Michael Scofield
Posty: 2154
Rejestracja: 2008-01-27, 18:19
Pewnego szarego dnia za siedmioma lipami i pięcioma bukami oraz jedenastym bagnem szła sobie dziewuszka. Nagle wpadła w różowe krzaki o różowym zapachu i różowych zmysłach też. Cała taka rózowa szopka trwałaby długo gdyby nie fakt, że nagle zrobiło sie bardzo niebiesko co zadziwiło spoglądających z koscielnej wiezy małych grubych krasnoludków. Postanowili oni zeskoczyć na mur wysokosci 66,5 łokcia małej zielonej ropuchy, która prawie wygineła. Dziewuszka zlękła się i wpadła w ogromną dziurę w polnej drodze biegnącej przez jezioro o różowo-niebieskiej wodzie w zielono białe ciapki i plamki co ogromnie wystraszyło nam ową dziewuszkę. Próbowała się wygrzebać, ale noga ugrzęzła jej w trawie także tego. Na "dwunastej" zobaczyła pewnego ciachowego, wysokiego bruneta o imieniu Tomek. Niestety, był gejem. Dziewuszce to nie było w nos. Mimo wszystko wzięła i kopnęła go W JAJA A POTEM zawiozła do lekarza, specjalisty od żeber. Okazało się, że jednak nic się nie da się zrobić się, więc przestała się interesować tym szalonym brunetem. Odwróciła się i zamarła ze strachu. Zobaczyła bowiem swojego wymarzonego zielonego żółwia jedzącego jej kota! Ten niesamowity, a zarazem też bardzo szokujący fakt był dla niej zbyt szokujący w skutkach. Laska olała sprawę, a może nie był jej kot?! Tego nie wiedziała.
Michael Scofield
Pewnego szarego dnia za siedmioma lipami i pięcioma bukami oraz jedenastym bagnem szła sobie dziewuszka. Nagle wpadła w różowe krzaki o różowym zapachu i różowych zmysłach też. Cała taka rózowa szopka trwałaby długo gdyby nie fakt, że nagle zrobiło sie bardzo niebiesko co zadziwiło spoglądających z koscielnej wiezy małych grubych krasnoludków. Postanowili oni zeskoczyć na mur wysokosci 66,5 łokcia małej zielonej ropuchy, która prawie wygineła. Dziewuszka zlękła się i wpadła w ogromną dziurę w polnej drodze biegnącej przez jezioro o różowo-niebieskiej wodzie w zielono białe ciapki i plamki co ogromnie wystraszyło nam ową dziewuszkę. Próbowała się wygrzebać, ale noga ugrzęzła jej w trawie także tego. Na "dwunastej" zobaczyła pewnego ciachowego, wysokiego bruneta o imieniu Tomek. Niestety, był gejem. Dziewuszce to nie było w nos. Mimo wszystko wzięła i kopnęła go W JAJA A POTEM zawiozła do lekarza, specjalisty od żeber. Okazało się, że jednak nic się nie da się zrobić się, więc przestała się interesować tym szalonym brunetem. Odwróciła się i zamarła ze strachu. Zobaczyła bowiem swojego wymarzonego zielonego żółwia jedzącego jej kota! Ten niesamowity, a zarazem też bardzo szokujący fakt był dla niej zbyt szokujący w skutkach. Laska olała sprawę, a może nie był jej kot?! Tego nie wiedziała. Poszła przed siebie
Michael Scofield
Posty: 2154
Rejestracja: 2008-01-27, 18:19
Pewnego szarego dnia za siedmioma lipami i pięcioma bukami oraz jedenastym bagnem szła sobie dziewuszka. Nagle wpadła w różowe krzaki o różowym zapachu i różowych zmysłach też. Cała taka rózowa szopka trwałaby długo gdyby nie fakt, że nagle zrobiło sie bardzo niebiesko co zadziwiło spoglądających z koscielnej wiezy małych grubych krasnoludków. Postanowili oni zeskoczyć na mur wysokosci 66,5 łokcia małej zielonej ropuchy, która prawie wygineła. Dziewuszka zlękła się i wpadła w ogromną dziurę w polnej drodze biegnącej przez jezioro o różowo-niebieskiej wodzie w zielono białe ciapki i plamki co ogromnie wystraszyło nam ową dziewuszkę. Próbowała się wygrzebać, ale noga ugrzęzła jej w trawie także tego. Na "dwunastej" zobaczyła pewnego ciachowego, wysokiego bruneta o imieniu Tomek. Niestety, był gejem. Dziewuszce to nie było w nos. Mimo wszystko wzięła i kopnęła go W JAJA A POTEM zawiozła do lekarza, specjalisty od żeber. Okazało się, że jednak nic się nie da się zrobić się, więc przestała się interesować tym szalonym brunetem. Odwróciła się i zamarła ze strachu. Zobaczyła bowiem swojego wymarzonego zielonego żółwia jedzącego jej kota! Ten niesamowity, a zarazem też bardzo szokujący fakt był dla niej zbyt szokujący w skutkach. Laska olała sprawę, a może nie był jej kot?! Tego nie wiedziała. Poszła przed siebie cofając do przodu
Michael Scofield
Pewnego szarego dnia za siedmioma lipami i pięcioma bukami oraz jedenastym bagnem szła sobie dziewuszka. Nagle wpadła w różowe krzaki o różowym zapachu i różowych zmysłach też. Cała taka rózowa szopka trwałaby długo gdyby nie fakt, że nagle zrobiło sie bardzo niebiesko co zadziwiło spoglądających z koscielnej wiezy małych grubych krasnoludków. Postanowili oni zeskoczyć na mur wysokosci 66,5 łokcia małej zielonej ropuchy, która prawie wygineła. Dziewuszka zlękła się i wpadła w ogromną dziurę w polnej drodze biegnącej przez jezioro o różowo-niebieskiej wodzie w zielono białe ciapki i plamki co ogromnie wystraszyło nam ową dziewuszkę. Próbowała się wygrzebać, ale noga ugrzęzła jej w trawie także tego. Na "dwunastej" zobaczyła pewnego ciachowego, wysokiego bruneta o imieniu Tomek. Niestety, był gejem. Dziewuszce to nie było w nos. Mimo wszystko wzięła i kopnęła go W JAJA A POTEM zawiozła do lekarza, specjalisty od żeber. Okazało się, że jednak nic się nie da się zrobić się, więc przestała się interesować tym szalonym brunetem. Odwróciła się i zamarła ze strachu. Zobaczyła bowiem swojego wymarzonego zielonego żółwia jedzącego jej kota! Ten niesamowity, a zarazem też bardzo szokujący fakt był dla niej zbyt szokujący w skutkach. Laska olała sprawę, a może nie był jej kot?! Tego nie wiedziała. Poszła przed siebie cofając do przodu beczke z kapustą.
