Michael Scofield
Posty: 3654
Rejestracja: 2007-11-01, 12:12
wytrwały xD
ja nie miałam wczoraj chyba weny na cos takiego^^ i nie wytrwałam tez od konca...ogolnie historia, pomijajac pewne rzeczy, jest całkiem niezła i mozna obejrzec, aktorzy tez niezle grali.
Ale to cos na polsacie, na co przełaczyłam było okropne. I Ryan nie warty uwagi w sumie...
ja nie miałam wczoraj chyba weny na cos takiego^^ i nie wytrwałam tez od konca...ogolnie historia, pomijajac pewne rzeczy, jest całkiem niezła i mozna obejrzec, aktorzy tez niezle grali.
Ale to cos na polsacie, na co przełaczyłam było okropne. I Ryan nie warty uwagi w sumie...
Michael Scofield
Ostatnio sie nazbieralo: Transporter 3, Max Payne, Blade: mroczna trojca i od razu Just friends
.
Transporter jak to transporter: fabula nawet ciekawa, gdyby nie te sceny walki...usmialam sie na nich jak na dobrej komedii
. Koles tak szybko walczyl, ze nawet nie bylo wiadomo co robi
. Gdyby zmienic nieco ten szczegol i zamiast oblesnego lysego kolesia dac paula to bylby to moj ulubiony film 
Max Payne-bardzo mile zaskoczyl mnie ten film, o czym pisalam w innym temacie (ale post zniknal
). Super oddaje klimat gry. Wahlberg zagral bardzo dobrze policjanta szukajacego zemsty. Polecam
Blade- tez mnie mile zaskoczyl. Film co prawda sprzed paru lat, ale dopiero teraz go obejrzalam. Nie kreca mnie obrazy o wamiprzakach, ale ten jest naparwde niezly. Taka bajka, ale dobrze sie oglada i nawet nie zauwazylam kiedy sie skonczyl
. To zapewne za sprawa Hanibala Kinga 
Just friends- Uwielbiam ten film. Ogladalam go juz tyle razy ze szok... A to wszystko przez ryana
Jestem w trakcie Definitely, Maybe, ale nie wiem czy go skoncze w najblizszej przyszlosci
Transporter jak to transporter: fabula nawet ciekawa, gdyby nie te sceny walki...usmialam sie na nich jak na dobrej komedii
Max Payne-bardzo mile zaskoczyl mnie ten film, o czym pisalam w innym temacie (ale post zniknal
Blade- tez mnie mile zaskoczyl. Film co prawda sprzed paru lat, ale dopiero teraz go obejrzalam. Nie kreca mnie obrazy o wamiprzakach, ale ten jest naparwde niezly. Taka bajka, ale dobrze sie oglada i nawet nie zauwazylam kiedy sie skonczyl
Just friends- Uwielbiam ten film. Ogladalam go juz tyle razy ze szok... A to wszystko przez ryana
Jestem w trakcie Definitely, Maybe, ale nie wiem czy go skoncze w najblizszej przyszlosci
Michael Scofield
Posty: 3654
Rejestracja: 2007-11-01, 12:12
Transporter jest beznadziejny
usmiałam się na nim jak cholera, a chyba nie o to chodziło.
Ale racja, Paul dodałby kolorów temu filmikowi^^
Obejrzałam 'Vicky Cristina Barcelona' i stwierdzam, że chyba zbuduję ołtarzyk w kącie mojego pokoju Woody'emu Allenowi
Baaaaardzo przyjemny film. Nie wiem dlaczego sądziłam do tej pory, że sposobem na polepszenie nastroju są durne komedie czy niewymagające myślenia filmy akcji, gdy mozna sięgnąć po coś w stylu tego właśnie filmu.
Piękne widoki, kataloński klimat, który niemalże przenika przez ekran monitora^^, dopasowana ścieżka dźwiękowa, no i chyba to co najważniejsze- ta lekkość przekazu.
W zasadzie zwyczajna historia, o dwóch siostrach, które w czasie wakacji w Hiszpanii zakochują się w tym samym facecie, a taka niezwykła. Swietnie pokazane zróżnicowanie relacji między bohaterami i niezła gra Penelope Cruz. W ogóle jej postać jest chyba najbardziej barwna ze wszystkich tam występujących.
