Album egipski, z dawnymi egipskimi instrumentami, jesli zdobędziesz, zakochasz sie, lub zrobię upload - album nosi tytuł: Ankh: The Sound of Ancient Egypt, wykonawca: Michael Atherton
natomiast arabskie to:
tytuł albumu: Odes de Ney wykonawca: Turning Dervishes of Konya - te są przynajmniej godne polecenia, jesli chce się posłuchać czegoś, co odpowiada oryginałowi i oryginałem jest. Natomiast inne, mniej przeze mnie lubiane, to:
wykonawca: Various Artists, album Middle East. Te dwie powyższe poycje, to muzyka arabska, mam też muzykę antycznej Grecji, ale nie wiem jaki album, wykonawca zwie się ponoć Orkiestra antyczna ale moja siostra mogła coś poknocić. Na dniach zrobię upload to będziesz mogła posłuchać jak to w ogóle brzmi. Bo brzmi baaaaaardzo orientalnie
A, mam też album z Monsumowego Wesela, bardziej hoolywoodzkiej produkcji, to znowu Indie są.
edzik, napisał:
ba! jakbym mógł nie mieć! Jak tylko odrwałem, już! Słucham kiedy moge i kiedy nie bardzo, nawet koty muszą spać w hałasie jaki czynięComa rox Boski zespól, juz Cie lubie .
Masz nowy album?
Co do Aerials, to wiesz B..., , że - nie wiem dlaczego, mi się to z więzieniem kojarzy, z Panem T.?... A przecież zanim Pb poleciało w tv, ja już słuchałem Aerials. Za to najgłośniej wrzeszczę przy 36 i f*** the system. A prison song wymiata!!!!