Tweener
Posty: 87
Rejestracja: 2007-09-24, 15:29
ja jednak i wogole wiekszosc ludzi chyba (moi znajomi glownie) wolalbym aby umarl na raka... bo tak to jak sie patrzy na tego prison breaka to normalnie sie mozna odciac od rzeczywistosci. Wszystkie ich problemy (np. ta firma) sa takie ktore nas nigdy nie spotkaly, nie ma sie z nimi do czynien ia na co dzien. Gdyby Mike umarl na tego raka to to moglo by byc takie przeslanie jakby. Chodzi o to ze nawet ludzi takich dobrych jak Mike spotyka cierpienie, nie zaleznie od czynow, wygladu, itp
Wlasciwie to nie umiem nazwac tego co mi chodzi teraz po glowie:P jesli ktos nie zrozumie tego co napisalem to sorry:P
Wlasciwie to nie umiem nazwac tego co mi chodzi teraz po glowie:P jesli ktos nie zrozumie tego co napisalem to sorry:P
Tweener
A tam Gadasz glupoty;P Dzieki jego smierci bylo rewelacyjne zakonczenie;d
Świeżak
Posty: 1
Rejestracja: 2009-04-19, 16:55
Zakończenie choć dobre pozostawia wiele niedosytu, a mianowicie: co się stało z ciałem Mika, dlaczego skoro ogłoszono alarm we więzieniu nikt nie pilnował ogrodzenia przez które uciekła Sara, skoro wiedzieli że Mike z bandą planuje wydostanie Sary z więzienia nie obserwowano jej i ich 24h na dobę, co Sara zrobiła z naszyjnikiem od Gretchen, itd., itp. ...
Tweener
Posty: 87
Rejestracja: 2007-09-24, 15:29
no tak, tylko troche jest bez sensu fakt ze Mike zawsze musi byc bohaterem, a moglby umrzec jak normalny czlowiek, bo w koncu po odzyskaniu wolnosci tacy wlasnie mieli byc....A tam Gadasz glupoty;P Dzieki jego smierci bylo rewelacyjne zakonczenie;d
Świeżak
Posty: 18
Rejestracja: 2007-10-24, 15:41
umarł tak jak chcialoby umrzec wielu normalnych ludzi. gdybys wiedzial ze za kilka miesiecy umrzesz, a predzej bedziesz tylko ciezarem dla rodziny to nie wolalbys zginac ratując kogs kogo kochaszklocek1231 pisze:a moglby umrzec jak normalny czlowiek,
ogólnie patrząc to było normalne samobójstwo. idąc po sarę wiedział że ta smieszna karta z kabelkami nei otworzy drzwi i wiedział że juz z teg owięzienia nie wyjdzie
Tweener
Posty: 95
Rejestracja: 2008-09-02, 15:43
mnie ciekawi czemu na slub i wesele nie zaprosili przyjaciol, znajomych poznanych przez 4 serie ?
Tweener
A sie czepiasz szczegółów czemu im rachunki za telefon nie przychodzily albo nigdy nie tankowali samochodow?skotar pisze:mnie ciekawi czemu na slub i wesele nie zaprosili przyjaciol, znajomych poznanych przez 4 serie ?
Tweener
Posty: 95
Rejestracja: 2008-09-02, 15:43
jest roznica pomiedzy takimi szczegolami, a slubem. w koncu to slub najwazniejszy moment zycia. zaprasza sie rodzine, przyjaciol, bliskich.chester0512 pisze:A sie czepiasz szczegółów czemu im rachunki za telefon nie przychodzily albo nigdy nie tankowali samochodow?
Jeśli uważasz ten temat za intrygujący poświęć mu osobny wątek. W tym proszę skupić się na dyskusji o ostatnim odcinku
Fernando Sucre
Posty: 304
Rejestracja: 2008-02-15, 20:13
Oj jak mnie tu dłuuugo nie było...ale nadażyła się okazja do napisania paru słów...
Od początku spodziewałam się takiego zakończenia
Ale nie sądziłam szczerze mówiąc, że je wykorzystają
No cóż, wykorzystali...i może dobrze się stało. Zakończenie tego serialu happy endem nie byłoby w ich stylu, serial "straciłby" swój charakter. Uśmiercenie głównego bohatera to strzał w dziesiątkę, wywołało dużo emocji i napewno pozostanie na dłużej w pamięci...a o to im chyba chodziło ;-)
Do rzeczy...wzruszył mnie oczywiście koniec
Pomysł z wideoprzesłaniem bardzo trafiony...łza mi się w oku zakręciła i to porządnie, wywołała spore emocje. Ale to niestety jedyna scena, która mnie zamurowała. Jak dla mnie za dużo było wszytkiego i co najważniejsze za szybko. Aresztowanie Sary ni z gruszki ni z pietruszki...co to w ogóle miało być?? jej pobyt w więzieniu...żywcem ściągniete z 1 sezonu...analogie postaci itd...nie podobało mi się to...za szybko też wg mnie poszła ucieczka...kilka dni i wszystko było gotowe, panie trochę pobiegały i tyle
sam bohaterski czyn Michael'a też mnie nie zagiął. Z jego mózgiem był w stanie wymyślić coś innego, żeby oboje wyszli z tego calo. W tej scenie podobał mi się jedynie moment kiedy Michael powiedział do Sary, że "pójdzie z nią", też mnie to ścisnęło
Podsumowując...chyba zbędny był ten końcowy dodatek aczkolwiek zależy od gustu, może gdyby nie napakowali tam tych wszystkich wątków z więzieniem, ucieczką byłoby ok...