Michael Scofield
Posty: 2154
Rejestracja: 2008-01-27, 18:19
Pewnego szarego dnia za siedmioma lipami i pięcioma bukami oraz jedenastym bagnem szła sobie dziewuszka. Nagle wpadła w różowe krzaki o różowym zapachu i różowych zmysłach też. Cała taka rózowa szopka trwałaby długo gdyby nie fakt, że nagle zrobiło sie bardzo niebiesko co zadziwiło spoglądających z koscielnej wiezy małych grubych krasnoludków. Postanowili oni zeskoczyć na mur wysokosci 66,5 łokcia małej zielonej ropuchy, która prawie wygineła. Dziewuszka zlękła się i wpadła w ogromną dziurę w polnej drodze biegnącej przez jezioro o różowo-niebieskiej wodzie w zielono białe ciapki i plamki co ogromnie wystraszyło nam ową dziewuszkę. Próbowała się wygrzebać, ale noga ugrzęzła jej w trawie także tego. Na "dwunastej" zobaczyła pewnego ciachowego, wysokiego bruneta o imieniu Tomek. Niestety, był gejem. Dziewuszce to nie było w nos. Mimo wszystko wzięła i kopnęła go W JAJA A POTEM zawiozła do lekarza, specjalisty od żeber. Okazało się, że jednak nic się nie da się zrobić się, więc przestała się interesować tym szalonym brunetem. Odwróciła się i zamarła ze strachu. Zobaczyła bowiem swojego wymarzonego zielonego żółwia jedzącego jej kota! Ten niesamowity, a zarazem też bardzo szokujący fakt był dla niej zbyt szokujący w skutkach. Laska olała sprawę, a może nie był jej kot?! Tego nie wiedziała. Poszła przed siebie cofając do przodu beczke z kapustą. Po drodze wywaliła
Michael Scofield
Pewnego szarego dnia za siedmioma lipami i pięcioma bukami oraz jedenastym bagnem szła sobie dziewuszka. Nagle wpadła w różowe krzaki o różowym zapachu i różowych zmysłach też. Cała taka rózowa szopka trwałaby długo gdyby nie fakt, że nagle zrobiło sie bardzo niebiesko co zadziwiło spoglądających z koscielnej wiezy małych grubych krasnoludków. Postanowili oni zeskoczyć na mur wysokosci 66,5 łokcia małej zielonej ropuchy, która prawie wygineła. Dziewuszka zlękła się i wpadła w ogromną dziurę w polnej drodze biegnącej przez jezioro o różowo-niebieskiej wodzie w zielono białe ciapki i plamki co ogromnie wystraszyło nam ową dziewuszkę. Próbowała się wygrzebać, ale noga ugrzęzła jej w trawie także tego. Na "dwunastej" zobaczyła pewnego ciachowego, wysokiego bruneta o imieniu Tomek. Niestety, był gejem. Dziewuszce to nie było w nos. Mimo wszystko wzięła i kopnęła go W JAJA A POTEM zawiozła do lekarza, specjalisty od żeber. Okazało się, że jednak nic się nie da się zrobić się, więc przestała się interesować tym szalonym brunetem. Odwróciła się i zamarła ze strachu. Zobaczyła bowiem swojego wymarzonego zielonego żółwia jedzącego jej kota! Ten niesamowity, a zarazem też bardzo szokujący fakt był dla niej zbyt szokujący w skutkach. Laska olała sprawę, a może nie był jej kot?! Tego nie wiedziała. Poszła przed siebie cofając do przodu beczke z kapustą. Po drodze wywaliła ogórki kiszone z
Michael Scofield
Posty: 2154
Rejestracja: 2008-01-27, 18:19
Pewnego szarego dnia za siedmioma lipami i pięcioma bukami oraz jedenastym bagnem szła sobie dziewuszka. Nagle wpadła w różowe krzaki o różowym zapachu i różowych zmysłach też. Cała taka rózowa szopka trwałaby długo gdyby nie fakt, że nagle zrobiło sie bardzo niebiesko co zadziwiło spoglądających z koscielnej wiezy małych grubych krasnoludków. Postanowili oni zeskoczyć na mur wysokosci 66,5 łokcia małej zielonej ropuchy, która prawie wygineła. Dziewuszka zlękła się i wpadła w ogromną dziurę w polnej drodze biegnącej przez jezioro o różowo-niebieskiej wodzie w zielono białe ciapki i plamki co ogromnie wystraszyło nam ową dziewuszkę. Próbowała się wygrzebać, ale noga ugrzęzła jej w trawie także tego. Na "dwunastej" zobaczyła pewnego ciachowego, wysokiego bruneta o imieniu Tomek. Niestety, był gejem. Dziewuszce to nie było w nos. Mimo wszystko wzięła i kopnęła go W JAJA A POTEM zawiozła do lekarza, specjalisty od żeber. Okazało się, że jednak nic się nie da się zrobić się, więc przestała się interesować tym szalonym brunetem. Odwróciła się i zamarła ze strachu. Zobaczyła bowiem swojego wymarzonego zielonego żółwia jedzącego jej kota! Ten niesamowity, a zarazem też bardzo szokujący fakt był dla niej zbyt szokujący w skutkach. Laska olała sprawę, a może nie był jej kot?! Tego nie wiedziała. Poszła przed siebie cofając do przodu beczke z kapustą. Po drodze wywaliła ogórki kiszone z beczki z kapustą
Michael Scofield
Pewnego szarego dnia za siedmioma lipami i pięcioma bukami oraz jedenastym bagnem szła sobie dziewuszka. Nagle wpadła w różowe krzaki o różowym zapachu i różowych zmysłach też. Cała taka rózowa szopka trwałaby długo gdyby nie fakt, że nagle zrobiło sie bardzo niebiesko co zadziwiło spoglądających z koscielnej wiezy małych grubych krasnoludków. Postanowili oni zeskoczyć na mur wysokosci 66,5 łokcia małej zielonej ropuchy, która prawie wygineła. Dziewuszka zlękła się i wpadła w ogromną dziurę w polnej drodze biegnącej przez jezioro o różowo-niebieskiej wodzie w zielono białe ciapki i plamki co ogromnie wystraszyło nam ową dziewuszkę. Próbowała się wygrzebać, ale noga ugrzęzła jej w trawie także tego. Na "dwunastej" zobaczyła pewnego ciachowego, wysokiego bruneta o imieniu Tomek. Niestety, był gejem. Dziewuszce to nie było w nos. Mimo wszystko wzięła i kopnęła go W JAJA A POTEM zawiozła do lekarza, specjalisty od żeber. Okazało się, że jednak nic się nie da się zrobić się, więc przestała się interesować tym szalonym brunetem. Odwróciła się i zamarła ze strachu. Zobaczyła bowiem swojego wymarzonego zielonego żółwia jedzącego jej kota! Ten niesamowity, a zarazem też bardzo szokujący fakt był dla niej zbyt szokujący w skutkach. Laska olała sprawę, a może nie był jej kot?! Tego nie wiedziała. Poszła przed siebie cofając do przodu beczke z kapustą. Po drodze wywaliła ogórki kiszone z beczki z kapustą. Kwas się wylał
