Michael Scofield
To prawda. Ale jak się podlewa to igły nawet tak bardzo nie leca. Ja miałam szruczną ale strasznie się kurzyła i wogóle. A żywa daje taki ładny zapach i jest atmosfera leśna że tak powiem. I bąbki się lepiej trzymają bo ze sztucznej to się zsuwały.
Michael Scofield
Posty: 3654
Rejestracja: 2007-11-01, 12:12
ja mialam raz ta zywą, była dziwnie krzywa i brzydka, mimo, ze strasznie droga
wole sztuczna, jest mniejsza i w sumie ładniejsza^^ Ma jakies 170 cm wzrostu
Pamietam jak mielismy dawno taka inna sztuczna, ale była taka wieeeeelka, ze łoooo xD tragedia była z jej ubieraniem. Czy u Was ozdoby tez sie tak latwo tłuczą?
I jak to jest w ogole? Ubieracie choinke dopiero w Wigilię? Bo niektórzy tak robia, nie wiem czy to jakas tradycja, ale u mnie zwykle ubieramy na kilka dni przed. W tym roku pewnie za tydzien bedzie juz stała. Ciekawe czy mama kupi cukierki? xD ehehe Jakies 4 lata temu zwątpiła, kupiła cała paczke i miała je wieszac na choince, ale doszła do wniosku ze bez sensu bedzie sie meczyc i dała nam do zjedzenia od razu
No bo bez przesady, zeby wieszac cukierki na choince, gupi zwyczaj 
wole sztuczna, jest mniejsza i w sumie ładniejsza^^ Ma jakies 170 cm wzrostu
Pamietam jak mielismy dawno taka inna sztuczna, ale była taka wieeeeelka, ze łoooo xD tragedia była z jej ubieraniem. Czy u Was ozdoby tez sie tak latwo tłuczą?
I jak to jest w ogole? Ubieracie choinke dopiero w Wigilię? Bo niektórzy tak robia, nie wiem czy to jakas tradycja, ale u mnie zwykle ubieramy na kilka dni przed. W tym roku pewnie za tydzien bedzie juz stała. Ciekawe czy mama kupi cukierki? xD ehehe Jakies 4 lata temu zwątpiła, kupiła cała paczke i miała je wieszac na choince, ale doszła do wniosku ze bez sensu bedzie sie meczyc i dała nam do zjedzenia od razu
Michael Scofield
Bombki mamy rozne, przewaznie plastikowe xD Sa tez takie zlote i jak ubieralam dwa lata temu to bylam pewna ze sa plastikowe, ale kiedy spadla mi na ziemie okazalo sie ze bylam w bledzie xd. jakie macie te cukierki, ze wam tak smakuja? U nas sa zawsze takie spoelki dlugie w migoczacych papierkach, smakuja jak lizaki xD. sa dobrym rozwiazaniem dla Dominika, bo mozna je tak wyjac ze papierek zestanie nienaruszony na choince i nikt sie nie zorientuje ze jest pusto

Michael Scofield
U mnie ubiera się na kilka dni przed bo w wigilie tyle zamiesznia i nie można odkurzacza włączyć, a wiadomo że jak te ozdoby leżą cały rok to się zakurzą i się z nich sypie.
A ozdoby u mnie się nie tłuką bo ja mam manię że nakładam bąbki na sam koniec gałązki i nie mają jak zlecieć.
A z tymi cukierlani to nie jest taki głupi zwyczaj bo można wstać rano i pierwsze co to cukierka podjeść sobie. Mnie się podoba.
A ozdoby u mnie się nie tłuką bo ja mam manię że nakładam bąbki na sam koniec gałązki i nie mają jak zlecieć.
A z tymi cukierlani to nie jest taki głupi zwyczaj bo można wstać rano i pierwsze co to cukierka podjeść sobie. Mnie się podoba.
Michael Scofield
Posty: 3654
Rejestracja: 2007-11-01, 12:12
kiedys tez mialam te dlugie, ale ostatnio przez kilka lat zwykle jakies takie w czekoladzie z róznym nadzieniem...ciezko jest sie powstrzymac^^
ale kurczę ile to człowiek sposobów nie wymyslił, zeby je niepostrzezenie dorwac
ale kurczę ile to człowiek sposobów nie wymyslił, zeby je niepostrzezenie dorwac
Michael Scofield
Te długie są nie dobre bo zamulaja strasznie. Takie jak licaki z biedronki.
Ja najbardziej lubię na choince mieszankę wedlowską. Najlepsze cukierki na świecie. Zawsze do 2 dnia świąt to już same papierki wiszą a cukierków nie ma.
Ja najbardziej lubię na choince mieszankę wedlowską. Najlepsze cukierki na świecie. Zawsze do 2 dnia świąt to już same papierki wiszą a cukierków nie ma.
Michael Scofield
Jakie porównanie xDedzik pisze:Cytat:
pies zje wszystkie cukierki z choinki.
