Mi zdarzyła się raz fajna rzecz, a mianowicie gdy kończyłem lekcje jeden z moich kolegów powiedział mi, że naokoło mojego bloku (bloku w którym mieszkam^^) jest pełno policji i straży pożarnej. Ja od razu się ubieram i wyskakuje na dwór i patrze teren ogrodzony taśmą (tą taką policyjną) więc podchodzę do przypadkowej osoby i pytam się co sie dzieje a ten mi na to że w tym bloku znaleziono sporą ilośc ładunków wybuchowych i to jak się okazało o ścianę od mojego mieszkania^^. Można przewidziec że byłem zszokowany a z reszta mialem koło 11 lat więc się zastanawiam co tu robic gdzie się udac? Mamy nie widac braci nie widac sam. Wiec stoje przy ulicy i się gapie na ten blok jakby miał wybuchnąc, a nagle ktoś mnie woła. Patrze a to mama w samochodzie do mnie macha. Pojechaliśmy na obiad do pizzerii ale jakoś nie mogłem przestac myślec co się stanie z moim domem... Ostatecznie wszystko się dobrze skończyło, przyjechali saperzy z bombami se poradzili a gośc u ktorego to znalezli to kolekcjinowal rozne takie wybuchające cacka z wojny (świrus z niego był) coś słyszałem (pewnie plotka) że ten sam gostek zrobil raz awanturkę sporą: na ulice z bronią palną wyskoczył (karabin maszynowy) strzelał w powietrze i się wydzierał Dopiero go policja uspokoiła^^pewnie plotka ale ;-) NIEZŁE JAJA
Fernando Sucre
Posty: 389
Rejestracja: 2007-10-08, 22:03
Wpadłem na pomysł abyśmy w tym temacie wpisywali historie jakie wam się w waszym życiu przydarzyły.
Mi zdarzyła się raz fajna rzecz, a mianowicie gdy kończyłem lekcje jeden z moich kolegów powiedział mi, że naokoło mojego bloku (bloku w którym mieszkam^^) jest pełno policji i straży pożarnej. Ja od razu się ubieram i wyskakuje na dwór i patrze teren ogrodzony taśmą (tą taką policyjną) więc podchodzę do przypadkowej osoby i pytam się co sie dzieje a ten mi na to że w tym bloku znaleziono sporą ilośc ładunków wybuchowych i to jak się okazało o ścianę od mojego mieszkania^^. Można przewidziec że byłem zszokowany a z reszta mialem koło 11 lat więc się zastanawiam co tu robic gdzie się udac? Mamy nie widac braci nie widac sam. Wiec stoje przy ulicy i się gapie na ten blok jakby miał wybuchnąc, a nagle ktoś mnie woła. Patrze a to mama w samochodzie do mnie macha. Pojechaliśmy na obiad do pizzerii ale jakoś nie mogłem przestac myślec co się stanie z moim domem... Ostatecznie wszystko się dobrze skończyło, przyjechali saperzy z bombami se poradzili a gośc u ktorego to znalezli to kolekcjinowal rozne takie wybuchające cacka z wojny (świrus z niego był) coś słyszałem (pewnie plotka) że ten sam gostek zrobil raz awanturkę sporą: na ulice z bronią palną wyskoczył (karabin maszynowy) strzelał w powietrze i się wydzierał Dopiero go policja uspokoiła^^pewnie plotka ale ;-) NIEZŁE JAJA
Mi zdarzyła się raz fajna rzecz, a mianowicie gdy kończyłem lekcje jeden z moich kolegów powiedział mi, że naokoło mojego bloku (bloku w którym mieszkam^^) jest pełno policji i straży pożarnej. Ja od razu się ubieram i wyskakuje na dwór i patrze teren ogrodzony taśmą (tą taką policyjną) więc podchodzę do przypadkowej osoby i pytam się co sie dzieje a ten mi na to że w tym bloku znaleziono sporą ilośc ładunków wybuchowych i to jak się okazało o ścianę od mojego mieszkania^^. Można przewidziec że byłem zszokowany a z reszta mialem koło 11 lat więc się zastanawiam co tu robic gdzie się udac? Mamy nie widac braci nie widac sam. Wiec stoje przy ulicy i się gapie na ten blok jakby miał wybuchnąc, a nagle ktoś mnie woła. Patrze a to mama w samochodzie do mnie macha. Pojechaliśmy na obiad do pizzerii ale jakoś nie mogłem przestac myślec co się stanie z moim domem... Ostatecznie wszystko się dobrze skończyło, przyjechali saperzy z bombami se poradzili a gośc u ktorego to znalezli to kolekcjinowal rozne takie wybuchające cacka z wojny (świrus z niego był) coś słyszałem (pewnie plotka) że ten sam gostek zrobil raz awanturkę sporą: na ulice z bronią palną wyskoczył (karabin maszynowy) strzelał w powietrze i się wydzierał Dopiero go policja uspokoiła^^pewnie plotka ale ;-) NIEZŁE JAJA
Michael Scofield
Posty: 1452
Rejestracja: 2007-09-25, 21:11
wow... ja tez tak chce

Michael Scofield
jej niezła historia, kazdy ma rozne hobby, ale zeby kolekcjonowac "cacka wybuchowe ?!