Michael Scofield
Posty: 2154
Rejestracja: 2008-01-27, 18:19
Pewnego szarego dnia za siedmioma lipami i pięcioma bukami oraz jedenastym bagnem szła sobie dziewuszka. Nagle wpadła w różowe krzaki o różowym zapachu i różowych zmysłach też. Cała taka rózowa szopka trwałaby długo gdyby nie fakt, że nagle zrobiło sie bardzo niebiesko co zadziwiło spoglądających z koscielnej wiezy małych grubych krasnoludków. Postanowili oni zeskoczyć na mur wysokosci 66,5 łokcia małej zielonej ropuchy, która prawie wygineła. Dziewuszka zlękła się i wpadła w ogromną dziurę w polnej drodze biegnącej przez jezioro o różowo-niebieskiej wodzie w zielono białe ciapki i plamki co ogromnie wystraszyło nam ową dziewuszkę. Próbowała się wygrzebać, ale noga ugrzęzła jej w trawie także tego. Na "dwunastej" zobaczyła pewnego ciachowego, wysokiego bruneta o imieniu Tomek. Niestety, był gejem. Dziewuszce to nie było w nos. Mimo wszystko wzięła i kopnęła go W JAJA A POTEM zawiozła do lekarza, specjalisty od żeber. Okazało się, że jednak nic się nie da się zrobić się, więc przestała się interesować tym szalonym brunetem. Odwróciła się i zamarła ze strachu. Zobaczyła bowiem swojego wymarzonego zielonego żółwia jedzącego jej kota! Ten niesamowity, a zarazem też bardzo szokujący fakt był dla niej zbyt szokujący w skutkach. Laska olała sprawę, a może nie był jej kot?! Tego nie wiedziała. Poszła przed siebie cofając do przodu beczke z kapustą. Po drodze wywaliła ogórki kiszone z beczki z kapustą. Kwas się wylał na białe spodnie
Michael Scofield
Pewnego szarego dnia za siedmioma lipami i pięcioma bukami oraz jedenastym bagnem szła sobie dziewuszka. Nagle wpadła w różowe krzaki o różowym zapachu i różowych zmysłach też. Cała taka rózowa szopka trwałaby długo gdyby nie fakt, że nagle zrobiło sie bardzo niebiesko co zadziwiło spoglądających z koscielnej wiezy małych grubych krasnoludków. Postanowili oni zeskoczyć na mur wysokosci 66,5 łokcia małej zielonej ropuchy, która prawie wygineła. Dziewuszka zlękła się i wpadła w ogromną dziurę w polnej drodze biegnącej przez jezioro o różowo-niebieskiej wodzie w zielono białe ciapki i plamki co ogromnie wystraszyło nam ową dziewuszkę. Próbowała się wygrzebać, ale noga ugrzęzła jej w trawie także tego. Na "dwunastej" zobaczyła pewnego ciachowego, wysokiego bruneta o imieniu Tomek. Niestety, był gejem. Dziewuszce to nie było w nos. Mimo wszystko wzięła i kopnęła go W JAJA A POTEM zawiozła do lekarza, specjalisty od żeber. Okazało się, że jednak nic się nie da się zrobić się, więc przestała się interesować tym szalonym brunetem. Odwróciła się i zamarła ze strachu. Zobaczyła bowiem swojego wymarzonego zielonego żółwia jedzącego jej kota! Ten niesamowity, a zarazem też bardzo szokujący fakt był dla niej zbyt szokujący w skutkach. Laska olała sprawę, a może nie był jej kot?! Tego nie wiedziała. Poszła przed siebie cofając do przodu beczke z kapustą. Po drodze wywaliła ogórki kiszone z beczki z kapustą. Kwas się wylał na białe spodnie idącego obok Murzyna
Michael Scofield
Posty: 2154
Rejestracja: 2008-01-27, 18:19
Pewnego szarego dnia za siedmioma lipami i pięcioma bukami oraz jedenastym bagnem szła sobie dziewuszka. Nagle wpadła w różowe krzaki o różowym zapachu i różowych zmysłach też. Cała taka rózowa szopka trwałaby długo gdyby nie fakt, że nagle zrobiło sie bardzo niebiesko co zadziwiło spoglądających z koscielnej wiezy małych grubych krasnoludków. Postanowili oni zeskoczyć na mur wysokosci 66,5 łokcia małej zielonej ropuchy, która prawie wygineła. Dziewuszka zlękła się i wpadła w ogromną dziurę w polnej drodze biegnącej przez jezioro o różowo-niebieskiej wodzie w zielono białe ciapki i plamki co ogromnie wystraszyło nam ową dziewuszkę. Próbowała się wygrzebać, ale noga ugrzęzła jej w trawie także tego. Na "dwunastej" zobaczyła pewnego ciachowego, wysokiego bruneta o imieniu Tomek. Niestety, był gejem. Dziewuszce to nie było w nos. Mimo wszystko wzięła i kopnęła go W JAJA A POTEM zawiozła do lekarza, specjalisty od żeber. Okazało się, że jednak nic się nie da się zrobić się, więc przestała się interesować tym szalonym brunetem. Odwróciła się i zamarła ze strachu. Zobaczyła bowiem swojego wymarzonego zielonego żółwia jedzącego jej kota! Ten niesamowity, a zarazem też bardzo szokujący fakt był dla niej zbyt szokujący w skutkach. Laska olała sprawę, a może nie był jej kot?! Tego nie wiedziała. Poszła przed siebie cofając do przodu beczke z kapustą. Po drodze wywaliła ogórki kiszone z beczki z kapustą. Kwas się wylał na białe spodnie idącego obok Murzyna o żółtej twarzy.
