Owned ^^ haha to nie telenowela ;pelomike pisze:Odcinek fajny, u mnie PB powraca do łask. Gretchen w tym odcinku była przepiękna jak zwykle, chciałbym żeby po wszystkim Linc z nią się związał
Świeżak
Posty: 1
Rejestracja: 2008-02-03, 19:07
Fernando Sucre
Posty: 389
Rejestracja: 2007-10-08, 22:03
Matka Braci, czyli Cristina Rose (przynajmniej pod takim imieniem ją znamy^^) "pracuje" dla firmy, a przynajmniej się tak generałowi wydaje^^. Psychiatra mówił wyraźnie o dwóch pracujących razem nad projektem Scylla supergeniuszach ^^
Świeżak
Posty: 1
Rejestracja: 2008-09-02, 23:26
No tak. Trochę jak Moda na sukces... Ale oglądać trzeba... Najbardziej drażniąca scena - strzelanie z karabinu do Michaela, tuż pod nogami, myślałem, że wyłączę. A za chwilę zrobili to jeszcze raz!... Eh! Ale oglądać trzeba.
Świeżak
Posty: 33
Rejestracja: 2008-10-06, 21:23
jesli taki przewidujacy to opowiedz nam zakonczenie - zobaczymy ile z tego serialu przewidzisz -zostalo tylko 6 odcinkow..hmm??przytulas pisze:dla mnie dno, strasznie naiwne, przewidywalne, teraz to taka amerykańska wersja "Maria Celeste" i tym podobnych.
Przeciez to serial sensacyjny, a nie dramat, wiec uwazaleś, ze co beda robić? Krzyczeć - Nie biegnij tak szybko! - a po drugie jadac tak nie rowno i szybko kule latały rzecz jasna gdzie chciały.nadrzecze1 pisze:No tak. Trochę jak Moda na sukces... Ale oglądać trzeba... Najbardziej drażniąca scena - strzelanie z karabinu do Michaela, tuż pod nogami, myślałem, że wyłączę. A za chwilę zrobili to jeszcze raz!... Eh! Ale oglądać trzeba.
Nie rozumiem tych zarzutów odnośnie faktu gdy dochodzi do strzelaniny. Wciąż Was to szokuje - jak tak wam zalezy na tym by bylo gluwkowanie tylko jakie zapodaje Michael - wlaczcie milionerów ;]
Świeżak
Posty: 17
Rejestracja: 2008-09-02, 09:31
jemu chodzi nie o to ze jest strzelanina, tylko o to ze strzelaja do niego z 10 metrów i pociski trafiaja w ziemie:) ludzie firmy, zawodowcy i co? nie moga trafic ? i popieram ludzi ktorzy mowia ze robi sie z tego moda na sukces, to juz nie ten 1 sezon gdzie nas wszystko zaskakiwało w pozytywny sposob, a to ze matka scodfielda pracuje w fimie bylo nie do przewidzenia... ale co z tego? dla mnie to naiwne i troche durne, zamiast myslec nad fajnymi wątkami to wymyslili matke scodfiedla... mi sie nie podoba, no ale to moje zdanie:) pozdrawiam i zycze wesolych swiat
Świeżak
Posty: 1
Rejestracja: 2008-09-16, 19:29
E
Gadacie...To strzelanie pod nogi (w nogi) mogło być celowe, bo skoro to zawodowcy i Firma go potrzebowała, to chyba nie będą pruć w Michaela śrutem z kilku metrów? Wiecie postrzał w nogę = koniec ucieczki 
Świeżak
Posty: 7
Rejestracja: 2008-10-21, 07:16
No właśnie, jakby chcieli zabić Majkela to już dawno by to zrobili.warg1992 pisze:EGadacie...To strzelanie pod nogi (w nogi) mogło być celowe, bo skoro to zawodowcy i Firma go potrzebowała, to chyba nie będą pruć w Michaela śrutem z kilku metrów? Wiecie postrzał w nogę = koniec ucieczki
Świeżak
Posty: 33
Rejestracja: 2008-10-06, 21:23
ciezko coś znaleźc by zmotywowało czlowieka, ktory zrobi wszysstko, ale dla bliskich .. wiec matka jest dobrym motywatorem zewnetrznym dla niego ;]popiolkas pisze:jemu chodzi nie o to ze jest strzelanina, tylko o to ze strzelaja do niego z 10 metrów i pociski trafiaja w ziemie:) ludzie firmy, zawodowcy i co? nie moga trafic ? i popieram ludzi ktorzy mowia ze robi sie z tego moda na sukces, to juz nie ten 1 sezon gdzie nas wszystko zaskakiwało w pozytywny sposob, a to ze matka scodfielda pracuje w fimie bylo nie do przewidzenia... ale co z tego? dla mnie to naiwne i troche durne, zamiast myslec nad fajnymi wątkami to wymyslili matke scodfiedla... mi sie nie podoba, no ale to moje zdanie:) pozdrawiam i zycze wesolych swiat
Tweener
Posty: 95
Rejestracja: 2008-09-02, 15:43
Nie wiem ja wy ale ja na miejscu Linca zgodzilbym sie na propozycje Gretchen.
