Michael Scofield
nie pamiętam czy już było, ale wczoraj oglądałam przez 10 minut "Pierwszą Miłość' i.. delikatnie mówiąc nie wiem, jak wytrzymałam aż tyle czasu.
Tweener
Posty: 94
Rejestracja: 2008-01-15, 17:50
Co wy chcecie od mody na sukces przecież oni są na 1 miejscu pod względem ilości odcinków bija wszelkie rekordy
a pozatym to jaki serial jest tyle lat emitowany w telewizji może nawet jest starszy ode mnie 
Michael Scofield
ja tam mode czasem sobie ogladnę...uwielbiam się nabijac z tego jak oni myślą ^^ jest wtedy taka cisza i tylko ten polski lektor, który tym swoim seksownym głosem wypowiada mysli Ridża i innych z wesołej rodzinki xD
Sara Tancredi
Jeny a mnie wnerwia reklama najcześciej lecąca w porze obiadowej Urinal...po prostu dno...człowiek sobie wcina pyszny obiadek a tam ci kolesiówa wyskakuje i mówi weź urinal on pomoże ci zadbać o drogi moczowe...po prostu jesc sie odechciewa...
Sara Tancredi
Oczywiste ze wszystkie polskie opery mydlane + moda na sukces = majątek dla producenta torebek na wymioty 
Michael Scofield
Posty: 2154
Rejestracja: 2008-01-27, 18:19
trafne stwierdzenie xDJohn Abruzzi pisze:wszystkie polskie opery mydlane + moda na sukces = majątek dla producenta torebek na wymioty![]()
Michael Scofield
Nie lubię idiotycznych komedii amerykańskich. Typu głupi i głupszy. Filmy bez poziomu.
Świeżak
Posty: 7
Rejestracja: 2008-02-23, 18:44
Moda na Sukces właściwie oglądalność ma tylko z sentymentu i samo jej istnienie opiera się na śrubowaniu rekordu (którego nie ma, a myślałem). Osobiście całkowicie ją ignoruję. Można się jednak pośmiać, gdy przez głupie dialogi i bezsensowną mydlaną fabułę prześwitują wątki w stylu science-fiction, jak spadnięcie którejśtam bohaterki z wieży Eiffle'a lub wskrzeszenie (tak, przywrócenie do życia) innej przez hinduskiego mistrza (sic!).
Można by tak wymieniać w nieskończoność.
Poruszono też temat reklam. No właśnie - są ich 2 rodzaje:
- typowo polska reklama bez pomysłu w stylu "Kupujcie nasz proszek. pierze najlepiej";
- reklama, która ma zachęcić nie tylko głupim sloganem, ale i pomysłowością, błyskotliwym żartem, genialnym wykonaniem i, coraz częściej, bardzo dobrą ścieżką dźwiękową. Te lubie w większości, te pierwsze po prostu olewam.
PS Było jeszcze coś o anime. To, wbrew pozorom, nie musi być takie głupie jak mogłoby się wydawać, jeśli jest podane w dobry sposób. Wymienione na bodajże drugiej stronie Naruto - jest podane, moim zdaniem, okropnie. W super moce, metamorfozy ninjastych klonów (czy innych, równie głupich sił wyższych) o pseudojapońskich nazwach bawią się jedynie rozpieszczani chłopcy z kompleksami. Mając nie więcej niż 8 lat.
Pozrawiam, jednocześnie ciesząc się, że za pomocą tych paru(nastu / dziestu) zdań mogłem wyrazić swoje opinie na wymienione przez was zagadnienia.
Inaczej sprawa się ma właśnie z takimi serialami, w których w prostej rodzinie ma się dziać jak najwięcej rzeczy naraz. Tu w jednym momencie możesz uratować kogoś z pożaru, w drugim stracić wzrok, w trzecim - wygrać w Totka. I to ludzie chcą oglądać. Szczerze? Ja, od czasu do czasu, też.agulec pisze:nie pamiętam czy już było, ale wczoraj oglądałam przez 10 minut "Pierwszą Miłość' i.. delikatnie mówiąc nie wiem, jak wytrzymałam aż tyle czasu.
To jest właśnie serial tego typu (jak wyżej) z tym, że tu scenarzyści często zapominają o tym, że ma się coś dziać. I o ile w PM są wątki zarówno młodzieżowe, jak i historie dziadka Antoniego, tu - redaktorzy pisma są w wieku przejściowym, wymieniają się partnerami życiowymi i robią sztuczny szum z niczego. Nie, Samo Życie mi się nie podoba.fazer15 pisze:Samo Życie - najgorsze co może być
Można by tak wymieniać w nieskończoność.
Poruszono też temat reklam. No właśnie - są ich 2 rodzaje:
- typowo polska reklama bez pomysłu w stylu "Kupujcie nasz proszek. pierze najlepiej";
- reklama, która ma zachęcić nie tylko głupim sloganem, ale i pomysłowością, błyskotliwym żartem, genialnym wykonaniem i, coraz częściej, bardzo dobrą ścieżką dźwiękową. Te lubie w większości, te pierwsze po prostu olewam.