Michael Scofield
Pewnego szarego dnia za siedmioma lipami i pięcioma bukami oraz jedenastym bagnem szła sobie dziewuszka. Nagle wpadła w różowe krzaki o różowym zapachu i różowych zmysłach też. Cała taka rózowa szopka trwałaby długo gdyby nie fakt, że nagle zrobiło sie bardzo niebiesko co zadziwiło spoglądających z koscielnej wiezy małych grubych krasnoludków. Postanowili oni zeskoczyć na mur wysokosci 66,5 łokcia małej zielonej ropuchy, która prawie wygineła. Dziewuszka zlękła się i wpadła w ogromną dziurę w polnej drodze biegnącej przez jezioro o różowo-niebieskiej wodzie w zielono białe ciapki i plamki co ogromnie wystraszyło nam ową dziewuszkę. Próbowała się wygrzebać, ale noga ugrzęzła jej w trawie także tego. Na "dwunastej" zobaczyła pewnego ciachowego, wysokiego bruneta o imieniu Tomek. Niestety, był gejem. Dziewuszce to nie było w nos. Mimo wszystko wzięła i kopnęła go W JAJA A POTEM zawiozła do lekarza, specjalisty od żeber. Okazało się, że jednak nic się nie da się zrobić się, więc przestała się interesować tym szalonym brunetem. Odwróciła się i zamarła ze strachu. Zobaczyła bowiem swojego wymarzonego zielonego żółwia jedzącego jej kota! Ten niesamowity, a zarazem też bardzo szokujący fakt był dla niej zbyt szokujący w skutkach. Laska olała sprawę, a może nie był jej kot?! Tego nie wiedziała. Poszła przed siebie cofając do przodu beczke z kapustą. Po drodze wywaliła ogórki kiszone z beczki z kapustą. Kwas się wylał na białe spodnie idącego obok Murzyna o żółtej twarzy. Okazało się ze
Michael Scofield
Posty: 2154
Rejestracja: 2008-01-27, 18:19
Pewnego szarego dnia za siedmioma lipami i pięcioma bukami oraz jedenastym bagnem szła sobie dziewuszka. Nagle wpadła w różowe krzaki o różowym zapachu i różowych zmysłach też. Cała taka rózowa szopka trwałaby długo gdyby nie fakt, że nagle zrobiło sie bardzo niebiesko co zadziwiło spoglądających z koscielnej wiezy małych grubych krasnoludków. Postanowili oni zeskoczyć na mur wysokosci 66,5 łokcia małej zielonej ropuchy, która prawie wygineła. Dziewuszka zlękła się i wpadła w ogromną dziurę w polnej drodze biegnącej przez jezioro o różowo-niebieskiej wodzie w zielono białe ciapki i plamki co ogromnie wystraszyło nam ową dziewuszkę. Próbowała się wygrzebać, ale noga ugrzęzła jej w trawie także tego. Na "dwunastej" zobaczyła pewnego ciachowego, wysokiego bruneta o imieniu Tomek. Niestety, był gejem. Dziewuszce to nie było w nos. Mimo wszystko wzięła i kopnęła go W JAJA A POTEM zawiozła do lekarza, specjalisty od żeber. Okazało się, że jednak nic się nie da się zrobić się, więc przestała się interesować tym szalonym brunetem. Odwróciła się i zamarła ze strachu. Zobaczyła bowiem swojego wymarzonego zielonego żółwia jedzącego jej kota! Ten niesamowity, a zarazem też bardzo szokujący fakt był dla niej zbyt szokujący w skutkach. Laska olała sprawę, a może nie był jej kot?! Tego nie wiedziała. Poszła przed siebie cofając do przodu beczke z kapustą. Po drodze wywaliła ogórki kiszone z beczki z kapustą. Kwas się wylał na białe spodnie idącego obok Murzyna o żółtej twarzy. Okazało się ze wyżej wymieniony lekarz
Michael Scofield
Pewnego szarego dnia za siedmioma lipami i pięcioma bukami oraz jedenastym bagnem szła sobie dziewuszka. Nagle wpadła w różowe krzaki o różowym zapachu i różowych zmysłach też. Cała taka rózowa szopka trwałaby długo gdyby nie fakt, że nagle zrobiło sie bardzo niebiesko co zadziwiło spoglądających z koscielnej wiezy małych grubych krasnoludków. Postanowili oni zeskoczyć na mur wysokosci 66,5 łokcia małej zielonej ropuchy, która prawie wygineła. Dziewuszka zlękła się i wpadła w ogromną dziurę w polnej drodze biegnącej przez jezioro o różowo-niebieskiej wodzie w zielono białe ciapki i plamki co ogromnie wystraszyło nam ową dziewuszkę. Próbowała się wygrzebać, ale noga ugrzęzła jej w trawie także tego. Na "dwunastej" zobaczyła pewnego ciachowego, wysokiego bruneta o imieniu Tomek. Niestety, był gejem. Dziewuszce to nie było w nos. Mimo wszystko wzięła i kopnęła go W JAJA A POTEM zawiozła do lekarza, specjalisty od żeber. Okazało się, że jednak nic się nie da się zrobić się, więc przestała się interesować tym szalonym brunetem. Odwróciła się i zamarła ze strachu. Zobaczyła bowiem swojego wymarzonego zielonego żółwia jedzącego jej kota! Ten niesamowity, a zarazem też bardzo szokujący fakt był dla niej zbyt szokujący w skutkach. Laska olała sprawę, a może nie był jej kot?! Tego nie wiedziała. Poszła przed siebie cofając do przodu beczke z kapustą. Po drodze wywaliła ogórki kiszone z beczki z kapustą. Kwas się wylał na białe spodnie idącego obok Murzyna o żółtej twarzy. Okazało się ze wyżej wymieniony lekarz to ubóstwiany przez
