Mahone
Posty: 704
Rejestracja: 2008-01-01, 14:49
Niesamowicie przejmująca była scena, w której ubrał się w mundur, porozstawiał wszystkie swoje odznaczenia i próbował strzelić sobie w głowę. Poryczałam się przy tym normalnie. A Kellerman strasznie zyskał w moich oczach kiedy stawił się na świadka w sądzie na rzecz Sary. To było piękne z jego strony 
Michael Scofield
dokładnie aż mnie to wzruszyło dogłębnie ... taki szlachetny się zrobił, poswięcił sie chociaz wiedział jakie moga byc tego skutkiBabydoll pisze: A Kellerman strasznie zyskał w moich oczach kiedy stawił się na świadka w sądzie na rzecz Sary. To było piękne z jego strony
Mahone
Posty: 704
Rejestracja: 2008-01-01, 14:49
Chyba stwierdził, że i tak jest już martwy, więc co mu szkodzipatus1905 pisze:taki szlachetny się zrobił, poswięcił sie chociaz wiedział jakie moga byc tego skutki
Michael Scofield
no tak mimo wszystko kazdy woli odlwc "ten moment" ... mimo wszystko uważam że w tych ostanich chwilach "zabłysnął" szlachetnoscia
Michael Scofield
tak! zgadzam się z Wami w 100%! ta scena była świetna.. i to jak się zachował..
na początku strasznie mnie wkurzał, był taki bez sumienia, później zorientował się że jest wykorzystywany i nie wytrzymał presji tego wstrętnego chinola Kim'a.. wykończyło go to całe FBI..
na początku strasznie mnie wkurzał, był taki bez sumienia, później zorientował się że jest wykorzystywany i nie wytrzymał presji tego wstrętnego chinola Kim'a.. wykończyło go to całe FBI..
Mahone
Posty: 704
Rejestracja: 2008-01-01, 14:49
To smutne, bo poświęcał się tej pracy bez reszty i myślał, że działa "w słusznej sprawie"...agulec pisze:wykończyło go to całe FBI..
Michael Scofield
Posty: 3654
Rejestracja: 2007-11-01, 12:12
ej co to za jakies dzielenie sie beze mnie???
a wracając do Paula to rzeczywiscie jego praca to był główna przyczyna jego klęski, ale z Alexem tak nie bedzie ;-) kurczę wczoraj obejrzałam sobie 3 doc 2 serii i naogladałam sie go tyle ze az mi sie przyjemnie na duszy zrobiły! Ja chce go z powrotem w PB!!! Niech zmartwychwstanie, ułoży plan odbicia więźniów z Sony i juz!!! i niech sie uśmiecha ile wlezie...

a wracając do Paula to rzeczywiscie jego praca to był główna przyczyna jego klęski, ale z Alexem tak nie bedzie ;-) kurczę wczoraj obejrzałam sobie 3 doc 2 serii i naogladałam sie go tyle ze az mi sie przyjemnie na duszy zrobiły! Ja chce go z powrotem w PB!!! Niech zmartwychwstanie, ułoży plan odbicia więźniów z Sony i juz!!! i niech sie uśmiecha ile wlezie...
Mahone
Posty: 704
Rejestracja: 2008-01-01, 14:49
Trafione spostrzeżenieB... pisze:i niech sie uśmiecha ile wlezie...
Michael Scofield
Lubiłam jeszcze kalermana szkoda że już go nie ma. Miałam nadzieję że wróci do nas w 3 sezonie.
Mahone
Posty: 704
Rejestracja: 2008-01-01, 14:49
No podobno ma wrócićAnia1991_ck pisze:Miałam nadzieję że wróci do nas w 3 sezonie.
Michael Scofield
Posty: 3654
Rejestracja: 2007-11-01, 12:12
a skad ten pomysł? ja juz straciłam nadzieje....
Mahone
Posty: 704
Rejestracja: 2008-01-01, 14:49
No coś tam czytałam na forum... Tylko nie pamiętam już gdzie... Że Kellerman ma wrócić, bo do końca nie wiadomo, czy w ogóle zginął, więc jeżeli nie wiadomo, to pewnie nieB... pisze:a skad ten pomysł? ja juz straciłam nadzieje....
C-Note
Podbno ma wrócić w 3x13. To jest opisane w temacie " Czy sara powróci" a dlaszych odpowiedziach.
Michael Scofield
O ja serio... ja bym sie bardzo cieszyła bo lubiłam Kellermana , a potem jak sie w sadzie pojawił... to oszalałam. 
Michael Scofield
no co wy... serio?? jaaa... to ja też się cieszę :] Na początku nie cierpiałam gnoja, ale później okazał się naprawdę spoko :] szkoda mi go było, że tak skończył.. fajnie, że jednak nie :]
Mahone
Posty: 704
Rejestracja: 2008-01-01, 14:49
No... I ta scena, w której rozstawił na szafce wszystkie swoje odznaczenia, włożył mundur i próbował popełnić samobójstwo... Piękna scena.
C-Note
Posty: 272
Rejestracja: 2008-02-12, 07:30
ja też na początku niecierpiałam Kellermana, w drugim nieco go polubiłam, ale teraz w trzecim sezonie nabrałam dystansu i jest jedną z moich ulubionych postaci^^
Mahone
Posty: 704
Rejestracja: 2008-01-01, 14:49
Ja też go polubiłam. To było wielkie jak stawił się wtedy w sądzie...
Michael Scofield
Posty: 1110
Rejestracja: 2008-02-13, 21:28
o tak wtedy pomyślałem że zrobił najlepszą rzecz w życiu.Babydoll pisze:To było wielkie jak stawił się wtedy w sądzie...
Mahone
Posty: 704
Rejestracja: 2008-01-01, 14:49
Tak... Wtedy nabrałam do niego szacunku. On w końcu też myslał, że działa w słusznej sprawie... Po prostu wykonywał rozkazy...
Michael Scofield
Jak stawił się w sądzie... to aż się chciało go uściskać..poswięcił się dla Sary , lYnkolna tez w sumie bo go oczyscili... to było bardzo szlachetne zwazywszy na to że wiedział jak przez to skończy
Michael Scofield
Posty: 3654
Rejestracja: 2007-11-01, 12:12
jak dla mnie to on idealnie pasował do Sary , nie to co Michael... ;-) i tesknie za tym usmiechem diabelskim 
Michael Scofield
Ja go od początku lubiłam...chyba właśnie przez ten uśmieszek...i w drugim sezonie taki misiowaty się zrobił ;p nie oddychałam jak przystawił sobie broń do głowy...
Michael Scofield
Rzeczywiście pasował do Sary. Ale zginął z honorem nie to co ona.
Michael Scofield
Miałam tak samo. Zamknęłam oczy jak zobaczyłam, że chwycił za spust pistoletu.AutumnLeaf pisze:nie oddychałam jak przystawił sobie broń do głowy...
Chciałabym go jeszcze zobaczyć w serialu.. bardzo go polubiłam i czasami brakuje jego uśmieszku ^^