Bardzo fajnie się to oglądało, odprężające 1,5 h
Jedyne co mnie denerwowało to ten...hmmmm... lektor?, który jakby z zewnątrz komentował rozwój wydarzeń. Ale poza tym nie mam nic do zarzucenia temu filmowi.
a za chwilę się zabieram za 'Infiltrację' i 'Changelling' \o/
Ale racja, Paul dodałby kolorów temu filmikowi^^
Obejrzałam 'Vicky Cristina Barcelona' i stwierdzam, że chyba zbuduję ołtarzyk w kącie mojego pokoju Woody'emu Allenowi
Baaaaardzo przyjemny film. Nie wiem dlaczego sądziłam do tej pory, że sposobem na polepszenie nastroju są durne komedie czy niewymagające myślenia filmy akcji, gdy mozna sięgnąć po coś w stylu tego właśnie filmu.
Piękne widoki, kataloński klimat, który niemalże przenika przez ekran monitora^^, dopasowana ścieżka dźwiękowa, no i chyba to co najważniejsze- ta lekkość przekazu.
W zasadzie zwyczajna historia, o dwóch siostrach, które w czasie wakacji w Hiszpanii zakochują się w tym samym facecie, a taka niezwykła. Swietnie pokazane zróżnicowanie relacji między bohaterami i niezła gra Penelope Cruz. W ogóle jej postać jest chyba najbardziej barwna ze wszystkich tam występujących.
Bardzo fajnie się to oglądało, odprężające 1,5 h
Jedyne co mnie denerwowało to ten...hmmmm... lektor?, który jakby z zewnątrz komentował rozwój wydarzeń. Ale poza tym nie mam nic do zarzucenia temu filmowi.
a za chwilę się zabieram za 'Infiltrację' i 'Changelling' \o/
Mahone
Posty: 682
Rejestracja: 2007-12-01, 22:29
Ostatnio to oglądałam Potop. Hm, klasyka polskiej literatury i literatury. Co prawda, jak na film trwający 4 i pół godziny pominięto kilka wątków, ale i tak nie jest źle. Jedyne co mnie drażni w filmie to Małgorzata Braunek
. A młody Olbrychski- ahhh tu byłby dopiero temat do wzdychania
.
No i czeka jeszcze na mnie 'Pan Wołodyjowski', którego obejrzałam dopiero kilka fragmentów, ale też mi wygląda na smakowity filmowy kąsek.
No i czeka jeszcze na mnie 'Pan Wołodyjowski', którego obejrzałam dopiero kilka fragmentów, ale też mi wygląda na smakowity filmowy kąsek.
Michael Scofield
Posty: 3654
Rejestracja: 2007-11-01, 12:12
a wiesz, że nawet, nawet...^^Alexxa pisze:A młody Olbrychski- ahhh tu byłby dopiero temat do wzdychania![]()
Nigdy nie byłam w stanie obejrzeć do końca ani 'Potopu', ani 'Pana Wołodyjowskiego'...
jeszcze gorzej poszło mi z lekturą książek
Szkoda, że w czasach Sienkiewicza nie było jutjuba, miałby człowiek czym się zająć zamiast tworzyć takie mocarne księgi
Obejrzałam 'Changeling'. No i cóz... ogólnie oceniam go tak 7/10.
Trochę się dłużył. Właściwie to można byłoby podzielić go na dwa samodzielne cześci, bo niektóre wątki zostały bardzo rozbudowane. Choć muszę przyznać, ze jednak warto po niego siegnąć. Jeśli ktoś o nim nie słyszał to napiszę, że opowiada o kobiecie, której syn zaginął. Po jakimś czasie policja odnajduje chłopca. Nikt nie chce jednak uwierzyć kobiecie, że to nie jej syn, co pociąga za sobą szereg dramatycznych wydarzeń...
Angelina Jolie zagrała bardzo przekonująco. Z tym, że było tu trochę 'nadmuchanego' sentymentalizmu...^^. Mimo tego- polecam
[ Dodano: 2009-02-28, 18:21 ]
'The reader"-
Kiepski. Za dużo 'podtekstowych' wątków na raz...
Pierwsza część: seks, seks, seks -> dziwne przejscie: proces -> druga część: ckliwy dramat (dosłownie i niedosłownie
ciężko było wysiedzieć do końca.
