Szkoda, że tylko by pomógł, a niestety nie pomoże
T-Bag
Ja wiem; on by pomógł Lincoln'owi 
Szkoda, że tylko by pomógł, a niestety nie pomoże
Szkoda, że tylko by pomógł, a niestety nie pomoże
Świeżak
Posty: 23
Rejestracja: 2007-09-25, 16:42
Gdyby John trafił do Sony to oni sami , ci którzy uciekli z Fox River, mogli by już tam niezłą ekipę stanowić.
Michael Scofield
może miałby szacuneczek za to, że był gangsterem chociaż wątpię, że jego wpływy tam sięgają ^^
p__s Damian Mahone'a
*nie potępiać*:P
p__s Damian Mahone'a
C-Note
Tak, Abruzzi stanąłby w Sonie na czele tej całej ekipy
Hej, no co ty? Przecież Mahone jest świecącą gwiazdką w tunelu. Może jescze o tym nie wiecie, ale wkrótce się o tym przekonacie
Hej, no co ty? Przecież Mahone jest świecącą gwiazdką w tunelu. Może jescze o tym nie wiecie, ale wkrótce się o tym przekonacie
Tweener
Posty: 53
Rejestracja: 2007-10-01, 18:33
Żal mi trochę Johna, bardzo ciekawa postać zginęła w taki sposób...
Respect Abruzzi
Respect Abruzzi
C-Note
Posty: 203
Rejestracja: 2007-08-26, 15:26
Nom masz racje John był dla mnie najważniejszą postacią w serialu, ale nie wiedziałem że tak się potoczą jego losu, zal.bluelock pisze:Żal mi trochę Johna, bardzo ciekawa postać zginęła w taki sposób...
Respect Abruzzi
Tweener
Ja myslkalem ze on jako Mafiozo to bedzie uciekal najdluzej bo jednak taki zawsze ma duzo znajomosci itp., a tu ;/ pudło z głową mozna powiedziec 
Sara Tancredi
Posty: 101
Rejestracja: 2007-09-26, 17:25
Był ciekawy szkoda że zginął
Michael Scofield
Posty: 1452
Rejestracja: 2007-09-25, 21:11
Szkoda ze zginal... to byla jedna z moich ulubionych postaci
C-Note
Posty: 203
Rejestracja: 2007-08-26, 15:26
Powiem prawde że już od samego początku go lubiłem najbardziej, nie wiem ale dla mnie to był prawdziwy gangster paradise. Wielka szkoda że nie doszedł do 3 sezonu. 
Fernando Sucre
A woleliście go w wersji początkowej czy nawróconej ?:P
Fernando Sucre
oczywiscie wersja długowłosa wymiata 
Michael Scofield
ja nigdy za nim nie przepadała...naprawdę nie przypadł mi do gustu...ale stanowczo wolałam wersję krótkowłosą ^^
Fernando Sucre
Dla mnie w pierwszej "wersji" był fajniejszy. Taki prawdziwy gangsta ^^
No ale przecież w każdej był wspaniały i co do tego nie ma wątpliwości.
No ale przecież w każdej był wspaniały i co do tego nie ma wątpliwości.
Michael Scofield
dla mnie prawdziwym gangsterem był w eleganckim garniturku i bajerancko przyciętymi włosami 
Fernando Sucre
Ale przecież nie szata zdobi gangstera ;p
Michael Scofield
było pytanie o wygląd więc nie wnikałam juz w charakter ;-)
John Abruzzi
Mi tam się podobał i w długich i w krótkich włosach. W długich widzieliśmy go jako gankstera zabijake a w krótkich ta jego przemiana i nawrócenie sie do Boga. Idealnie pasowało i kontrastowało to razem.
T-Bag
John był gangsterem, ale nie do końca tzn. jeśli chodzi o więzienie to dla mnie był szefem całej tej ekipy, a zaś poza nią miał wtyki, miał kasę, tak więc był gangsterem, który dąrzy do zemsty, a wygląd; był mi obojętny, chociaż lepiej wyglądał ostrzyżony 
Fernando Sucre
Właśnie ostrzyżony wyglądał jak pawian XD! A długie włosy dodawały mu charakterku : ]. (oktarynka loves długie włosy 8D)
C-Note
Abruzzi był zawsze super... 
A jeśli chodzi o wygląd... to w tych długich włosach wyglądał raczej jak jakis pierwszy lepszy złodziejaszek bez domu, a nie jak główny mafiozo...
A jeśli chodzi o wygląd... to w tych długich włosach wyglądał raczej jak jakis pierwszy lepszy złodziejaszek bez domu, a nie jak główny mafiozo...
Michael Scofield
hehe dokładnie XD jeszcze takie przetłuszczoneA jeśli chodzi o wygląd... to w tych długich włosach wyglądał raczej jak jakis pierwszy lepszy złodziejaszek bez domu, a nie jak główny mafiozo...
Tweener
Posty: 53
Rejestracja: 2007-10-01, 18:33
On się tak naprawdę do końca nie nawrócił. Nadal pragnął zemsty i oddał za Nią swoje życie.
Na samym początku PB wydawał się takim ważniakiem (ja tu rządzę), a potem normalnie współpracował z innymi. Dobrze odgrywał swoją postać.
Na samym początku PB wydawał się takim ważniakiem (ja tu rządzę), a potem normalnie współpracował z innymi. Dobrze odgrywał swoją postać.
C-Note
No właśnie... Wy tak cały czas mówicie, że się nawrócił itepe... A on przeciez grał, chciał zwieść wszystkich (z naciskiem na T-Baga). Gdyby się nawrócił, to by przede wszystkim nie uciekł, nie uciął reki T-Bagowi (ooj... to dopiero było...Bluelock pisze:On się tak naprawdę do końca nie nawrócił. Nadal pragnął zemsty i oddał za Nią swoje życie.
T-Bag
macie rację, ale czy wiara w Boga powoduje iż jakikolwiek katolik będzie posłuszny Bogu, a mianowicie czy będzie dobry dla społeczeństwa, utwierdzał się w tej wierze, wybaczał, kochał...? dla mocno wierzącego jak i praktykującego to pewnie tak, ale jednak większość chrześcijan praktykuje i wierzy, a najchętniej by każdego wyeliminowali kto im stanie na drodze i to się nazywa wiara; toż to kpina, ale tak to już jest w tym naszym bezwartościowym świecie i podobnie było z John'em wierzył w Boga, ale przecież nie musiał wybaczać (chociaż na tym wiara polega), ale każdy ma własne zasady i wybór; jak dla mnie to John wybrał właściwą drogę, zemsta była, ale umarł z godnością