a ja jestem zmęczona , niewyspana, mam zakwasy na dwóch palcach od klawiatury i mojej pracy maturalnej, zyc mi sie nie chce dzisiaj...
i jest coraz gorzej bo sie z kazda chwila pogrązam sie coraz bardziej i podobnie jak agulec robie wszystko tylko nie to co powinnam, jak sie ucze matmy to usypiam nad zeszytem o 8 wieczorem jak ogladam film to siedze do 3 nad ranem^^
poza tym jestem chora, czuje w kościach grype a w sobote mam studniówke i nie mam zamiaru wygladac jak królik z czerwonym nosem i podkrążonymi oczami! w ogóle dzisiejszy-a raczej wczorajszy dzien był beznadziejny, dodatkowo rozstroiła mnie wymiana zdan z pewnym szanowym byłym moderatorem na gg, który wyprowadził mnie całkowicie z równowagi
a teraz poprawiam sobie humor sluchając freefall'a który nastawia mnie bojowo do zycia, prawie jak 0,5 l powerade, który teraz pije
mam nadzieje ze jak wstane rano o 6

to bedzie lepiej i pomaszeruje z usmiechem na ustach do mojego ukochanego CG... a jak mnie spyta gosc na matmie to go mu skręcę kark! przysiegam!