U mnie zjada brat z tata
Ja nie mam słodyczowych ozdóbek... --' tylko bombki i kokardki... no i światełka... i jeszcze łańcuchy xD
xDB... pisze:dała nam do zjedzenia od razuNo bo bez przesady, zeby wieszac cukierki na choince, gupi zwyczaj
Ja mam zawsze żywą choinkę i bardzo to lubię
Jak mieszkałam w bloku to miałam zawsze sztuczną, ale teraz...
Michael Scofield
E to sie nie dziwie ze u was te cukierki znikaja tak szybki
. jakk bylam mlodsza to sie nie moglam doczekac kiedy choinke ubierzemy, a mama zawsze dopiero w Wigilie kazala ubierac, ale teraz to stwierdzila ze dzien wczesniej najlepiej, bo 24 jest dosyc roboty z ciastami a jeszcze sie paprac z choinka 
Michael Scofield
Szczególnie ze 24 jest post i nie można się objadać cukierkami. To lepiej jak się ubierze dzień przed to jeszcze można pojeść przed wigilia.
Michael Scofield
Żartujesz??? Nigdy tego nie słyszałam... No, ale przecież to jest jedyny dzień w roku kiedy się je ile wlezie xDAnia1991_ck pisze:Szczególnie ze 24 jest post i nie można się objadać cukierkami.
Michael Scofield
U mnie w domu jest tak że w wigilię nie je się mięsa tylko kapie i placków się nie je ani cukierków. Wiem że papież zniósł tez zwyczaj ale u mnie nadal się przestrzega. Jak u ciebie można jeść cukieki to masz bardzo fajnie. Ja najbardziej lubie pierogi z grzybami i karpia pieczonego.
Michael Scofield
znaczy się to jest tak, że u mnie i tak nie ma cukierków, ale są pierniki, makówki itp. 
A ja nie lubie ryb w ogóle i mi mama zawsze jakiegoś kotleta zrobi czy coś xD
A ja nie lubie ryb w ogóle i mi mama zawsze jakiegoś kotleta zrobi czy coś xD
Michael Scofield
Acha ja to lubie karpie. Uwielbiam. Zawsze tak się objem tego wszystkiego w wigilie że potem nie moge się ruszyć. Ale od tego sa święta. U mnie też robi sie placki ale zawsze jemy je w 1 albo 2 dzień świąt.
No i oczywiście opłatki to jest pychotka dopiero
No i oczywiście opłatki to jest pychotka dopiero
Michael Scofield
opłatki!! xD
Zawsze jak zostanie to się zjada
I od rodzinki się zjada... xD
Zawsze jak zostanie to się zjada
John Abruzzi
Teraz to już wyrosłem z tego zjadania xD, ale jak byłem młodszy, to jak np. wszedłem do pkoju gdzie stała choinka i nikogo tam oprócz mnie nie było to nawet się nie zastanawiałem tylko jakiegoś cukierka z tyłu zajumałemU nas sa zawsze takie spoelki dlugie w migoczacych papierkach, smakuja jak lizaki xD. sa dobrym rozwiazaniem dla Dominika, bo mozna je tak wyjac ze papierek zestanie nienaruszony na choince i nikt sie nie zorientuje ze jest pusto
Choinkę na ogół ubieraliśmy tak jakoś tydzień przed wigilią, ale w tym roku się tak złożył, że wigilia jest w środę, to na pewno ubierzemy ją w sobotę przed świętami, więc trochę mniej niż tydzień przed. Ja tak nie żałuje, teraz już się tak na to nie czeka jak kiedyś. Pamiętam jak byłem młodszy to dzień wigilii zawsze mi się tak dłużył przed wieczorem jak się nie mogłem doczekać.
Michael Scofield
Posty: 3654
Rejestracja: 2007-11-01, 12:12
dzizys...jutro po wykładzie mamy jakis opłatek
i co mam składac zyczenia ponad 500 osobom, których w wiekszosci nie kojarze nawet z wygladu, beda rzucac tym opłatkiem w tłumie?
bez sensu
jeszcze wigilie klasowe rozumiem, ale takie cos to marnowanie czasu.
a własnie...hehe...robicie jakies wigilie klasowe? U mnie w gimn czy podstw. były takie zwyczajne, w klasie, w ogole bez klimatu. Za to w liceum zawsze wynajmowalismy piwnice w podliskiej restauracji na Starówce i spotykalismy sie przed wieczorem po lekcjach i było rzeczywiscie nastrojowo^^ Fajnie, ze nawet teraz, gdy wiekszosc osob z klasy porozjezdzało sie po całej Polsce udało nam sie to jeszcze raz zorganizowac, co prawda bedzie to wigilia taka poswietna, bo 28
, ale zawsze to cos 
i co mam składac zyczenia ponad 500 osobom, których w wiekszosci nie kojarze nawet z wygladu, beda rzucac tym opłatkiem w tłumie?