w 3 serii był motyw, że Linc chcial zadzwonic do sary, a Gretchen do niego ,,Masz wieksze szanse przeleciec mnie na tym barze", a Lin ,,Dziekuje nie skorzystam".
w 3 serii był motyw, że Linc chcial zadzwonic do sary, a Gretchen do niego ,,Masz wieksze szanse przeleciec mnie na tym barze", a Lin ,,Dziekuje nie skorzystam".
Świeżak
Posty: 7
Rejestracja: 2008-10-21, 07:16
Właśnie, linc jest dziwny... ja bym postąpił inaczej ;p gretchen jest PRZECUDOWNA <3<3<3skotar pisze:Nie wiem ja wy ale ja na miejscu Linca zgodzilbym sie na propozycje Gretchen.
w 3 serii był motyw, że Linc chcial zadzwonic do sary, a Gretchen do niego ,,Masz wieksze szanse przeleciec mnie na tym barze", a Lin ,,Dziekuje nie skorzystam".
Jak ona tam leżała postrzelona, tak fajnie wyglądała... I gdyby linc ją zastrzelił to wyłączyłbym PB.
Tweener
Posty: 91
Rejestracja: 2008-05-19, 21:02
skoro matka Michaela współpracuje z firmą to musiała się dorobić niezłego majątku, że ją stać na scylle 
John Abruzzi
Obejrzałem już wczoraj, ale jakoś nie było czasu, żeby coś napisać tutaj, to teraz się wypowiem
.
Ten odcinek był jakiś taki chaotyczny, taki jakiś dziwny, też to zauważyliście?
Już myślałem, że Alexa już nie zobaczymy a tu sobie wchodzi do nich jakby nigdy nic, ale Sucre już chyba na prawdę nie zobaczymy, a szkoda.
Cała ta akcja z namawianiem Michaela na dojście do Firmy była jak dla mnie bardzo naciągana, taka bez sensu, główny bohater w tym odcinku stał się bohaterem tylko pobocznym, ten wątek był tak jakby tylko po to, żeby wypełnić te 40 minut odcinka. No i to, ze mama braci żyje było jeszcze bardziej naciągane, oni zaczynają z Pb na prawdę robić taki serial jak te zwykłe "Mody na sukces" i inne.
A Lincoln jaki się ostatni hardy zrobił, wszystkich by tylko bił, a jak się nie dadzą to od razu zabijał, wcześniej był taki jakiś lepszy, bardziej prawdopodobny. T-Bag w tym odcinku się rozbrykał, tak jak to kiedyś było i dla mnie jest bardzo dobrze, bo mi się już znudził troszkę ten dobry Theodor, którego tak nagle zaczął obchodzić los innych osób.
Michael jeszcze raz pokazał swoją wielką inteligencję jak coś tam w tej toalecie wykombinował, bardzo mnie ciekawi kiedy zobaczymy jeszcze inteligencję jego matki, bo bardzo mnie takie rzeczy interesują.
