Michael Scofield
szkoda tylko że taki sie cichy teraz zrobił...taki prawdziwy Teddy
Michael Scofield
ale Knepper jest jak dla mnie bardzo dobrym aktorem, mam tylko wrażenie, że jakaś zabiedzona ta jego postać w III serii.. co do jego zdolności aktorskich nie mam żadnych wątpliwościCzaT pisze:Nie każdy aktor jest taki dobry
hm.. T-Bag jest cwany, wie, że nie może latać po SONIE z nożem, bo długo by nie przeżył.. dlatego zakręcił się kolo Lechero.. ja wierzę, że on się jeszcze odkujeAlexxa pisze:więc nie wiem czemu taka zmiana w sezonie III
Mahone
Posty: 682
Rejestracja: 2007-12-01, 22:29
ja bym nazwała to raczej- diabelnie inteligentny, albo umiejący się w życiu ustawićagulec pisze:T-Bag jest cwany,
OO taaak ! On nie z tych co przebaczająlub robią coś beziinteresownie.agulec pisze:ja wierzę, że on się jeszcze odkuje
Mahone
Posty: 704
Rejestracja: 2008-01-01, 14:49
Co do T-Bag'a, to jego inteligencją i determinacją możnaby obdzielić połowę pozostałych bohaterów. Zawsze potrafił coś wymyślić, żeby wydostać się z opresji. Niesamowity jest.
Michael Scofield
... w sumie inteligencją jest na poziomie Michaela i Alexa... np. to jak "wkrecił " sie do ekipy Lachero, potem do ucieczki, zawsez coś wymysli i wykombinuje żeby wyszło na jego 
Mahone
Posty: 682
Rejestracja: 2007-12-01, 22:29
Nie dość, że to to jeszcze zna się na literaturze i historii xD. Te dwa teksty o 'królu słońce Panamy' i 'kocie z Chesire' były genialneBabydoll pisze:to jego inteligencją i determinacją
Michael Scofield
to że ojciec kazał mu się uczyć w dzieciństwie wyszło mu na dobre. szkoda jeszcze że nie powiedział mu że nie wolno zabijać.
Michael Scofield
jego ojciec stosował w domu terror
traktował go jak zwierze
Michael Scofield
no.. ciężkie miał życie młody Teddy.. poza tym ojciec go chyba też molestował..
Michael Scofield
Tak nie miał łatwo i nic dziwnego że teraz tak się zachowuje. Bierze przykład z ojca. Uodpornił się już na uczucia. Susan była dla niego jedynym ratunkiem, a teraz to już przepadł
Michael Scofield
i niech nikt sie nie dziwi na kogo wyrosl
Michael Scofield
Susan się wystraszyła.. przecież nie mogła być z człowiekiem który gwałcił i mordował.. z pedofilem..
myślę, że T_Bag nigdy nie zrobiłby im krzywdy.. ale Susan jak każda matka musiała chronić swoje dzieci..
myślę, że T_Bag nigdy nie zrobiłby im krzywdy.. ale Susan jak każda matka musiała chronić swoje dzieci..
Michael Scofield
właśnie - widac że go kochała ale zawsze matki najpierw przedkładaja dobro swych dzieci nad własne. widziała że zwiazek z T-bagiem nie tyle zagraża ich bezpieczeństwu co przewrócilo by ich zycie do góry nogami- ciagła ucieczka , niepewnośc, zminia szkól itp.
Lincoln Burrows
Posty: 443
Rejestracja: 2007-10-01, 16:50
Bo T-Bag był bezpłodny ale chciał, aby następne pokolenie nosiło nazwisko BagwellAnia1991_ck pisze:Susan była dla niego jedynym ratunkiem, a teraz to już przepadł
Michael Scofield
Nie chodziło mi o przedłużenie rodu tylko o to przy niej mógł by się zmienić na lepszego człowieka. Dostrzegł by może inne wartości. sam powiedział że jak da mu szansę to nawet przyjmie chrzest.
Michael Scofield
ja też tak myślę - zmieniłby się gdyby się nie wydało, że jest poszukiwany.. żyli by sobie szczęśliwie i nie byłoby go w PB
ale musieli by wyjechać, bo ciężko byłoby to ukryć w USA.
Michael Scofield
Na każdego Takiego typa jest sposób na T-Baga tym sposobem była Susan.
Ale nie ma się co dziwić że ona tego nie wykorzystała.
Ale nie ma się co dziwić że ona tego nie wykorzystała.
Michael Scofield
Mi się bardzo podobała rozmowa z tym psychologiem, ktorego zabił...
-Staram się panu powiedzieć, że przez całe swoje życie...
czułem się jak grosik na torach.
A pociąg każdego dnia przejeżdżał po mnie.W tę i z powrotem.
Nie spłaszczył mnie jednak.Nie spłaszczył.
Wie pan, co dobrego jest w takich grosikach?
Jest na nich data.Może pan wybrać datę.Swoją własną. Dzisiejszą.
Może pan zacząć od nowa.Może pan być nowym,błyszczącym grosikiem.