Michael Scofield
Se wlasnie obejrzalam Wanted- Ścigani. Nie pamiętam kiedy ostatnio widziałąm równie beznadziejny film! Boże...Porażka na całej linii... To chyba jakies SF jest. Dużo bardziej badziewne i gorsze niż Transporet... Powiem więcej: Transporter przy tym to film zaliczajacy sie do Oskara! Wanted jest tak slabe ze nie dostalby nawet Maliny! Beznadziejna fabula i mozntaz... Nie wiem tylko co taka aktorka jak Angelina Jolie i taki aktor jak Morgan Freeman robili w tym czyms... Chyba im musieli baaaaaaaaaaaaaardzo duzo zapłacić. Dno i wodorosty!
Michael Scofield
Posty: 3654
Rejestracja: 2007-11-01, 12:12
no, no ;]
A ja sobie własnie obejrzałam "Skazani na Shawshank".
'Nadfilm'. Po prostu 'nadfilm'. A Morgan Freeman to nadaktor w nim
W sumie to powinnam to pisać w trochę innym temacie, ale już nie będę się przenosić...^^
Załuje, ze dopiero teraz go obejrzałam.
Ostatnio pisałam, ze Benjamin Button tak mi się spodobał. Jednak w porównaniu do tego filmu został daleko w tyle. Przez większość jego trwania miałam jakiś irracjonalny uśmiech na twarzy. Nie było tu zbędnego gadania, 'pierd***nia o Szopenie' czy efektów wzmacniajacych efekt
. Była za to prawdziwa historia.
Kto nie widział, niech się zabiera za niego czym prędzej.
A ja sobie własnie obejrzałam "Skazani na Shawshank".
'Nadfilm'. Po prostu 'nadfilm'. A Morgan Freeman to nadaktor w nim
W sumie to powinnam to pisać w trochę innym temacie, ale już nie będę się przenosić...^^
Załuje, ze dopiero teraz go obejrzałam.
Ostatnio pisałam, ze Benjamin Button tak mi się spodobał. Jednak w porównaniu do tego filmu został daleko w tyle. Przez większość jego trwania miałam jakiś irracjonalny uśmiech na twarzy. Nie było tu zbędnego gadania, 'pierd***nia o Szopenie' czy efektów wzmacniajacych efekt
Kto nie widział, niech się zabiera za niego czym prędzej.
Michael Scofield
To nie tak jak myslisz, kotku... No jak na polski film to nawet fajny
. Choc z perspektywy ostatniej sceny to tak lipnie troche to zrobili. No i brawa dla Borusińskiego za role Bazyla, bo byla na prawde dobra. I ta blondyna tez byla niezla
[ Dodano: 2009-03-27, 18:00 ]
No to tak:
-Zmierzch-lypka
-Nieznajomi-można było to lepiej zrobić
-Gladiator- Kozak film
-Klątwa 3- tez lypa...
-Błękitna głębia- nudny troche, chyba ze ktos jest fanem filmow, w ktorych poszukuje sie skarbow. Ja nie jestem, ale widok Paula z gołą klata jest wart siedzenia przez blisko 2 h....i to nie po raz pierwszy
-Na pewno, być może- fajny...i Ryan tez...fajnie tak sobie obejrzec film ponownie po roku
-Złoty środek- jak nha polska komedie to nawet dobry. Troche ta fabula taka ni z gruchy ni z pietruchy, ale ogolnie mozna sie posmiac. Najsmieszniejsze momenty filmu? Te dwie krotkie sceny, w ktorych wystepuje Górski!
[ Dodano: 2009-03-27, 18:00 ]
No to tak:
-Zmierzch-lypka
-Nieznajomi-można było to lepiej zrobić
-Gladiator- Kozak film
-Klątwa 3- tez lypa...
-Błękitna głębia- nudny troche, chyba ze ktos jest fanem filmow, w ktorych poszukuje sie skarbow. Ja nie jestem, ale widok Paula z gołą klata jest wart siedzenia przez blisko 2 h....i to nie po raz pierwszy
-Na pewno, być może- fajny...i Ryan tez...fajnie tak sobie obejrzec film ponownie po roku
-Złoty środek- jak nha polska komedie to nawet dobry. Troche ta fabula taka ni z gruchy ni z pietruchy, ale ogolnie mozna sie posmiac. Najsmieszniejsze momenty filmu? Te dwie krotkie sceny, w ktorych wystepuje Górski!