No i teraz najgorsze, czyli czekanie na kolejny odcinek, bo ten był ostatni przed przerwą, nie?
4x16 Sunshine State 7/10.
Ten odcinek był jakiś taki chaotyczny, taki jakiś dziwny, też to zauważyliście?
Już myślałem, że Alexa już nie zobaczymy a tu sobie wchodzi do nich jakby nigdy nic, ale Sucre już chyba na prawdę nie zobaczymy, a szkoda.
Cała ta akcja z namawianiem Michaela na dojście do Firmy była jak dla mnie bardzo naciągana, taka bez sensu, główny bohater w tym odcinku stał się bohaterem tylko pobocznym, ten wątek był tak jakby tylko po to, żeby wypełnić te 40 minut odcinka. No i to, ze mama braci żyje było jeszcze bardziej naciągane, oni zaczynają z Pb na prawdę robić taki serial jak te zwykłe "Mody na sukces" i inne.
A Lincoln jaki się ostatni hardy zrobił, wszystkich by tylko bił, a jak się nie dadzą to od razu zabijał, wcześniej był taki jakiś lepszy, bardziej prawdopodobny. T-Bag w tym odcinku się rozbrykał, tak jak to kiedyś było i dla mnie jest bardzo dobrze, bo mi się już znudził troszkę ten dobry Theodor, którego tak nagle zaczął obchodzić los innych osób.
Michael jeszcze raz pokazał swoją wielką inteligencję jak coś tam w tej toalecie wykombinował, bardzo mnie ciekawi kiedy zobaczymy jeszcze inteligencję jego matki, bo bardzo mnie takie rzeczy interesują.
No i teraz najgorsze, czyli czekanie na kolejny odcinek, bo ten był ostatni przed przerwą, nie?
4x16 Sunshine State 7/10.
Tweener
Posty: 70
Rejestracja: 2008-01-14, 23:48
Christina Rose ScofildMorgoth pisze:Matka Braci, czyli Cristina Rose (przynajmniej pod takim imieniem ją znamy^^) "pracuje" dla firmy, a przynajmniej się tak generałowi wydaje^^. Psychiatra mówił wyraźnie o dwóch pracujących razem nad projektem Scylla supergeniuszach ^^
Świeżak
Mnie się ten odcinek nawet podobał, pomijając wątek matki (strasznie naciągane, ale było do przewidzenia po poprzedniem odcinku i słowach generała - łysej pały).
Jak dla mnie to Linc powinien zastrzelic Selfa, bo to zwykła menda, strzelająca wszystkim w plecy. Gretchen jest na prawdę super, no i Alex ratuje sytuację swoim spokojem. T-Bag jako nawrócony Judasz mi nie odpowiada.
W ogóle to nigdy go nie lubiłem. A Linc przecież nie zacznie kręcic z Gretchen bo na niego czeka Zośka.
Jak dla mnie to Linc powinien zastrzelic Selfa, bo to zwykła menda, strzelająca wszystkim w plecy. Gretchen jest na prawdę super, no i Alex ratuje sytuację swoim spokojem. T-Bag jako nawrócony Judasz mi nie odpowiada.
W ogóle to nigdy go nie lubiłem. A Linc przecież nie zacznie kręcic z Gretchen bo na niego czeka Zośka.
Świeżak
Posty: 2
Rejestracja: 2008-12-23, 13:50
Ciekaw jestem tylko tego. Ich matka pracowała w Firmie jak oni przechodzili męczarnie w więzieniu. Powiedzcie po co wpakowali syna pracownika Firmy w morderstwo? Po co? I po co przez 3 serie te pościgi, zabijanie sie itd. Teraz wychodzi, że Firma to jakieś aniołki? Nie kumam tego serialu i żałuje, że się nie skończył jak Michael wszedł do Sony.