osobiscie ja bym nie mogła zasnąć bo bym się bała, iż w każdej chwili mogę wylecieć w.. kosmos ^^
a co do moich historii to jest ich pełno. jedne miłe drugie mniej.. kazda sytuacja mnie duzo nauczyła.
taką pamietną historią w ktorej nauczyłam sie samodzielnosci był chyba okres buntowania sie w domu przeciw rodzicom, jako mała gówniara spakowałam wszystkie swoje skarby a w tym: mojego ślimaka ( Gucia
obsesja na ślimaki ^^), gume orbit, papier toalet., 10 zł, pidzame, bielizne, spodnie, koszulke i chyba pol bohenka chleba.. po czym wyruszyłam z przyjaciolka na hulajnodze w swiat, zostawiajac rodzicom list.. ze wroce za 5 miesiecy, ze nie maja mnie szukac, ze ich przepraszam i ze uwazam, iz mnie juz nie kochaja i tak bedzie lepiej dla kazdego. teraz jak jestem dojrzalsza i mądrzejsza zrozumialam jaki musiałam im zadać ból. Własciwie to do dzis nie wiem jakbym wyżyła te 5 miesiecy z 10 zł i pol bohenku chleba.. Schowalam sie z przyjaciolka w lesie, miałyśmy się tam ulokować, lecz wiecie małe dwie glupie młode dziewczynki, gdy tylko zbliżał sie wieczór , i zaczynało się ściemniać miały już pełno w gaciach, wystarczyło uderzenie złamanej gałęzi o ziemie a filmowałysmy sie niesamowicie, gdy nie wytrzymałyśmy presji, wróciłysmy. rodzice nas juz szukali.. dostałam niezłe lanie ^^
ah, dziecinstwo kiedy to bylo.. tak szybko zminał ten czas.
a co do moich historii to jest ich pełno. jedne miłe drugie mniej.. kazda sytuacja mnie duzo nauczyła.
taką pamietną historią w ktorej nauczyłam sie samodzielnosci był chyba okres buntowania sie w domu przeciw rodzicom, jako mała gówniara spakowałam wszystkie swoje skarby a w tym: mojego ślimaka ( Gucia
ah, dziecinstwo kiedy to bylo.. tak szybko zminał ten czas.
Fernando Sucre
niunia, to już jak prison break ; ).
swietne obie historie
ach te dzieciaki..
ja nie potrafię sobie nic przypomniec, co by było jakieś zabawne czy ciekawe... ze swoich głupot pamiętam tylko w pierwszej klasie jak *podręcznikowo* weszłam do auta obcego faceta, bo mama mi się zgubiła
. mama nie mogła po mnie przyjść do szkoly, bo brat był chory, a ja od razu wpadłam w panikę. ale na szczęście to był zwykły robotnik, biedny taki, mama go potem wyzwała i w ogóle się na mnie wkurzyła 8D. ale to nic ciekawego buu.
swietne obie historie
ja nie potrafię sobie nic przypomniec, co by było jakieś zabawne czy ciekawe... ze swoich głupot pamiętam tylko w pierwszej klasie jak *podręcznikowo* weszłam do auta obcego faceta, bo mama mi się zgubiła
Michael Scofield
heh dobrze Oktarynka ze ten gosciu był w porządku; jeszcze by cie nam wywiozł i co ? ^^
nieźle musiałaś być zaaakrecona w ten dzien
nieźle musiałaś być zaaakrecona w ten dzien
Michael Scofield
niunia papier toaletowy obowiązkowo xD
proszem:
ja też kiedyś nieźle odwaliłam.
