John Abruzzi
Co sądzicie o teleturniejach, które można sobie pooglądać bardzo często w telewizji? A może ktoś z was kiedyś uczestniczył w czymś takim?
Czasami lubię sobie takie coś pooglądać po prostu z nudów. Bardzo lubię "Familiade", "Milionerów" i jeszcze wiele innych. Nigdy w żadnym nie uczestniczyłem i chyba nawet bym nie chciał.
Czasami można oczywiście też pośmiać się z wpadek uczestników. Nigdy nie zapomnę jednego odcinka familiady:
Prowadzący: Ważne święto w grudniu?
Uczestnik: Wielkanoc
Po prostu nie wyobrażacie sobie jak mi się wtedy chciało śmiać. Trzeba przyznać, że koleś zrobił trochę z siebie debila.
Wypowiadajcie się także na ten temat.
Czasami lubię sobie takie coś pooglądać po prostu z nudów. Bardzo lubię "Familiade", "Milionerów" i jeszcze wiele innych. Nigdy w żadnym nie uczestniczyłem i chyba nawet bym nie chciał.
Czasami można oczywiście też pośmiać się z wpadek uczestników. Nigdy nie zapomnę jednego odcinka familiady:
Prowadzący: Ważne święto w grudniu?
Uczestnik: Wielkanoc
Po prostu nie wyobrażacie sobie jak mi się wtedy chciało śmiać. Trzeba przyznać, że koleś zrobił trochę z siebie debila.
Wypowiadajcie się także na ten temat.
Michael Scofield
Hehe... Milionerzy mnie troche draznia, bo to wszystko zbyt dlugo trwa... Ale lubie bardzo Jednego z dziesieciu. Gra sprawnie przebiega, sympatyczny prowadzacy. I jeszcze (prosze sie nie smiac!) lubie se obejrzec Jaka to melodie
. Odcinki specjalne sa irytujace, ale te "codzienne" moga byc. Mozna czasem wychaczyc jakis oldskulowy numer 
Co do familiady, to nie wiedze w tym nic fajnego
. Karol opowiadajacy zarty... ehehehe. Babcia z dzaidekiem pilnie sledza kazdy odcinke
. Wczoraj sie zalapalam i rozwalil mnie koles ktory byl w finale"
Karol: "Cos ptasiego"
Uczestnik: "Kupka"
Moj brat i jego kumple jako iz szukaja jakiegos zrodla dochodu zglosili sie, dostali odpiwiedz i czekaja na eliminacje
Co do familiady, to nie wiedze w tym nic fajnego
Karol: "Cos ptasiego"
Uczestnik: "Kupka"
Moj brat i jego kumple jako iz szukaja jakiegos zrodla dochodu zglosili sie, dostali odpiwiedz i czekaja na eliminacje
Lincoln Burrows
Posty: 443
Rejestracja: 2007-10-01, 16:50
Lubię oglądać teleturnieje,ale te normalniejsze, tj. Milionerzy, Kłamczuch(chyba tak się to nazywa), Familiadę i swojego czasu Eureko ja to wiem. Koło Fortunyu też jest spoko. Jednak szczerze nienawidzę rzeczy typu "Czy dorównasz 5-klasiście" ponieważ od tego czegoś okropnie jedzie ustawieniem wszystkiego przed programem i zero rywalizacji.

Kolesie w finale razem zdobyli tylko 50 pkt
Miałem okazję oglądać ten odcinekKarol: "Cos ptasiego"
Uczestnik: "Kupka"![]()
Kolesie w finale razem zdobyli tylko 50 pkt
Michael Scofield
O matko, kolo fortuny jest takie zenujace ze szok. Szczegolnie mnie rozwala Krzychu... I nie rozumiem jednej rzeczy:Dlaczego nie moze byc Krzychu i Marta tylko Magda? Rozbraja mnie gdy w napisach widze: w roli Magdy Marta jaks tam 
Michael Scofield
Posty: 3654
Rejestracja: 2007-11-01, 12:12
Nadtemat \o/
xD
Tez sobie lubie od czasu do czasu obejrzec jakies takie cos.
