Świeżak
Posty: 18
Rejestracja: 2007-10-24, 15:41
Świeżak
Re: 4x22 Killing Your Number

Post autor: netmagia »

Lucas_21 pisze:Co do śmierci Chirstiny to nie można powiedzieć, że umarła, bo przecież widać było jak ruszała palcami, a to już coś jeśli chodzi o nią :)
palcami ruszała po wybuchu. potem w tym warsztacie przeciez sara ją ukatrupiła :->
Świeżak
Posty: 10
Rejestracja: 2008-09-24, 18:29
Świeżak
Re: 4x22 Killing Your Number

Post autor: kams1991 »

PIOSENKA TO:
spiritualized - lay it down slow

nigdzie nie moge jej sciagnac :/ jesli by ktos ja mial na dysku juz to prosze o kontakt na gg 1421397 podałem tytul a ty odwdziecz sie plikiem :)

posluchac mozna tutaj

Kod: Zaznacz cały

http://www.imeem.com/people/SqWnAFQ/music/eIPRidJe/spiritualized-lay-it-down-slow/
Świeżak
Posty: 14
Rejestracja: 2008-07-22, 22:01
Lokalizacja: Krasne/Rzeszów
Świeżak
Re: 4x22 Killing Your Number

Post autor: Kokon303 »

zdziwiłem się że t-bag będzie jeszcze grał w końcowych odcinkach :-> ciekawe czy i jak zwieje z więźienia...... :roll:
Świeżak
Posty: 10
Rejestracja: 2008-09-24, 18:29
Świeżak
Re: 4x22 Killing Your Number

Post autor: kams1991 »

skoro po 4 latach jest pokazany w wiezeniu to chyba raczej nie... :]
te odcinki beda chyba w czasie skonczenia akcji do 4lat...
Lincoln Burrows
Posty: 443
Rejestracja: 2007-10-01, 16:50
Lincoln Burrows
Re: 4x22 Killing Your Number

Post autor: Nero »

Ciekawe losy bohaterów zostały ukazane w ostatnim odcinku.
Generał - w sumie nic dziwnego, ale szkoda mi go było, jak na tym krześle siedział...
T-Bag trafił tam, gdzie jego miejsce. W Fox River. Akcja z książeczką była fajna.
Michael również trafił tam, gdzie jego miejsce :P
Selfa mi bardzo szkoda. Po tym wylewie, czy cokolwiek to było został sparaliżowany i dostał choroby umysłowej - tak to wyglądało... Ale jak obejrzę Domowy Front to szybko to pójdzie w niepamięć :P
Tweener
Posty: 95
Rejestracja: 2008-09-02, 15:43
Tweener
Re: 4x22 Killing Your Number

Post autor: skotar »

CzesioSiano bo w tych dwuch odcinkach beda pokazane losy przed smiercia Scofielda.


Zakonczenie dobre, ale wolalbym bardziej jak w 3 serii. Czyli krotkie urywki losow bohaterow pokazywane na przemian. I szkoda ze usmiercili Michaela.

Smieszna byla scena jak Teddy juz sie cieszyl, ze bedzie wolny, a tu zonk. Dobrze mu tak.

General i Cristina - dobrze skonczyli.
C-Note - dziwny powrot do serialu, niewiadomo kiedy nauczyl sie zabijac :)
Alex - nie wiem jak mogli polaczyc go z Lang, lepiej zeby sam byl
Sucre - fajnie mu sie ulozylo, do konca nie chcial wysypac kumpli
Kellerman - ale sie facet ustawil, ciekawe tylko jak nagle ze skazanca wysoko ustawionym gosciem
Self - szkoda troche ze spotkalo go to co jego zone (martwa)
T-Bag - znow bedzie rzadzil w pierdlu
Linc - szczesliwy z synem i Sofia
Mike - szkoda ze zginal, chwala mu za to co zrobil w tym serialu

szkoda, ze nie pokazali LJ i Maricruz :( :(

PS. Ciekawe jak Scofield moze sie w dodatkowych odcinkach ozenic z Sara, skoro ma juz zone :) ?
Świeżak
Posty: 49
Rejestracja: 2007-10-11, 17:00
Świeżak
Re: 4x22 Killing Your Number