Świeżak
Posty: 18
Rejestracja: 2008-09-30, 18:40
Prawdopodobnie matka Scofielda pracowała dla firmy, ich ojciec też pracował. Ale coś się stało, że zerwali z firmą i zaczeli walczyc z nią. Firma dlatego wrobiła Linc'a w morderstwo, aby się zemścic. Tak mi się przynajmniej wydaje ;-)
Odcinek gorszy od poprzednich. Fajnie wyglądała rozmowa Michaela z psychiatrą i ogólnie sceny w tym domu "rekrutacyjnym" do czasu próby zabicia Michaela i ratunku przez Sarę.
Zaczynałem miec wrażenie, że Firma jest "dobra" i to się skończy na walce z "złodziejem Scylli", a później będą zyc wszyscy długo i szczęśliwie
A jednak... wszystko od nowa
Ale też nie można powiedziec, że organizacja matki Scofielda jest dobra(chociażby metody działania pracowników). Ciekawe co zrobi Michael? Czy przyłączy się do matki
Przy ostatniej scenie wolałbym jakby Linc jasno postawił sprawę: a) Zabicie Gretchen b) Ratowanie Gretchen.
Odcinek gorszy od poprzednich. Fajnie wyglądała rozmowa Michaela z psychiatrą i ogólnie sceny w tym domu "rekrutacyjnym" do czasu próby zabicia Michaela i ratunku przez Sarę.
Zaczynałem miec wrażenie, że Firma jest "dobra" i to się skończy na walce z "złodziejem Scylli", a później będą zyc wszyscy długo i szczęśliwie
Ale też nie można powiedziec, że organizacja matki Scofielda jest dobra(chociażby metody działania pracowników). Ciekawe co zrobi Michael? Czy przyłączy się do matki
Przy ostatniej scenie wolałbym jakby Linc jasno postawił sprawę: a) Zabicie Gretchen b) Ratowanie Gretchen.
Tweener
Scenarzyści pewnie wymyślili jakieś ciekawe rozwiazanie tego wszystkiego. Ciekawe --> czytaj mocno naciągane, jak cały czwarty sezon 
KitO - ratowanie Gretchen raczej byłoby dla nich trudne
Poza tym wizja Gretchen w więzieniu była dla Linca raczej przyjemną perspektywą
Echhh, dlaczego jej to zrobili?... Tylko nie moja Susan (wolę to imię) 
KitO - ratowanie Gretchen raczej byłoby dla nich trudne
Świeżak
Posty: 1
Rejestracja: 2008-10-08, 19:28
Co do wplątania Linca w to morderstwo z I serii to niewykluczone ze ludzie wykonujący te robotę nie mieli o tym pojęcia, że jest synem dwóch pracowników Firmy albo specjalnie chcieli się zemścić za coś? Też mnie to zastanawia. Matka pewnie jak już ktoś napisał wyrwała się z tego Madagaskaru ;P i być może chce przejąć Firmę bo uważa, że metody Generała są niemoralne? Przecież wiecie jakie Micheal ma poczucie odpowiedzialności i wgl
jednym słowem jest dużo znaków zapytania, a odcinek bardzo dynamiczny! Podobał mi się 
Świeżak
Posty: 1
Rejestracja: 2008-11-04, 17:12
Moim zdaniem scenarzyści zaczynają już kombinować
John Abruzzi
Mi to wygląda na to, że nie mają już pomysłów, ale że obiecali 22 odcinki to teraz muszą to jakoś wypełnić, więc kombinują jak mogą.Moim zdaniem scenarzyści zaczynają już kombinować
Świeżak
No tak, tylko muszą dobrze to wykombinować. Bo inaczej sami się pogubią w tym całym zamieszaniu xD Mam nadzieje, że jakoś sobie poradzą i wyjdzie spójna całość.
Świeżak
Obejrzałem w końcu ten odcinek i mam mieszane uczucia . Z jednej strony niezłe tempo akcji , po dość słabym poprzednim odcinku , ale z drugiej wszystko jakieś chaotyczne , ciągnięte na siłę , trochę gonienie w kółko . Ale trzeba ogladać , żeby zobaczyć co dalej wymyślili scenarzyści.