Karol niezmiennie robi wrazenie, zart mu sie wyostrzył jak brzytwa przez te wszystkie lata.
Ostatnio nawet studenci z mojego wydziału tam zawitali xD no dramat.
Ale przyjemnie się to ogląda, nie ma co
Co tam jeszcze? hmmm....
Bardzo lubię 1 z 10. Naprawde to chyba jedyny teleturniej na poziomie. Swietny prowadzący. Fajna formuła. Polecam! < jakby ktos przypadkiem nie znał
>
Koło fortuny widziałam raz. I stwierdziłam, ze hehe lepiej objerzec pasmo reklam na polsacie niz to cos.
Milionerów nigdy nie ogladałam,wiec nie wiem ;]
Z tych wczesniejszych to najbardziej lubiłam Zyciową szanse...chyba tak sie to zwało...z Ibiszem, ale puszczali ją w czasach, gdy uchodził on jeszcze za w miare szanowago dziennikarza /o\. Prowadził tez Awanture o kase chyba. Nie przepadałam za tym, bo było tam zdecydowanie za głosno i zbyt nerwowo.
W ogole jak ogladam jakies teleturnieje to denerwuje sie zwykle bardziej niz Ci, ktorzy tam graja xD
oooo i jeszcze Rosyjską ruletkę oglądałam. Fajnie tak spadali w dół^^
ale to było zbyt nerwowe dla mnie, czułam sie tak jakbym to ja miała za chwilę zlecieć a nie oni
xD
Tez sobie lubie od czasu do czasu obejrzec jakies takie cos.
Familiada nie jest normalna xD Ale tez czasami to ogladam. Zwłaszcza jak przyjezdzam do domu to tak jakos mam do niej skłonnośćNero pisze:
Lubię oglądać teleturnieje,ale te normalniejsze, tj. Milionerzy, Kłamczuch(chyba tak się to nazywa), Familiadę i swojego czasu Eureko ja to wiem.
Ostatnio nawet studenci z mojego wydziału tam zawitali xD no dramat.
Ale przyjemnie się to ogląda, nie ma co
Co tam jeszcze? hmmm....
Bardzo lubię 1 z 10. Naprawde to chyba jedyny teleturniej na poziomie. Swietny prowadzący. Fajna formuła. Polecam! < jakby ktos przypadkiem nie znał
Koło fortuny widziałam raz. I stwierdziłam, ze hehe lepiej objerzec pasmo reklam na polsacie niz to cos.
Milionerów nigdy nie ogladałam,wiec nie wiem ;]
Z tych wczesniejszych to najbardziej lubiłam Zyciową szanse...chyba tak sie to zwało...z Ibiszem, ale puszczali ją w czasach, gdy uchodził on jeszcze za w miare szanowago dziennikarza /o\. Prowadził tez Awanture o kase chyba. Nie przepadałam za tym, bo było tam zdecydowanie za głosno i zbyt nerwowo.
W ogole jak ogladam jakies teleturnieje to denerwuje sie zwykle bardziej niz Ci, ktorzy tam graja xD
oooo i jeszcze Rosyjską ruletkę oglądałam. Fajnie tak spadali w dół^^
ale to było zbyt nerwowe dla mnie, czułam sie tak jakbym to ja miała za chwilę zlecieć a nie oni
Michael Scofield
Zapomnialam o Naslabszym ogniwie! To bylo cos
. fajnie sie ogladalao Szczuke jadaca po ludziach, ktorzy malo czesto czegos nie wiedzieli
.
John Abruzzi
"Jaka to melodia" czasami jak mi się nudzi to też obejrzę. Dosyć ciekawy teleturniej. Z tego co pamiętam było też jeszcze coś takiego jak "Grasz czy nie grasz?". To też było w miarę ciekawe i fajnie się oglądało.