Post autor: yester »

Tamta żona była tylko dla papierka w serialu nie zadbali o takie byle jakie szczegóły, strasznie mnie zdołowała śmierć Michaela, właśnie to mi się nie podobało w zakończeniu, mógł żyć no ludzie, przecież firma go niby uleczyła, mógł sobie żyć i tyle a nie.... nie zasłużył na to.....
Świeżak
Posty: 2
Rejestracja: 2009-05-16, 21:28
Świeżak
Dziękuję za odpowiedzi ;) pozdrawiam wszystkich fanów PB ;)) w wakacje czeka mnie replay wszystkiego ;D
Świeżak
Posty: 10
Rejestracja: 2008-09-24, 18:29
Świeżak
Re: 4x22 Killing Your Number

Post autor: kams1991 »

masakra ja sie czuje jak by mi ktos z rodziny zmarł :(
Świeżak
Posty: 28
Rejestracja: 2008-12-08, 09:05
Lokalizacja: Polandia
Świeżak
Re: 4x22 Killing Your Number

Post autor: Naku »

Ahhh....bardzo wzruszający koniec (właśnie jestem świeżo po 4x22) , zryczałam się jak bóbr :lol: ;-) Utwór kończący odcinek - boski.

Coś więcej napiszę jak ochłonę...
Świeżak
Posty: 2
Rejestracja: 2009-04-26, 09:49
Świeżak
skotar pisze: C-Note - dziwny powrot do serialu, niewiadomo kiedy nauczyl sie zabijac :)
Przecież C-Note to były komandos czy tam żołnierz - potrafił dobrze zabijać.

EDIT: SKąd można będzie pobrać dodatkowe odcinki ? Jeżeli jest taki dział na forum to poprosze link, ogólnie link prosze. Z góry dzięki.
C-Note
Posty: 210
Rejestracja: 2008-01-14, 18:57
Lokalizacja: Racoon City
C-Note
Re: 4x22 Killing Your Number

Post autor: Serdziu »

4 serie, przez które Mike główny bohater zaskakiwał nas swoim intelektem i co by damska część fanek powiedziała urokiem, odcięli mu dwa palce u nogi, krwią mazał idealne linie na ścianie w izolatce, zrobili mu operacje mózgu co ciekawe bez wygolenia mu głowy, przeszedł przez te 4 sezony dosłownie przez wszystko i zamiast dożyć po tym wszystkim sześćdziesiątki razem z Sarą i w ogóle to umiera cztery lata po tym wszystkim :-? no normalnie nie wiem co powiedzieć, już pomijam fakt ze tak w tym serialu dziwnie wygląda "happy end" i ze tak po prostu sie to wszystko skończyło ze zginął :-| no nie wiem nie wiem brak mi słów idę se chyba kielona strzelić

[ Dodano: 2009-05-16, 22:53 ]
a poza tym jak o lj walka trwała przez cały 3 sezon to od tej pory go ani razu nie pokazali, nawet "happy endzie" (happy end w prison break to dziwne) :mrgreen:
Tweener
Posty: 91
Rejestracja: 2008-05-19, 21:02
Tweener
Re: 4x22 Killing Your Number

Post autor: damian1 »

nie ma to jak smutne zakończenie, nawet bardzo smutne :-/
Świeżak
Posty: 10
Rejestracja: 2008-09-24, 18:29
Świeżak
Re: 4x22 Killing Your Number

Post autor: kams1991 »

nie pozyl 4lata bo wczesniej zmarł :) mi sie wydaje ze zmarł wczesniej niz sara urodziła syna poniewaz dali mu na imie Michael :) mysle ze zmarl przed urodzeniem...
John Abruzzi
Posty: 616
Rejestracja: 2008-03-16, 11:36
Lokalizacja: Modła
John Abruzzi
No i przyszedł czas także i na moją wypowiedź na temat ostatniego odcinka serialu (nie liczę tych dodatkowych).

