nie kojarze???Tanira pisze: biedny kotek w 1 sezonie i smierć jego pana
Michael Scofield
Michael Scofield
no jak nie pamietasz Westmoreland'a?patus1905 pisze:nie kojarze???Tanira pisze: biedny kotek w 1 sezonie i smierć jego pana
Michael Scofield
aaaa no tak ..zapomniałam..ale wiesz .. ta moja skleroza 
Michael Scofield
ja też tak czasem mam xDpatus1905 pisze:aaaa no tak ..zapomniałam..ale wiesz .. ta moja skleroza
Michael Scofield
ja nie czasem tylko przeważnieTanira pisze:ja też tak czasem mam
Michael Scofield
Posty: 1452
Rejestracja: 2007-09-25, 21:11
heh jeshcze wewstmorlanda to pamietampatus1905 pisze:aaaa no tak ..zapomniałam..ale wiesz .. ta moja skleroza
Mahone
Posty: 682
Rejestracja: 2007-12-01, 22:29
No, mnie to tak strasznie nie wzruszyło, ale przegięcie ze strony Bellicka to było ogromne napewno..patus1905 pisze:Tanira napisał/a:
biedny kotek w 1 sezonie i smierć jego pana
Michael Scofield
ja tez ale o kocie to juz calkiem zapomniałam..dzieki za przypomnieniemarq112 pisze:heh jeshcze wewstmorlanda to pamietam
Świeżak
Posty: 2
Rejestracja: 2007-12-13, 00:03
Witam.
Mnie bardzo wzruszyły dwie sceny:
- Michael żegna się z bratem przed egzekucją (1 sezon),
- Bellick pyta Michael'a czy Sara naprawdę nie żyje, no i moment, w którym smutnym głosem mówi - "I'm sorry Michael... I mean it...".
Pozdrawiam.
Mnie bardzo wzruszyły dwie sceny:
- Michael żegna się z bratem przed egzekucją (1 sezon),
- Bellick pyta Michael'a czy Sara naprawdę nie żyje, no i moment, w którym smutnym głosem mówi - "I'm sorry Michael... I mean it...".
Pozdrawiam.
C-Note
A mnie? Hmm... w pierwszym sezonie to jak Michael całował się z Sarą, żeby podkraść jej klucze, ale zrezygnował... kochany 
Mahone
Posty: 704
Rejestracja: 2008-01-01, 14:49
Mahone. Jego rozmowa z żoną. "Nigdy nie przestałem Cię kochać". A potem juz chyba w Sonie: "Zapomnij, że kiedykolwiek istniałem". Fichtner zagrał to fenomenalnie. Emocje aż wyłaziły przez ekran.
Michael Scofield
jezus, chyba zacznę Cię śledzić xDBabydoll pisze:Mahone. Jego rozmowa z żoną. "Nigdy nie przestałem Cię kochać". A potem juz chyba w Sonie: "Zapomnij, że kiedykolwiek istniałem". Fichtner zagrał to fenomenalnie. Emocje aż wyłaziły przez ekran.
moja druga najbardziej wzruszająca scena to ta, z 9 odcinka.. w samochodzie z Lang, z monetą.. jak Alex mówi, że "Zasługuje.." :(
Michael Scofield
ogolnie Mahone przeżywa teraz taki okres, ze az mnie serce sciska.
Michael Scofield
Jeżeli chodzi o ostatni odcinek, to chyba moment kiedy Alex, przyznaje przed samym sobą, że zasługuje na to w czym teraz siedzi...taki przełomowy moment.
Michael Scofield
noo.. tak mi się go żal zrobiło.. az lezka popłyneła... mam nadzieje sże się jakoś z tego Dołka udźwignie 
Michael Scofield
Posty: 3654
Rejestracja: 2007-11-01, 12:12
wyjdzie z tego, inaczej byc nie moze, zobaczycie ze juz w nastepnym odc bedzie lepiej ;-)
Michael Scofield
no ja mam nadzieje... niech się tylko ogarnie... zmni tą koszulkę na obcisłego, czarnego T-shirta

Lincoln Burrows
Posty: 443
Rejestracja: 2007-10-01, 16:50
Zdecydowanie najsmutniejsza była śmierć Patoshika, a także kota Charlesa.
I jak Alex dzwoni do Pam, gdy już czeka na przewiezienie do Sony...
I jak Alex dzwoni do Pam, gdy już czeka na przewiezienie do Sony...
Michael Scofield
Posty: 3654
Rejestracja: 2007-11-01, 12:12
a mnie ostatnio wzruszyła scena rozmowy Jamesa z Sofią, tak jakoś... mówił tam tak szczerze, przynajmniej odniosłam takie wrażenie, że nie przypominał mi juz tej dawnej kłamliwej gadziny^^
Mahone
Posty: 704
Rejestracja: 2008-01-01, 14:49
Ojojoj a czemu śledzić? ;-) Ja bym wolała żeby Ktoś Inny mnie śledził...agulec pisze:jezus, chyba zacznę Cię śledzić xD
moja druga najbardziej wzruszająca scena to ta, z 9 odcinka.. w samochodzie z Lang, z monetą.. jak Alex mówi, że "Zasługuje.."
Sara Tancredi
Moim zdaniem smutna też była scena Lincolna i LJ'a w epizodzie s03e09 kiedy to LJ powiedział -"Ta suka odcięła Sarze głowę a ja przy tym byłem, zasłoniła mi oczy, ale ja słyszałem"-, i to mnie dośc mocno poruszyło bo raz, że było to straszne dla chłopaka a dwa, że opowiada o śmierci mojej najdroższej Sary
Pozdrawiam
Pozdrawiam
Michael Scofield
Posty: 3654
Rejestracja: 2007-11-01, 12:12
a mnie to raczej rozśmieszyło, gdy nazwał Susan "suką", taki grzeczny do tej pory, a tu proszę ;-) mimo wszystko...
Michael Scofield
bo podobają mi się wszystkie Twoje wypowiedzi xD a co do śledzenia, to mnie by długo śledzić nie musiał - ja bym się nie ukrywała xDBabydoll pisze:Ojojoj a czemu śledzić? ;-)
heh, no może trochę śmiesznie to zabrzmiało w jego ustach, ale sam fakt że musiał słuchać krzyków Sary jest przerażający :/B... pisze:a mnie to raczej rozśmieszyło, gdy nazwał Susan "suką", taki grzeczny do tej pory, a tu proszę ;-) mimo wszystko...
Mahone
Posty: 704
Rejestracja: 2008-01-01, 14:49
Pa jak wiedziała o kogo chodziagulec pisze:a co do śledzenia, to mnie by długo śledzić nie musiał - ja bym się nie ukrywała xD
Michael Scofield
ma się tą intuicjęBabydoll pisze:Pa jak wiedziała o kogo chodzi