Dyskusja o odcinku S05E06 Paecia - 5x06
Premiera: 9 maja 2017
Jak Wam się spodobał ten odcinek?
Co oceniacie na plus, co na minus?
Podzielcie się wrażeniami!
Odcinek można obejrzeć lub pobrać tutaj:
viewforum.php?f=104
Już jutro na forum! 
Świeżak
Posty: 8
Rejestracja: 2017-04-08, 17:26
Po średnim odcinku piątym, szósty odcinek moim zdaniem genialny, a końcówka epicka. Ciekawe jak reżyserzy rozwiążą kwestię umierającego Michaela - mam nadzieję, że nie wpadną na pomysł, żeby go uśmiercać w połowie sezonu, bo byłoby to słabe. Z drugiej strony też nie chciałbym oglądać w siódmym epizodzie powrotu do Sany.
Co cieszy? Na pewno fakt, że prawdopodobnie został uśmiercony (ten serial pokazywał już nie raz, że niczego nie można być pewnym) ten psychopatyczny terrorysta w okularach. Nie wiem dlaczego, ale drażniła mnie ta postać - rozumiem, serial potrzebował tego "złego", ale aktor go grający działał mi na nerwy. I te jego chore miny w każdej scenie. Ja rozumiem, że grał psychopatę - terrorystę, ale nie musiał w każdej scenie mieć wyrazu twarzy takiego jak kot załatwiający swoje potrzeby fizjologiczne na pustyni.
No i dalej mamy tą tajemnicę związaną z "Posejdonem" - naprawdę już się pogubiłem i nie jestem pewny czy to faktycznie Jacob - tym bardziej, że ten odcinek bardziej mógłby sugerować, że to ktoś obecnie pracujący w rządzie. Aczkolwiek czas pokaże.
Liczyłem też na jakąś rozróbę w tym biurze podczas akcji śledzenia Michaela i jego przyjaciół - tymczasem dostaliśmy średniej klasy scenę, w której Ci źli wychodzą z niego z podkulonymi ogonami. Oj słabo.
Pozostaje czekać na następny odcinek!
Co cieszy? Na pewno fakt, że prawdopodobnie został uśmiercony (ten serial pokazywał już nie raz, że niczego nie można być pewnym) ten psychopatyczny terrorysta w okularach. Nie wiem dlaczego, ale drażniła mnie ta postać - rozumiem, serial potrzebował tego "złego", ale aktor go grający działał mi na nerwy. I te jego chore miny w każdej scenie. Ja rozumiem, że grał psychopatę - terrorystę, ale nie musiał w każdej scenie mieć wyrazu twarzy takiego jak kot załatwiający swoje potrzeby fizjologiczne na pustyni.
No i dalej mamy tą tajemnicę związaną z "Posejdonem" - naprawdę już się pogubiłem i nie jestem pewny czy to faktycznie Jacob - tym bardziej, że ten odcinek bardziej mógłby sugerować, że to ktoś obecnie pracujący w rządzie. Aczkolwiek czas pokaże.
Liczyłem też na jakąś rozróbę w tym biurze podczas akcji śledzenia Michaela i jego przyjaciół - tymczasem dostaliśmy średniej klasy scenę, w której Ci źli wychodzą z niego z podkulonymi ogonami. Oj słabo.
Pozostaje czekać na następny odcinek!
Posty: 25
Rejestracja: 2017-03-12, 15:23
Dla mnie odcinek mocno średni. Podobała mi się sama koncepcja Feacji, taki raj na ziemi. Koreańczyk pewnie tam zostanie. Końcówka też dobra, podobnie jak Michael na pustyni, ale generalnie w odcinku wiało nudą.
Blondyna i jej partner, jak na "tych złych" zrobili się nieco bez życia. Szwędają się w kółko i nic z tego nie wynika.
Miałam już zamiar zacząć narzekać, ale jak zobaczyłam zwiastun kolejnego odcinka... nic mi więcej nie trzeba
Blondyna i jej partner, jak na "tych złych" zrobili się nieco bez życia. Szwędają się w kółko i nic z tego nie wynika.
Miałam już zamiar zacząć narzekać, ale jak zobaczyłam zwiastun kolejnego odcinka... nic mi więcej nie trzeba
Świeżak
Posty: 1
Rejestracja: 2018-11-23, 10:38