PS Było jeszcze coś o anime. To, wbrew pozorom, nie musi być takie głupie jak mogłoby się wydawać, jeśli jest podane w dobry sposób. Wymienione na bodajże drugiej stronie Naruto - jest podane, moim zdaniem, okropnie. W super moce, metamorfozy ninjastych klonów (czy innych, równie głupich sił wyższych) o pseudojapońskich nazwach bawią się jedynie rozpieszczani chłopcy z kompleksami. Mając nie więcej niż 8 lat.
Pozrawiam, jednocześnie ciesząc się, że za pomocą tych paru(nastu / dziestu) zdań mogłem wyrazić swoje opinie na wymienione przez was zagadnienia.
Sara Tancredi
Sam kiedys tez obejrzalem kilka odcinkow jednego z takich seriali. Dzis sie tego wstydzekutakume pisze:Inaczej sprawa się ma właśnie z takimi serialami, w których w prostej rodzinie ma się dziać jak najwięcej rzeczy naraz. Tu w jednym momencie możesz uratować kogoś z pożaru, w drugim stracić wzrok, w trzecim - wygrać w Totka. I to ludzie chcą oglądać.
Świeżak
Posty: 7
Rejestracja: 2008-02-23, 18:44
Badania dowiodły, że mężczyźni, którzy natkną się na telenowelę / serial obyczajowy w większości przypadków oglądają go do końca. Mydlenie ludziom oczu sprzedaje się. I ja to kupuję, i ty, i sąsiadka drzwi dalej. I ta Nowakówna i jej stary ojciec, a nawet pan listonosz. Każdy to ogląda, nie wstydźmy się. Nie ma czego.
Być może Jaś i Małgosia kupią surówkę (?), a Hipolit podrapie się prawą ręką, ale zawsze będzie to oglądane. Ostatnio dla przykładu oglądałem Klan, gdzie Ryszard pół odcinka zbierał z ziemi orzeszki (zrzucił przesuwając szklanki). Zbierał, a ja wsłuchiwałem się w banalne do wyrzygania dialogi, do końca odcinka.
Mamo, czy jestem dziwny? Czy każdy ma w sobie coś z Lubiczów, Mostowiaków, Złotopolskich?
Być może Jaś i Małgosia kupią surówkę (?), a Hipolit podrapie się prawą ręką, ale zawsze będzie to oglądane. Ostatnio dla przykładu oglądałem Klan, gdzie Ryszard pół odcinka zbierał z ziemi orzeszki (zrzucił przesuwając szklanki). Zbierał, a ja wsłuchiwałem się w banalne do wyrzygania dialogi, do końca odcinka.
Mamo, czy jestem dziwny? Czy każdy ma w sobie coś z Lubiczów, Mostowiaków, Złotopolskich?
Mahone
kakakume, sporo masz racji w tym co piszesz....
kiedyś czytałam artykułw jakiejś gazecie o tym jaki wpływ maja właśnie seriale typu m jak miłość, czy pierwsza miłość na nasze życie.... i nie było tam o tym, jakie to wszystko głupie i bezzsensowne ale właśnie pokazali to wszystko jakbyz drugiej strony.... bo takie seriale wielu ludziom ( którzy to oglądają) w pewien sposób podpowiadaą jak żyć i jak radzić sobie z problemami... poruszają też różne ważne tematy...( np w przykładach tam była pewna akcja m jka miłość, która była w jednym z odcinków o tych naklejkach odblaskowych... podobno miało to bardzo duzy odzew... inny przykład? jakach tam kampania w jakiejś pierwszej miłości czy gdzieś o szczepieniach przeciwko czemuś a nawet pakazanie śmierci jakiejś Marysi czy kogoś tam w pierwszej miłości.... to działą na ludzi...) nie mówię tu oczywiscie o wszystkich serialach ani o tym że są one super fajne ( chociaż m jak milość czasami oglądam... i co z tego ??? ) ale też nie jedźmy tak po tych serialach bo one na prawdę działają na ludzi...
to tyle... mam nadzieję ze mnie za to n ie zjedziecie ;P
kiedyś czytałam artykułw jakiejś gazecie o tym jaki wpływ maja właśnie seriale typu m jak miłość, czy pierwsza miłość na nasze życie.... i nie było tam o tym, jakie to wszystko głupie i bezzsensowne ale właśnie pokazali to wszystko jakbyz drugiej strony.... bo takie seriale wielu ludziom ( którzy to oglądają) w pewien sposób podpowiadaą jak żyć i jak radzić sobie z problemami... poruszają też różne ważne tematy...( np w przykładach tam była pewna akcja m jka miłość, która była w jednym z odcinków o tych naklejkach odblaskowych... podobno miało to bardzo duzy odzew... inny przykład? jakach tam kampania w jakiejś pierwszej miłości czy gdzieś o szczepieniach przeciwko czemuś a nawet pakazanie śmierci jakiejś Marysi czy kogoś tam w pierwszej miłości.... to działą na ludzi...) nie mówię tu oczywiscie o wszystkich serialach ani o tym że są one super fajne ( chociaż m jak milość czasami oglądam... i co z tego ??? ) ale też nie jedźmy tak po tych serialach bo one na prawdę działają na ludzi...