Michael Scofield
Posty: 3654
Rejestracja: 2007-11-01, 12:12
Ja sobie wczoraj obejrzałam Czesia- cmoki, czopki i mondzioły
No i cóz.... Jakoś niespecjalnie składna fabula...wersja serialowa dużo lepsza moim zdaniem.
Z resztą nie rozumiem jaki sens było wypuszczać to do kin?
No i jeszcze 'Infiltracja' -geeeeeeeeeeeeeeeeeenialny film! Zaskakująca akcja, przekonująca gra...jedyny mankament: Damon /o\... no ale Nicholson i DiCaprio rekompensują poniesione przeze mnie z powodu tego 'kartofla' straty moralne i emocjonalne
Zakonczenie mnie bardzo zaskoczyło, w życiu nie spodziewałabym się, że tak to się potoczy...Nawet jesli byłoby bardziej standardowe to i tak nie narzekałabym, bo cały film trzymał poziom, ale dzieki takiemu rozwiązaniu, jakie zastosowano na końcu, film zasługuje na ocenę 11/11.
No i cóz.... Jakoś niespecjalnie składna fabula...wersja serialowa dużo lepsza moim zdaniem.
Z resztą nie rozumiem jaki sens było wypuszczać to do kin?
No i jeszcze 'Infiltracja' -geeeeeeeeeeeeeeeeeenialny film! Zaskakująca akcja, przekonująca gra...jedyny mankament: Damon /o\... no ale Nicholson i DiCaprio rekompensują poniesione przeze mnie z powodu tego 'kartofla' straty moralne i emocjonalne
Michael Scofield
Tak to juz jest w naszym kraju, ze jeśli coś odniesie jakis sukces, to trzeba to koniecznie ciagnąć.Z resztą nie rozumiem jaki sens było wypuszczać to do kin?
Tha Lazarus Project- taki dziwny troszke...i tytuł mugłby byc inny, bo psuje zbyt duzo zdradza.
Podwójna tozsamość- jak pisałam gdzieś wczesniej, to raczej parodia filmu sensacyjnego. Dość nieudany film, że tak powiem. I porażający montaż! momentami miałąm wrazżenie, że brak małych fragmentów scen!
Slumdog. Milioner z ulicy- Piękny film. Wspaniale przedstawiona historia Jamala. Wspaniale pokazana miłość, zadzrość i nienawiść. Film w pełni zasłużył na te nagrody, które zgarnął. Ach i zapomniałam! Soundtrack! Cudowny normalnie. Na pewno wrócę do niego jeszcze nie raz.
Mam jeszcze Vicky Christina, ale msuzę z tym poczekac na lepszy sprzęt bo mi się zacina...a ja głupia w rmvb ściągnęłąm...
John Abruzzi
Ja powiem, że tak jest nie tylko w naszym kraju, tak jest na całym świecie. Złośliwi mogliby powiedzieć, że przykładem może być właśnie PB.Tak to juz jest w naszym kraju, ze jeśli coś odniesie jakis sukces, to trzeba to koniecznie ciagnąć.
Ostatnio oglądałem film Władca Pierścieni: Powrót Króla, po raz drugi. Kiedyś jeszcze jakieś tam wrażenie na mnie zrobił, ale teraz to już w ogólnie nie chciało mi się go oglądać, jest to film raczej na jedno obejrzenie ( chociaż u mnie w rodzinie są tacy ludzie co mogliby to oglądać bez przerwy). Dużo bardziej lubię książkę.
Mahone
Posty: 682
Rejestracja: 2007-12-01, 22:29
Hm, ostatnio... Ostatnio to nareszcie obejrzałam 'Pana Wołodyjowskiego' w całości. Teraz czekam tylko na okazję, żeby przeczytać książkę, bo jednak film to nie to samo. Obejrzałam film i ..byłam trochę nim wstrząśnięta
. Wbicie na pal zdecydowanie najgorsze, najbardziej przerażające z tego filmu. CHociaż zadyma w tym ..Raszkowie (?) z Nowowiejskimi i to, co się stało z końmi Basi, gdy uciekała też wcale nie było komedią, a wręcz przeciwnie. Film zdecydowanie bardziej mocny niż 'Potop', chociaż nie umiem powiedzieć który bardziej mi się podobał. No, i film ten pochodzi z okresy kina polskiego, który najbardziej cenię. Tam to były prawdziwe gwiazdy, prawdziwi aktorzy. Wystarczy zacząć od Łomnickiego i Olbrychskiego, dalej jest równie dobrze.