Michael Scofield
Posty: 2154
Rejestracja: 2008-01-27, 18:19
Pewnego szarego dnia za siedmioma lipami i pięcioma bukami oraz jedenastym bagnem szła sobie dziewuszka. Nagle wpadła w różowe krzaki o różowym zapachu i różowych zmysłach też. Cała taka rózowa szopka trwałaby długo gdyby nie fakt, że nagle zrobiło sie bardzo niebiesko co zadziwiło spoglądających z koscielnej wiezy małych grubych krasnoludków. Postanowili oni zeskoczyć na mur wysokosci 66,5 łokcia małej zielonej ropuchy, która prawie wygineła. Dziewuszka zlękła się i wpadła w ogromną dziurę w polnej drodze biegnącej przez jezioro o różowo-niebieskiej wodzie w zielono białe ciapki i plamki co ogromnie wystraszyło nam ową dziewuszkę. Próbowała się wygrzebać, ale noga ugrzęzła jej w trawie także tego. Na "dwunastej" zobaczyła pewnego ciachowego, wysokiego bruneta o imieniu Tomek. Niestety, był gejem. Dziewuszce to nie było w nos. Mimo wszystko wzięła i kopnęła go W JAJA A POTEM zawiozła do lekarza, specjalisty od żeber. Okazało się, że jednak nic się nie da się zrobić się, więc przestała się interesować tym szalonym brunetem. Odwróciła się i zamarła ze strachu. Zobaczyła bowiem swojego wymarzonego zielonego żółwia jedzącego jej kota! Ten niesamowity, a zarazem też bardzo szokujący fakt był dla niej zbyt szokujący w skutkach. Laska olała sprawę, a może nie był jej kot?! Tego nie wiedziała. Poszła przed siebie cofając do przodu beczke z kapustą. Po drodze wywaliła ogórki kiszone z beczki z kapustą. Kwas się wylał na białe spodnie idącego obok Murzyna o żółtej twarzy. Okazało się ze wyżej wymieniony lekarz to ubóstwiany przez jakąś dziewczynę z
Michael Scofield
Pewnego szarego dnia za siedmioma lipami i pięcioma bukami oraz jedenastym bagnem szła sobie dziewuszka. Nagle wpadła w różowe krzaki o różowym zapachu i różowych zmysłach też. Cała taka rózowa szopka trwałaby długo gdyby nie fakt, że nagle zrobiło sie bardzo niebiesko co zadziwiło spoglądających z koscielnej wiezy małych grubych krasnoludków. Postanowili oni zeskoczyć na mur wysokosci 66,5 łokcia małej zielonej ropuchy, która prawie wygineła. Dziewuszka zlękła się i wpadła w ogromną dziurę w polnej drodze biegnącej przez jezioro o różowo-niebieskiej wodzie w zielono białe ciapki i plamki co ogromnie wystraszyło nam ową dziewuszkę. Próbowała się wygrzebać, ale noga ugrzęzła jej w trawie także tego. Na "dwunastej" zobaczyła pewnego ciachowego, wysokiego bruneta o imieniu Tomek. Niestety, był gejem. Dziewuszce to nie było w nos. Mimo wszystko wzięła i kopnęła go W JAJA A POTEM zawiozła do lekarza, specjalisty od żeber. Okazało się, że jednak nic się nie da się zrobić się, więc przestała się interesować tym szalonym brunetem. Odwróciła się i zamarła ze strachu. Zobaczyła bowiem swojego wymarzonego zielonego żółwia jedzącego jej kota! Ten niesamowity, a zarazem też bardzo szokujący fakt był dla niej zbyt szokujący w skutkach. Laska olała sprawę, a może nie był jej kot?! Tego nie wiedziała. Poszła przed siebie cofając do przodu beczke z kapustą. Po drodze wywaliła ogórki kiszone z beczki z kapustą. Kwas się wylał na białe spodnie idącego obok Murzyna o żółtej twarzy. Okazało się ze wyżej wymieniony lekarz to ubóstwiany przez jakąś dziewczynę z Zimbabwe, która z
Michael Scofield
Posty: 2154
Rejestracja: 2008-01-27, 18:19
Pewnego szarego dnia za siedmioma lipami i pięcioma bukami oraz jedenastym bagnem szła sobie dziewuszka. Nagle wpadła w różowe krzaki o różowym zapachu i różowych zmysłach też. Cała taka rózowa szopka trwałaby długo gdyby nie fakt, że nagle zrobiło sie bardzo niebiesko co zadziwiło spoglądających z koscielnej wiezy małych grubych krasnoludków. Postanowili oni zeskoczyć na mur wysokosci 66,5 łokcia małej zielonej ropuchy, która prawie wygineła. Dziewuszka zlękła się i wpadła w ogromną dziurę w polnej drodze biegnącej przez jezioro o różowo-niebieskiej wodzie w zielono białe ciapki i plamki co ogromnie wystraszyło nam ową dziewuszkę. Próbowała się