Szczerze cały odcinek wyobrażałem sobie zupełnie inaczej, co nie znaczy że ten mi się nie podobał. Normalnie myślałem, że nie uda im się zakończyć tych wszystkich wątków w tym odcinku, ale się myliłem. Pochwała należy się za to, że nie wymyślili dla nas czegoś naciąganego. Jestem nawet w stanie powiedzieć, że to był najmniej naciągany odcinek w tej serii (nie licząc momentu jak Michael celował w matkę). Do samego końca nie byłem pewny jak się to wszystko zakończy.
Wcześniej już ktoś napisał, że odcinkowi należy się plus za to, że jest dużo strzelanin. No cóż, ta osoba ma zupełnie inne podejście do tej sprawy niż ja. Dla mnie same strzelaniny są na ogół minusem, ale akurat w tym odcinku mi nie przeszkadzały, byłem na takie rozwiązanie już przygotowany.
Byłem pewny, że na koniec Michael zniszczy Scyllę, a tu się okazało, że oddał ją Kellermanowi, niezłe zaskoczenie.
O właśnie, nie napisałem jeszcze o powrocie Kellermana. Chociaż wiedziałem o tym, że powróci już dawno, nie spodziewałem się, że odegra on taką ważną rolę. Myślałem, że tylko pomoże troszkę naszym bohaterom, a tu się okazało, że to on zapewni im wszystkim uniewinnienie. Bardzo dobre rozwiązanie i co najważniejsze przemyślane..

Hmm... cztery lata oglądania i koniec. W końcówce odcinka emocje na prawdę dawały o sobie znać, chociaż akcji nie było dużo. To wszystko za sprawą tego, że nie było jeszcze serialu, którego oglądałbym tak długo. Michael i spółka stali się już dla mnie swego rodzaju znajomymi, nawet przez te ostatnio nudnawe odcinki chciało mi się ich oglądać.
Zakończenie muszę przyznać, że genialne!

Brawa, także za część odcinka po napisie "Cztery lata później".
Mahone nie z Pam- zaskoczenie, ale można było się tego spodziewać.
C-Note, Sucre - tutaj dowiedzieliśmy się mało o ich przyszłości, ale dało się wywnioskować, że są szczęśliwi, to chyba dobrze.
Lincoln i Sofia- także razem, także dobre rozwiązanie.
No i co najważniejsze Sara i Michael, niestety tylko młody Michael, z mężem niestety życia za długiego sobie nie ułożyła. Pamiętam jak kiedyś pisałem, że chciałbym aby Michael umarł, że to byłoby bardzo oryginalne zakończenie, jednak po obejrzeniu tego odcinka zmieniłem zdanie, jemu po prostu należało się życie i to nawet najdłuższe z nich wszystkich. Umarł chyba przez tego raka, bo już wcześniej było widać, że przykładał sobie chusteczkę do nosa, choroba już wtedy chyba dawała o sobie znać.

Odcinek chociaż miał mniej akcji niż poprzedni, chociaż można powiedzieć, że był troszkę nudniejszy uważam za dużo bardziej udany niż tamten, a to głównie dzięki takiemu genialnemu zakończeni, jakiego szczerze się nie spodziewałem.
Teraz mogę już to powiedzieć: PB to najlepszy serial jaki kiedykolwiek powstał i chyba na razie nie zapowiada się aby powstał równie ciekawy. Każda postać była tu na swój sposób oryginalna, bardzo ciekawie napisana i mimo, że wcześniej narzekałem, że czwarty sezon w ogóle powstał, teraz jestem z tego powodu bardzo szczęśliwi i wdzięczny twórcom.
Jeżeli, któryś z naszych użytkowników uważa, że nie warto siadać to oglądania ostatnich odcinków bo na pewno będą nudne, mówię: Zmieńcie zdanie i obejrzyjcie serial do końca, na prawdę warto, chociaż dla takiego zakończenia.

Ale się rozpisałem, prawie esej powstał :mrgreen: , ale nie żałuje, w końcu skończyło się coś co zajęło 4 lata mojego życia. Na pewno warto było poświęcić tyle czasu na oglądanie tego świetnego serialu.

