acha, a co do sportów ekstremalnych, to czasami gdy jeżdże na rowerze, to gdy za szybko jadę, czasami bywa to sport ekstremalny
Sara Tancredi
Mmm, musiałbym uzbierać, może do lata uzbieram, bo pewnie satysfakcja i przeżycia będą tego warte. Co do swopbodnego spadania... Oooooooooooooooooo.... To dopiero coś! Z 4000 metrów.... najcudowniejsze uczucie, jakie chyba może być.
acha, a co do sportów ekstremalnych, to czasami gdy jeżdże na rowerze, to gdy za szybko jadę, czasami bywa to sport ekstremalny
acha, a co do sportów ekstremalnych, to czasami gdy jeżdże na rowerze, to gdy za szybko jadę, czasami bywa to sport ekstremalny
Michael Scofield
Posty: 3654
Rejestracja: 2007-11-01, 12:12
ostatnia dyscyplina ekstremalna, w jakiej sie udzielałam to była ZA! szybka jazda na niespecjalnie odsniezonej drodze na ostrym zakrecie na letnich oponach TICO mojego dziadkaŻmij pisze:acha, a co do sportów ekstremalnych, to czasami gdy jeżdże na rowerze, to gdy za szybko jadę, czasami bywa to sport ekstremalny![]()
kurczę, ale tez bym sobie tak poskakala...^^ ale najlepiej, zeby ktos mi towarzyszył
Tweener
Hehe, niektórzy twierdzą, zę skakanie na spadaku jest lepsze niż seks... Inni mówią, że ci, którzy tak twierdzą nie mieli nigdy dobrego seksu... W sumie każdy ma po części rację, bo mój pierwszy skok był dużo lepszy niż "pierwszy raz"
W kazdym razie kiedy robisz ten ostatni krok półtora kilometra nad ziemią... to jest niesamowite
Polecam!
Sara Tancredi
a dajesz mi 100% gwarancję że spadochron się otworzyW kazdym razie kiedy robisz ten ostatni krok półtora kilometra nad ziemią... to jest niesamowite Polecam!
Tweener
Zawsze masz zapasowy
Instruktor, który mnie szkolił, miał na koncie ponad 6 tys. skoków - w tym czasie spadochron główny nie otworzył mu się 4 razy. 4 awarie na 6000 skoków to niezły wynik. A jakie jest prawdopodobieństwo, ze nie otworzą się obydwa? Nie wiem, ale dla mnie wystaczająco małe 