kiedy jeszcze dziecięciem byłam pojechałam na wieś do rodziny.wieś jak to wieś- krowy muszą być. jadłam akurat jabłko i z dobroci serca rzuciłam ogryzek stojącej obok, przywiązanej do łańcucha mućce.odeszłam "gdzieś dalej", ale mama po chwili mnie zawołała więc ja jako grzeczna córeczka zaczęłam do niej pędzić.krowie przypomniał się nieszczęsny ogryzek i ruszyła do niego z kopyta, łańcuch się naciągnął a ja się potknęłam i przeleciałam parę metrów lądując jak długa na ubitej ziemi tuż OBOK wielkiej krowiej...se sami dopowiedzcie
czułam się jak na filmie bo wszystko było w zwolnionym tempie, również reakcja mojej rodzinki
ciocia mi powiedziała, że jakby coś to biegłabym za samochodem do tej pory jak o tym wspominają to uciekam aż się kurzy

proszem:
ja też kiedyś nieźle odwaliłam.
kiedy jeszcze dziecięciem byłam pojechałam na wieś do rodziny.wieś jak to wieś- krowy muszą być. jadłam akurat jabłko i z dobroci serca rzuciłam ogryzek stojącej obok, przywiązanej do łańcucha mućce.odeszłam "gdzieś dalej", ale mama po chwili mnie zawołała więc ja jako grzeczna córeczka zaczęłam do niej pędzić.krowie przypomniał się nieszczęsny ogryzek i ruszyła do niego z kopyta, łańcuch się naciągnął a ja się potknęłam i przeleciałam parę metrów lądując jak długa na ubitej ziemi tuż OBOK wielkiej krowiej...se sami dopowiedzcie
ciocia mi powiedziała, że jakby coś to biegłabym za samochodem do tej pory jak o tym wspominają to uciekam aż się kurzy
Michael Scofield
Posty: 3654
Rejestracja: 2007-11-01, 12:12
idąc waszymi śladami przytoczę pewne zdarzenie z mojego dzieciństwa (jakże odległego ;-) )
a zatem majac jakieś 7-8 lat budowałam wraz z moim sąsiadem (rówieśnikiem) i paroma innym osobami domek na drzewie. Oczywiście nie samodzielnie bo praktycznie cała robote wykonał ojciec kolegi a my przyszliśmy na gotowe no ale nie ważne... W każdym razie ja w tym towarzystwie byłam najstarsza, a poza tym byłam jedyną dziewczyną więc wszyscy darzyli mnie wielkim hehe ;-) szacunkiem( bo wiecie jak to wtedy rodzice powtarzają, że dziewczynek się nie bije itp). Miałam (o dziwo) straszne zapędy do tego aby wszystkimi rządzić i to obróciło się przeciwko mnie. Stw. ze będe rozdzielać kto zajmuje jakie pomieszczenie i na którym piętrze( bo domek był 2 piętrowy) no i w ogole rządziłam tam jak mi się podobało. Koledzy w końcu nie wytrzymali i postanowili sie odegrac i odstawili mi drabine no i nie mogłam zejsc, poszli se do domu a ja siedzialam na tym cholernym drzewie parę godzin aż w koncu stw ze jakos sama zejdę, zsuwając sie na linie, no ale niestety... najpierw zaplątałam jakos noge tak ze zawisłam do dołu głową na wysokości 3- 4metrów i tak dyndałam ze 30 min aż poczułam zołądek w gardle, az w koncu spadłam w krzaczki i zwichnęłam sobie kostkę
no ale jaką potem miałam satysfakcję jak mnie kolejno wszyscy przepraszali łehehe
no i nauczkę, że taki pęd do władzy może się zle skończyć
