nie myśli czy razem ładnie wyglądają
Michael Scofield
Posty: 3654
Rejestracja: 2007-11-01, 12:12
zabieg celowy xDpatus1905 pisze:B... napisał/a:
zaprawdę powiadam wam nic z tego zwiazku nie bedzie
stwierdzenie jakbyś z ambony to zapodała xD haha
zebyscie pomysleli ze jakas "wyzsza siła czy tam mądrosc" przeze mnie przemawia i przestali miec nadzieje, ze cos z tego bedzie ;-)
Michael Scofield
Dlaczego lincoln nie może być szczęśliwy już raz stracił ukochaną, jakby znowu mu się nie udało facet miałby ogromnego pecha.
Michael Scofield
Mi tam tak strasznie na jego szczesciu nie zalezy ale jak tak juz znalazł naiwną to niech mu tam sie powodzi jak najlepiej..a niech ma ..xD
Michael Scofield
Masz racje niech ma też mu się coś od życia należy. On poza tym takie fajne mimy robi że aż mi się nieraz śmiac chce.
Mahone
Posty: 682
Rejestracja: 2007-12-01, 22:29
Hmm..Może wtedy kiedy próbuje coś wymyślić ? xD xDAnia1991_ck pisze:On poza tym takie fajne mimy robi że aż mi się nieraz śmiac chce.
Michael Scofield
mnie miny Lincolna nie śmieszą - mi się chce płakać. Szczególnie jak Lincoln 'myśli' xD
Michael Scofield
Myśli rzadko wiec rzadko można się poużalać.
Najlepsza była ta jak dawał sofi breloczek.
Michael Scofield
o! wtedy mi się nawet podobał (oczywiście w granicach rozsądku)Ania1991_ck pisze:Najlepsza była ta jak dawał sofi breloczek.
niestety spalił moje dobre wrażenie o nim w odcinku kiedy zachowywał się jak dzikus rzucając się do wszystkich :/
Michael Scofield
Jednak ta mina zostanie nie zapomniana jak taki amancik z mięśniami
Co to znaczy w granicach rozsądku????????

Co to znaczy w granicach rozsądku????????
Michael Scofield
eee... to znaczy, że Lincoln nigdy mi się nie będzie podobał xD a ta scena z nim, jak daje Sofii prezent, była fajna i podobało mi się jego zachowanie^^ jak już mówiłam - tylko przez ten moment :/Ania1991_ck pisze:Co to znaczy w granicach rozsądku???????? :mrgreen: :mrgreen:
C-Note
Posty: 272
Rejestracja: 2008-02-12, 07:30
jak dał Sofii ten breloczek to tak to powiedział, jakby gadał ze swinią oO
Zero wyczucia, zero taktu.
No, ale faktycznie - coś mu się od zycia należy. Ale Sofia na pewno nie będzie jego wybranką na całe życie. Związek takich ludzi jest w realnym świecie niemożliwy oO
Zero wyczucia, zero taktu.
No, ale faktycznie - coś mu się od zycia należy. Ale Sofia na pewno nie będzie jego wybranką na całe życie. Związek takich ludzi jest w realnym świecie niemożliwy oO
Michael Scofield
Posty: 1110
Rejestracja: 2008-02-13, 21:28
a dlaczego tak uważasz?hbc pisze:Związek takich ludzi jest w realnym świecie niemożliwy
Michael Scofield
Związek nie jest skreślony nie wiadomo jak im sie potoczy. Nie trzeba tak pesymistycznie na nich patrzeć.
Michael Scofield
Posty: 3654
Rejestracja: 2007-11-01, 12:12
ahaha xd dobre, bo rzeczywiscie cos w tym jest, jak jej dał ten bryloczek to podszedł, "wreczył", ruszył szczeką, zrobił taka dziwna wymowna mine i "ruch brwia"( zenujaca kopia ruchu Alexahbc pisze:jak dał Sofii ten breloczek to tak to powiedział, jakby gadał ze swinią oO
Zero wyczucia, zero taktu.
Michael Scofield
A może on się wstydził, przecież nawet jej w oczy nie popatrzył. Bał się że go wysmieje dlatego tak nie pewnie dal jej ten brelok.
C-Note
Posty: 272
Rejestracja: 2008-02-12, 07:30
no jak mówiłam, obydwoje maja mocne charaktery.
Ale życzę dobrze Lincowi, pomimo tego że za nim nie przepadam. Moim zdaniem on z Sofia do siebie nie pasują.
Ale życzę dobrze Lincowi, pomimo tego że za nim nie przepadam. Moim zdaniem on z Sofia do siebie nie pasują.
Tweener
Ja za Lincolnem nie przepadam, w 1 sezonie to go prawie nie widać, taki bezbarwny, mimo iż to wokół niego toczy się całe Prison Break. W innych sezonach to też za nim nie przepadam, jest mi raczej obojętny...Chociaż chcę, żeby żył i żeby był z Sofią. Pasują mi do siebie. ;-)
T-Bag
W pierwszym sezonie to go nawet trochę lubiłam, było mi go żal. Ale z sezonu na sezon przestałam go lubić i go wręcz znienawidziłam, gdy chciał zabić Mahone'a. 
Świeżak
Posty: 2
Rejestracja: 2008-09-01, 23:54
NIech ktoś już zabije Lincolna. Ile można to wytrzymać. Przecież koleś jest nudny.
Michael Scofield
kracek! Nareszcie ktoś myśli zupełnie tak jak ja ;p
Linc to może nawet i nie jest nudny, ale denerwujący na maxa >.<
Linc to może nawet i nie jest nudny, ale denerwujący na maxa >.<
C-Note
do tej pory stałem po jego stronie ale to co sobą zaprezentował w tych dwóch odcinkach to podziela waszą opinie, też wg mnie trochę wkurzający się robi 
Michael Scofield
Posty: 2154
Rejestracja: 2008-01-27, 18:19
kracek *żółwik*! No on reprezentuje sobą teraz poziom tej czwartej serii... wiedzieli jak reklamować serial.
Świeżak
Posty: 2
Rejestracja: 2008-09-01, 23:54
Dla mnie, Linc od początku był postacią bezbarwną. Typowy osiłek. Każdy jego pomysł, próba samodzielnego rozwiązania sprawy kończyła sie fiaskiem. Na miejscu Mike zostawił bym go w Fox River. To przez niego prawie zginęła Sara. W sumie to przez niego cały ten mess. hahahahhahaha