wygrzebać, ale noga ugrzęzła jej w trawie także tego. Na "dwunastej" zobaczyła pewnego ciachowego, wysokiego bruneta o imieniu Tomek. Niestety, był gejem. Dziewuszce to nie było w nos. Mimo wszystko wzięła i kopnęła go W JAJA A POTEM zawiozła do lekarza, specjalisty od żeber. Okazało się, że jednak nic się nie da się zrobić się, więc przestała się interesować tym szalonym brunetem. Odwróciła się i zamarła ze strachu. Zobaczyła bowiem swojego wymarzonego zielonego żółwia jedzącego jej kota! Ten niesamowity, a zarazem też bardzo szokujący fakt był dla niej zbyt szokujący w skutkach. Laska olała sprawę, a może nie był jej kot?! Tego nie wiedziała. Poszła przed siebie cofając do przodu beczke z kapustą. Po drodze wywaliła ogórki kiszone z beczki z kapustą. Kwas się wylał na białe spodnie idącego obok Murzyna o żółtej twarzy. Okazało się ze wyżej wymieniony lekarz to ubóstwiany przez jakąś dziewczynę z Zimbabwe, która z mózgiem o wielkości
Michael Scofield
Pewnego szarego dnia za siedmioma lipami i pięcioma bukami oraz jedenastym bagnem szła sobie dziewuszka. Nagle wpadła w różowe krzaki o różowym zapachu i różowych zmysłach też. Cała taka rózowa szopka trwałaby długo gdyby nie fakt, że nagle zrobiło sie bardzo niebiesko co zadziwiło spoglądających z koscielnej wiezy małych grubych krasnoludków. Postanowili oni zeskoczyć na mur wysokosci 66,5 łokcia małej zielonej ropuchy, która prawie wygineła. Dziewuszka zlękła się i wpadła w ogromną dziurę w polnej drodze biegnącej przez jezioro o różowo-niebieskiej wodzie w zielono białe ciapki i plamki co ogromnie wystraszyło nam ową dziewuszkę. Próbowała się wygrzebać, ale noga ugrzęzła jej w trawie także tego. Na "dwunastej" zobaczyła pewnego ciachowego, wysokiego bruneta o imieniu Tomek. Niestety, był gejem. Dziewuszce to nie było w nos. Mimo wszystko wzięła i kopnęła go W JAJA A POTEM zawiozła do lekarza, specjalisty od żeber. Okazało się, że jednak nic się nie da się zrobić się, więc przestała się interesować tym szalonym brunetem. Odwróciła się i zamarła ze strachu. Zobaczyła bowiem swojego wymarzonego zielonego żółwia jedzącego jej kota! Ten niesamowity, a zarazem też bardzo szokujący fakt był dla niej zbyt szokujący w skutkach. Laska olała sprawę, a może nie był jej kot?! Tego nie wiedziała. Poszła przed siebie cofając do przodu beczke z kapustą. Po drodze wywaliła ogórki kiszone z beczki z kapustą. Kwas się wylał na białe spodnie idącego obok Murzyna o żółtej twarzy. Okazało się ze wyżej wymieniony lekarz to ubóstwiany przez jakąś dziewczynę z Zimbabwe, która z mózgiem o wielkości ucha slonia afrykańskiego
Michael Scofield
Posty: 2154
Rejestracja: 2008-01-27, 18:19
Pewnego szarego dnia za siedmioma lipami i pięcioma bukami oraz jedenastym bagnem szła sobie dziewuszka. Nagle wpadła w różowe krzaki o różowym zapachu i różowych zmysłach też. Cała taka rózowa szopka trwałaby długo gdyby nie fakt, że nagle zrobiło sie bardzo niebiesko co zadziwiło spoglądających z koscielnej wiezy małych grubych krasnoludków. Postanowili oni zeskoczyć na mur wysokosci 66,5 łokcia małej zielonej ropuchy, która prawie wygineła. Dziewuszka zlękła się i wpadła w ogromną dziurę w polnej drodze biegnącej przez jezioro o różowo-niebieskiej wodzie w zielono białe ciapki i plamki co ogromnie wystraszyło nam ową dziewuszkę. Próbowała się wygrzebać, ale noga ugrzęzła jej w trawie także tego. Na "dwunastej" zobaczyła pewnego ciachowego, wysokiego bruneta o imieniu Tomek. Niestety, był gejem. Dziewuszce to nie było w nos. Mimo wszystko wzięła i kopnęła go W JAJA A POTEM zawiozła do lekarza, specjalisty od żeber. Okazało się, że jednak nic się nie da się zrobić się, więc przestała się interesować tym szalonym brunetem. Odwróciła się i zamarła ze strachu. Zobaczyła bowiem swojego wymarzonego zielonego żółwia jedzącego jej kota! Ten niesamowity, a zarazem też bardzo szokujący fakt był dla niej zbyt szokujący w skutkach. Laska olała sprawę, a może nie był jej kot?! Tego nie wiedziała. Poszła przed siebie cofając do przodu beczke z kapustą. Po drodze wywaliła ogórki kiszone z beczki z kapustą. Kwas się wylał na białe spodnie idącego obok Murzyna o żółtej twarzy. Okazało się ze wyżej wymieniony lekarz to ubóstwiany przez jakąś dziewczynę z Zimbabwe, która z mózgiem o wielkości ucha slonia afrykańskiego z amerykańskim rodowodem.