a zatem majac jakieś 7-8 lat budowałam wraz z moim sąsiadem (rówieśnikiem) i paroma innym osobami domek na drzewie. Oczywiście nie samodzielnie bo praktycznie cała robote wykonał ojciec kolegi a my przyszliśmy na gotowe no ale nie ważne... W każdym razie ja w tym towarzystwie byłam najstarsza, a poza tym byłam jedyną dziewczyną więc wszyscy darzyli mnie wielkim hehe ;-) szacunkiem( bo wiecie jak to wtedy rodzice powtarzają, że dziewczynek się nie bije itp). Miałam (o dziwo) straszne zapędy do tego aby wszystkimi rządzić i to obróciło się przeciwko mnie. Stw. ze będe rozdzielać kto zajmuje jakie pomieszczenie i na którym piętrze( bo domek był 2 piętrowy) no i w ogole rządziłam tam jak mi się podobało. Koledzy w końcu nie wytrzymali i postanowili sie odegrac i odstawili mi drabine no i nie mogłam zejsc, poszli se do domu a ja siedzialam na tym cholernym drzewie parę godzin aż w koncu stw ze jakos sama zejdę, zsuwając sie na linie, no ale niestety... najpierw zaplątałam jakos noge tak ze zawisłam do dołu głową na wysokości 3- 4metrów i tak dyndałam ze 30 min aż poczułam zołądek w gardle, az w koncu spadłam w krzaczki i zwichnęłam sobie kostkę
no i nauczkę, że taki pęd do władzy może się zle skończyć
Fernando Sucre
Posty: 389
Rejestracja: 2007-10-08, 22:03
Basiu miałem niemal taką samą koleżankę w klasie... ;-) tak się wszystkim rządziła i też się na niej jakoś(nie pamiętam jak
) odegraliśmy za to my nie musielismy jej przepraszac 
Michael Scofield
Posty: 3654
Rejestracja: 2007-11-01, 12:12
jak "Basiu" do cholery?
Prosze o uważniejsze czytanie moich postów ;-)
Prosze o uważniejsze czytanie moich postów ;-)
Fernando Sucre
Posty: 389
Rejestracja: 2007-10-08, 22:03
wybacz B... (Beato) musiałem źle spojrzec

Michael Scofield
Posty: 3654
Rejestracja: 2007-11-01, 12:12
wybaczam hehewybacz B...
Fernando Sucre
Posty: 389
Rejestracja: 2007-10-08, 22:03
Wracając do tematu tematu^^
od brata usłyszałem historyjkę jak z misji GTA:
Grupka chłopów idzie ulicą podchodzi do typka i go przykopują, gośc lezy a oni go nadal z kopniaka. Nadjeżdża policja więc oni całą ekipką wsiadają do swojego poloneza i chcą uciekac co nie, a tu nagle jakaś dziewczyna rzuca im się na maskę chcąc uniemożliwic im ucieczkę, a oni (pewnie z 10 promili mieli) gaz do dechy i wszystko robią żeby ona im z maski spadła.
Nie wiem czy mu wierzyc... Ale historia naprawdę ostra a szczególnie jak na moją mieścinę ;-)
Michael Scofield
Posty: 1452
Rejestracja: 2007-09-25, 21:11
A ja raz pozyczylem od mojego kolegi grę (dawno temu). ta gra byla dla niego bostwem wydal na nia cale kieszonkowe ^^ i jak zle wlozylem do cdroma i mi sie polamala w drobne kawaleczki
ale pozniej byl troszke zdenerwowany 
Michael Scofield
a ja miałam nieprzyjemną historyjkę... i gdym sama tego nie przezyła nie uwierzyłabym że w tej dziurze zabitej dechami(czyli mojej mieścinie) takie coś jest możliwe. \
pewnego wieczora po zbiórce (piękne czasy harcerstwa
) stałam sobie z koleżankami przy ulicy czekajac na rodziców... byłyśmy we 4 : ja, moja siostra i 2 koleżanki. nagle po drugiej stronie ulicy przeszło 2 gości. jedna (głupią ) krzyknęła do nich "cześć". poszli dalej. nagle jeden się wrócił podszedł do nas i podchylił kurtałkę i wyciagnął splówe ( prawdziwą... masakra) i przyłozył go moje sister do brzucha. wszystkie zdrętawłyśmy i nie wiedziałysmy co mamy zrobić. On powiedziałł "macie jakiś problem". a My nie . nie. to sobie poszedł..stałyśmy potem z 5 min. bez ruchu sparaliżowane. teraz na hasło "macie jakis problem" ryczymy ze smiechu ale wtedy nie było nam wcale do śmiechu 
pewnego wieczora po zbiórce (piękne czasy harcerstwa
Fernando Sucre
Posty: 389
Rejestracja: 2007-10-08, 22:03
oh oh oh ooostrooooo^^ to juz lepiej niz z moimi bombaami ;-)
Michael Scofield
jej, prawdziwa splowa?!