4x22 Klling Your Number 10/10 (na prawdę się należy!)
Polecam!
Świeżak
Posty: 27
Rejestracja: 2008-09-26, 20:02
Lokalizacja: Z Sony
Świeżak
Co to miało byc!???? Japierdziele :(

Zakończenie z klasą!

Ale kurde... czemu Michael.. wszyskim dupy uratował.. wszystko planołwa. 4 sezony przetrwał :( a to na koniec :(
Świeżak
Posty: 10
Rejestracja: 2008-09-24, 18:29
Świeżak
Re: 4x22 Killing Your Number

Post autor: kams1991 »

widok generała na krześle - bezcenny ;)
Świeżak
Posty: 11
Rejestracja: 2007-09-25, 14:11
Świeżak
Re: 4x22 Killing Your Number

Post autor: FATIL_pl »

link do piosenki która zagrała rolę w zakończeniu...

Kod: Zaznacz cały

http://odsiebie.com/pobierz/2885188---56dc.html
Świeżak
Posty: 46
Rejestracja: 2008-12-03, 16:37
Lokalizacja: Chicago
Świeżak
Re: 4x22 Killing Your Number

Post autor: mike8686 »

Po obejrzeniu filmu do końca, miałem potrzebę wejścia tutaj i podzielenia sie z Wami swoja opinią na temat całego PB i w ogóle.
kams1991 pisze:masakra ja sie czuje jak by mi ktos z rodziny zmarł :(
Dobrze powiedziane :-D

z całą pewnością nie ty jeden, w końcu zżyliśmy sie z nim przez te 4 lata. :567:

Wrażenia po filmie:
Genialne zakończenie. Nikt z nas nawet by nie pomyślał, że w taki sposób można to zakończyć. Każdy spodziewał się happy endu. W sumie to nawet był. Każdy znalazł dla siebie miejsce T-bag poszedł do celi, Kranz na krzesło, tylko Misiek, który się najwięcej głową napracował skończył tak okropnie, aczkolwiek stał się tym samym legendą. Zauważcie, że historia każdego bohatera została opowiedziana do samego końca, z wyjatkiem Mika, gdzie możemy jedynie przypuszczać, iż zmarł w wyniku nieudanej operacji, aczkolwiek nie zostało to dopowiedziane. <zdecydowanie na plus>
W filmie podobał mi sie geniusz scenarzystów -> najpierw sama idea stworzenia tak nietypowego serialu, brat brata wyciąga z celi itd. Cały pierwszy sezon trzymał w napięciu, każdy niemal odcinek! Trzeba przynać, że zakończenie było takie same - dopracowane co do detala. Myślę, że dzięki temu każdy z nas, nawet Ci co czasem bardziej marudzili od reszty, mówili jakoby serial "zszedł na psy", przyznają, iż to był najlepszy serial jaki kiedykolwiek widzieli! Na tym polega kunszt tego dzieła :-)

Ja co prawda nie jestem na Naszym forum od początku jego istnienia - jeszcze rok temu jak byście mnie zapytali jak się ściąga film z netu nie odpowiedziałbym, ale czego sie nie robi na potrzeby PB. :-D Nawet jezyk podszkoliłem od oglądania w orginale, bo z początku nawet nie umiałem napisów odtworzyć w filmie <i leciało przewijanie w istotnych momentach po kilka razy 8-) > . W każdym razie przyłączyłem sie od czwartego sezonu i już zostałem. zal mi jest, że serial sie skończył, ale musiał kiedyś w końcu 8-)
Na pewno będzie mi brakowało tych dni, kiedy z zapartym tchem właczałem z wypiekami na twarzy kolejne odcinki świeżo umieszczone w internecie. Rano pobudka, jeszcze rozespany ale już przy kompie, żeby poszukać najnowszego torrenta, szybko go wgrać i obejrzeć.
Wierzycie, że będzie drugi taki serial? Ja nie :-/

Moja kolejność wg rangi sezonów?
1, 4, 2, 3.
1 majstersztyk
4 na drugiej pozycji zwłaszcza przez zakończenie :-D bo tak to pozostawiała sporo do życzenia :P
2 była niezła, ale przyciemniała ją 1-sza część, brakowało niejako polotu.
3 niedopracowana zupełnie i pisana na szybko -> strajk scenarzystów, zdecydowanie odbiło się to na niekorzyść serialu, ale myślę sobie, że i nieobecność Sary znacznie wpłynęła na niecheć do tej serii.