Michael Scofield
Posty: 3654
Rejestracja: 2007-11-01, 12:12
a slyszeliscie ze Czesio ma byc maskotką Euro 2012? xD
taki news z 1 kwietnia, szkoda, ze pewnie pozostanie tylko zartem
Obejrzałam dzis 'Siedem dusz'...tak mi kazdy to zachwalal, na filmwebie tez niezła ocenka, a ja myslalam, ze zejdę z tego swiata, oglądając to. Nuda. Nuda. Nuda
No nic mi się w tym filmie nie podobało. Sam pomysł moze i zły nie jest, ale sposob jego realizacji już nie za bardzo. Nie czuje się zadnych emocji... Will Smith w roli głownej z tą jego jednostajną, bezmyslną miną wyjątkowo nieprzekonujacy, nawet jak na niego
Gdy się tak człowiek napatrzy na taki grymas na twarzy przez 2 bite godziny, samemu się zyć odechciewa...
NIE POLECAM!
taki news z 1 kwietnia, szkoda, ze pewnie pozostanie tylko zartem
Obejrzałam dzis 'Siedem dusz'...tak mi kazdy to zachwalal, na filmwebie tez niezła ocenka, a ja myslalam, ze zejdę z tego swiata, oglądając to. Nuda. Nuda. Nuda
No nic mi się w tym filmie nie podobało. Sam pomysł moze i zły nie jest, ale sposob jego realizacji już nie za bardzo. Nie czuje się zadnych emocji... Will Smith w roli głownej z tą jego jednostajną, bezmyslną miną wyjątkowo nieprzekonujacy, nawet jak na niego
Gdy się tak człowiek napatrzy na taki grymas na twarzy przez 2 bite godziny, samemu się zyć odechciewa...
NIE POLECAM!
Michael Scofield
Własnie miałam go włączyć, bo brat mówił, że fajny...ale skoro mówisz ze lipa to odłożę seans na później
Michael Scofield
Byłam na 'Siedmiu duszach' w kinie - mój wybór to to nie był, po prostu nic innego nie leciało w tym czasie, a ja musiałam zapełnić czymś czas przymusowej nieobecności w domu, że tak powiem.
Sam pomysł na film dobry. Po szybkim streszczeniu filmu przez panią w kinie zapowiadał się ciekawie ('Te 'Siedem dusz' to o czym jest?' xD), ale właściwie był.. nudny. Nudny to chyba najwłaściwsze określenie. Spodziewałam się czegoś lepszego. Na palcach jednej ręki można policzyć momenty, na których się jakoś ożywiłam. Jak dla mnie ratuje go tylko zakończenie, które było dość mocne jak na całą resztę filmu.
Z drugiej strony w tym filmie chyba bardziej na człowieka miały działać jego własne emocje - w końcu to dramat, niż te przeniesione na zasadzie "ale jatka" poprzez wielką, za przeproszeniem, rozpierduchę na ekranie.
I w swoim gatunku może rzeczywiście film ten jest dobry.
Czasami fajnie obejrzeć coś tego typu, ale gdybym miała to oglądać w domu na komputerze to mogłoby być ciężko z dotrwaniem do jego końca.. chyba, że z czystej ciekawości i myślenia 'jak już zaczęłam, to skończę'
Sam pomysł na film dobry. Po szybkim streszczeniu filmu przez panią w kinie zapowiadał się ciekawie ('Te 'Siedem dusz' to o czym jest?' xD), ale właściwie był.. nudny. Nudny to chyba najwłaściwsze określenie. Spodziewałam się czegoś lepszego. Na palcach jednej ręki można policzyć momenty, na których się jakoś ożywiłam. Jak dla mnie ratuje go tylko zakończenie, które było dość mocne jak na całą resztę filmu.