No cóż...przyznam jednak szczerze, że takiego drugiego serialu długo jeszcze nie bedzie...nie żałuję, że się wciągnełam i że dotrwalam do końca. AMEN! ;-)
Od początku spodziewałam się takiego zakończenia
Do rzeczy...wzruszył mnie oczywiście koniec
Podsumowując...chyba zbędny był ten końcowy dodatek aczkolwiek zależy od gustu, może gdyby nie napakowali tam tych wszystkich wątków z więzieniem, ucieczką byłoby ok...
No cóż...przyznam jednak szczerze, że takiego drugiego serialu długo jeszcze nie bedzie...nie żałuję, że się wciągnełam i że dotrwalam do końca. AMEN! ;-)
Tweener
Przciez juz tyle razy bylo mowione ze podjal decyzje ze chce zginac;p przciez bylo pokazane jego wyniki badan , a wy dalej swoje ze mogl cos innego wymyslec ;] najwyrazniej nie chcial ale i tak zeby nie mahon to by gryzl glebe szybciej i by nie uratowal sary;P
Tweener
Posty: 95
Rejestracja: 2008-09-02, 15:43
gdyby nie mahone to by wyciagnal Sare bez poswiecenia, bo sprzedal ich z tymi kamerami
Tweener
Hmm nie wiem jak on chcial niby ja wydostac w dzien zobacz ze sary nie bylo okolo minuty juz klawisz(owa) wyszedl i zobacz ile ludzi jest w tle i myszlisz ze by sie przedostali przez ten mur?skotar pisze:gdyby nie mahone to by wyciagnal Sare bez poswiecenia, bo sprzedal ich z tymi kamerami
John Abruzzi
Tak przynajmniej umarł bez cierpienia w jednej chwili, nawet na pewno by nie wiedział kiedy, a gdyby męczył się z chorobą... wydaje mi się, że takie rozwiązanie jakie wybrał było dla niego lepsze. Niestety tylko dla niego, bo dla wszystkich innych nie za bardzo, byli już przygotowani na to, że wszyscy będą wolni, że gdzieś wyjadą i będą żyli długo i szczęśliwie.
Świeżak
Posty: 6
Rejestracja: 2008-02-16, 10:02
Co by nie mówiąc (ganiąc twórców za ten ostatni odcinek) Prison Break w moim sercu (na pewno nie tylko moim) pozostanie na zawsze. Powiem szczerze, że rzadko oglądam jakiekolwiek filmy, ale ten serial wciagnal mnie zupełnie.
Ostatni odcinek był na prawdę dobry. Na pewno to, ze niektórzy mówią, że wiało nudą było przyzwyczajeniem do 45 min odcinków.
Chyle nisko czoło przed twórcami serialu
Mam nadzieje, że to nie ostatni serial w ich wykonaniu.
Pozdrowienia dla widzów serialu.
Ostatni odcinek był na prawdę dobry. Na pewno to, ze niektórzy mówią, że wiało nudą było przyzwyczajeniem do 45 min odcinków.
Chyle nisko czoło przed twórcami serialu
Pozdrowienia dla widzów serialu.
Świeżak
Posty: 5
Rejestracja: 2009-05-22, 13:47
tomek0123, Pewnie będzie coś nowego od nich, ale wątpie, że bedzie równie dobre jak pb
Świeżak
Posty: 6
Rejestracja: 2008-02-16, 10:02
Kto wie 
John Abruzzi
Właśnie, to ostatnie przesłanie, które wypowiedział Michael, ale już nie osobiście, tylko za pomocą medium jakim jest telewizja jak najbardziej mi odpowiadało, można nawet powiedzieć, że to było takie nawiązanie do drugiego sezonu, kiedy Michael także wypowiedział się w telewizji, dzięki czemu przekazał Sarze jakąś tam ukrytą wiadomość (już w ogóle nie pamiętam jak to tam było). W ogóle w tych ostatnich dwóch odcinkach było bardzo dużo nawiązań do przeszłości serialu, ale takie coś mi się bardzo podobało, chcieli pokazać, że jednak szacunek do początków PB jednak jeszcze u nich pozostał.