Michael Scofield
Pewnego szarego dnia za siedmioma lipami i pięcioma bukami oraz jedenastym bagnem szła sobie dziewuszka. Nagle wpadła w różowe krzaki o różowym zapachu i różowych zmysłach też. Cała taka rózowa szopka trwałaby długo gdyby nie fakt, że nagle zrobiło sie bardzo niebiesko co zadziwiło spoglądających z koscielnej wiezy małych grubych krasnoludków. Postanowili oni zeskoczyć na mur wysokosci 66,5 łokcia małej zielonej ropuchy, która prawie wygineła. Dziewuszka zlękła się i wpadła w ogromną dziurę w polnej drodze biegnącej przez jezioro o różowo-niebieskiej wodzie w zielono białe ciapki i plamki co ogromnie wystraszyło nam ową dziewuszkę. Próbowała się wygrzebać, ale noga ugrzęzła jej w trawie także tego. Na "dwunastej" zobaczyła pewnego ciachowego, wysokiego bruneta o imieniu Tomek. Niestety, był gejem. Dziewuszce to nie było w nos. Mimo wszystko wzięła i kopnęła go W JAJA A POTEM zawiozła do lekarza, specjalisty od żeber. Okazało się, że jednak nic się nie da się zrobić się, więc przestała się interesować tym szalonym brunetem. Odwróciła się i zamarła ze strachu. Zobaczyła bowiem swojego wymarzonego zielonego żółwia jedzącego jej kota! Ten niesamowity, a zarazem też bardzo szokujący fakt był dla niej zbyt szokujący w skutkach. Laska olała sprawę, a może nie był jej kot?! Tego nie wiedziała. Poszła przed siebie cofając do przodu beczke z kapustą. Po drodze wywaliła ogórki kiszone z beczki z kapustą. Kwas się wylał na białe spodnie idącego obok Murzyna o żółtej twarzy. Okazało się ze wyżej wymieniony lekarz to ubóstwiany przez jakąś dziewczynę z Zimbabwe, która z mózgiem o wielkości ucha slonia afrykańskiego z amerykańskim rodowodem. generalnie zgubiłam się xD
Michael Scofield
Posty: 2154
Rejestracja: 2008-01-27, 18:19
Pewnego szarego dnia za siedmioma lipami i pięcioma bukami oraz jedenastym bagnem szła sobie dziewuszka. Nagle wpadła w różowe krzaki o różowym zapachu i różowych zmysłach też. Cała taka rózowa szopka trwałaby długo gdyby nie fakt, że nagle zrobiło sie bardzo niebiesko co zadziwiło spoglądających z koscielnej wiezy małych grubych krasnoludków. Postanowili oni zeskoczyć na mur wysokosci 66,5 łokcia małej zielonej ropuchy, która prawie wygineła. Dziewuszka zlękła się i wpadła w ogromną dziurę w polnej drodze biegnącej przez jezioro o różowo-niebieskiej wodzie w zielono białe ciapki i plamki co ogromnie wystraszyło nam ową dziewuszkę. Próbowała się wygrzebać, ale noga ugrzęzła jej w trawie także tego. Na "dwunastej" zobaczyła pewnego ciachowego, wysokiego bruneta o imieniu Tomek. Niestety, był gejem. Dziewuszce to nie było w nos. Mimo wszystko wzięła i kopnęła go W JAJA A POTEM zawiozła do lekarza, specjalisty od żeber. Okazało się, że jednak nic się nie da się zrobić się, więc przestała się interesować tym szalonym brunetem. Odwróciła się i zamarła ze strachu. Zobaczyła bowiem swojego wymarzonego zielonego żółwia jedzącego jej kota! Ten niesamowity, a zarazem też bardzo szokujący fakt był dla niej zbyt szokujący w skutkach. Laska olała sprawę, a może nie był jej kot?! Tego nie wiedziała. Poszła przed siebie cofając do przodu beczke z kapustą. Po drodze wywaliła ogórki kiszone z beczki z kapustą. Kwas się wylał na białe spodnie idącego obok Murzyna o żółtej twarzy. Okazało się ze wyżej wymieniony lekarz to ubóstwiany przez jakąś dziewczynę z Zimbabwe, która z mózgiem o wielkości ucha slonia afrykańskiego z amerykańskim rodowodem. generalnie zgubiłam się xD W międzyczasie grano
Michael Scofield
Pewnego szarego dnia za siedmioma lipami i pięcioma bukami oraz jedenastym bagnem szła sobie dziewuszka. Nagle wpadła w różowe krzaki o różowym zapachu i różowych zmysłach też. Cała taka rózowa szopka trwałaby długo gdyby nie fakt, że nagle zrobiło sie bardzo niebiesko co zadziwiło spoglądających z koscielnej wiezy małych grubych krasnoludków. Postanowili oni zeskoczyć na mur wysokosci 66,5 łokcia małej zielonej ropuchy, która prawie wygineła. Dziewuszka zlękła się i wpadła w ogromną dziurę w polnej drodze biegnącej przez jezioro o różowo-niebieskiej wodzie w zielono białe ciapki i plamki co ogromnie wystraszyło nam ową dziewuszkę. Próbowała się wygrzebać, ale noga ugrzęzła jej w trawie także tego. Na "dwunastej" zobaczyła pewnego ciachowego, wysokiego bruneta o imieniu Tomek. Niestety, był gejem. Dziewuszce to nie było w nos. Mimo wszystko wzięła i kopnęła go W JAJA A POTEM zawiozła do lekarza, specjalisty od żeber. Okazało się, że jednak nic się nie da się zrobić się, więc przestała się interesować tym szalonym brunetem. Odwróciła się i zamarła ze strachu. Zobaczyła bowiem swojego wymarzonego zielonego żółwia jedzącego jej kota! Ten niesamowity, a zarazem też bardzo szokujący fakt był dla niej zbyt szokujący w skutkach. Laska olała sprawę, a może nie był jej kot?! Tego nie wiedziała. Poszła przed siebie cofając do przodu beczke z kapustą. Po drodze wywaliła ogórki kiszone z beczki z kapustą. Kwas się wylał na białe spodnie idącego obok Murzyna o żółtej twarzy. Okazało się ze wyżej wymieniony lekarz to ubóstwiany przez jakąś dziewczynę z Zimbabwe, która z mózgiem o wielkości ucha slonia afrykańskiego z amerykańskim rodowodem. generalnie zgubiłam się xD W międzyczasie grano "Bierz co chcesz"
Michael Scofield
Posty: 2154
Rejestracja: 2008-01-27, 18:19