masakra, jakis bezczelny cwaniaczek to musiał być..
ja miałam kiedys sytuacje w pociagu; jakis pedofil sie do mnie dosiadł, akurat siedziłam sama.. matko tak mi na psyche siadł, ze masakra. podawał sie za "Tomka", ktory ma 20 lat a tak naprawde miał gdzieś z 40 na karku. Opowiadał jakieś swoje psychiczne opowiadania, ktore by nigdy mi do głowy nie wpadly. ja tylko czekałam az dojade do przystanku. zepsuł mi pół wakacji, do dzis mam jakiś lęk do pociągów, w tamtym momencie dowiedziałam się jakie naprawde są realia w naszych czasach.
masakra, jakis bezczelny cwaniaczek to musiał być..
ja miałam kiedys sytuacje w pociagu; jakis pedofil sie do mnie dosiadł, akurat siedziłam sama.. matko tak mi na psyche siadł, ze masakra. podawał sie za "Tomka", ktory ma 20 lat a tak naprawde miał gdzieś z 40 na karku. Opowiadał jakieś swoje psychiczne opowiadania, ktore by nigdy mi do głowy nie wpadly. ja tylko czekałam az dojade do przystanku. zepsuł mi pół wakacji, do dzis mam jakiś lęk do pociągów, w tamtym momencie dowiedziałam się jakie naprawde są realia w naszych czasach.
Michael Scofield
wydawało się że prawdziwa..ale wolałabym nie sprawdzacniunia pisze:jej, prawdziwa splowa?!
masakra, jakis bezczelny cwaniaczek to musiał być..
o matko to chyba jakas plaga...niunia pisze: jakis pedofil sie do mnie dosiadł
Ja jak miałam jakieś 11 lat szłam sobie do babci przez miasto i przy poboczu był zaparkowany samochód...przeszłam obok niego. on ruszył zawrócił przy sklepie i stał... to juz sie troche spękałam. potem jak szłam koło sklepu to ruszył i zajechał mi droge... jakiś koleś grubym głosem się zapytał "może wsiądziesz" ja NIE.. "wsiądź , nic Ci nie zrobie"-nie wiem czy kolesmiał mnie za idiotke czy co ... lol..jak wyprułam tak przebiegłam z 1,5 km i nawet się nie oglądałm...przybiegłam do babci i schowałm się pod kołdrom. potem powiedziałm to matce i jak wracaliśmy do domu to ten koleś jeszcze tam stał... mtak jak wyskoczyła z auta..jak zjechała tego kolesia... a on podszedł do mnie i krzyczał na mnie "czy ja coś takiego robiłem" i się gapił... normalnie od tamtej pory jak ide przez miasto i ktoś idzie za mną, albo stoi zaparkowany samochód z kierowcą to ma stracha
Michael Scofield
.patus1905 pisze:wydawało się że prawdziwa..ale wolałabym nie sprawdzac
może to i lepiej, ze nie sprawdziłaś..