Uważam, że niezłym pomysłem było dodanie do serialu dwóch dodatkowych odcinków, które szczegółowo nam wszystko wyjaśnią. <swoja drogą muszę w końcu obejrzeć prolog do trzeciej i czwartej części, bo póki tego nie zrobię, nie bede mógł powiedzieć, że obejrzałem serial do końca!>
Moim skromnym zdaniem serial powinien się skończyć w tym miejscu, na dzisiejszym odcinku.<te dwa dodatkowe odcinki mogą być, ale nie muszą - w końcu i tak wiemy jak sie wszystko potoczyło, chociaż czułem niedosyt nie widząc LJ i Grethen>. Mówię tak dla dobra serialu, bo skoro nie ma Michaela, to nie bedzie już ten sam film i nie ma sensu tego dalej ciągnąć. Nie myślałem, że nastąpi kiedyś moment, że nie bedę chciał oglądać kolejnej serii. Zawsze pragnąłem, żeby powstała seria piąta, dziesiąta, a nawet piećdziesiata <o ile do tego czasu dożyjemy wraz z bohaterami>, aczkolwiek zdecydowanie, jeżeli to ma być najlepszy serial wszechczasów, to tu jest jego koniec... gdzie nie ma Michaela. 8-)

Powiem Wam jedno, tylko to co powiem wcale nie oznacza, że już tu więcej nie zajżę, a może właśnie wręcz przeciwnie, będę wchodził częściej i wspominał dawne czasy i dzielił się wrażeniami z obejrzenia wnikliwie kolejny raz wszystkich czterech serii.
Oni tam w Ameryce stworzyli jedną wielką historię kinematograficzną, a my tutaj w "Szarej Polsce" swoją własną na tym forum. Dlatego też podziękowania w tej chwili dla wszystkich którzy na tej stronie wnieśli kawałek siebie, poświecając swój czas na to by nieść "gorące informacje" innym. Dla pomysłodawcy tejże strony, dla administratorów, sponsorów, Vipów i zwykłych użytkowników. Wszyscy Jesteście WIELCY,nie mniej niż nasz słodki
MICHAEL J. SCOFIELD.
Tweener
Posty: 65
Rejestracja: 2008-12-08, 00:06
Lokalizacja: PL
Tweener
http://www.youtube.com/watch?v=B2xWbWBk ... r_embedded - polecam tu zajzec ;) fajny filmik o koncu PB z michaelem
Świeżak
Posty: 16
Rejestracja: 2007-09-09, 22:29
Świeżak
Re: 4x22 Killing Your Number

Post autor: aries »

Muszę przyznać,ze koncówka pozytywnie mnie zaskoczyła :-) Bardzo dobrze ,ze nie zrobili z tego happy endu bo by przesłodzili a tak pokazali klase.No cóz Michael wszystkim pomogł ale Smierć żadnej z pozostałych postaci nie była by bardziej wymowna. Naprawde udało się im zakończyć serial.
Świeżak
Posty: 1
Rejestracja: 2008-12-16, 14:30
Świeżak
Re: 4x22 Killing Your Number

Post autor: scooti »

kams1991 pisze:masakra ja sie czuje jak by mi ktos z rodziny zmarł :(

Ja się poryczałam. :( ale te cztery lata, to jakby właśnie ktoś bliski mi umarł :(
Świeżak
Posty: 3
Rejestracja: 2008-11-11, 09:03
Świeżak
Re: 4x22 Killing Your Number

Post autor: abit »

troche szkoda ze sie skonczyl no bo co teraz bedzie ? ja narazie nie potrafie sobie wyobrazic ze nie sciagne jzu zadnego odcinka :P
Świeżak
Posty: 1
Rejestracja: 2009-04-18, 23:22
Świeżak
Re: 4x22 Killing Your Number