bez sensu
jeszcze wigilie klasowe rozumiem, ale takie cos to marnowanie czasu.
a własnie...hehe...robicie jakies wigilie klasowe? U mnie w gimn czy podstw. były takie zwyczajne, w klasie, w ogole bez klimatu. Za to w liceum zawsze wynajmowalismy piwnice w podliskiej restauracji na Starówce i spotykalismy sie przed wieczorem po lekcjach i było rzeczywiscie nastrojowo^^ Fajnie, ze nawet teraz, gdy wiekszosc osob z klasy porozjezdzało sie po całej Polsce udało nam sie to jeszcze raz zorganizowac, co prawda bedzie to wigilia taka poswietna, bo 28
Michael Scofield
My mamy wigilię klasową... To będzie masakra xD Bo przygotowujemy jasełka i musimy tam siedzieć dla każdej grupy xD Jak zrobimy coś to będzie cud xD
To będziesz miała dość życzeń do końca życia xDB... pisze:i co mam składac zyczenia ponad 500 osobom, których w wiekszosci nie kojarze nawet z wygladu, beda rzucac tym opłatkiem w tłumie?
John Abruzzi
No u mnie w podstawówce nie było żadnej wigilii klasowej, ale teraz w gimnazjum to jest taki zwyczaj i co roku w ostatni piątek przed Świętami nie ma lekcji tylko taka wigilia klasowa i później apel i do domu. Taka wigilia jednak moim zdaniem nie pobije tej domowej, rodzinnej.
Michael Scofield
U mnie tez sie posci w Wigilie
.
Wigilie klasowa tez mamy w pt. Ma byc taka z pompa, zarcie i wogole
. same sledzie ale szczegol
Wigilie klasowa tez mamy w pt. Ma byc taka z pompa, zarcie i wogole
Michael Scofield
Posty: 3654
Rejestracja: 2007-11-01, 12:12
u mnie tez sie posci chyba^^
ja mam wigilie codziennie, wiec tego nie odczuwam hehe, jesli chodzi o to, ze nie je sie miesa, ale post jest przeciez tez co do ilosci. Zawsze jest gadanie, ze " nie jedz tyle, wieczorem sie najjesz na kolacji' xD i rzeczywiscie zwykle nie jem, wiec przed wigilia czuje lekkie ssanie a potem jem kopiec pierogów
zjadlabym sledziki z rodzynkami...niechze ten tydzien szybko zleci^^
ja mam wigilie codziennie, wiec tego nie odczuwam hehe, jesli chodzi o to, ze nie je sie miesa, ale post jest przeciez tez co do ilosci. Zawsze jest gadanie, ze " nie jedz tyle, wieczorem sie najjesz na kolacji' xD i rzeczywiscie zwykle nie jem, wiec przed wigilia czuje lekkie ssanie a potem jem kopiec pierogów
zjadlabym sledziki z rodzynkami...niechze ten tydzien szybko zleci^^
John Abruzzi
Nom znając życie to ten ostatni tydzień będzie najdłużej zlatywał, zawsze tak jest. U mnie jakoś nie zauważyłem, żeby ktoś pościł xd. No może nie jemy mięsa, ale to już chyba tradycja, ale z ilością to nikt się chyba nie pilnuje, ale tak jak B... w dzień nie jem prawie w ogóle, to później na kolacje jestem głodny jak nie wiem i się chociaż najem.
Michael Scofield
Posty: 3654
Rejestracja: 2007-11-01, 12:12
w ogole przez Was i ten temat jakos sie dodatkowo nakręcam przed swietami, co mi zwykle zwisało i powiewało lekko^^
ale to chyba tez dlatego ze pierwszy raz 'wracam na swieta' i tak jakos przyjemnie mi sie robi na samą mysl
ale te sledziki to naprawde mi sie chodza dzisiejszego wieczoru po glowie.
ale to chyba tez dlatego ze pierwszy raz 'wracam na swieta' i tak jakos przyjemnie mi sie robi na samą mysl
ale te sledziki to naprawde mi sie chodza dzisiejszego wieczoru po glowie.
Michael Scofield
Mi pewnie szybko zleci bo leze w wyrku
. Zawsze mamy na obiad w Wigilie zupe sledziowa xD. Pycha...
Zupę śledziową??edzik pisze:zupe sledziowa.
Ja na obiaqd nie mam nic, tylko jem skromne śniadanko i czekam do 17 na kolacje xD Mam zamiar się nieźle nazreć, bo ostatnio nie miałam apetytu
Lubicie choineczki w jednym kolorze??
John Abruzzi
U mnie jest tak samo, ale mi to nie przeszkadza, bo jest to zupa, którą akurat bardzo lubię., ale w wigilie i tak jak już na obiad coś jem to bardzo mało, żeby potem być na kolację głodny.Zawsze mamy na obiad w Wigilie zupe sledziowa xD.