Jeśli mam być szczery,nie miałem zamiaru...
zwierzać się panu,gdy tutaj wszedłem.
Muszę jednak przyznać,że pan mi pomógł.
Przynajmniej w jakiś sposób.
-Nie rozumiem.Po co pan tu przyszedł,jeśli nie miał pan zamiaru rozmawiać?
-Zobaczyłem dzisiaj reklamę na tyle przystanku autobusowego.
-I cóż...|Może nie było to tak, jakbym przeglądał się w lustrze,
ale nie zaprzeczy pan,|że jest pewne podobieństwo...w naszym wyglądzie.
-Myślę, że wyglądamy podobnie.Wciąż jednak nie rozumiem.
Co pan wyprawia?!
-Staram się panu powiedzieć, że przez całe swoje życie...
czułem się jak grosik na torach.
A pociąg każdego dnia przejeżdżał po mnie.W tę i z powrotem.
Nie spłaszczył mnie jednak.Nie spłaszczył.
Wie pan, co dobrego jest w takich grosikach?
Jest na nich data.Może pan wybrać datę.Swoją własną. Dzisiejszą.
Może pan zacząć od nowa.Może pan być nowym,błyszczącym grosikiem.
Jeśli mam być szczery,nie miałem zamiaru...
zwierzać się panu,gdy tutaj wszedłem.
Muszę jednak przyznać,że pan mi pomógł.
Przynajmniej w jakiś sposób.
-Nie rozumiem.Po co pan tu przyszedł,jeśli nie miał pan zamiaru rozmawiać?
-Zobaczyłem dzisiaj reklamę na tyle przystanku autobusowego.
-I cóż...|Może nie było to tak, jakbym przeglądał się w lustrze,
ale nie zaprzeczy pan,|że jest pewne podobieństwo...w naszym wyglądzie.
-Myślę, że wyglądamy podobnie.Wciąż jednak nie rozumiem.
Co pan wyprawia?!
Michael Scofield
Tak ta rozmowa rozbrajała. Tylko nie mamy pewności że była szczera. W sumie rada psychologa jest dobra-codziennie można próbować żyć inaczej.
Michael Scofield
heh.. Teddy's back
twardy był, twardy... ale prądu się już wystraszył^^ no i miał super szczęście, że znalazł tą Whistlerową książeczkę.. teraz pewnie będzie się chciał za jej pomocą wydostać z Sony - i nie ma co gadać, będzie miał szansę, bo jeżeli James zostawił w niej drugą połowę kartki ze współrzędnymi, to T-Bag mia niezły argument w rękach.. w ręce..
C-Note
Posty: 272
Rejestracja: 2008-02-12, 07:30
Gdy przeżywałam moje pierwsze odcinki PB T-Baga nie dażyłam sympatią
Jednak wraz z upływem czasu stał się on moją ulubioną postacią. Robert Knepper świetnie gra Bagwella, potrafi doskonale oddać to co najważniejsze. I jeszcze ten głos
Mi szkoda T-Baga, watpie ze ktos kto był molestowany w dzieciństwie wyszedłby na dobrą drogę. Mogło się z nim stać wiele rzeczy - mógł sie powiesić, zabić ojca i tyle. Ale on jednak jest na tyle zawzięty i sprytny, ze najchetniej to by pozabijał i zgwałcił każdego xD
Ma cholerne szczęście, no i jak już powiedziałam jest strasznie zawzięty - wątpie, ze ktoś z 8 Fox River z obciętą dłonią uciekłby przed policją.
Nie wyobrażam sobie Prison Break bez T-Baga.
Jednak wraz z upływem czasu stał się on moją ulubioną postacią. Robert Knepper świetnie gra Bagwella, potrafi doskonale oddać to co najważniejsze. I jeszcze ten głos
Ma cholerne szczęście, no i jak już powiedziałam jest strasznie zawzięty - wątpie, ze ktoś z 8 Fox River z obciętą dłonią uciekłby przed policją.
Nie wyobrażam sobie Prison Break bez T-Baga.
Mahone
Posty: 704
Rejestracja: 2008-01-01, 14:49
Zgadzam się.hbc pisze:Nie wyobrażam sobie Prison Break bez T-Baga.
Nie mogłam sobie też wyobrazić PB bez Abruzziego, ale cóż...
No ale jakby ukatrupili Mahone'a to...
Mahone
Posty: 682
Rejestracja: 2007-12-01, 22:29
Jakoś mnie to nie dziwi ^^.. No, i dzięki temu, że ma niezłe gadane odwrócił uwagę i ci żołnierze skupili się na Fernando, na szczęście.agulec pisze:twardy był, twardy... ale prądu się już wystraszył^^
Mahone
Posty: 704
Rejestracja: 2008-01-01, 14:49
Z tego co pamiętam, to nawet wskazał im go palcem ^^Alexxa pisze:No, i dzięki temu, że ma niezłe gadane odwrócił uwagę i ci żołnierze skupili się na Fernando, na szczęście.