Mama Linca pewnie nie pracuje już dla firmy , albo kombinuje jak ją przejąć . Mahone debeściak , to pewnie i Sucre wkrótce wyskoczy.
Pozdrawiam 
Tweener
Posty: 70
Rejestracja: 2008-01-14, 23:48
Ja bym rozwinęła te 12 odcinków i dodała jakieś fajne zakończenie bo oni tak to wszystko szybko zrobili i by można było to rozwinąć a nie oni kombinują i kombinują od 12 odcinka mi się nie podoba!
Sara Tancredi
Obejrzałem 23 grudnia w kawałkach, bo musiałem a to pokrajać migdaly, a to koty nakarmić, a to przy pierniku asystowac, makówki ozdobić... choinkę ubrać... no więc dopiero wczoraj obejrzałem od początku do ostatniej sekundy.
No i czekałem kogo zabiją, no i nie zabili, podejrzewam, że Susan odwiozą do szpitala. A czy się pojawi, albo czy postrzał okaże się śmiertlenym?... Mam nadzieję, że ją zobaczę...
Wreszcie, wnerwił mnie Self. Do tej pory potwornie wnerwiał mnie Burrows, w tym odcinku też tak było, ale dodatkowo zirytował mnie swą egzystencją też ten Self. Mam nadzieje, że na koniec spotka go coś naprawdę wrednego. Ha!
Sara za kołkiem, taką Sarę to ja lubię!!!
Susan + Burrows, ohyda.
Za to T-Bag jaka pluskwa generała
Hahahahaaa, ale myślę sobie, że po tym,jak generał potraktował Teddy'ego, Bagwell pójdzie po rozum do głowy. Poza tym wielki szacun dla T-Baga za wstawiennictwo za Susan.
Wątek z Michaelem nudny jak flaki z olejem. Moda na sukces, mogli nie wciskać już tych głupot, że cała rodzinka w firmie pracuje. Poza tym co za wyrodna matka, ja nie moge. Takiej to ja nie chcę mieć. No i nie dziwię się już braciom, że tacy hipokryzi z nich. Jakie dzieci, tacy rodzice.
O. I to wszystko.
No i czekałem kogo zabiją, no i nie zabili, podejrzewam, że Susan odwiozą do szpitala. A czy się pojawi, albo czy postrzał okaże się śmiertlenym?... Mam nadzieję, że ją zobaczę...
Wreszcie, wnerwił mnie Self. Do tej pory potwornie wnerwiał mnie Burrows, w tym odcinku też tak było, ale dodatkowo zirytował mnie swą egzystencją też ten Self. Mam nadzieje, że na koniec spotka go coś naprawdę wrednego. Ha!
Sara za kołkiem, taką Sarę to ja lubię!!!
Susan + Burrows, ohyda.
Za to T-Bag jaka pluskwa generała
Wątek z Michaelem nudny jak flaki z olejem. Moda na sukces, mogli nie wciskać już tych głupot, że cała rodzinka w firmie pracuje. Poza tym co za wyrodna matka, ja nie moge. Takiej to ja nie chcę mieć. No i nie dziwię się już braciom, że tacy hipokryzi z nich. Jakie dzieci, tacy rodzice.
O. I to wszystko.
Świeżak
Posty: 19
Rejestracja: 2007-10-02, 15:35
nie podobal sie, po raz kolejny naciagane wszystko, majkel mial tak duzo szczescia ze ta woda akurat w danym momencie wybuchla i tamtych sciela z nog ? żenada
strasznie mi sie podobal jeden detal
linc mierzy w gretchen z pistoletu a T-bag mowi: ona ma corke
i ktoz to powiedzial ??
czy to nie ten czlowiek co siedzial w Fox za zabicie kilkunastu studentow ?? bardzo mi sie podoba wewnetrzna zmiana tego czlowieka
reszta serialu niestety znow na minus, no ale tak jak mowicie ogladac trzeba
bo przeciez musze wiedziec jakie zakonczenie bedzie 
strasznie mi sie podobal jeden detal