Z drugiej strony w tym filmie chyba bardziej na człowieka miały działać jego własne emocje - w końcu to dramat, niż te przeniesione na zasadzie "ale jatka" poprzez wielką, za przeproszeniem, rozpierduchę na ekranie.
I w swoim gatunku może rzeczywiście film ten jest dobry.
Czasami fajnie obejrzeć coś tego typu, ale gdybym miała to oglądać w domu na komputerze to mogłoby być ciężko z dotrwaniem do jego końca.. chyba, że z czystej ciekawości i myślenia 'jak już zaczęłam, to skończę'
Michael Scofield
Posty: 3654
Rejestracja: 2007-11-01, 12:12
no dokladnie tak było^^agulec pisze:chyba, że z czystej ciekawości i myślenia 'jak już zaczęłam, to skończę'
w zasadzie racja, tylko własnie ten film, żadnych emocji nie potrafił, przynajmniej u mnie, wywołać. Pomysł ciekawy-to fakt. Ale przekaz jakoś bez wyrazu, tymczasem tego typu filmy, nawet gdy rzeczywiscie nie posługują sie jakimiś specjalnymi efektami czy emocjonującą akcją^^ potrafią zrobic wrażenie, zmusić do jakiegoś myślenia...itp. Tutaj wynudziłam się strasznie. A Smith'a, którego co prawda nigdy jakoś specjalnie nie lubiłam ( choć w sensacyjnych komediach się sprawdza), po tym filmie szczerze znienawidziłamagulec pisze:Z drugiej strony w tym filmie chyba bardziej na człowieka miały działać jego własne emocje - w końcu to dramat, niż te przeniesione na zasadzie "ale jatka" poprzez wielką, za przeproszeniem, rozpierduchę na ekranie.
Michael Scofield
U mnie największe emocje wywołała końcówka i jeszcze kilka innych scen, których nie chce tu przytaczać, żeby komuś nie zepsuć "zabawy". Ale ogólnie zgadzam się z Tobą, że film był nudnawy, a już na pewno główny wątek mógł być przedstawiony ciekawiej.B... pisze:ten film, żadnych emocji nie potrafił, przynajmniej u mnie, wywołać.
Film był też dość cichy, większa jego część, właściwie cały film to skupienie się na głównej postaci, jego problemach i emocjach pokazanych na zasadzie smutnawych obrazów, niewiele dialogów - a jak już dialog był, to trochę przydługi i wszystko jakoś strasznie się ciągnęło.
Tylko ciągle odnoszę wrażenie, że ten film właśnie taki miał być jakim go zrobili.
Specjalnie było tak niewiele i tak mało wyjaśniających sytuację dialogów, żeby człowiek mógł sam przemyśleć co nieco i sam dojść do tego co i jak. Specjalnie był cichy i pokazujący wszystko wręcz z bardzo przyziemnej perspektywy, żeby potem końcówka była jeszcze dramatyczniejsza.
A i tak nic nie zmieni faktu, że był nudny.
Nie wiem, ja chyba po prostu nie przepadam za aż takimi "wolnymi" filmami.
Mam to samoA Smith'a (...) po tym filmie szczerze znienawidziłam. Nie zniosłabym sytuacji, gdyby ktoś teraz np kazał mi znowu coś z nim obejrzeć...ten jego grymas przejadł mi się ...i to chyba na dłuuuugi czas.
John Abruzzi
Oo, widzę, że oglądacie te filmy co ja
, też właśnie niedawno miałem możliwość obejrzenia "Siedem dusz" i mi akurat on się podobał. Jak do niego siadałem to wiedziałem, że będzie to nudne, bo takie filmy na ogół mi się nie podobają, ale ten mnie pozytywnie zaskoczył, chociaż trzeba przyznać, że zdarzały się w nim momenty kiedy film wydawał się nieco przydługawy, ale ogólnie mogę polecić, szczególnie tym, którzy lubią wzruszać się na filmach, ponieważ ten jest właśnie takim dramatem.
Aktor grający głównego bohatera o dziwo mi nie przeszkadzał, zagrał tu moim zdaniem ciekawie. Z chęcią go oglądałem bo na ogól widuję go w innych rolach, a teraz pokazał, że w takiej też potrafi sobie poradzić.