Pewnego szarego dnia za siedmioma lipami i pięcioma bukami oraz jedenastym bagnem szła sobie dziewuszka. Nagle wpadła w różowe krzaki o różowym zapachu i różowych zmysłach też. Cała taka rózowa szopka trwałaby długo gdyby nie fakt, że nagle zrobiło sie bardzo niebiesko co zadziwiło spoglądających z koscielnej wiezy małych grubych krasnoludków. Postanowili oni zeskoczyć na mur wysokosci 66,5 łokcia małej zielonej ropuchy, która prawie wygineła. Dziewuszka zlękła się i wpadła w ogromną dziurę w polnej drodze biegnącej przez jezioro o różowo-niebieskiej wodzie w zielono białe ciapki i plamki co ogromnie wystraszyło nam ową dziewuszkę. Próbowała się wygrzebać, ale noga ugrzęzła jej w trawie także tego. Na "dwunastej" zobaczyła pewnego ciachowego, wysokiego bruneta o imieniu Tomek. Niestety, był gejem. Dziewuszce to nie było w nos. Mimo wszystko wzięła i kopnęła go W JAJA A POTEM zawiozła do lekarza, specjalisty od żeber. Okazało się, że jednak nic się nie da się zrobić się, więc przestała się interesować tym szalonym brunetem. Odwróciła się i zamarła ze strachu. Zobaczyła bowiem swojego wymarzonego zielonego żółwia jedzącego jej kota! Ten niesamowity, a zarazem też bardzo szokujący fakt był dla niej zbyt szokujący w skutkach. Laska olała sprawę, a może nie był jej kot?! Tego nie wiedziała. Poszła przed siebie cofając do przodu beczke z kapustą. Po drodze wywaliła ogórki kiszone z beczki z kapustą. Kwas się wylał na białe spodnie idącego obok Murzyna o żółtej twarzy. Okazało się ze wyżej wymieniony lekarz to ubóstwiany przez jakąś dziewczynę z Zimbabwe, która z mózgiem o wielkości ucha slonia afrykańskiego z amerykańskim rodowodem. generalnie zgubiłam się xD W międzyczasie grano "Bierz co chcesz" oraz podczas gdy
Michael Scofield
Pewnego szarego dnia za siedmioma lipami i pięcioma bukami oraz jedenastym bagnem szła sobie dziewuszka. Nagle wpadła w różowe krzaki o różowym zapachu i różowych zmysłach też. Cała taka rózowa szopka trwałaby długo gdyby nie fakt, że nagle zrobiło sie bardzo niebiesko co zadziwiło spoglądających z koscielnej wiezy małych grubych krasnoludków. Postanowili oni zeskoczyć na mur wysokosci 66,5 łokcia małej zielonej ropuchy, która prawie wygineła. Dziewuszka zlękła się i wpadła w ogromną dziurę w polnej drodze biegnącej przez jezioro o różowo-niebieskiej wodzie w zielono białe ciapki i plamki co ogromnie wystraszyło nam ową dziewuszkę. Próbowała się wygrzebać, ale noga ugrzęzła jej w trawie także tego. Na "dwunastej" zobaczyła pewnego ciachowego, wysokiego bruneta o imieniu Tomek. Niestety, był gejem. Dziewuszce to nie było w nos. Mimo wszystko wzięła i kopnęła go W JAJA A POTEM zawiozła do lekarza, specjalisty od żeber. Okazało się, że jednak nic się nie da się zrobić się, więc przestała się interesować tym szalonym brunetem. Odwróciła się i zamarła ze strachu. Zobaczyła bowiem swojego wymarzonego zielonego żółwia jedzącego jej kota! Ten niesamowity, a zarazem też bardzo szokujący fakt był dla niej zbyt szokujący w skutkach. Laska olała sprawę, a może nie był jej kot?! Tego nie wiedziała. Poszła przed siebie cofając do przodu beczke z kapustą. Po drodze wywaliła ogórki kiszone z beczki z kapustą. Kwas się wylał na białe spodnie idącego obok Murzyna o żółtej twarzy. Okazało się ze wyżej wymieniony lekarz to ubóstwiany przez jakąś dziewczynę z Zimbabwe, która z mózgiem o wielkości ucha slonia afrykańskiego z amerykańskim rodowodem. generalnie zgubiłam się xD W międzyczasie grano "Bierz co chcesz" oraz podczas gdy Shazza macała kolesia
Michael Scofield
Posty: 2154
Rejestracja: 2008-01-27, 18:19
Pewnego szarego dnia za siedmioma lipami i pięcioma bukami oraz jedenastym bagnem szła sobie dziewuszka. Nagle wpadła w różowe krzaki o różowym zapachu i różowych zmysłach też. Cała taka rózowa szopka trwałaby długo gdyby nie fakt, że nagle zrobiło sie bardzo niebiesko co zadziwiło spoglądających z koscielnej wiezy małych grubych krasnoludków. Postanowili oni zeskoczyć na mur wysokosci 66,5 łokcia małej zielonej ropuchy, która prawie wygineła. Dziewuszka zlękła się i wpadła w ogromną dziurę w polnej drodze biegnącej przez jezioro o różowo-niebieskiej wodzie w zielono białe ciapki i plamki co ogromnie wystraszyło nam ową dziewuszkę. Próbowała się wygrzebać, ale noga ugrzęzła jej w trawie także tego. Na "dwunastej" zobaczyła pewnego ciachowego, wysokiego bruneta o imieniu Tomek. Niestety, był gejem. Dziewuszce to nie było w nos. Mimo wszystko wzięła i kopnęła go W JAJA A POTEM zawiozła do lekarza, specjalisty od żeber. Okazało się, że jednak nic się nie da się zrobić się, więc przestała się interesować tym szalonym brunetem. Odwróciła się i zamarła ze strachu. Zobaczyła bowiem swojego wymarzonego zielonego żółwia jedzącego jej kota! Ten niesamowity, a zarazem też bardzo szokujący fakt był dla niej zbyt szokujący w skutkach. Laska olała sprawę, a może nie był jej kot?! Tego nie wiedziała. Poszła przed siebie cofając do przodu beczke z kapustą. Po drodze wywaliła ogórki kiszone z beczki z kapustą. Kwas się wylał na białe spodnie idącego obok Murzyna o żółtej twarzy. Okazało się ze wyżej wymieniony lekarz to ubóstwiany przez jakąś dziewczynę z Zimbabwe, która z mózgiem o wielkości ucha slonia afrykańskiego z amerykańskim rodowodem. generalnie zgubiłam się xD W międzyczasie grano "Bierz co chcesz" oraz podczas gdy Shazza macała kolesia ze zbyt piękną