Uwielbiam tego goscia! Polubiłam go wraz z pierwszymi odcinkami. Można rzec iż staje się szefem całego tego burdelu i dlatego świetnie mu to wychodzi, każdy problem załatwia pięścią i szmalem. W pierwszym sezonie zachowuje się jak cwaniak, ważniak, którego wszyscy ubóstwiają, to co chce mieć to ma bez jakichkolwiek problemów to dostaje, a zaś w drugiej serii możemy odczuć dużą odmianę z jego strony co bardzo mnie urzekło. Spodobała mi się późniejsza współpraca pomiędzy John'ym, a Michael'em.