No, ale jak już ktoś powiedział, dokładnie wiadomo o co chodzi w filmie dopiero na końcu, więc niektórych może zrazić początek filmu. Mnie na szczęście nie zraził o obejrzałem do końca.
Aktor grający głównego bohatera o dziwo mi nie przeszkadzał, zagrał tu moim zdaniem ciekawie. Z chęcią go oglądałem bo na ogól widuję go w innych rolach, a teraz pokazał, że w takiej też potrafi sobie poradzić.
No, ale jak już ktoś powiedział, dokładnie wiadomo o co chodzi w filmie dopiero na końcu, więc niektórych może zrazić początek filmu. Mnie na szczęście nie zraził o obejrzałem do końca.
Michael Scofield
Kurde, chyba jutro obejrzę 
Dzis skończyłam 100 stóp, które zaczęłam w zeszłą niedzielę. Film jest o lasce, która zabiła męża, za co dostałą oczywiscie wyrok. Ostatni rok kary to areszt domowy. Odbywa się w domu kobiety i jej zmarłego męża. Wszystko spoko do0 momentu kiedy małżonek zaczyna odwiedzać swoją żonę, co nie jest zbyt miłę. generalnie pomysł może dobry, ale całość nie specjalnie przypadła mi do gustu. Aktorzy tez niezbyt dobrzy. W ogóle nieznani i tacy jacyś...nijacy. szczególnie ostatnie 20 minut było do bani. Końcówka rodem z czarodziejek (szkoda tylko, że bez Cole'a
).
A i zapomniałam o jakże cudownym lektorze
. Boki zrywać. Film dostaje 3,5/10 punktów.
Przed chwilą obejrzałam "Jak stracić przyjaciół i zrazić do siebie ludzi". Tytuł spoko, więc myślałam, że i film taki będzie. Niestety sie zawiodłam. To komedia romantyczna jak podaje filmweb.pl, jednak do tegoż fatunku baaardzo duzo mu brakuje. całość opowiada o właścicielu gazety, w której obsmarowywuje się gwiazdy (czyli nasz fakt xD). Koleś marzy o dostaniu się w kregi celebrytów. Pierwszym rażącym faktem jest głowny bohater. A włąściwie aktor odgrywający jego rolę. Dawno nie widziałam tak paskudnego aktora
. No sorry, ale urodziwy to on nie jest. Chyba, że celowo wybrano takiego paszczaka xD. Dalej razi gra aktorów. Są sztywni i mało naruralni. W sumie można obejrzec, ale druga część filmu bardzo sie dłuzy. 5/10
Dzis skończyłam 100 stóp, które zaczęłam w zeszłą niedzielę. Film jest o lasce, która zabiła męża, za co dostałą oczywiscie wyrok. Ostatni rok kary to areszt domowy. Odbywa się w domu kobiety i jej zmarłego męża. Wszystko spoko do0 momentu kiedy małżonek zaczyna odwiedzać swoją żonę, co nie jest zbyt miłę. generalnie pomysł może dobry, ale całość nie specjalnie przypadła mi do gustu. Aktorzy tez niezbyt dobrzy. W ogóle nieznani i tacy jacyś...nijacy. szczególnie ostatnie 20 minut było do bani. Końcówka rodem z czarodziejek (szkoda tylko, że bez Cole'a
A i zapomniałam o jakże cudownym lektorze
Przed chwilą obejrzałam "Jak stracić przyjaciół i zrazić do siebie ludzi". Tytuł spoko, więc myślałam, że i film taki będzie. Niestety sie zawiodłam. To komedia romantyczna jak podaje filmweb.pl, jednak do tegoż fatunku baaardzo duzo mu brakuje. całość opowiada o właścicielu gazety, w której obsmarowywuje się gwiazdy (czyli nasz fakt xD). Koleś marzy o dostaniu się w kregi celebrytów. Pierwszym rażącym faktem jest głowny bohater. A włąściwie aktor odgrywający jego rolę. Dawno nie widziałam tak paskudnego aktora
Michael Scofield
Posty: 3654
Rejestracja: 2007-11-01, 12:12
a ja jeszcze tu kiedys obejrzałam 'Przesladowce 2' xD
Ogolnie to dramat, raczej nie siegnęłabym po coś takiego, ale mam w pamieci 1 część, która mimo swojej dyskusyjnej prymitywności i raczej malej oryginalności w kwestii pomysłu na fabułę, nie wiem czemu, ale przypadła mi do gustu. Kiedys natknęłam się na nią znowu w tv i mimo, ze widziałam wczesniej to jednak z przyjemnoscia obejrzałam 2 raz. To taki typ filmu jak...hmmm...no nie wiem...trylogia Krzyku, która się oglądało 20 razy a i tak się ogląda dalej
1 część jest o nastolatkach niecelowo narażających się kierowcy cięzarówki, który potem ich przesladuje, jak sam tytuł na to wskazuje
Duzo tam emocji, mimo, że film jest przywidywalny.