eh, no coz trzeba uwazać, coraz wiecej mozna takich ludzi spotkac. Nie wiem po co oni to robią; sprawia im to taką przyjemnosć ? Kiedyś w ogole nie wiedziałam, że tacy ludze istnieją i ktorzy moga az do tego sie posunąć, aż do czasu kiedy sama to doswiadczyłam
Michael Scofield
ja myslałam ze tylko w filmach takie rzeczy się zdarzają (obie)...a to surprise niemiła. no cóz należy więc uważać... nie wiadomo co jeszcze "niezykłego" może nas spotkać... tylko mam nadzieje że tym razem już coś miłegoniunia pisze:Kiedyś w ogole nie wiedziałam, że tacy ludze istnieją i ktorzy moga az do tego sie posunąć, aż do czasu kiedy sama to doswiadczyłam
Fernando Sucre
Posty: 389
Rejestracja: 2007-10-08, 22:03
taka oto mi się rzecz przytrafila:
Jako odpowiedzialny 14latek zostale juz z setny raz sam ze swoim rocznym bratem on buszowal sobie po domu a ja ogladam serial(nie mode na sukces^^ Herosów 11 odcinek 2 sezonu)juz zaczyna sie ostatnia trzymajaca w napieciu minuta a tu krzyk. od razu pauzuje i biegne , patrze a to brat caly jakby zakrwawiony obok cos stluczone wszedzie czerwono juz juz mam tracic przytomnosc a to patrze: szafa otwarta, a on sobie zrzucil z niej sloik z dzemem porzeczkowym^^ sloik potluczony a on wpieprza ten dzem ;-) Jakos to przezylismy:D
Jako odpowiedzialny 14latek zostale juz z setny raz sam ze swoim rocznym bratem on buszowal sobie po domu a ja ogladam serial(nie mode na sukces^^ Herosów 11 odcinek 2 sezonu)juz zaczyna sie ostatnia trzymajaca w napieciu minuta a tu krzyk. od razu pauzuje i biegne , patrze a to brat caly jakby zakrwawiony obok cos stluczone wszedzie czerwono juz juz mam tracic przytomnosc a to patrze: szafa otwarta, a on sobie zrzucil z niej sloik z dzemem porzeczkowym^^ sloik potluczony a on wpieprza ten dzem ;-) Jakos to przezylismy:D
Fernando Sucre
O kurdemorgoth1993 pisze:taka oto mi się rzecz przytrafila:
Jako odpowiedzialny 14latek zostale juz z setny raz sam ze swoim rocznym bratem on buszowal sobie po domu a ja ogladam serial(nie mode na sukces^^ Herosów 11 odcinek 2 sezonu)juz zaczyna sie ostatnia trzymajaca w napieciu minuta a tu krzyk. od razu pauzuje i biegne , patrze a to brat caly jakby zakrwawiony obok cos stluczone wszedzie czerwono juz juz mam tracic przytomnosc a to patrze: szafa otwarta, a on sobie zrzucil z niej sloik z dzemem porzeczkowym^^ sloik potluczony a on wpieprza ten dzem ;-) Jakos to przezylismy:D
Fernando Sucre
Posty: 389
Rejestracja: 2007-10-08, 22:03
jajcarz jak wszyscy inni 
Michael Scofield
na wstępie : Wszystkiego Najlepszego i Spełnienia marzeń (z chrisem Vance'm w roli głównej ) dla kochanej Tanirki
a teraz moja historyjak z przed kilku minut. dziś są mikołajki wiec mama kupiła mi i siostrez prezen. a co mogła kupiś moja nieprzewidywalna,zwarjowana matka... no więc ja zaglądam co dostalama tam :czekolada (od której ejst juz oficajnie uzalezniona), maskotak i co ?? piwko
na dodatek takie jak lubie ... ohh jak moja mama mnie dobrz zna 
a teraz moja historyjak z przed kilku minut. dziś są mikołajki wiec mama kupiła mi i siostrez prezen. a co mogła kupiś moja nieprzewidywalna,zwarjowana matka... no więc ja zaglądam co dostalama tam :czekolada (od której ejst juz oficajnie uzalezniona), maskotak i co ?? piwko
Michael Scofield
ach dziekuje ci Skarbie ty mój :* szczególnie za tego Chrisa ^^patus1905 pisze:na wstępie : Wszystkiego Najlepszego i Spełnienia marzeń (z chrisem Vance'm w roli głównej ) dla kochanej Tanirki![]()
a teraz moja historyjak z przed kilku minut. dziś są mikołajki wiec mama kupiła mi i siostrez prezen. a co mogła kupiś moja nieprzewidywalna,zwarjowana matka... no więc ja zaglądam co dostalama tam :czekolada (od której ejst juz oficajnie uzalezniona), maskotak i co ?? piwkona dodatek takie jak lubie ... ohh jak moja mama mnie dobrz zna
a co do prezentu mikołajkowego ^^ fajna mamusia ^^ ja dostałam pełno słodyczy...zapcham sie i przytyje xD
Michael Scofield
patus1905, hehe ja sie chyba nie doczekam kiedy od mamusi dostane piwko, ( w moim przypadku bedzie to red's
)
morgoth1993, a ile braciszek ma lat ? niezły jest; ja już bym hcyba dawno na zawał padła ^^
morgoth1993, a ile braciszek ma lat ? niezły jest; ja już bym hcyba dawno na zawał padła ^^