Świeżak
Posty: 1
Rejestracja: 2008-01-12, 19:09
własnie widac jak ogladaliscie film .. jak byscie ogladali z głowa to moze zrozumielibyscie ze Sara i społka uciekli do Kostaryki a nie do Panamy czy jakiegos Meksyku
to tak na przyszłosc .
A pozatym ja bym mogł ogladac wszystkie odcinki jakie by zrobili bez wzgledu czy one były fajne czy nie zeby tylko byli w nim Ci aktorzy , a epilog był bardzo fajny jak cały Prison Break .
I nie łudzmy sie ze bedzie kolejny sezon Priosn Breaka bo nie bedzie juz zakonczyli produkcje , pisza rozne artykuły ze to koniec . Co bedzie z aktorami czy znajda jakas nowa prace ( role ) wiec juz nie bedzie nastepnego sezonu a szkoda bo mogłbym ogladac Prison Break tak jak babcie "Mode na sukces" ( znaczy sie tyle odcinkow)
A pozatym ja bym mogł ogladac wszystkie odcinki jakie by zrobili bez wzgledu czy one były fajne czy nie zeby tylko byli w nim Ci aktorzy , a epilog był bardzo fajny jak cały Prison Break .
I nie łudzmy sie ze bedzie kolejny sezon Priosn Breaka bo nie bedzie juz zakonczyli produkcje , pisza rozne artykuły ze to koniec . Co bedzie z aktorami czy znajda jakas nowa prace ( role ) wiec juz nie bedzie nastepnego sezonu a szkoda bo mogłbym ogladac Prison Break tak jak babcie "Mode na sukces" ( znaczy sie tyle odcinkow)
Świeżak
maciek_18:
a skad wykombinowałeś, ze oni na Kostaryke uciekli?
chłopie ostro pojechałeś
co do mody na sukces w sumie ponad 100 odcinków PB obejżeliśmy
jeszcze z 500 mogliby wyreżyserować
a skad wykombinowałeś, ze oni na Kostaryke uciekli?
chłopie ostro pojechałeś
co do mody na sukces w sumie ponad 100 odcinków PB obejżeliśmy
jeszcze z 500 mogliby wyreżyserować
Świeżak
Prawdopodobnie stąd, ze Sucre mowił do Sary, że nie zdążył jej przelać kasy na konto w Kostaryce... Gdybyś uważnie oglądał to byś wiedział skąd mógł to wykombinować.. ;] Możliwe, że tak było właśniemike8686 pisze:a skad wykombinowałeś, ze oni na Kostaryke uciekli?
chłopie ostro pojechałeś
Świeżak
Posty: 3
Rejestracja: 2009-04-24, 07:43
Nie podobały mi się te 2 ostatnie odcinki jak dla mnie to mogło sięskończyć na 22 odcinku ;/
: )
: )
Sara Tancredi
miało być tak pięknie, weselicho się rozkręcało a tu musieli wpaśc gliniarze... no nieźle Sara
trafiła do więzienia, i już na początku mogła zostać otruta, nieźle mike to wymyślił z
tym łabędziem, hmm jednak ten agent potem i tak wyczail te luki w kamerach...potem
się okazało że to Mahone go wsypał..ahhah T Bag się znowu przydal ekipie
a Gretchen uratowała
tylek Sarze, Mahonowi zmiękło serce i jednak pomógł mikewi wykiwać federalnych, Morgan też
się bardzo ładnie zachowała przy tek akcji przed kapliczką, Mike poświęcił życie,
jednak i tak już miał wyrok postaci raka więc miał ułatwioną sprawę, no i koniec Prisona...
Przynajmniej oficjalnie bo będzie jeszcze leciał na Polsacie więc na pewno jeszcze się
oglądnie
trafiła do więzienia, i już na początku mogła zostać otruta, nieźle mike to wymyślił z
tym łabędziem, hmm jednak ten agent potem i tak wyczail te luki w kamerach...potem
się okazało że to Mahone go wsypał..ahhah T Bag się znowu przydal ekipie
tylek Sarze, Mahonowi zmiękło serce i jednak pomógł mikewi wykiwać federalnych, Morgan też
się bardzo ładnie zachowała przy tek akcji przed kapliczką, Mike poświęcił życie,
jednak i tak już miał wyrok postaci raka więc miał ułatwioną sprawę, no i koniec Prisona...
Przynajmniej oficjalnie bo będzie jeszcze leciał na Polsacie więc na pewno jeszcze się
oglądnie
Świeżak
Posty: 12
Rejestracja: 2010-03-22, 15:05
Płakałem jakby umar ktoś najblliższy z rodziny. Bardzo sie z żyłem z bohaterami przez te IV sezony, a tu nagle uśmiercenie głównego bohatera . Naprawde kto oglądał PB przez całe IV sezony, w ostatniej scenie sie wzruszy..
Pozdrawiam .
Pozdrawiam .
Świeżak
Posty: 17
Rejestracja: 2010-03-14, 12:52
Zgadzam się nawet mnie ta scena ugieła xD ale nie płakałem 