No. I ostatnio natknęłam się na wersje rmvb 2 czesci. Pomysłałam ze szybko pobiorę, obejrzę, moze bedzie chociaż na poziomie jedynki...ale jak pisalam ...dramat. Jak ktoś ogladał 1 część to jest w stanie przewidziec rozkład scen, nawet niektóre kwestie.
Od dzis zaczynam bardziej rygorystyczną selekcję przy doborze filmów
Ogolnie to dramat, raczej nie siegnęłabym po coś takiego, ale mam w pamieci 1 część, która mimo swojej dyskusyjnej prymitywności i raczej malej oryginalności w kwestii pomysłu na fabułę, nie wiem czemu, ale przypadła mi do gustu. Kiedys natknęłam się na nią znowu w tv i mimo, ze widziałam wczesniej to jednak z przyjemnoscia obejrzałam 2 raz. To taki typ filmu jak...hmmm...no nie wiem...trylogia Krzyku, która się oglądało 20 razy a i tak się ogląda dalej
1 część jest o nastolatkach niecelowo narażających się kierowcy cięzarówki, który potem ich przesladuje, jak sam tytuł na to wskazuje
No. I ostatnio natknęłam się na wersje rmvb 2 czesci. Pomysłałam ze szybko pobiorę, obejrzę, moze bedzie chociaż na poziomie jedynki...ale jak pisalam ...dramat. Jak ktoś ogladał 1 część to jest w stanie przewidziec rozkład scen, nawet niektóre kwestie.
Od dzis zaczynam bardziej rygorystyczną selekcję przy doborze filmów
Michael Scofield
O tam jest Paul! Wiem, bo mi Xaneta opowiadała
. Po sprawdzeniu daty premiery filmu stwierdziłam, ze jednak nie będę ściagac, bo aż strach 
Michael Scofield
Posty: 3654
Rejestracja: 2007-11-01, 12:12
No w 1 części gra. Myslałam, że oglądałaś^^
Obejrz sobie-fajny jest. Paul też się ładnie prezentuje...taki młodzieniaszek...i biega w gustownych koszulkach...i w ogole taki bohater z niego straszny \o/
Serio, jak się nie oglądało to można obejrzeć...film nie jest najwyższych lotów, ale widziałam gorsze...a z tego co Ty piszesz tutaj w temacie też widziałaś gorsze xD
z resztą wstyd, żebyś nie widziała.
Obejrz sobie-fajny jest. Paul też się ładnie prezentuje...taki młodzieniaszek...i biega w gustownych koszulkach...i w ogole taki bohater z niego straszny \o/
Serio, jak się nie oglądało to można obejrzeć...film nie jest najwyższych lotów, ale widziałam gorsze...a z tego co Ty piszesz tutaj w temacie też widziałaś gorsze xD
z resztą wstyd, żebyś nie widziała.
Michael Scofield
Moze kiedys obejrzę.... Obawiam sie jednak jak sie będzie prezentował...choć chyba widziałam juz jego wszystkie odsłony 
Sara Tancredi
Finał MŚ 2006, Francja-Włochy, po ilekroć oglądam ten finał to jestem zły, ponieważ Francja grała wyraźnie lepiej, Włosi grali jak równy z równym tylko w pierwszej połowie
Sylwek, zmiataj do działu SPORT z takimi nowościami.
agulec
Sylwek, zmiataj do działu SPORT z takimi nowościami.
agulec
Ostatnio zmieniony 2009-04-07, 17:55 przez sylwek1005, łącznie zmieniany 1 raz.
Michael Scofield
Yyyy...a czy to film? XDFinał MŚ 2006, Francja-Włochy,