Post autor: whytkkl »

Wiec tak:

Nie pasi mi tutaj ten dzieciak Michaela - ma minimum z 5 lub nawet 6 lat. Sarah byla
w ciazy, pokazuja sceny 4 lata pozniej, wiec ciekaw jestem jak chlopak mogl tak
wyrosnac.. Reklama "Łaciate"?
Nie klasyczny koniec z Michaelem czyli happy-end z malym dramatem czyli to co
jest w terazniejszych nowych serialach - podoba sie to.
Brak LJ'a. Dziwne, ze tak by sie odplacal swojemu wujkowi po tym wszystkim co zrobil i
nie pokazal sie na koncu..
5) Scofield bedac inzynierem budownictwa/architektem rozkladal sobie kilka razy w serialu Scylle na rozne czesci, przemienial, zamienial, chowal, podkladal jakies bomby zaprogramowane na ilestam sekund (nie byl elektronikiem, nie mial sprzetu, a programowal). Skad w jakims warsztacie w ostatnich odcinkach zdobyl podobny podzespol jaki byl w Scylli, o takim samym ksztalcie.
Geniusz to Ty nie jestes. Wyciagnal to wczesniej, i ot co mial to w kieszonce..
4) zbyt wiele osob posiadalo teczke, za pomoca ktorej mozna odczytac Scylle
Teczke mialy osoby zaufane dzialajace w Firmie. By odczytac Scylle, wszystkie teczki
musialy byc w jednym miejscu, wiec logiczne jest to, ze bylo to trudne.
6) choroba Scofielda, ktora niby wrocila i zabila - skoro lekarze generala przeprowadzili druga taka operacje (pierwsza byla dokonana na jego matce, po ktorej Scofield to odziedziczyl i matka jakos zyla)
Bylo mowione, ze ma to samo po matce - pozatym taka operacja nie znaczyla
absolutnego bezpowrotu choroby, tylko ja usmierzyla. Bylo to widac gdy Michael byl
na plazy z Sarah i z nosa mu krew pociekla - byl to znak jako iz choroba wrocila..

Pozatym, szkoda mi Selfa. T-bag jest tam gdzie powinien.
Ogolnie 9/10 za caly serial.
Świeżak
Posty: 17
Rejestracja: 2008-09-02, 09:31
Świeżak
:( płakaaaaaaac mi sie chce:( smutno mi i nie zasne;(

no dobra, do rzeczy:

nie moge uwierzyc ze to juz koniec, ja chce kolejnych 150 sezonow, chce dalej caly tydzien czekac na wtorek/srode a teraz piatek/sobote zeby ogladac prisona:( kocham ten serial, myslalem ze nigdy nic nie przebije mojego ukochanego the X files.. ale prison >>>>> all
moim zdaniem, strasznie Z**BALI ze smiercia michaela.... spoko, jest zaskoczenie, pozostanie wrazenie, zakonczenie oryginalne... ale k***a jak tak mozna :( bez sesnu, tyle wszyscy przeszli i po co.... zeby i tak usmiercic majkela? kurcze a tak chcialem zobaczyc majkela, sare i ich dziecko, linca z sofia, wsyzscy razem usmiechnieci i szczesliwi... a tu takie cos, jest mi smutno i zle:( nie podoba mi sie to zakonczenie (pewnie niektorym tak), za bardzo sie przywiazalem do wszystkich postaci:( a gdy byla scena z sara i majkelem jr i powiedziala ze "pojdziemy zobaczyc sie z tata" to ja juz wiedzialem ze ida na grob, ale wierzyc mi sie nie chcialo:( no po prostu kurcze, straszny czuje niedosyt (ktory i tak bym czul, ale gdyby majkel zyl to moze mniejszy)

krotko podsumuje: sam juz nie wiem co napisac, kocham PB, ale smierc majkela to ogromy blad moim zdaniem, gdyby zakonczenie bylo szczesliwe wszyscy mysle czuliby sie lepiej, pozdrawiam
ODPOWIEDZ

Wróć do „Sezon IV”