Świeżak
Posty: 7
Rejestracja: 2008-02-23, 18:44
Nie wstydźmy się tego, że oglądamy. Każdy ogląda. Nie zgrywajmy się - to na każdego działa tak samo. Osobiście wszystkie polskie seriale o miłościach i rozstaniach uważam za głupie, ale oglądam je. I nie świadczy to o hipokryzji, a o nadmiarze czasu. Ale się nie wstydzę.
Czy uważam, że to, że w serialach dzieją się rzeczy nieprawdopodobne za minus? Zupełnie przeciwnie, w końcu oglądam Prison Break. Wy też oglądacie. Więc możecie się śmiało przyznać do Pierwszych, Drugich, Trzecich Miłości.
PS Nie kaka- a kutakume. Nie musisz przepraszać :>.
Czy uważam, że to, że w serialach dzieją się rzeczy nieprawdopodobne za minus? Zupełnie przeciwnie, w końcu oglądam Prison Break. Wy też oglądacie. Więc możecie się śmiało przyznać do Pierwszych, Drugich, Trzecich Miłości.
PS Nie kaka- a kutakume. Nie musisz przepraszać :>.
Michael Scofield
Posty: 3654
Rejestracja: 2007-11-01, 12:12
ja obejrzałam tylko jeden odc pierwszej miłosci i zaden nadmiar czasu mnie nie skłoni do tego abym obejrzała wiecej...^^
Sara Tancredi
Rownie dobrze Ci ktorzy ogladaja "Klan" "M jak milosc" moga sobie drwic z nas- ogladajacych PB. To kwestia gustu , kazdy ma swoje upodobania i trzeba je po prostu uszanowac.kutakume pisze:w końcu oglądam Prison Break.
Mahone
Posty: 682
Rejestracja: 2007-12-01, 22:29
O przepraszam ^^- M jak Miłość ostatni raz oglądałam chyba z dwa lata temu, a Pierwsza Miłość, Tylko MIłość itd nigdy mnie nie interesowały...kutakume pisze:Każdy ogląda
Michael Scofield
Posty: 3654
Rejestracja: 2007-11-01, 12:12
ja M jak moiłosc ogladała kiedys...bo było smiesznie^^ no ale bez przesady xD
kazdy oglada co chce i co mu sie podoba, o gustach sie nie dyskutuje ;-)
kazdy oglada co chce i co mu sie podoba, o gustach sie nie dyskutuje ;-)
Świeżak
Posty: 7
Rejestracja: 2008-02-23, 18:44
Właśnie, ozdanie, które padło ostatnie, jest najlepiej pasującym nie tylko do ostatnich zlepek postów, ale i do całego tematu.
Michael Scofield
Posty: 3654
Rejestracja: 2007-11-01, 12:12
No bo taka jest prawda. Kazdy oglada to na co ma ochote. A tutaj ktos rzuci stw ze jakis serial jest "denny", trzy kolejne osoby to powtórza, a ktos inny, kto moze to oglada moze czuc sie urazony (?), bo ktos sobie zrobił polewke z czegos co on np akceptuje lub co mu sie podoba. Kazdy ocenia rzeczywistosc w innych kategoriach i wg innych kryteriów. Ten temat działa troche inaczej niz "Najlepsze filmy", bo tam mozemy tylko cos zasugerowac, tutaj oceniamy i to z reguły negatywnie czy ironicznie, bo o to w tym temacie chodzi.
Sama mogłabym powysmiewac kilka takich "perełek", na które miałam okazje sie natknąc, ale po co?
Sama mogłabym powysmiewac kilka takich "perełek", na które miałam okazje sie natknąc, ale po co?
Lincoln Burrows
to koniec dyskusji =)=)=)
Michael Scofield
hahahaha xD sorry, ale rozbawiło mnie to do łez xDkutakume pisze:Ryszard pół odcinka zbierał z ziemi orzeszki
i zgadzam się z B... :]
Sara Tancredi
kutakume pisze:Ryszard pół odcinka zbierał z ziemi orzeszki
A czy bylo w tym odcinku slynne polecenie : "dzieci umyjcie rączki" ?? Od tego uzalezniam jakosc odcinka
T-Bag
Posty: 951
Rejestracja: 2008-02-13, 13:29
Moda na sukces jest dennym serialem bo sie ciagnie w nieskonczonosc!
Sara Tancredi
I znajac zycie bedzie sie jeszcze dluuugo ciagnela takze nastepne pokolenie pewnie tez bedzie na nia narzekac ;-) W polskiej TV to bedzie leciec jeszcze latami bo to co teraz leci jest nakrecone w 2003 roku a oni wciaz kreca i kreca...piotras003 pisze:Moda na sukces jest dennym serialem bo sie ciagnie w nieskonczonosc!
Sara Tancredi
Bez sensu jest moda na sukces i te argentyńskie i inne telenowele na TVN :]
T-Bag
Moda na Sukces 3000? 4000? odcinków. Ile tego wogóle jest i ktoś wogóle to ogląda ?