Krytykując prosze nie zwracac uwagi na 3 pierwsze zwrotki---wena przyszla póżniej
A więc wiersz który pisałem mając 11 lat
Sąd Hermesa (^^)
Zeus smutno im powiedział,
że Hermes się nie dowiedział.
A Hera ta jego żona,
Znów zaliczyła zgona.
Apollo ten bóg muzyki,
Znów usłyszałem te jego pstryki.
A Kronos ojciec Zeusa,
Znów zobaczył pewnego konusa.
Ten konus Uranos więc też tam był,
A dłużej od wszystkich w kupie żył.
A Ares bóg wojny prawdziwy,
Nie wierzy wciąż w moje dziwy.
Przyszła Atena i wbrew naszej woli,
Mówiła bardzo powoli.
Wraz z nią u boku
Szedł bóg Dionizos co nie śpi do zmroku.
Po nich nadeszła piękna Afrodyta,
A ona wiele nie pyta.
Więc nic nie mówiła,
Tylko się w kącie skuliła.
Przypłynął Posejdon, bóg wielki i groźny,
A wzrok jego był bardzo mroźny
I rzekł do Zeusa,
By z nim do wody dał susa.
Wtem cała rada usiadła przy stole,
Który był prawie zjedzony przez mole.
Obradować zaczęli,
A mówić o czym mieli.
Jeden o muzyce,
Druga o miłości,
Trzecia o etyce,
Czwarty o złości.
Nagle się Zeus odezwał,
Przecież nie po to ich wezwał.
Sprawa Hermesa do rozwiązania,
,,Nie trzeba nam tego gadania’’.
I przybył winny na sale rozpraw,
Przyrzekał im tyle popraw.
Zawiódł Zeusa w wielkiej mierze,
A każdy z bogów mówił ,,nie wierze’’.
Wtem ziemia się roztworzyła
I armia z Hadesem ponurym przybyła.
Rozejrzał się i podszedł blisko,
Powiedział ,,tu nie jest nisko’’
Sąd się rozpoczął powiem wam szczerze,
A żaden z bogów się nie nabierze,
Że Hermes bogiem być nie powinien,
A każdej karze on jest winien.
Apollo powiedział radzie całej,
Że to się zdarza lilii małej.
A Hades zatem,
,,Potraktować go batem’’
Bogowie szanse winnemu dali,
Więc umowy z nim nie zerwali.
A Hermes szczęściem zasilony,
Podskakiwał na wszystkie strony.
Sąd ułaskawił młodego boga,
Lecz potem kara będzie sroga.
Gdy Hermes wszystko znów zepsuje,
To ja się chyba pochoruję.
w skrócie (^.^)