Michael znów wpada na genialny plan. Tym razem dzięki udawaniu agenta FBI, była żony Mahona zdradza Scofieldowi kilka ciekawych szczegółów, które ten szybko ze sobą kojarzy i sprytnie wykorzystuje. Są to zdecydowanie najlepsze sceny odcinka.
Oprócz tego mamy LJ i Lincolna, którzy wręcz głupio dają się złapać policji. Odcinek dobry, ale szczególnie dzięki pomysłowi Scofielda.
Świeżak
Tweener
Moim zdaniem nawet akcja z pomysłem Scofielda nie była taka dobra, wręcz trochę naciągana. Jakim cudem była żona Mahone'a nie poznała najbardziej poszukiwanego przez niego człowieka? Okulary aż tak zmieniły Michaela?
Nie interesuje się swoim byłym, nie interesuje się kryminalistami.Crane pisze:Jakim cudem była żona Mahone'a nie poznała najbardziej poszukiwanego przez niego człowieka?
To nie ewenement w sferze zainteresowań porzuconej żony
Naciąganiem to moim zdaniem jest to, że ktoś mógł wpaść na taki genialny plan. Do reszty się nie przyczepię.
Sara Tancredi
Posty: 123
Rejestracja: 2009-11-08, 17:48
Świetny pomysł z tym udawaniam przez Michaela agenta FBI, na dodatek głupie złapanie Linca i LJ'a przez policje odcinek bardzo dobry.