[center]Rozmowa[/center]
Gdybym ci kiedyś powiedziała, że będę uciekać przez Stany ze zbiegłymi przestępcami, pewnie byś mi nie uwierzył. Jka wtedy, z aktami. Może byś powiedział, że to tylko młodzieńczy bunt. Może, tak jak wcześniej, byś przytulił mnie, ucałował, i powiedział, że to bardzo dobrze, ale na razie mam zostać z wami. Wcześniej, gdy mama jeszcze żyła.
Pewnie tak samo byś zareagował, gdybym ci oznajmiła, że będę poszukiwana. Że wrócę do nałogu. Że stracę pracę. Że będę przesłuchiwana przez mordercę z ludzką twarzą
i psychopatyczny narkoman. Że będą mnie topić. I że się zakocham w tym mordercy. Że zobaczę jego ludzkie wnętrze, a nie tylko pozory. Zobaczę Paula, a nie tylko Lance'a.
To wszystko chcę ci powiedzieć. Właściwie to nawet mówię. I muszę ci coś powiedzieć. Ty nie żyjesz. Lance cię zabił. Dlaczego milczysz, tato?